Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lutego 25, 2013

LOVELY curling Pump UP mascara

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, lutego 25, 2013 20 komentarze
Cześć dziewczyny! Mam nadzieję, że weekend miałyście udany :) Mnie czeka dziś dość długi dzień, dlatego postanowiłam z samego rana napisać Wam słów kilka o mojej ulubionej obecnie mascarze. Zanim się na nią zdecydowałam czytała sporo pochlebnych opinii, dlatego postanowiłam, że również się skuszę. Jest to mascara Lovely, która ma za zadanie podkręcać i unosić rzęsy.
 
OPAKOWANIE: żółte z niebieskimi napisami. Dzięki żółtemu mascara od razu rzuca się w oczy w szafie LOVELY ;)
 
SZCZOTECZKA:
 
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu szczotka jest lekko wygięta i długa, a przede wszystkim silikonowa. Nie posiada włosków tylko ząbki.
 
Moje rzęsy są niezbyt długie, ale nawet gęste. Bez tuszu nie za bardzo je widać. Dlatego rzęsy muszę mieć pomalowane zawsze przed wyjściem :) Dzięki tej dość niepozornej mascarze moje rzęsy są naprawdę wydłużone i podkręcone!
 
PLUSY:
(+)wygodna szczotka, która dobrze rozdziela rzęsy
(+)rzęsy są wydłużone i podkreślone
(+)tusz nie osypuje się przez cały dzień
(+)nie skleja (choć na poczatku jej użytkowania napisałabym coś innego- jednak wypracowałam sobie technikę i teraz jest wszystko ok!)
(+)niska cena: normalnie koło 9zł, ja kupiłam ją za około 6
 
MINUSY:
(-) kiedy mi się spieszy i chcę szybko zrobić makijaż potrafi znaleźć się na górnej powiece tuż przy rzęsach (ale to już pewnie moja zasługa :P)
 
Gdyby porównać cenę do jakości to produkt ten wypada naprawdę dobrze! Polecam spróbować :) Jaki jest Wasz ulubiony tusz ?
 

środa, kwietnia 04, 2012

L'oreal Volume Milion Lashes Extra Black

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 04, 2012 10 komentarze
Przyznam, od razu, że ta mascara należy do moich ulubionych i wydaje mi się, że najlepiej "tunninguje" moje rzęsy :)
KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:

Jak sama nazwa wskazuje maskara ta precyzyjnie pokrywa kolorem każdy włosek z osobna przez co rzęsy wydają się dużo gęściejsze, więc optycznie wydaje się ich dużo więcej niż jest w rzeczywistości. Receptą na osiągnięcie takiego rezultatu było stworzenie idealnie wyprofilowanej szczoteczki, która dociera nawet na kącików oka przez i co bardzo ważne nie pozostawia nieestetycznie wyglądających grudek na powierzchni rzęs. Nigdy więcej sklejonych włosków! Efektem są więc długie, pogrubione, doskonale rozdzielone rzęsy, które przyciągną wszystkie spojrzenia.


Moje rzęsy są: niezbyt długie, ale gęste, bez tuszu raczej wypadają marnie...
Dzięki mascarze od L'oreal  wydaje się ich być więcej, są pogrubione, a spojrzenie bardziej widoczne :)

PLUSY:
-kształt szczoteczki jest taki, jak widzicie na zdjęciu, bardzo wygodnie się nią maluje. Szczoteczka na plus.
-tusz dobrze rozdziela i pogrubia, sprawia, że rzęs jest więcej
-na pewno nie kruszy się, nie osypuje
-nie skleja rzęs
-nie tworzy efektu Myszki Mickey ( czy pandy :))
-czerń jest wyrazista

MINUSY:
-to u mnie tyczy się chyba większości tuszy, wolę jak produkt trochę poleży, bo konsystencja po otwarciu i pierwszym używaniu jest zbyt "leista"
-myślę, że cena kosztuje ok 40-50 zł

Efekt jaki daje ten tusz na moich rzęsach sprawia, że mogę nazwać go najlepszym tuszem, jaki miałam do tej pory. 

Miałyści ten tusz? Chętnie poczytam Wasze opinie. A może Wasze rzęsy są podobne do moich i możecie mi polecić coś na wypróbowanie? :)

czwartek, grudnia 08, 2011

Big&Beautiful BOOM

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, grudnia 08, 2011 5 komentarze
Moje rzęsy są dość krótkie, za dużo też ich nie mam.
Z tuszami do rzęs, jest tak, że nie znalazłam jeszcze ideału. Wiele pochlebnych opinii słyszałam ostatnio o mascarze Boom od Astora, dlatego namówiłam mamę i tak znalazła się na półce w łazience.

Faktycznie pogrubia rzęsy, mam wrażenie, że jakby mam ich więcej. Oczywiście nie jest to wielkie Booom ani Wow, ale efekt jest widoczny.
Dobrze się nakłada i nie obsypuje.
Mam tylko problem z podkręceniem rzęs, albo tego nie potrafię, albo ta mascara zupełnie się do tego nie nadaje.
Albo to wina moich rzęs...

Reasumując całkiem ok. Ostatnio była w promocji w SP za ok 23zł.
Dziewczyny! A jaki tusz mi polecacie? (do krótkich i dość rzadkich rzęs)

piątek, sierpnia 26, 2011

Pojedynek mascar: Eveline, Max Factor, Wibo

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, sierpnia 26, 2011 7 komentarze
Dziś będzie mowa o 3 mascarach jakie posiadam w domu.

Max Factor 2000 calorie -mama kupiła  kiedyś w Biedronce (pierwsza gazetka promocyjna o urodzie) za 24,99
Eveline- to ostatni zakup mamy, kupiony również w Biedronce w zestawie z błyszczykiem za 12,99 albo 13,99
Wibo- to moja mascara, kupiona specjalnie do torebki, kiedy muszę poprawić makijaż poza domem lub kiedy śpię u chłopaka, kosztowała ok 10zł
Zaczniemy od informacji, które umieścił producent na opakowaniach:

Max Factor: pogrubiający tusz do rzęs.
Eveline: mega objętość rzęs, precyzyjne rozdzielenie, zero grudek, 5x gęstsze rzęsy od nasady po same końce. EKSPRESOWY EFEKT SZTUCZNYCH RZĘS
Wibo: pogrubiająca mascara do rzęs

Dodaję również zdjęcia szczoteczek. (dopiero teraz zauważyłam , że są za ciemne i nie za bardzo cokolwiek widać)

klasyczna szczoteczka, włoski dość rzadkie

szczoteczka gęsta, więcej włosków niż w tej MF

Włoski szczoteczki są mniejsze, ma również bardziej opływowy kształt

Mój stosunek do tego, co producent umieszcza na opakowaniach:
Max Factor :w zależności od ilośći nałożonego tuszu można uzyskać inny efekt: dzienny przy jednej a wieczorowy przy trzech. Czy ten tusz porgubia? Trochę tak. Ja mam rzęsy dość krótkie i nie są gęste a dzięki tej mascarze wydają się być wyraziste.
Eveline: z tym, że precyzyjnie rozdziela i nie ma grudek się zgodzę- faktycznie tak jest. Ale efektu sztucznych rzęs nie widzę.
Aby były gęste też nie zauważyłam. Wydaje mi się, że za dużo obietnic znajduje się na tym opakowaniu. Mascara nie jest zła, ale aż takiego efektu nie da się nią uzyskać. Przynajmniej mi się nie udało.
Wibo: na codzień ją bardzo lubię, podkreśla moje rzęsy, może nic specjalnego z nimi nie robi, ale odpowiada mi taki codzienny look. Plus za to, że się nie rozmazuje.

Podsumowując:
Wszystkie na 3 na codzień sa jak najbardziej ok!
Nie są ideałami ale nie można im też wiele zarzucić. Na pierwszym miejscu umieściałabym MF potem Wibo i Eveline.
Najelpszym tuszem jaki kiedyś podkradłam siostrze i dzięki któremu moje rzęsy były naprawdę długie i gęste był Maybelline ( ten w żółtym opakowaniu) :)

A teraz pytanie do Was:
czy macie swój sposób na nakładanie mascary? Bo wiem, ze jest wiele szkół nakładania tuszu. Jaka jest Wasza ulubiona Mascara? :)

piątek, lipca 22, 2011

Faworyci ostatnich miesięcy- Tanie nie znaczy złe! cz.1

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, lipca 22, 2011 0 komentarze
Pierwszy z prawdziwego zdarzenia  post będzie dotyczył moich faworytów kosmetycznych. Są to produkty w większości o których dowiedziałam się z filmików czy blogów. Jest też kilka moich osobistych odkryć :)

Z powodu braku aparatu, który wróci w niedzielę, dziś umieszcze zdjęcia poglądowe, które nie są moją własnością i pochodzą a internetu.

1. Rossmann Babydream Natural Gesischtcreme
Link do produktu na stronie wizaż KWC

Moja cera jest dość kapryśna, poza tym właśnie skończyłam kurację retinoidami i przez cały ten czas potrzebowałam specjalnej pięlegnacji. Krem ten pozbawiony jest konserwantów, olejków, barwników itd.
Na mojej buzi sprawdza się świetnie! Nawilża, pielęgnuje. Stosowałam go zarówno na dzień jak i na noc.
Nie wywołuje podrażnień, ma delikatny zapach.
Trzeba uważać przy aplikacji pod makijaż, gdyż za duża ilość kremu będzie się wałkować i nie będzie współgrać z podkładem.
Dodatkowo po kilku tygodniach stosowania zauważyłam, że moja twarz mniej się świeci.
Reasumując fajny, delikatny krem za niewielkie pieniądze!
Dostępny w Rossmannie za ok. 5zł


2.Mascara Wibo Extreme Lashes
Link do produktu na stronie wizaż KWC

Przyzwoita mascara za niewielkie pieniądze. Produkt kupiony po obejrzeniu filmików na youtube. Moje rzęsy są dość krótkie i rzadkie. Dzięki tej mascarze przy jednej warstwie nabierają głebokiej czerni i jest ich zdecydowanie więcej. 2 warstwy to bardziej wieczorowy look . Nie zauważyłam, żeby mascara się obsypywała czy kruszyła. U mnie trzyma się bardzo ładnie cały dzień.
Dostępna w Rossmanie za ok 10zł.

3.Żel micelarny Bebeauty Hydro Efect do cery suchej i wrażliwej
Tego produktu nie trzeba chyba Wam przedstawiać. I chociaż używam go dopiero od ok. 2 tygodni mogę już śmiało stwierdzić że jest to bardzo delikatny żel, świetnie radzi sobie z makijażem, nie zostawia przesuszonej twarzy. Po jej umyciu jest ona gładka i miękka.
Dostępny tylko w Biedronce cena ok. 5zł

4.Rossmann Isana. Wazelina kosmetyczna
Link do produktu na stronie wizaż KWC

W czasie mojej kuracji retinoidami była niezastąpiona! Przede wszystkim jest bezzapachowa, bez barwników  i środków konserwujących. Jest też bardzo wydajma! Używałam ją zarówno na usta, twarz (nie całą, ale w tych najbardziej przesuszonych miejscach), ramiona, nogi a także stopy (smarowałam stopy grubą warstwą, nakładałam skarpetki i pozostawiałam na noc).
Za 125ml (to naprawdę spore opakowanie) zapłacimy ok 5zł w Rossmannie.

5.Joanna Fruit Fantasy. Gruboziarnisty peeling do ciała "Soczysta malina "
Link do produktu na stronie wizaż KWC

Ogólnie bardzo lubię peelingi. Kiedy jeden mi się kończy kupuję następny, już inny aby przetestować i znaleźć faworyta. Ten jest u mnie w rankingu narazie na 1 miejscu :) Przede wszystkim za zapach ale też działanie. Pachnie soczystymi, prawdziwymi malinami. Szkoda tylko, że zapach się szybko ulatnia :( Dobrze spełnia swoją rolę-pozostawia skórę wygładzoną i odświeżoną. Według mnie jest również bardzo wydajny.Idealny na lato- pobudza i sprawia że dzień zaczyna się pozytywnie :) Stosuję go na całe ciało, jednak codziennie na stopy i nogi gdyż mam problem z wrastającymi włoskami (zwłaszcza na jednej nodze) i zauważyłam. że peeling w znacznym stopniu pomógł mi poradzić sobie z tym problemem.
Myślę, że spróbuję jeszcze jakiegoś zapachu z tej serii.


Mam nadzieję, że jutro dodam drugą część tego posta/tagu. Jeśli macie jakieś pytania, bardzo chetnie na nie odpowiem. Pozdrawiam i życzę udanego wieczoru :)
M.

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos