piątek, sierpnia 26, 2011

Pojedynek mascar: Eveline, Max Factor, Wibo

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, sierpnia 26, 2011
Dziś będzie mowa o 3 mascarach jakie posiadam w domu.

Max Factor 2000 calorie -mama kupiła  kiedyś w Biedronce (pierwsza gazetka promocyjna o urodzie) za 24,99
Eveline- to ostatni zakup mamy, kupiony również w Biedronce w zestawie z błyszczykiem za 12,99 albo 13,99
Wibo- to moja mascara, kupiona specjalnie do torebki, kiedy muszę poprawić makijaż poza domem lub kiedy śpię u chłopaka, kosztowała ok 10zł
Zaczniemy od informacji, które umieścił producent na opakowaniach:

Max Factor: pogrubiający tusz do rzęs.
Eveline: mega objętość rzęs, precyzyjne rozdzielenie, zero grudek, 5x gęstsze rzęsy od nasady po same końce. EKSPRESOWY EFEKT SZTUCZNYCH RZĘS
Wibo: pogrubiająca mascara do rzęs

Dodaję również zdjęcia szczoteczek. (dopiero teraz zauważyłam , że są za ciemne i nie za bardzo cokolwiek widać)

klasyczna szczoteczka, włoski dość rzadkie

szczoteczka gęsta, więcej włosków niż w tej MF

Włoski szczoteczki są mniejsze, ma również bardziej opływowy kształt

Mój stosunek do tego, co producent umieszcza na opakowaniach:
Max Factor :w zależności od ilośći nałożonego tuszu można uzyskać inny efekt: dzienny przy jednej a wieczorowy przy trzech. Czy ten tusz porgubia? Trochę tak. Ja mam rzęsy dość krótkie i nie są gęste a dzięki tej mascarze wydają się być wyraziste.
Eveline: z tym, że precyzyjnie rozdziela i nie ma grudek się zgodzę- faktycznie tak jest. Ale efektu sztucznych rzęs nie widzę.
Aby były gęste też nie zauważyłam. Wydaje mi się, że za dużo obietnic znajduje się na tym opakowaniu. Mascara nie jest zła, ale aż takiego efektu nie da się nią uzyskać. Przynajmniej mi się nie udało.
Wibo: na codzień ją bardzo lubię, podkreśla moje rzęsy, może nic specjalnego z nimi nie robi, ale odpowiada mi taki codzienny look. Plus za to, że się nie rozmazuje.

Podsumowując:
Wszystkie na 3 na codzień sa jak najbardziej ok!
Nie są ideałami ale nie można im też wiele zarzucić. Na pierwszym miejscu umieściałabym MF potem Wibo i Eveline.
Najelpszym tuszem jaki kiedyś podkradłam siostrze i dzięki któremu moje rzęsy były naprawdę długie i gęste był Maybelline ( ten w żółtym opakowaniu) :)

A teraz pytanie do Was:
czy macie swój sposób na nakładanie mascary? Bo wiem, ze jest wiele szkół nakładania tuszu. Jaka jest Wasza ulubiona Mascara? :)

7 komentarze:

Kasiek on 26 sierpnia 2011 12:31 pisze...

sklep C&A

MoodHomme on 26 sierpnia 2011 17:00 pisze...

lubię bardzo tę mascarę z Max Factora :))
Pozdrawiam serdecznie i obserwuję :)

o&k on 27 sierpnia 2011 21:11 pisze...

swietny blog o mojej ulubionej tematyce :) bede tu czesto zagladac!! obserwuję i serdecznie pozdrawiam :)
(http://easystylee.blogspot.com/)

AsKier on 27 sierpnia 2011 22:39 pisze...

Polecam tego cat eyesa xd

Rina on 27 sierpnia 2011 23:24 pisze...

ja zwykle rozczesuję i oczywiście tuszuję swoje rzęsy ruchem zygzakowatym starając się je pokryć tuszem od nasady, aż po same końce. Moją ulubioną maskarą jest Maybelline Colossal Volume (ten żółty;))
Zapraszam do mnie!

Majorka on 28 sierpnia 2011 10:01 pisze...

Ja jakoś szczerze mówiąc wolę maskary powyżej 30 zł.Jakoś nie wierzę w super efekt maskarą z wibo, ale to tylko moje zdanie.Każdy ma inną kieszeń i co innego się podoba.Ja polecam BAD GAL Z BENEFITU.
i pozwolę sobie ciebie zaprosić do mojego rozdania.Do wygrania MAC FIX+
http://u-majorki.blogspot.com/2011/08/niespodzianka-z-maciem-w-roli-gownej.html

charmante bergamote on 28 sierpnia 2011 13:37 pisze...

lubię tusz max factora, ale niestety często podrażnia mi oczy i łzawią ; <
ale bardzo lubię efekt jaki daję i na większe wyjścia zawsze stosuję.

obserwuję i pozdrawiam ; )

Prześlij komentarz

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos