Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, grudnia 30, 2013

Zimowy Blink Blink! Czyli lakiery, które złowiłam na promocji.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, grudnia 30, 2013 1 komentarze
Promocja na kolorówkę w Rossmanie (chodzi o tę -40%) skończyła się już dobre trzy tygodnie temu. Ja wtedy jakoś specjalnie nie szalałam. Stąd brak posta o rossmannowskich zakupach w tym czasie. Nie było jednak tak, że nie kupiłam zupełnie niczego. W moje łapki wpadły bowiem cztery lakiery do paznokci. Za pomocą nich miałam wyczarować zimowe, świąteczne mani. Niestety szybko się rozczarowałam. Tak naprawdę jestem zadowolona tylko z jednego z nich... Z którego? O tym za moment.


Kolejno są to:

1.Wibo WOW effect matte glitters nr 2
2.Wibo Trend edition Be Natural nr 1
3.Lovely BLINK BLINK nr 3
4.Miss Sporty Et Voila! French Manicure nr 1


1. To lakier, który przypadł mi najbardziej do gustu. Nałożony na inny kolorowy lakier sprawia, że ten staje się matowy. Poza tym mnóstwo w nim migoczących płatków. Najlepiej wygląda według mnie na szarej bazie. 

2. Miał być szarym lakierem bazowym pod wyżej opisany top. Razem prezentują się naprawdę super, jednak  szybkość schnięcia i trwałość szaraczka pozostawia bardzo wiele do życzenia... Wynika to pewnie z tego, że limitowanka Be Natural Wibo była już w Rossmannach jakiś czas temu i przez ten długi okres lakier przeleżał gdzieś na zapleczu...Wzięłam go bo to jedyny szary lakier jaki wypatrzyłam wtedy we wszystkich szafach (byłam chyba w ostatni dzień promocji, więc zastałam straszne pustki).

3.W buteleczce wygląda absolutnie bosko! Chciałam po prostu nałożyć go na czerwony lakier i tym sposobem uzyskać świąteczny look. Niestety drobinki brokatu nie chcą wydostawać się zupełnie z opakowania. O pokryciu większej powierzchni płytki tym lakierem nie ma nawet mowy. Strasznie szkoda :(

4.Myślałam (tak myślałam... moja wina), że ten biały kolor okaże się choć w podstawowym stopniu kryjący i wtedy będę mogła nałożyć na niego top z Wibo. Niestety nadaje tylko lekki, mleczny kolor. Pewnie kiedyś, gdy będę mieć ochotę na delikatny i prawie niewidoczny manicure znów po niego sięgnę.

Miałyście któryś z tych lakierów? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? :)

środa, listopada 13, 2013

Rimmel Salon PRO 500 i 313

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, listopada 13, 2013 13 komentarze
Te dwa lakiery zdecydowanie należą do moich ulubieńców ostatnich miesięcy. Kupiłam je jakoś w sierpniu na dużej promocji w Rossmannie, gdzie za sztukę zapłaciłam chyba 9,90 zł (normalnie kosztują jakoś 18-19zł), więc za cenę jednego mogłam sobie pozwolić na dwie sztuki :) Wybrałam kolor 500- peppermint i 313-cocktail passion:

Dlaczego je lubię?

-bo mają  grubszy i płaski pędzelek przez co dobrze się aplikują

-mają przyzwoite krycie (zawsze nakładam dwie warstwy)

-szybko schną

-dość długo się utrzymują (no może nie 10 dni jak twierdzi producent! ale nie jest źle)

-nie odbarwiają płytki

-są dostępne w wielu odcieniach

-są wzbogacone lycrą

-mają żelowe wykończenie

-nie odpryskują, a po prostu się ścierają

-na razie nie zauważyłam by gęstniały

Obecnie nie mam jak pokazać Wam tego jak wyglądają na paznokciach (znów dwa mi pękły i musiałam ściąć wszystkie króciutko:( ). Uwierzcie mi jednak na słowo, że warto wypróbować :)

Miałyście lakier z serii Rimmel PRO? Wydaje mi się, że skuszę się jeszcze na jakieś odcienie podczas promocji -40% na kolorówkę w Rossmannie :)

poniedziałek, lipca 01, 2013

Bell, bezacetonowy zmywacz do kruchych i osłabionych paznokci o zapachu kiwi

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, lipca 01, 2013 10 komentarze
Jeśli chodzi o zmywacz to od jakiegoś czasu używam zielonego zmywacza z Isany. Jego duża pojemność nie sprawdza się jednak w czasie podróży, więc na ten okres zaopatrzyłam się w niewielki bo 35ml produkt z Bell.

OPAKOWANIE: malutka, zielona buteleczka z przeźroczystego plastiku. Widać ile produktu jeszcze nam pozostało. Po odkręceniu korka mamy dość niewielki otwór, dzięki czemu nie zdarzało mi się wylać więcej zmywacza na wacik, niż było mi potrzebne.

ZAPACH: w butelce praktycznie niewyczuwalny, na paznokciach już tak. Nie ukrywam, że używanie pachnącego zmywacza to trochę większa przyjemność niż standardowego "śmierdziucha" :). Zapach jak zapach trochę chemiczny, ale czuć go przez kilka godzin.

POJEMNOŚĆ: 35ml

CENA: ok. 3,50zł (Hebe)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Bezacetonowy zmywacz do kruchych i osłabionych paznokci. Nawilża i pielęgnuje paznokcie oraz naskórek wokół nich, pozostawia świeży zapach owoców kiwi.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: Zmywacz dobrze radzi sobie zarówno ze standardowymi, kolorowymi lakierami, jak i tymi o mniej klasycznych wykończeniem (jak piasek). Nie wysusza paznokcia ani skórek wokół. Pachnie też przyjemnie. Jednak tak malutka buteleczka nie wystarcza na długo. Stosunek ceny do pojemności wypada dość kiepsko, dlatego na wyjazdy polecam, a na co dzień lepiej zaopatrzyć się np. w ten zielony zmywacz z migdałami z Isany.
Miałyście może ten zmywacz? Jaki produkt jest Waszym ulubieńcem w tej kategorii?

 

środa, maja 08, 2013

REGENERUM- serum do paznokci

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, maja 08, 2013 12 komentarze
Dziś chcę Wam napisać o produkcie, który stosuję już od miesiąca. Mam na myśli serum Regenerum, które ma za zadanie kompleksowo pielęgnować płytkę paznokcia oraz otaczający go naskórek.


OPAKOWANIE: serum dostajemy zapakowane w mały kartonik. Sam produkt znajduje się w tubce, która zakończona jest niewielkim pędzelkiem.

POJEMNOŚĆ: 5ml

CENA: ok 15-20zł

ZAPACH: praktycznie niewyczuwalny

KONSYSTENCJA: tłusta, oleista

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Regenerum, regeneracyjne serum do paznokci to starannie dobrana kompozycja czterech składników naturalnego pochodzenia: oleju z orzeszków makadamia, oleju ze słodkich migdałów, oleju z pestek winogron oraz oleju cytrynowego, wzbogaconych witaminami A i E.Razem zapewniają kompleksową pielęgnację płytki paznokcia oraz otaczającego naskórka. Serum wzmacnia, nawilża i regeneruje płytkę paznokcia. Dzięki wysokiej zawartości odżywczych olejków nawet kruche i łamliwe paznokcie odzyskują naturalną elastyczność, stają się mocne, zdrowe i odporne na uszkodzenia. Dodatkowo zastosowane w preparacie witaminy A i E chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. a olejek cytrynowy wpływa na rozjaśnienie przebarwień, przywracając paznokciom naturalny i piękny wygląd.



MOJA OPINIA: Moje paznokcie po codziennym stosowaniu tego serum są zdecydowanie w lepszej kondycji. Przede wszystkim płytka wygląda naturalnie, wszelkie przebarwienia po lakierach (niestety często zapominałam o bazie) zniknęły. Paznokcie rosną zdrowe i mocne. Przestały się rozdwajać (choć zawsze, nieważne co stosuję jeden paznokieć na lewej ręce robi mi psikusa i właśnie się rozdwaja... zawsze po prostu ścinam go na krótko...). Zagłębienie w płytce kciuka, które miałam już od jakiegoś czasu (swoją drogą nie wiem jak to się stało) zaczęło powoli znikać. Ogólnie jestem bardzo zadowolona ze stanu paznokci po tej miesięcznej kuracji. Żeby nie było tak kolorowo i zupełnie pozytywnie to mam jedno zastrzeżenie co do samego produktu (nie jego działania): przede wszystkim kiedy serum zaaplikuje się, bardzo wolno się wchłania. Ja robię tak, że po prostu po kilku minutach wmasowuje je w płytę i skórki. Duży plus za skład- serum nie zawiera parabenów, alkoholu ani sztucznych barwników.


REASUMUJĄC:

PLUSY:

-wygodna aplikacja
-dobry skład
-widoczne działanie regenerujące
-wybiela płytkę i sprawia, że wygląda zdrowo
-dobrze wpływa również na naskórek wokół paznokcia 
-wydajny mimo niewielkiej pojemności

MINUSY:

-strasznie powoli się wchłania

Śmiało polecam :) Mam nadzieję tylko, że jeśli przerwę kurację paznokcie nie wrócą od razu do swojego stanu  sprzed używania tego serum.

A Wy dziewczyny stosowałyście Regenerum? Jaka jest Wasza opinia?

sobota, marca 16, 2013

Kilka słów o Revalidzie...

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, marca 16, 2013 8 komentarze
Po Revalid sięgnęłam kiedy to strasznie wypadały mi włosy i nie ukrywam wiązałam z nim spore nadzieje... Czy się sprawdził? Zapraszam na krótką recenzję i moje spostrzeżenia.
 
Preparat zażywałam tak, jak zaleca producent trzy  razy dziennie przez trzy miesiące. Muszę dodać, że może z 3-4 razy zapominało mi się go połknąć (czasem wzięłam dwie czasem jedną kapsułkę). Zdecydowanie wolę preparaty, które należy łykać tylko raz dziennie.
 
Oprócz Revalidu w walce z wypadającymi włosami używałam również jednocześnie kuracji wzmacniającej z Joanny (zrezygnowałam z prostownicy i suszarki).
 
ZALETY REVALIDU (informacje pochodzą ze strony producenta: revalid.pl):
 
Jednym z najważniejszych elementów w dbaniu o dobrą kondycję włosów, jest dostarczenie im odpowiednich składników odżywczych. Jednak przy obecnym tempie życia dbanie o prawidłową i zbilansowaną dietę niestety może sprawić wiele kłopotów. Dlatego dermatolodzy i farmaceuci zalecają terapię doustną, która uzupełnia niedobory substancji odżywczych niezbędnych dla naszych włosów.
Kapsułki Revalid® w porównaniu z innymi tego typu preparatami zawierają bardzo dużo aminokwasów siarkowych (będących głównym budulcem keratyny, białka włosów i paznokci): aż 100 mg DL-metioniny i 50 mg L-cystyny w jednej kapsułce. Intensyfikacja syntezy keratyny sprawia, że włosy stają się bujniejsze i grubsze.
Proces ten może wspomagać witamina B, a także D-pantenol, który uszczelnia płaszcz zewnętrzny włosa i zwiększa jego sprężystość. Oligoelementy również pozytywnie oddziałują na włosy:, żelazo zmniejsza łamliwość, miedź ożywia kolor, a cynk zwiększa ich elastyczność. Oligoelementy występują w Revalidzie® w formie chelatów, co wpływa na ich przyswajalność. Linia Revalid® działa kompleksowo zarówno z zewnątrz jak i od wewnątrz, zapewniając paznokciom i włosom zdrowie oraz urodę.
Kapsułki Revalidu® zostały zarejestrowane jako lek. Wybraliśmy formę kapsułek, ponieważ działają one lepiej niż tabletki – te ostatnie mają więcej zbędnych substancji, jak wypełniacze czy antyzbrylacze. Kapsułki, zawierające naturalne źródła cennych składników, są też lepiej przyswajane przez organizm.
 
 
 Po około dwóch opakowaniach zauważyłam, że lekko wzmocniły mi się paznokcie (nie widziałam też aby się rozdwajały)- w końcu mogłam je zapuścić i cieszyć się dłuższymi niż zwykle pazurkami. Potem niestety jeden z nich się złamał i znów wróciłam do krótkich. Jeśli chodzi o wpływ na włosy to jakąkolwiek poprawę zauważyłam dopiero w trzecim miesiącu, kiedy to po prostu je ścięłam... (pozbyłam się około 1/3 długości). Fryzjerka ścięła mi włosy do takiej długości, że wyglądają zdrowiej i są znacznie grubsze. Ciężko mi więc powiedzieć czy Revalid miał jakikolwiek wpływ na zmniejszenie ilości wypadania.  Jedno co zauważyłam to małe baby hair, które zaczęły sterczeć mi na potęgę z każdej strony :)
 
Powiem szczerze, że jestem lekko zawiedziona, bo po przeczytaniu tak wielu pochlebnych recenzji i opinii liczyłam na widoczną gołym okiem poprawę stanu włosów (zwłaszcza ich ilości pozostającej po myciu w wannie).
 
Na Revalid raczej się już nie skuszę. Obecnie zamówiłam sobie Vitapil i czekam na przesyłkę. Dalej kontynuuję również kurację wzmacniającą z Joanny.
 
Za 3-miesiączną kurację (wszystkie trzy opakowania zamawiałam na allegro) zapłaciłam około 100zł już z przesyłką. Uważam, że to dość sporo (mimo że i tak zaoszczędziłam, gdyż w normalnej aptece cena Revalidu to około 60-70zł za 90 tabletek, które starczają na miesiąc), jeśli nie zauważyłam praktycznie żadnego działania :( No cóż chciałam spróbować i spróbowałam- widocznie moje włosy należą do tych naprawdę trudnych i ciężko im w jakikolwiek sposób pomóc.
 
A Wam pomógł Revalid? Chętnie poznam również Wasze zdanie na temat Vitapilu i innych stosowanych przez Was suplementów diety wzmacniającyh włosy i paznokcie.
 

środa, marca 06, 2013

WIBO Gel LIKE :9 peaches and cream

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 06, 2013 14 komentarze
Lakiery Wibo stworzone przez blogerki miały pojawić się na początku marca. Jednak jeszcze w lutym pojawiały się informacje, że szafy w niektórych Rossmannach są już wypełnione nowościami. Mojej siostrze lakiery te udało się zakupić wcześniej. Oglądając zapowiedzi blogerskiej serii od razu wybrałam sobie kolor stworzony przez TheOleskaaa: kremową brzoskwinię.

 
 Tutaj w towarzystwie błękitnego nieba od Gosi i miętki od Siouxie. Kolor 9 to rozbielona brzoskwinia- naprawdę pięknie prezentujący się odcień!

OPAKOWANIE: dość klasyczna jak na lakiery prostokątna buteleczka. Na części za którą trzymamy pędzelek mamy nalepkę z nazwą bloga osoby, która tworzyła ten odcień.

PĘDZELEK: dość cienki. Osobiście wolę chyba bardziej płaskie i szersze pędzelki, które pozwalają na aplikację lakieru od razu na cały paznokieć.

KONSYSTENCJA: w sam raz. Lakier szybko schnie. Ja stosuję dwie warstwy.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Lakier do paznokci z formułą imitującą lakier żelowy.


MOJA OPINIA: lakier nazwany jest przez producenta żelowym, jednak według mnie nie jest taki do końca. Faktycznie lekko błyszczy, ale przyznam szczerze, że spodziewałam się innego efektu. Nie zmienia to jednak faktu, że w kolorze peaches and cream jestem zakochana :) Świetnie prezentuje się na dłuższych pazurkach (niestety przez nieuwagę złamał mi się jeden paznokieć i musiałam pożegnać się ze wszystkimi :( znów mam krótkie...). Lakier szybko schnie. Dwie warstwy wystarczą. Dość dobrze kryje. Smuży czy nie smuży... no właśnie. Może któraś z Was również ma podobne doświadczenie z lakierem: u mnie na jedną z dłoni lakier nakłada się super i wygląda idealnie na drugiej natomiast widać smugi :( Nie wiem może jest to kwestia nieregularnej płytki paznokcia?
Czy jest na to jakiś sposób?
 
Bardzo polubiłam ten odcień i z pewnością będę do niego teraz często wracać. Jak widzicie na drugim zdjęciu świetnie prezentuje się z innym lakierem z tej serii: blue lake. Pastele wydają mi się być najbardziej trafionymi odcieniami na wiosnę i lato :) Lakiery te kosztuję 5,99zł i są dostępne w szafie Wibo.
 
A Wy macie któryś z lakierów z serii stworzonej przez blogerki? :) Który odcień przypadł Wam najbardziej do gustu?
 

 

poniedziałek, lutego 18, 2013

Delia Cosmetics MATT EFFECT

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, lutego 18, 2013 14 komentarze
Cześć dziewczyny! Witam Was w nowym tygodniu. Dziś chciałam napisać kilka słów o lakierze z wykończeniem matowym. To mój pierwszy tego typu produkt, dlatego od razu trafił na moje paznokcie.
 
OPAKOWANIE: prosta buteleczka mieszcząca 7ml produktu.
 
KOLOR: numer 402- ciemny róż. Nie jestem specjalistką w opisywaniu kolorów, ale pokusiłabym się o stwierdzenie, że to delikatna fuksja.
 
PĘDZELEK: dośc krótki. Grubość pędzelka pozwala na precezyjną aplikację lakieru na płytkę.
 
GĘSTOŚĆ LAKIERU: idealna, dobrze się aplikuje
 
APLIKACJA: nakładać lakier należy dość szybko, bo naprawdę błyskawicznie schnie. W innym wypadku mogą pojawic się nieestetyczne smugi. Przy dłuższych paznokciach po nałożeniu dwóch warstw niestety nadal są prześwity. Przy krótkich nie będzie takiego problemu. Efekt jest naprawdę fajny. Wykończenie matowe zostało teraz moim ulubionym wykończeniem.
 
 
 
TRWAŁOŚĆ: na zdjęciu 3 dzień po pomalowaniu paznokci. Widać, że lakier starł się trochę na końcówkach. U mnie wytrzymuje trzy dni. Moje specyficzne i kapryśne paznokcie nie pozwalają na dłuższe noszenie lakieru. Mimo to nie jest źle.
 
CENA: 6zł Lakiery dostępne są w Super Pharm i w mniejszych drogeriach.
 

sobota, stycznia 05, 2013

Wibo zmywacz w płatkach

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, stycznia 05, 2013 10 komentarze
Cześć dziewczyny! Zakup zmywacza w płatkach wydawał mi się rozsądną opcją, kiedy wybierałam się na kilka dni do chłopaka. Nie chciało mi się kompletnie zabierać wielkiej butli zmywacza (który mógłby gdzieś przez przypadek odkręcić się) i opakowania płatków kosmetycznych. Zmywacz w formie płatków znalazłam w szafie Wibo w Rossmannie:

źródło: wibo.pl

Zmywacz zamknięty jest w plastikowym okrągłym opakowaniu. Zabezpieczony go dodatkowo plastikową folią, dlatego mamy pewność, że nikt przed nami go nie otwierał. W pudełeczku znajdziemy 32 cieniutkie płatki nasączone zmywaczem. Dużym plusem produktu jest fakt, że ma delikatny różany zapach i absolutnie nie śmierdzi! Zmywacz nie zawiera również acetonu. Po zmyciu pozostawia na paznokciach lekko tłustą powłoczkę.  Jeśli chodzi o samą czynność usuwania lakieru to radzi sobie całkiem przyzwoicie. Chwilę naly potrzeć paznokieć, ale wszystko z niego zostanie usunięte. Jednym płatkiem można spokojnie zmyć dwa paznokcie. Lakier raczej nie rozmazuje się, a zmywacz nie wysusza płytki.

PODSUMOWUJĄC:

PLUSY PRODUKTU (+):
wygodne opakowanie
-przyjemny zapach
-nie zawiera acetonu
-idealne sprawdzi się w podróży

MINUSY PRODUKTU (-):
-tylko 32 cieniutkie płatki, które starczą na 3-4 pełne zmycia manicure
-cena : ponad 7zł 

W podróży na pewno się sprawdzą, do użytku domowego są jednak zbyt mało ekonomiczne, dlatego wolę standardowe zmywcze :)     


czwartek, października 04, 2012

Golden Rose All in One

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, października 04, 2012 10 komentarze
Cześć dziewczyny!

Dziś przedstawię Wam produkt Golden Rose, który kupiłam jakiś czas temu. Głównie chodziło mi o to, by nadawał się pod lakier (strasznie odfarbowała mi się płytka:() oraz na lakier, by przedłużył jego trwałość. Przy okazji chciałam zakupić ten nowy top coat z żelowym wykończeniem, ale niestety go nie było. Co lepsze pani na stoisku oznajmiła, że są nawet na niego zapisy :)

All in one to top coat, basecoat, nail hardener a shield, color reviever = czytaj jak coś jest do wszystkiego, to pewnie do niczego... 

Dla mnie najważniejszym jego przeznaczeniem jak już wspomniałam na początku jest ochrona płytki, a także przedłużenie trwałości lakieru.
Pod lakier sprawdza się jak najbardziej ok! Chociaż jeszcze nie do końca udało mi się zlikwidować jeszcze stare przebarwienia. Jako lakier nawierzchniowy przedłuża u mnie trwałość lakieru o dzień, tak wiem, może nie jest to dużo, ale zawsze coś :)
Właściwości utwardzających paznokcie nie zauważyłam i w sumie jestem zdania, że od tego jest odżywka. Tak więc producenta chyba lekko poniosło, jeśli chodzi o obietnice dotyczące tego produktu.
Możecie go kupić na stoiskach Golden Rose za 8,90 zł. Stosujecie produkty nawierzchniowe, bazowe do paznokci? :)



środa, lipca 18, 2012

No i się stało, wzięło i złamało...

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, lipca 18, 2012 15 komentarze
Niestety moje plany o pięknych, długich paznokciach poszły w odstawkę. Złamał mi się paznokieć, co gorsza w tej części gdzie przylega już do skóry (mniej więcej w połowie....). Znacie jakiś sposób żeby szybciej się zregenerował? Ja po prostu zakleiłam  plastrem i uważam teraz by nigdzie nim nie zahaczyć.
Czytałam o sposobie z chusteczką higieniczną i klejem kropelka (sic!), nie wiem czy zdecydowałabym się na to drugie.

To kolejny dowód na to, że moje paznokcie nie są wcale w dobrym stanie i ich zapuszczanie powinnam sobie po prostu darować...
źródło: snobka.pl

piątek, maja 18, 2012

Basic Juicy Fruity nailsticker.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, maja 18, 2012 6 komentarze
Kiedy wczoraj przed wyjściem na szybko pomalowałam paznokcie swoim ulubionym MIYO, jeden z nich nieopatrznie zahaczył mi się i na kciuku prawej dłoni miałam 2 dość duże zadry lakieru. A że się dość spieszyłam z szuflady wyciągnęłam kupione w tamtym roku w Schlekerze naklejki do paznokci, bym nie musiała na nowo nakładać lakieru.
W opakowaniu było 36 sztuk różnych owocków: kiwi, jabłko, pomarańcza, arbuz, truskawa w dwóch rozmiarach.
Sprawnie i szybko zahaczony lakier naprawiłam arbuzkami:
Sposób użycia jest bardzo prosty: naklejamy wybranego owocka na lakier, nie trzeba go nawet zabezpieczać dodatkową, przeźroczystą warstwą emalii, gdyż naprawdę przyzwoicie się trzyma (aż za... ale o tym za chwilę). Zawsze pomagam sobie pęsetą lekko dociskając nalepki.
Bardzo fajnie wyglądają na letnich, prawdziwie kolorowych mani, zarówno na dłoniach jak i na stopach.

Jedynym ich mankamentem jest tak naprawdę problem z usunięciem.
Sam zmywacz często nie pomaga, po lakierze śladu już nie ma, naklejka trzyma się dalej uparcie. Co wtedy robię? Próbuję złapać ją pęsetą i zwyczajnie odkleić, nie jest to jednak proste zadanie i trzeba się trochę namęczyć.
Mimo to myślę, że to bardzo fajny, letni pomysł na odświeżenie naszych paznokci, albo jak w moim przypadku S.O.S maskujemy niedoskonałości lakieru.

Naklejki te pochodzą z zeszłorocznej limitowanki Basic, dlatego obawiam się, że nie będą już nigdzie dostępne. Kosztowały jak dobrze pamiętam 3,99 zł, więc cena całkiem przyjazna :)
Lubicie taką formę zdobień paznokci? Jakie wzory chętnie widziałybyście u siebie? :)

poniedziałek, kwietnia 16, 2012

EVELINE 8w1 total action. Skoncetrowana odżywka do paznokci.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 16, 2012 15 komentarze
Dziś chcę podzielić się z Wami swoimi wrażeniami dotyczącymi odżywki Eveline 8w1, ostatnio było o niej dość głośno: otrzymywała same pozytywne opinie, a efekty były naprawdę widoczne.
Nie ukrywam, że ja również wiązałam z tym produktem spore nadzieje.
Moja paznokcie nie są złe: od zawsze były dość mocne i zdrowe, jednak w okresie zima/wiosna zaczęły się łamać i rozdwajać. 
 Zaczęłam więc łykać Skrzypovitę, CP, stosować olejek rycynowy. Kiedy te preparaty nie chciały działać, zdecydowałam się na tą odżywkę. 
KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:


WIELE PROBLEMÓW JEDNO ROZWIĄZANIE
8 w 1 TOTAL ACTION Skoncentrowana ODŻYWKA DO PAZNOKCI 

 źródło: ceneo.pl


Rewolucyjna i unikalna formuła Eveline Cosmetics  z aktywnym kompleksem Strong Nail wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami. Intensywna kuracja stworzona dla osób o zniszczonych i łamliwych paznokciach oraz przy osłabieniu płytki po usunięciu tipsów.

Sposób użycia:
Codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu Eveline 8 w 1 na paznokcie. Po czterech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa dogłębnie wnika w płytkę, zapewniając maksymalne wzmocnienie i utwardzenie płytki.
 

OPAKOWANIE, KONSYSTENCJA:
odżywkę nakłada się jak tradycyjny lakier. Jest to standardowa, szklana buteleczka z cieczą  o mlecznym kolorze. Nakładamy ją cztery dni pod rząd, a piątego zmywamy.Daje ładny efekt mlecznych, jasnych paznokci.

MOJA OPINIA:
Stosuję ją już 4 albo 5 tydzień, zupełnie bez malowania kolorowymi lakierami, używam tylko tej odżywki.Faktycznie paznokcie są zdrowsze, mocniejsze, szybciej rosną, ale...
Rozdwajają się jak rozdwajały :( zauważyłam taką przypadłość iż zawsze są to dwa paznokcie, po jednym na obu dłoniach. Potem po jakimś czasie ich stan się poprawia i rozdwaja się kolejny....
Odpuszczę sobie dodawanie zdjęć, ponieważ nie wyobrażam sobie nie piłowania paznokci na krótko.
Liczyłam i tak sobie założyłam, że na swój bal magistra ( a on już w ten czwartek) będę mieć piękne, zdrowe i długie paznokcie...
Czy któraś z Was też nie jest zadowolona z tej odżywki? Może pomogło Wam coś innego? Bo ja już nie wiem co mogę zrobić.Będę wdzięczna za każdą sugestię :)

niedziela, lutego 26, 2012

Mój paznokciowy problem.

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, lutego 26, 2012 10 komentarze
Ostatnio strasznie rozdwajają mi się paznokcie...Wyglądają na zdrowe, są mocne ale praktycznie każdy paznokieć po kolei się rozdwaja.
Dzień w dzień od ponad miesiąca dbam o nie w następujący sposób:

ZEWNĘTRZNIE:
-stosuję odżywkę Wibo: diamentowa siła. Nakładam ją za każdym razem gdy zmywam paznokcie. Dodam, że przestałam ją lubić wraz z rozpoczęciem drugiej buteleczki: strasznie szybko mi zgęstniała, nie chce wysychać
-przecieram skórki i paznokcie olejkiem rycynowym. Planuje również od dziś zacząć raz w tygodniu moczyć dłonie w podgrzanej oliwie z cytryną

OD WEWNĄTRZ:
-Skrzypovita raz dziennie
-Calcium Pantonenicum dwa razy dziennie po dwie tabletki

O ile widzę widoczną różnicę jeśli chodzi o włosy: zdecydowanie mniej wypadają, są zdrowsze i szybciej rosną to z paznokciami jest tragiczne. Cały czas ścinam je na krótko, bo wyglądają nieestetycznie.

Ostatnimi czasy na blogach pojawiło się wiele pozytywnych opinii o odżywce Evelline, wydaje mi się, że muszę ją kupić może choć ona da jakieś rezultaty.

A może znacie jeszcze jakieś sposoby na zdrowe paznokcie? Będę wdzięczna za każdą sugestię i wszystkiego wypróbuję :)


Fot. niderlander / Shutterstock.com

sobota, lutego 11, 2012

O gwiezdnym deszczu prosto z Rosji

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, lutego 11, 2012 5 komentarze
Ten lakier dostałam od swojej koleżanki ze studiów, która była na praktykach w Rosji i która bardzo dobrze wie, że jestem fanką wszelkich lakierów.

Gwiezdny deszcz, bo taką nazwę ma ta seria, to niewielka 5ml buteleczka o dosć dziwnym kształcie ze śmieszną naklejką : brokatową gwiazdką na samej górze nakrętki :)

Gwiezdny deszcz ( jeśli patrzeć na nazwę) aż prosiłby się o drobinki brokatu czy jakiś inny niespotykany efekt, ale nic z tych rzeczy. To po prostu dość intensywny, piękny odcień różu.
(przepraszam za te brzydkie paznokcie na zdjęciu, ale po pierwsze są w fatalnym stanie :( a po drugie lakier nałożyłam przedwczoraj...)

Jeśli chodzi o sprawy bardziej "techniczne" to ma bardzo wygodny pędzelek, niezbyt gruby, ale dość długi, pozwala to na bardzo dobrą i precyzyjną aplikację (po malowaniu nie zdarzyło mi się nawet używać wacika nasączonego zmywaczem by zmyć resztki ze skórek).
Już jedna warstwa jest wystarczająca, bo krycie jest bardzo przyzwoite, choć ja zawsze maluję dwoma.
Naprawdę szybko schnie (w porównaniu do innych lakierów jakie posiadam )
Jeśli chodzi o trwałość to tak ok. 3 dni.

Obecnie mój ulubiony lakier do paznokci :)

Zdaję sobie sprawę, że prezentacja lakieru, który dostępny jest tylko w  Rosji, może mija się z celem, ale z drugiej strony osobiście lubię u Was posty z prezentami z wakacji, czy kosmetykami z innych krajów.  To zaspokaja trochę moją babską ciekawość :) Miło jest czasem podglądnąć co w kosmetykowym świecie piszczy kilkaset km od nas :)

czwartek, stycznia 19, 2012

KURACJA CEL: ZDROWE WŁOSY I PAZNOKCIE :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, stycznia 19, 2012 5 komentarze


Jak wiadomo jesień i zima nie sprzyjają naszym włosom i paznokciom. Kilka tygodni temu skończyłam swoje opakowanie Skrzypu polnego, a że efektów nie chcę zaprzepaścić tym razem zdecydowałam się na SKRZYPOVITĘ 1 raz dziennie.
Nie ukrywam, że zachęciła mnie promocja w SuperPharm za 2 opakowania (po 50tabletek) trzeba zapłacić 25,99zł. To ponad 3miesięczna kuracja, dlatego uważam, że naprawdę się opłacało.

Suplement ten oprócz skrzypu zawiera również: Biotynę, Witaminę :B6,A,C, Tiaminę, Ryboflawinę, Kwas Pantotenowy, Cynk, Ekstrakt z ziela pokrzywy, PABA, L-metioninę.

Z opakowania możemy się dowiedzieć iż L-metionina to aminokwas niezbędny w procesie syntezy białek. Wraz z L-cysteiną stanowi składnik budulcowy włosa.
PABA natomiast to kwas para-aminobenzoesowy, który niweluje oznaki wczesnego starzenia, a także koryguje niedobory barwnika we włosach i skórze.

Nie oczekuję cudów, wystarczy tylko że stan moich włosów nie pogorszy się. Głównie chodzi mi o to by nie wypadały tak, jak kiedyś. A paznokcie nie rozdwajały się i nie łamały.




Wczoraj w terminie zero udało mi się zdać egzamin, dziś tylko czeka mnie jedno zaliczenie i doczekałam się krótkich ferii (UWr jak nikt inny przez Euro nie dał nam prawdziwych ferii w tym roku :( ). W trakcie przerwy zabieram się w końcu za swoją pracę mgr....

czwartek, stycznia 05, 2012

Zmywacz do paznokci też można polubić. Czyli Sensique o zapachu truskawki.

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, stycznia 05, 2012 4 komentarze
Ze wględu na to, że jeszcze całkiem niedawno stan moich paznokci się bardzo pogorszył, na szczęście jest już ok, postanowiłam również oprócz suplementów i innych specyfików rzadziej malować paznokcie.
Teraz robię to raz, maksymalnie dwa w tygodniu.
Zrezygnowałam również ze zmywaczy z acetonem, a przede wszystkim z tego z Biedronki, bo to również on przyczynił się do moich problemów z paznokciami.

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam zmywacz Sensiqe o zapachu truskawki. Jest obecnie moim faworytem ponieważ:
-nie wyszusza paznokci, ani skórek
-nie zawiera acetonu
-jest wzbogacony wyciągiem z aloesu oraz prowitaminą B5
-dość dobrze i szybko zmywa paznokcie (nie wiem jak będzie wyglądała sprawa z ciemnymi lakierami, oraz tymi z brokatem, gdyż takich obecnie nie używam)
-chwilę po zmyciu lakieru paznokcie pachną , nie jest to wiadomo zapach świeżych truskawek, a raczej chemiczny ich odpowiednik, ale mino tego o wiele bardziej wolę zapach tego zmywacza, niż każdego innego

Nie orientuję się dokładnie ile kosztuje, ale wydaje mi się, że w okolicach 2-3zł za małe opakowanie.Czy u Was też dziś jest tak brzydka pogoda? Kiedy się obudziłam zaczęło padać i wiać... A wczoraj przed południem, było jeszcze tak słonecznie.

niedziela, listopada 27, 2011

Wyciąg ze skrzypu+drożdże+witaminy

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, listopada 27, 2011 4 komentarze
Jak pewnie pamietacie, dość długi czas borykałam się z łamliwymi, rozdwajającymi się paznokciami i wypadającymi ( w dużych ilościach) włosami.
Ponad miesiąc temu kupiłam sobie więc skrzyp na włosy, paznokcie i skórę. Był wtedy w promocji w Super Pharm i wraz z kartą Lifestyle zapłaciłam za niego ok 19zł (opakowanie 100tabletek).
Producent zalecał przez pierwsze 30 dni brać po 2 tabletki, a następnie po jednej.
Różnicę zauważyłam po ok miesiącu. Przede wszystkim paznokcie: stały się mocne i zdrowe, nie rozdwajają się. Wyglądają zdrowo i naturalnie. Postanowiłam więc je zapuszczać i jak na mnie, są w tej chwili dość długie. Idealnie prezentują się z francuskim manicure.
Jeśli mowa o włosach to z pewnością wypada ich mniej. Wiadomo normalnie tracimy ok 100 włosów dziennie, więc jeśli podczas mycia włosów, kilka zostanie w wannie, to nic strasznego.
Co do działania na skórę, raczej nie zauważyłam żadnych rezultatów, ale ja nie borykam się z problemami wyprysków, mam tylko problem z kolorytem i przebarwieniami. A na to wiadomo takie tabletki nie pomogą.
Więc jeśli którąś z Was w ten jesienny okres, dopadł problem zniszczonych, łamliwych paznokci i wypadających włosów, mogę polecić ten suplement. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i z pewnością zakupię następne opakowanie :)

A według Was który specyfik tego typu dobrze sprawdza się na włosy, skórę i paznokcie?

piątek, listopada 11, 2011

QUIZ Safari no. 104

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, listopada 11, 2011 5 komentarze
O tych lakierach słyszałam wiele pochlebnych opinii. Przede wszystkim, że są bardzo tanie (ok 3zł) za dużą 12ml buteleczkę, mają również bardzo ciekawe, intensywne kolory.
Z drugiej strony są jednak dość ciężko dostępne- głównie bazarki, albo sklepy typu: Wszystko po....
Na stronie producenta możemy znaleźć całą dostępna paletę kolorów tych lakierów. Zapraszam tutaj:
http://quiz.pl/index.php?id=4&cid=25&sp=1&iid=115&l=pl

Kolor, który miałam na swoich pazurkach to mocny róż, fuksja. Niestety numer na buteleczce był zdrapany.
Wydaje mi się, że jest to numer 104 mat . Zdjęcie pochodzi ze strony producenta:

Szczerze powiedziawszy, nie jestem tym lakierem zachwycona.
Dlaczego?
Po nałożeniu 2 warstw nadal było widać mój paznokieć.
Konsystencja całkiem ok, taka żelowa, ale lakier wysychał dość długo.
Już na drugi dzień prezentował się niezbyt estetycznie, mimo nałożenia lakieru nawierzchniowego ( nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia, jak prezentował się na paznokciach).
A zużycie tych 12ml produktu naprawdę graniczy z cudem. Wolę jednak mniejsze lakiery.

Podsumowując : paleta kolorów urzeka, ale sam lakier już nie...

Dla dziewczyn, które jeszcze nie wiedzą ( a może już wszystkie wiecie :)) firma Quiz ma swój sklep internetowy na wwww.quiz.pl gdzie możecie zaopatrzyć się w ich kosmetyki, a także zapoznać się z wszystkimi dostępnymi odcienami.

A Wy moje drogie jakie macie odczucia co do tych lakierów? :)

poniedziałek, października 31, 2011

Bubel a miało być tak cudnie...Naklejki zamiast lakieru do paznokci Essence.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, października 31, 2011 9 komentarze
W mojej naturze dodali ostatnio drugą szafę Essence ( co mnie bardzo ucieszyło, mój portfel mniej :)). Od razu w oko wpadły mi naklejki na paznokcie Essence Studio Nails fashion sticker. Do wyboru było wiele motywów, mi wpadły w oko cętki geparda.
Za 8,99 dostajemy 14 sztuk naklejek o różnym rozmiarze.
Wyglądają cudnie prawda? Ale już od początku zaczęły się schody.... nakładałam je dokładnie tak, jak mówiła instrukcja na kartoniku. Po pierwsze co trudno było mi dopasować rozmiar naklejki do paznokcia. Po drugie strasznie ciężko było mi je zagiąć i spiłować resztę niewykorzystanej naklejki... Zostawały pojedyncze kawałki (które po prostu obcięłam nożyczkami do paznokci) a na paznokciach zrobiły się nieestetyczne zagięcia. Nie poddałam się jednak i zrobiłam sobie "manicure" do końca. Z efektu byłam zadowolona. Może nie wyglądały idealnie, ale prezentowały się oryginalnie,a wzór mnie  zauroczył. Po kilku godzinach jednak (dokładnie sześciu naklejki zaczęły odłazić.....) efektem jest to, że po wyjściu z wanny zamiast 10 mam na paznokciach 4...). Dodam, że nie wykonywałam żadnych czynności niszczących paznokcie jak pranie, sprząranie itd. I mówię od razu, nie spodziewałam się trwałości do 5 dni jak zapewnia nas producent na opakowaniu, ale chociażby 2-3.
Dla mnie wielki bubel! Chyba, że to wina moich paznokci....

piątek, października 21, 2011

Odżywkowy bubel. Wibo diamentowa siła

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, października 21, 2011 6 komentarze
Dzisiaj dodam dla Was jeszcze jedną recenzję, ponieważ w sobotę i niedzielę będę w pracy i pewnie nie znajdę chwili by się tu pojawić.

Bublem jest odżywka Wibo diamentowa moc. Kupiłam ją sobie by wzmocnić paznokcie (używam nadal oleju rycynowego), ale chciałam również potraktować tą odżywkę jako bazę pod lakier.
Diamentowa siła utwardza i wzmacnia płytkę paznokcia. Zawiera pyłek diamentowy. Stosować bezpośrednio na płytkę paznokcia. - te słowa widnieją na tyle buteleczki, nie jest wspomniane jak stosować tą odżywkę, ile razy w tygodniu, ile nakładać warstw....
Minusy jakie zauważyłam:
-nic nie robi z paznokciami
- przy 2 warstwach zaczyna odpryskiwać
- zastanawia mnie gdzie podział się ten pyłek diamentowy (chyba powinno być go widać? )

Dobrze się nakłada i szybko schnie, ale to nie miał być bezbarwny lakier tylko odżywka.
Zdecydowanie nie polecam.


zdjęcie pochodzi z portalu wizaż.pl sprawdziłam z ciekawości na KWC jakie ma oceny i wszystko jasne : 1/5, czyli nie tylko ja mam taką opinię.

Mam jeszcze dla Was informację, mianowicie sama zaczęłam kurację włosów (strasznie mi wypadaja :( ) i w Super Pharm jest teraz fajna promocja : za tabletki Wyciąg ze szkrzypu polnego+ drożdze+ witaminy 100 tabletek zapłacimy z kartą Life Style 18,99 zamiast 29,49. Myślę, że to bardzo atrakcyjna promocja i oczywiście z niej skorzystałam. Mam w planie notkę o tych tabletkach, kiedy skończę opakowanie.

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos