Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

środa, kwietnia 18, 2012

Biżuteria z ebaya.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 18, 2012 11 komentarze
 Na ebayu możemy znaleźć wiele oryginalnych i naprawdę tanich rzeczy, które w Polsce są raczej niedostępne.
Kiedyś w poście o mojej biżuterii wspomniałam o kilku elementach biżuterii, jakie stamtąd posiadam. Z racji tego, że ostatnio zamawiałam sobie "ubranko" na laptopa wybrałam również kilka "błyskotek".  Dobrze wiecie, że wiele produktów kupowanych na aukcjach, często odbiega w realu od zdjęć jakie wstawia sprzedawca.Post jest głównie zdjęciowy, ale podzielę się z Wami także moimi obserwacjami na temat takich zakupów.
Większość rzeczy jakie posiadam kosztowały 1$, cena więc jest naprawdę bardzo atrakcyjna.
Wszystko razem: 2 pary kolczyków kwiatuszków, 2 wisiorki i reszta to już pierścionki (mam ich o dziwo najwięcej :))



Jakościowo najgorzej jest właśnie z pierścionkami, mimo tego, że przed pierwszym założeniem zabezpieczałam je od wewnątrz lakierem do paznokci, zawsze mam zielone palce , szybko zdrapuje się i ściera ich zewnętrzna farba, np ten pierścionek z perełkami był złoty, po jednym dniu zrobił się srebrny :)
Jeśli chodzi o wygląd w rzeczywistości a na zdjęciach, najgorzej wypada ten duży kwiatek, jakbyście zobaczyły to zdjęcie z Ebaya...
Do reszty nie mam raczej zastrzeżeń, wykonanie jest całkiem ok, wiadomo, że za rzeczy po 1-1,5$ za wiele wymagać nie można.
W ciągu tych kilku zakupów zdarzyła mi się również jedna pomyłka: zamówiłam pierścionek a dostałam kolczyki, w dodatku strasznie nieładne i tandetne. Napisałam jednak do sprzedawcy i podobno wysłali mi już właściwą rzecz.Tak więc dbają o klienta :)


Wybór jest naprawdę ogromny: globusy naszyjniki, pierścionki na 2-3 palce i wiele innych.
Czy się opłaca musicie same ocenić, ja na więcej się już raczej nie skuszę, mimo tego, że moje odczucia co do ebaya i zakupów są pozytywne, to doszłam do wniosku, że mam już te swoje 25lat i lepiej zainwestować w coś uniwersalnego, delikatnego, ale już ze srebra (żeby nie niszczyło się i pasowało to wszystkiego) niż mieć masę jednak lekko kiczowatych dodatków :)

A jakie jest Wasze zdanie? :)

środa, lutego 01, 2012

Sentymentalnie.Moja ulubiona biżuteria.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, lutego 01, 2012 14 komentarze
Każda z Was na pewno ma jakiś drobiazg, który bardzo lubi nosić, bardziej niż pozostałe, bo może wiąże się z nim jakaś historia albo sentyment :) Ja posiadam kilka takich elementów.
Zacznę od bransoletki Charms, którą dostałam 2 lata temu na święta. Do bransoletki na "start" dołączony był kluczyk:
Kluczyk wysadzany jest kamyczkami, dlatego postanowiłam, że moja bransoletka będzie raczej delikatna i sama dokupiłam sobie serduszko. Potem dostałam od siostry tego aniołka,. Wszystkie zawieszko utrzymane były w jednym stylu (srebro z kamyczkami), aż do momentu, kiedy z mamą wybrałam się do jubilera, z zamiarem zakupu w ramach prezentu imieninowego. A wisienka spodobała mi się tak bardzo, że zdecydowałam się na nią od razu :)
Podoba mi się pomysł charmsów, jednak nie jestem zwolenniczką kilkunastu, dzowniących, wielokolorowych zawieszek na ręce. Zdaje sobie jednak sprawę, że o gustach się nie dyskutuje, moja bransoletka wygląda narazie tak, podoba mi się i nie wiem czy będą w przyszłości wisieć na niej jeszcze jakiś elementy.

Kolejne zdjęcie przedstawia kolczyki (niestety nie oddaje ich uroku, a ujmuje...). Prezent od mojego chłopaka na moje pierwsze razem spędzone urodziny (mam do nich straszny sentyment:)) zakładam je zawsze na jakieś ważniejsze wydarzenia, święta, egzaminy. Towarzyszą mi jako mój talizman.
Są delikatne, pasują do wielu rzeczy i chociaż w dniu w którym je dostałam, jeszcze aż tak dobrze się nie znaliśmy, trafił w mój gust w 100% ;)


I ostatnia rzecz również od chłopaka, serduszko na łańcuszku.  Piękne mieni się w słońcu, na wszystkie odcienie niebieskiego.

A Wy macie coś ulubionego z biżu, co nosiscie najczęściej? :)

poniedziałek, stycznia 23, 2012

Moja biżuteria sztuczna i jej przechowywanie

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, stycznia 23, 2012 6 komentarze
Dawniej namiętnie kupowałam kolczyki, było ich tyle, że ciężko policzyć. Obecnie bardzo rzadko je sobie sprawiam, kupuje czasem jeśli coś bardzo mi się spodoba, albo jeśli wybieram się np. na ślub i nie mam nic, co będzie pasować do sukienki.

Swoje skarby trzymam w pudełku, kupiłam je w Biedronce. Wiem, że to nie jest najlepszy sposób na przechowywanie (bo wszystko się plącze, gubi w czeluściach pudełka) ale obecnie nie mam innej możliwości.
Dodatkowo niektóre kolczyki i wisiorki mam powkładane w takie kolorowe woreczki (można je kupić w Empiku): w czerwonym są wisiorki, w niebieskim drobne kolczyki a w czarnym duże, wiszące kolczyki.
Kolejne zdjęcie to zbliżenie na pierścionki, których raptem mam 5 (a dokładnie 6 bo jeszcze sówka z Ebay, ale gdzieś się zapodziała :)), wszystkie zakupione są w sieciówkach bądź na Ebay i mimo potraktowania ich lakierem do paznokci zaraz po zakupie, brzydko brudzą palce :(

A tutaj moje duże, okrągłe kolczyki, kiedyś bardzo takie lubiłam, obecnie jestem fanką małych i najlepiej wkrętek, więc te leżą sobie i czekają :)
Jeszcze zbliżenie na moje broszko-kwiatki (strasznie lubię takie rzeczy: na włosy,przypięte do bluzki, marynarki, sukienki) a także kilka wybranych przeze mnie kolczyków w wersji mini :)
Ostatnie zdjęcie to wisiory. Również nie mam ich za wiele, uwielbiam  zegar (wspominałam już o nim w notce)
Reszta nieobfotografowanej biżu leży sobie w pudelku.
Większość z tych rzeczy jest już pewnie niedostępna (ja swoje ostatnie kolczyki kupiłam chyba w wakacje...) ale jeśli będziecie miały pytania z jakiego sklepu pochodzą, na pewno napiszę.
Jak Wam się podoba mój zbiór? :)

Jeśli chodzi o biżuterię srebrną (złotej nie mam) to posiadam tylko 2 bransoletki i kolczyki, ale może kiedyś poświęcę jej osobną notkę.

czwartek, stycznia 05, 2012

Wyprzedażowe łowy dodatkowe.

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, stycznia 05, 2012 16 komentarze
Dziewczyny z góry przepraszam za takie ciemne zdjęcia, ale dzisiejsza pogoda była anty do robienia fotek...

Dzisiaj postanowiłam dodać jeszcze jedną notkę, bo chyba najszybciej w poniedziałek pojawi się tu coś nowego. Czeka mnie sporo nauki i 2 dni w pracy.
Chciałam pokazać Wam co udało mi się upolować do tej pory na wyprzedażach. Powiem szczerze, oprócz dodatków, w moje ręce wpadły tylko dwie basicowe bluzeczki z długim rękawem. Jakoś w tym roku nie ma na czym zawiesić oka...

Kupiłam sobie kolczyki pierścionek-kopertę w Housie. Za sówki zapłaciłam 6,99 (i chociaż z jednego kolczyka odpadły mi już kilka tych łańcuszków, to strasznie mi sie podobają, swoja premierę miały w Sylwestra.), za pierścionek 4,99 uważam, że jest uroczy :)

Kolejna rzecz widoczna na zdjęciach to zegarek - wisiorek, pochodzi również z Housa, ale nie jest on moim łupem wyprzedażowym tylko prezentem na gwiazdkę. Jestem nim kompletnie zauroczona i noszę kiedy tylko się da :)


W Stradivariusie kupiłam jedynie dwie plecione opaski, bardzo lubię takie ozdoby na włosy, bo nie dość, że fajnie wyglądają, to jednocześnie utrzymują fryzurę w ładzie :)
Dwie  kosztowały mnie 9,99 była jeszcze inna wersja kolorystyczna, jak dobrze pamiętam róż i fiolet.

I to będzie na tyle. A Wy upolowałyście coś ciekawego na wyprzedażach? :)

Zapraszam Was do polubienia mnie na Facebooku- wystarczy że klikniecie "Lubię to!" w boxie po prawej stronie. Już niedługo planuję konkurs, dlatego śledźcie Fanpage na bieżąco!

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos