Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty

środa, stycznia 08, 2014

Receptury Babuszki Agafii- Balsam ziołowy specjalny przeciw wypadaniu włosów

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, stycznia 08, 2014 6 komentarze
Dziewczyny! Widzę, że pod moim poprzednim postem pojawiło się sporo komentarzy na "NIE" dla podkładu Revlon Colorstay. Chciałabym więc zapytać się Was dlaczego uważacie, że podkład jest słaby? Przyznam, że jestem bardzo ciekawa, bo ja osobiście nie widzę w nim praktycznie żadnych wad (no oprócz opakowania i zapachu). Może to jeden z tych produktów, który się kocha albo nienawidzi?

Wracając do tematu- dziś zapraszam na recenzję balsamu rosyjskiego Receptury Babuszki Agafii. Produkt ten zakupiłam w sklepie Skarby Syberii. Koniecznie chciałam przetestować coś od słynnej w blogosferze już babci Agafii. Przyznam jednak od razu, że mimo nadziei balsam mnie nie zachwycił...a nawet dosadniej- strasznie zawiódł...





OPAKOWANIE: prosta butelka z ciemnozielonego wytrzymałego plastiku. Butelka jest odkręcana, a otwór niestety zbyt duży przez co ciężko jest wydostać odpowiednią ilość balsamu. Nie wiem co będzie gdy odżywka sięgnie dna... Jak ją wyciągnę? Nie mam pojęcia...

ZAPACH: ziołowy i jakby słodki, dość przyjemny

KONSYSTENCJA: typowa dla balsamu czyli coś pomiędzy odżywką a maską, lejąca koloru różowego

POJEMNOŚĆ: 350ml

CENA: 12,90 w sklepie Skarby Syberii

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:

Specjalny balsam skomponowany na bazie zmrożonej wody oraz 17 syberyjskich ziół z dodatkiem czerwonego jałowca, tarczycy bajkalskiej oraz mumio. Dostarcza niezbędnych minerałów i witamin, dzięki czemu pobudza i przyspiesza wzrost włosów. Działa tonizująco i przeciwzapalnie na skórę głowy.


Składniki aktywne:
Jałowiec pospolity, Mumio, Tarczyca bajkalska, Różanecznik dahurski, Oman wielki, Powojnik syberyjski, Kocanka piaskowa, Nawłoć dahurska, Iglica pospolita, Gnidosz uralski, Malina kamionka, Pokrzywa zwyczajna, Mydlnica lekarska, Rumianek pospolity, Lepnica jenisejska, Różeniec górski, Bylica mongolska, Tarczyca bajkalska, Kokoryczka wonna, Jasnota biała

Balsam nie SLS, parabenów, silikonów, PEG i produktów ropopochodnych.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: z plusów: ładnie pachnie, nie obciąża włosów, nie podrażnia ich, zawiera dużo naturalnych wyciągów z ziół.
Główny zarzut: po prostu zbyt delikatnie działanie jak na moje włosy. W ogóle nie widzę różnicy... Nie wygładza, nie nawilża, nie nabłyszcza no NIC! Nie polecam. Nie mogę nić powiedzieć o jego działaniu przeciw wypadaniu włosów, ponieważ stosuję go tak rzadko, że ciężko cokolwiek stwierdzić. Szkoda, bo byłam pewna, że wszystkie rosyjskie produkty do pielęgnacji włosów są tak rewelacyjne jak czytałam.. Ten balsam omijajcie z daleka.

Które maski/balsamy/odżywki z Receptur Babuszki Agafii możecie mi polecić?

sobota, lipca 06, 2013

Z cyklu: Nie polecam! Cztery pory roku, Brązujący balsam do ciała.

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, lipca 06, 2013 13 komentarze
Jeszcze dwa tygodnie temu opalałam się na pięknej plaży w Kątach Rybackich... Po powrocie zapragnęłam utrzymać opaleniznę jak najdłużej. Będąc w Rossmannie sięgnęłam po coś, co ma za zadanie nadać ciału brązowy odcień i jednocześnie podkreślić i utrwalić kolor skóry. W koszyku z przecenami dojrzałam mini wersję balsamu brązującego, a że kosztował tylko 1,59zł wzięłam od razu dwie sztuki. 


OPAKOWANIE: malutka tubka w kolorze brązowym

POJEMNOŚĆ: 35ml (miniatura), standardowa pojemność to 250ml

CENA: 1,59zł wersja mini (normalnie coś około 4zł), za dużą pojemność 9zł

ZAPACH: mi kojarzy się z cynamonem. Nie pachnie jak standardowy samoopalacz czy inne tego typu kosmetyki

KONSYSTENCJA: dość typowa- jak w większości balsamów

KOLOR: bardziej pomarańczowy niż brązowy (stąd moje małe przerażenie, gdy pierwszy raz odkręciłam balsam)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Brązujący balsam do ciała zapewnia skórze prawidłowy poziom nawilżenia, równocześnie nadając jej odcień delikatnej naturalnej opalenizny. Stosowany po opalaniu na słońcu i w solarium regeneruje skórę, poprawia koloryt i utrwala opaleniznę. Balsam zawiera składniki naturalne barwiące wierzchnią warstwę naskórka, która ulega ciągłemu procesowi złuszczania. Aby utrwalić efekt brązujący zaleca się regularne, najlepiej codzienne stosowanie balsamu. Preparat nie zawiera /DHA/, dlatego też nie wysusza i nie pozostawia na skórze zapachu charakterystycznego dla klasycznych samoopalaczy.

Własności kosmetyczne balsamu:
- Intensywnie nawilża i wygładza
- Nadaje naturalny odcień opalenizny
- Podtrzymuje i ożywia koloryt skóry
- Łagodzi podrażnienia po opalaniu
Składniki aktywne balsamu:
-Orzech włoski - naturalnie brązowi, zmiękcza i uelastycznia skórę
- Karmel - naturalny barwnik
- Masło kakaowe - nawilża i łagodzi podrażnienia
- Karotka - naturalne Źródło witaminy A, ogranicza złuszczanie i szorstkość skóry.


MOJA OPINIA O PRODUKCIE: Szczerze mówiąc to nie widzę w tym balsamie chyba żadnego plusa. Przede wszystkim nie brązuje. Nie utrwala też opalenizny. Ciężko się wchłania (jest taki "tępy", ciężko go rozsmarować). O nawilżeniu również można zapomnieć. Trochę się klei. Jeśli już uda nam się go nałożyć należy odczekać naprawdę sporą chwilę, bo inaczej możemy pobrudzić sobie ubranie czy piżamę. Czytałam również, że może podrażniać (u mnie to na szczęście nie miało miejsca). Jest to chyba pierwszy produkt, który aż tak mnie zawiódł i mimo że usilnie próbowałam znaleźć w nim coś pozytywnego nie udało mi się... Nie polecam!

poniedziałek, sierpnia 08, 2011

Recenzja. Balsam AA ciało wrażliwe Kwiat orchidei.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, sierpnia 08, 2011 0 komentarze
Dzisiaj mam dzień wolny dlatego zamieszczam jeszcze jedną recenzję. Na tapecie balsam do ciała anti-ageing z ekstraktem z orchidei.
Balsam ten, wraz z żelem z tej samej serii wygrałam kiedyś w konkursie AA na facebooku.
O ile żel już bardzo dawno zużyłam, jeszcze odrobina balsamu mi pozostała, dlatego postanowiłam z Wami podzielić się moją opinią.
Jest on do skóry suchej i normalnej a dodatkowo jak chyba wszystkie kosmetyki tej marki do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.
Powiem tak: ja strasznie nie lubię balsamów (całe to smarowanie, wysychanie itd ) :] dlatego tez preferuję preparaty 2w1 (np olejek do kąpieli, który od razu nawilża) i moja opinia może być trochę nieobiektywna.
Balsam ma dla mnie zbyt mocny zapach, pachnie ładnie, ale zbyt agresywnie. Konsystencja jest ok, dość szybko się wchłania. Jednak nie zauważyłam jakiś spektakularnych rezultatów po zużyciu prawie całego opakowania. Nie przypadł mi do gustu również dlatego że piecze (?) na nogach po goleniu. I nie mówię, że balsam nakładałam od razu po wyjściu z łazienki. Po kilku godzinach od depilacji nadal mnie piekło :(
Ciekawe czy ochronił mnie przed przedwczesnym starzeniem :) a tak normalnie to bym go nie kupiła, ale że wygrałam zużyję, gdyż trafił do projektu denko.
Cena : myślę, że ok 10zł










Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos