Twarzą serii jest nie kto inny, jak sama Jennifer Lopez, którą bardzo lubię (nie mówiąc już o jej boskich włosach! ).
źródło: google
W skład serii wchodzą: szampon wzmacniający, terapia wzmacniająca, kuracja wzmacniająca, odżywka wzmacniająca i maseczka wzmacniająca.
źródło: google
Pomimo początkowego zachwytu duetem Babydream i Isaną wygładzającą oraz metodą OMO, muszę stwierdzić, że na dłuższą metę u mnie się nie sprawdziła.
Włosy od jakiegoś czasu były bardzo przyklapnięte, bez życia i pomimo ich mycia wyglądały bardzo nieświeżo... Być może za bardzo przyzwyczaiły się i czas coś zmienić.
Zupełnie przypadkiem (nie planowałam zakupu, szampon kupiła mama podczas wizyty w Naturze) odkryłam ten produkt :)
Szampon L'Oreal Elseve Arginine Resist x3 występuje w dwóch pojemnościach: standardowej 250ml i 400ml.
Mimo dość sceptycznego nastawienia (jakoś nigdy nie przepadałam za marką L'Oreal, w szamponie SLS znajduje się zaraz po wodzie... ) muszę stwierdzić, że produkt idealnie pomógł moim włosom. Znów są bardziej puszyste, nie przetłuszczają się tak szybko i widzę, że każdego dnia wypada ich mniej. Poza tym szampon pięknie pachnie co też jest istotną kwestią:)
Dochodzę więc do wniosku, że moje włosy nie lubią monotonii w pielęgnacji i co jakiś czas muszę ją zmieniać. Z pewnością powrócę jeszcze do OMO i szamponów bez SLS, na razie jednak będę używać tego z L'Oreal.




