sobota, marca 31, 2012

WEEKendowy poradnik: domowe maseczki.

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, marca 31, 2012 6 komentarze
Dzisiaj kilka przepisów na domowe maseczki. Myślę, że to fajna alternatywa dla tych kupnych, poza tym dokładnie wiemy, co się w nich znajduje. Wybrałam dla Was dziesięć według mnie najciekawszych, nadających się do różnego typu cer i z różnymi problemami.

Przepisy pochodzą ze strony: www.naobcasach.pl


 źródło: kobieta.pl

1.Maseczka twarożkowo - miodowa. Po tej maseczce twarz jest wypoczęta, nawilżona, nabiera blasku
  • Dwie łyżki twarożku rozcieramy na puch z łyżką miodu.
  • Nakładamy na twarz i trzymamy ok. 10 minut.
  • Zmywamy letnią wodą.
Po tej maseczce twarz jest wypoczęta, nawilżona, nabiera blasku. Szczególnie polecana przed "wielkim wyjściem".


2.Maseczka jabłkowa. Jeśli masz zmęczoną i szarą twarz i chcesz dodać jej blasku...
należy:
  • małe jabłko utrzeć na tarce (gęstej),
  • dodać łyżkę mąki ziemniaczanej i kilka kropli soku z cytryny.
  • Wszystko dokładnie wymieszać.
Tak przygotowaną maseczkę nakładamy na twarz na 15 min., następnie spłukujemy letnią wodą.


3.Maseczka z ziemniaka. Na zimę proponujemy łagodzącą maseczkę z ziemniaka. Ziemniak stanowi on ważne, chociaż często niedoceniane źródło witaminy C.w jego skład wchodzi też skrobia, białko, wit.B i sole mineralne.
Maseczka ta wygładza skórę i odświeża cerę,usuwa zaczerwienienia spowodowane niską temperaturą.
Polecana jest szczególnie dla cery podrażnionej wiatrem lub mrozem (można ją stosować przy rozszerzonych naczyniach krwionośnych).

JAK JĄ ZROBIĆ:


  • 1 mały ziemniak
  • 1 łyżka słodkiej śmietany
  • ziemniak ugotować w łupinie (nie solić wody!) , gorący rozetrzeć ze śmietaną na jednolitą masę.
  • maseczkę można przykryć folią aby utrzymać temp.
  • po ok.15 min.zmyć ciepłą wodą.
4. Maseczka miodowa, dobra zarówno dla cery tłustej, jak i suchej.
Należy wziąć
  • dwie łyżki dobrego miodu,
  • kilka kropel cytryny
  • łyżeczkę mąki ziemniaczanej
Wymieszać całość na gładką masę. Nałożyć na oczyszczoną twarz, szyję i dekolt.
Po 20 minutach zmyć maseczkę.
Skóra jest gładsza, odżywiona i odświeżona.


5.Maseczka pietruszkowa wygładza skórę, odświeża, 
wybiela przebarwienia.
Przy sporządzaniu tej maseczki potrzebny jest blender
lub inne urządzenie siekające.

Należy wziąć
  • pęczek natki pietruszki,
  • pokroić
  • i zmiksować na gładką papkę.
  • dodać kilka kropel oliwy
i... nałożyć na twarz.

6.Maseczka polecana dla cery skłonnej do podrażnień

Do ubitego białka z jednego jajka dodać
  • kilka kropli cytryny
  • odrobinę pianki "PANTENOL".
  • Wymieszać i nałożyć na twarz.
7. Maseczka z jabłka, cytryny - nieoceniona dla cery kobiety

  • utrzyj małe jabłko na tarce z gęstymi otworkami,
  • wymieszaj z łyżką mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej
  • dodaj kilka kropel soku z cytryny.
Maseczkę nakładamy na twarz na 15 minut.Następnie zmywamy na przemian
zimną i ciepłą wodą .

8.Maseczka bananowa. Banany są doskonałym źródłem witamin,
 magnezu, żelaza, potasu, fosforu. Idealnie nadają się na maseczkę.

  • banany dokładnie rozgnieść
  • zmieszać z 3 łyżeczkami twarożku lub gęstej śmietany.

Nakładać na miejsca suche, łuszczące się na 15 minut.
Maseczka zmiękcza suchą i łuszczącą sie skórę, łagodzi podrażnienia,
 poprawia elastyczność

9.Maseczka ogórkowa. Tonizująca, do każdego rodzaju cery.


  • Rozgniatamy ogórek na miazgę i mieszamy z jogurtem naturalnym.
 Nakładamy na twarz, pozostawiamy na 20 minut,
po czym spłukujemy zimną wodą .

10.Maseczka jajeczna. Maseczka nadaje się idealnie do 
cery tłustej z rozszerzonymi porami.

  • Mieszamy równe objętości ubitej na sztywno piany z białek i miodu, 
aż do uzyskania papkowatej konsystencji.
Nakładamy maseczkę na 20 minut, po czym spłukujemy letnią wodą.


Dziewczyny! stosujecie takie domowe maseczki? Ja po lekturze na pewno
skuszę się na bananową, ogórkową i miodową :)
Jutro w cyklu WEEKendowy poradnik będziecie mogły przeczytać
o domowych maskach na włosy, już dziś zapraszam !
 życzę miłego weekendu :)




piątek, marca 30, 2012

Zużycia, zużycia + współpraca

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, marca 30, 2012 1 komentarze
W tym miesiącu poszło jakoś wyjątkowo kiepsko:


1.Alterra szampon dodający objętości z papayą i bambusem. Strasznie mało wydajny, zniknął w przeciągu 3 tygodni...
http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/03/alterra-volumen-shampoo-papaja-i-bambus.html


2.Peeling do stóp Be Beauty, mój ulubieniec do peelingu stóp, za 2,50 polecam :)
http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/02/bebeauty-peeling-do-stop-recenzja.html


3.Mascara Big& Beautiful Boom, ja bym powiedziała, że mascara poprawna, ale na kolana mnie nie powaliła...
http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2011/12/big-boom.html


4.Dermika maseczka nocne życie- genialna wygładzająco-utrwalająca baza pod makijaż na wielkie wyjścia, jeśli nie miałyście polecam wypróbować!
http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/03/dermika-nocne-zycie-ekspresowa-masczka.html


Niektóre produkty mam już na wykończeniu, ale trzymam się sztywno reguł i projektu denko, dlatego też pojawią się tutaj za miesiąc :)

A na koniec słów kilka o nowej współpracy:)
Wczoraj  od firmy AMcosmetics, która posiada sklep internetowy: www.superwyglad.pl dostałam wybrany przesz siebie produkt do testowania.Co to takiego dowiecie się za jakiś czas :)
Dodam tylko, że w sklepie możecie zaopatrzyć się w produkty do stylizacji paznokci, dłoni, rzęs, profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy, włosów,ciała i stóp takich firm jak: BingoSpa, Gehwol, Bielenda professional.
Polecam i zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu!

Aa i jeszcze jedno: pamiętajcie o mini rozdaniu dla obserwatorek: trwa do 10 kwietnia!

Miłego dnia dziewczyny :) 

czwartek, marca 29, 2012

Wy pytacie ja odpowiadam. Odpowiedzi na Wasze pytania.

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, marca 29, 2012 5 komentarze
Kilka dni temu na blogu pojawił się post 100 pytań do..., dziś czas na odpowiedzi. Mam nadzieję, że będziecie nimi usatysfakcjonowane, żałuję tylko, że pojawiło się ich tak mało... ale nie o tym jest ten post, zaczynam więc :)

Jak wpłynęło na Twoje życie prowadzenie bloga? 
 Prowadzenie bloga, to taka moja mała pasja, w zasadzie nikt z moich bliskich oprócz siostry i chłopaka o niej nie wie. Myślę, że moje życie jakoś szczególnie nie uległo zmianie, no pomijając fakt, że więcej czasu spędzam przed laptopem :)

Czy chciałaś z niego zrezygnować?

Było już kilka takich momentów, mój blog nie jest jakoś bardzo popularny, nie mam wielu wejść ani komentarzy, ale lubię to robić zarówno dla siebie jak i dla Was :)

 Czemu postanowiłaś założyć bloga ?
 Mój pierwszy blog kosmetyczny miałam na pingerze, ale jakoś szybko go zawiesiłam, nie potrafiłam się tam odnaleźć, nie przyjął się w tamtejszej blogosferze.
Potem wciągnęłam się w blogspot: czytałam, śledziłam, dowiadywałam mnóstwa rzeczy, aż w końcu przyszedł ten czas, że założyłam własnego bloga.

lubisz blogować?

Bardzo lubię. Uwielbiam ten moment w ciągu dnia, kiedy siadam przed laptopem z kubkiem kawy i  czytam Wasze blogi :)

 
ulubiona marka kosmetyczna ?

Z polskich na pewno Ziaja: mają naprawdę fajne, niedrogie produkty. 

Kosmetyk, który musi być w Twojej kosmetyczce to...?
 Jeśli chodzi o kosmetyk pielęgnacyjny to na pewno dezodorant: bo muszę się czuć świeżo i pewnie. A z kosmetyków kolorowych, to myślę, że mimo wszystko podkład .Wyrównuje koloryt i twarz wygląda od razu o niebo lepiej :)

Opowiedz coś o sobie, czym się zajmujesz? 
Jestem na piątym roku studiów, kierunek: filologia rosyjska. Tak więc jak wszystko dobrze pójdzie w lipcu będę panią filolożką.

Co Ci sprawia przyjemność?
Lubię bardzo czytać, podróżować,gotować wspólnie z chłopakiem, podróżować, buszować po SH, tańczyć, śpiewać KARAOKE (choć nie umiem :)) , wspinać się po górach i wiele innych rzeczy :)

Czy jesteś kosmetykomaniaczką ?
Wydaje mi się że nie, kupuję kosmetyki dość rzadko, więcej posiadam z wymian, konkursów. Mam tylko jeden podkład, róż, korektor, nowe kupuję dopiero kiedy się skończą. Jedyne moje kosmetykoholiczne uzależnienie to lakiery do paznokci: kupuję ich sporo a potem większość i tak leży nieużywana...
  
A na koniec mały bonus: tak wyglądam ( aaale włosy mam już trochę dłuższe :))

środa, marca 28, 2012

Mini rozdanie dla moich obserwatorek :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 28, 2012 20 komentarze
Dziewczyny szybkie rozdanie dla Was! Do zdobycia eyeliner firmy Euphora , teraz ta firma nazywa się Paese. Liner jest czarny, nieużywany, był tylko otwierany i swatchowany do zdjęć.
Wygrałam go w rozdaniu, ale nie używałam.Datę ma niestety tylko do 08.2012, dlatego myślę, że któraś z Was dobrze go spożytkuje :)

ZASADY:
Rozdanie tylko dla moich dotychczasowych obserwatorek.
Wystarczy wyrazić chęć udziału w rozdaniu w komentarzu i zostawić swój mail.
To wszystko, na zgłoszenia czekam do 10 kwietnia! powodzenia :)

w malinowym chruśniaku.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 28, 2012 5 komentarze
 Dziś zapraszam Was na krótką, może trochę chaotyczną recenzję wody toaletowej :
Ta malinowa woda toaletowa z Yves Rocher wpadła w moje ręce z odzysku, siostrze się znudziła, więc postanowiłam ją zużyć do końca.
Zdjęcie pochodzi z internetu, ponieważ buteleczka jest już lekko sfatygowana i chciałam oszczędzić Wam tego widoku :)
Według mnie to woda idealna na wiosnę i lato, słodziutka malina, zapach słoneczny i bardzo optymistyczny (takie mam skojarzenia).

Malina to chyba mój ulubiony zapach z tej serii Les Plaisirs Nature, mamy tam jeszcze jeżynę, brzoskwinię, kokos (kiedyś też go recenzowałam ), wanilię  i limitowaną morelę.

 Wody występują w dwóch pojemnościach: 100ml i bodajże 20ml. Setka jest bardzo wydajna, nie wiem kiedy dokładnie była kupiona, ale myślę, że to kwestia roku może dwóch.


 Dodatkowo woda zawiera składnik pochodzenia roślinnego, nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.


Co do trwałości, na kolana nie powala, ale  przecież to tylko woda toaletowa.

100ml buteleczka kosztuje 39,90.

Lubicie zapachy Yves Rocher? Który jest Waszym ulubionym? :)

wtorek, marca 27, 2012

Wtorkowa chwalipięta czyli paczuszka od Krzykli :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, marca 27, 2012 10 komentarze
Jakiś czas temu na blogu Krzykli pojawiła się zakładka : oddam, a w niej mnóstwo świetnych kosmetyków. Trzeba było tylko zapłacić za wysyłkę i tym oto sposobem otrzymałam:
1.Lakier MNY numer 553 (róż opalizujący na fioletowo, kolor zupełnie przekłamany na zdjęciu)
2.Lakier MNY numer 665 (opalizujący granat)
Miałam już w swoim posiadaniu jeden lakier z tej serii (my VARNISH) i okazał się niezwykle trwałym, pięknym paznokciowym upiększaczem, więc straszliwie cieszę się z tych dwóch buteleczek :)
3.Lakier Catrice numer 440 o cudnej nazwie: I wear My Sunglasses At Night. Przyznam, że nie miałam do tej pory ani jednego lakieru tej firmy, ale bardzo chętnie wypróbuję: jest to czerń z mnóstwem migoczących, wielokolorowych drobinek
4.Błyszczyk Essence z limitowanki Ballerina Backstage numer 01 Wear Your Little Tutu
5. Opaskę również z tej limitowanki (której nie wybrałam, ale dostałam dodatkowo :)) nie ma jej na zdjęciu, ale na pewno kojarzycie: motyw różowej koronki na czarnej tasiemce

Na recenzję lakierów będziecie musiały trochę poczekać, gdyż męczę je teraz odżywką Eveline i zaplanowałam sobie, że do 19 kwietnia nie będę miała nic na paznokciach poza nią.

Jeszcze raz bardzo dziękuję Krzykli za prezenty :)!

Dziewczyny małe info: w Rossmannie jest teraz promocja na szampon Babydream i kosztuje 2,49 zamiast 3,99 ja właśnie dzisiaj kupiłam, bo Alterra zniknęła w zastraszającym tempie: te szampony są jednak bardzo niewydajne....

poniedziałek, marca 26, 2012

Poniedziałkowe podsumowanie tygodnia.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, marca 26, 2012 7 komentarze
Dzisiejszy post z pewnością będzie trochę nieskładny, ale chcę Wam napisać o kilku sprawach :)

Po pierwsze korzystając z pięknej weekendowej pogody wybraliśmy się wczoraj z chłopakiem do Sobótki by zdobyć Ślężę. Góra do wielkich nie należy, jednak ja leń (straszny leń) w swoim życiu ruchu za wiele nie mam (szkoda, że na studiach mgr nie ma już wf-u :(). Dlatego 3 godzinna wspinaczka (tzn wejście na górę i zejście z niej) zaowocowało dziś zakwasami (ależ ich dawno nie miałam :)).
Uważam, że to była bardzo udana i wreszcie choć trochę aktywna niedziela, dlatego postanowiliśmy w weekendy zacząć trochę zwiedzać i "podróżować " :)

Po drugie : mija około dwóch tygodni kuracji paznokciowej odżywką Eveline i muszę przyznać, że efekty są naprawdę widocznie. Paznokcie nie rozdwajają się, wydają się być zdrowsze i mocniejsze.
Zależy mi bardzo na tym, aby w kwietniu a dokładnie 19 mieć piękne długie pomalowane na czerwono paznokcie.Co jest 19.04? Bal MGR i tak sobie jakoś wymarzyłam by tego dnia były idealne :)

Jeszcze tylko jedna rada: nie próbujcie przyspieszać kuracji i nakładać więcej niż jednej warstwy dziennie. Zaczynają strasznie boleć palce i paznokcie :( ja już więcej tak nie zrobię!

A po trzecie: jestem w fazie testów mascary L'oreal Volume Million Lashes extra-black i chyba już mogę to napisać: najlepsza masacara jakiej używałam do tej pory, wkrótce pojawi się recenzja.

Po czwarte bez zapeszania: udało mi się nawiązać kolejną współpracę, właśnie czekam na wybrany przez siebie produkt: jak tylko pojawi się u mnie dam znać co i jak :)


Udanego dnia dziewczyny! Ja zabieram się za sprzątanie pokoju :)

niedziela, marca 25, 2012

WEEKendowy poradnik: pielęgnacja skóry trądzikowej

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, marca 25, 2012 8 komentarze
Cykl postów z cerą kończę postem o pielęgnacji skóry trądzikowej. Wiadomo oczywiście, że najlepiej nie leczyć niedoskonałości samemu, a udać się do dermatologa i ustalić je z specjalistą. Sami oczywiście możemy wspomóc pielęgnację, wystarczy że dostosujemy się do kilku rad, pochodzą one ze strony www.punktzdrowia.pl

Podstawowe zasady pielęgnacji skóry przetłuszczającej się i trądzikowej

 

 źródło: polowki.pl

1. Utrzymanie skóry w czystości

Podstawowym zabiegiem, który należy przeprowadzać kilka razy w ciągu dnia jest oczyszczanie skóry z łoju, potu, brudu i kurzu, w celu utrzymania jej maksymalnej czystości. Właściwa higiena skóry zapobiega tworzeniu się zaskórniaków oraz nadkażaniu ich przez bakterie. W tym celu powinniśmy stosować preparaty przeznaczone specjalnie do oczyszczania skóry trądzikowej - żele, pianki toniki, mleczka o pH 5 - 7. Kosmetyki te delikatnie usuwają martwy, zrogowaciały naskórek, zmywają łój oraz płukają górne części gruczołów łojowych. Niektóre preparaty wzbogacone są dodatkowo o kwas salicylowy czy rezorcynę, które zapobiegają tworzeniu się zaskórników. Zabieg taki powinien w szczególności obejmować obszary łojotokowe skóry (strefa T – czoło, nos, broda). Zmywanie makijażu powinno odbywać się przy pomocy mleczek do demakijażu, najlepiej do skóry wrażliwej lub tłustej.
Należ pamiętać, że w celu oczyszczania skóry nie wolno używać mydła, ani kosmetyków zawierających alkohol, ponieważ bardzo wysuszają skórę oraz mogą prowadzić do podrażnień. Powinniśmy także unikać dotykania twarzy dłońmi, na których znajdują się bakterie, brud oraz tłuszcz, które następnie nanosimy na zmiany.

2. Kontrola nadmiernego wydzielania łoju

Już sama higiena skóry zmniejsza wydzielanie łoju przez skórę. Możemy dodatkowo zastosować maseczki zawierające substancje absorbujące serum (łojową wydzielinę gruczołów), takie jak talk lub kaolin. Nie można jednak stosować ich zbyt często, ponieważ mogą wysuszyć nadmiernie skórę.

3. Odpowiednie nawilżenie

Wbrew powszechnie panującej opinii cera tłusta wymaga nawilżenia, a cera sucha natłuszczenia! Niestety rzadko to co zdrowe dla naszej cery, jest „ładne” kosmetycznie. W przypadku cery trądzikowej stosowanie kremów wysuszających może nam nawet zaszkodzić. Nadmierne wysuszenie skóry może doprowadzić paradoksalnie do wzrostu wydzielania łoju, jak również do rogowacenia naskórka i zamykania ujść gruczołów. Tylko prawidłowo nawilżona i oczyszczona skóra będzie mogła radzić sobie z wypryskami. Wybierając krem należy poszukiwać preparatu nawilżającego na bazie wody, a nie tłuszczy. Takie kremy powinny być odpowiednio nawilżające i nieznacznie matujące bez efektu wysuszenia. Stosując wszelkie kosmetyki do skóry trądzikowej należy pamiętać, aby nałożyć je na całą okolicę łojotokową, a nie tylko na rejony zajęte zmianami.

4. Preparaty ochronne

Warto zaopatrzyć się w krem z filtrem przeciwsłonecznym dla skóry trądzikowej. Powinniśmy go stosować nawet codziennie, ponieważ używanie takich preparatów zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry oraz powstawaniu przebarwień. W zaawansowanym trądziku, gdzie obok zaskórników występują krosty i strupy, skóra nie opala się równomiernie, co sprzyja powstawaniu przebarwień. Nierówny koloryt skóry jeszcze bardziej uwypukla wszelkie zmiany.

5. Preparaty matujące

Większość kremów matujących nie posiada właściwości pielęgnacyjnych, a jedynie pozwala uzyskać pożądany efekt kosmetyczny. Preparaty te mogą być jednak wysuszające oraz mogą zamykać pory i ujścia gruczołów łojowych. Należy mocno zastanowić się nad sensem ich używania, ponieważ dają jedynie chwilowe wrażenie skuteczności. Leczenie i stosowanie kremów nawilżających nigdy do końca nie likwiduje tzw. „świecenia”, ale przybliża nas do piękniejszej i naturalnej cery.

6. Unikanie związków sprzyjających powstawaniu wykwitów

W kosmetykach ciągle obecnych jest wiele substancji, które mogą podrażniać i uczulać skórę. Działanie tych związków może pobudzać tworzenie nowych wyprysków trądzikowych, dlatego należy ich zdecydowanie unikać. Do związków drażniących i uczulających można zaliczyć wszelkie substancje zapachowe, talk, glikol propylenowy, metale ciężkie, pochodne kwasu benzoesowego, parafinę, stearynę, trójetanolaminę, kwas borowy, pochodne fenolu, czy aceton.

7. Makijaż

Temat makijażu u kobiet z trądzikiem jest wciąż kontrowersyjny. Oczywistym jest, że właśnie szczególnie kobiety cierpiące na tę dolegliwość będą chciały stosować regularnie obfity makijaż z mocno kryjącym podkładem. Niestety właśnie takie procedury, mające na celu szczelne zakrycie blizn i krost mogą pogarszać przebieg choroby. Większość takich kosmetyków zamyka ujścia gruczołów łojowych. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zrezygnować z make-up’u poszukajmy kosmetyków wyprodukowanych na bazie wody, pozbawionych tłuszczowej bazy. Mimo wszystko fundujmy swojej skórze kilka dni odpoczynku w tygodniu, a makijaż zmywajmy od razu po powrocie do domu.

8. Ręczne oczyszczanie zmian

Absolutnie przeciwwskazane jest własnoręczne oczyszczanie krost, ropni oraz jakiekolwiek manipulowanie przy zmianach. Próby takie przeważnie kończą się nadkażeniem wyprysków i gorszym gojeniem się zmian z powstawaniem bardziej rozległych i głębokich blizn.

9. Golenie

Golenie twarzy u panów z trądzikiem jest szczególnie problematyczne. Ponieważ zwykłe maszynki nożykowe częściej prowadzą do zacięć oraz nadkażeń wyprysków, zaleca się stosowanie maszynek elektrycznych. Zamiast pianek powinniśmy stosować kremy do golenia, a po goleniu zawsze musimy użyć odkażającego i nawilżającego preparatu.

10. Domowe sposoby na trądzik

Wśród kobiet krąży wiele mitów dotyczących pielęgnacji skóry trądzikowej. Znanych jest wiele domowych sposób na trądzik. Większość z naszych „babcinych” zabiegów (nacieranie twarzy sokiem z cytryny, stosowanie maseczki z miodu, drożdży lub mleka, mycie twarzy dziwnymi mydłami) prowadzi do silnego podrażnienia i wysuszenia skóry, a w konsekwencji do zaostrzenia zmian trądzikowych. Zabronione jest również przemywanie skóry alkoholem, który teoretycznie ma ją odkazić i zahamować produkcję serum. Efekt niejednokrotnie jest odwrotny.
Ogólna rada – stosuj kosmetyki znanego pochodzenia, hipoalergiczne, produkowane na bazie wody, a nie tłuszczów i jak najbardziej proste! Nie każdy kosmetyk zadziała tak samo na różne osoby. Być może konieczne będzie długie testowanie wielu produktów zanim znajdziemy ten dla nas najlepszy. Należy również pamiętać, że ustąpienie zmian nie zwalnia nas z podtrzymywania intensywnej pielęgnacji skóry. Jeżeli nie chcemy, żeby zmiany wróciły – musimy stosować profilaktykę codziennie.

Mam nadzieję, że wszystkie rady okażą się przydatne :)
O czym chciałybyście poczytać w następny weekend? Czekam na propozycje!
Miłej niedzieli dziewczyny! :)

sobota, marca 24, 2012

WEEKendowy poradnik: skóra mieszana

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, marca 24, 2012 7 komentarze
Dzisiaj na specjalne życzenie Dagusi o pielęgnacji cery mieszanej, mam nadzieję, że te kilka wskazówek pomoże w jej prawidłowej pielęgnacji.
W poście wykorzystam artykuł ze strony: www.naobcasach.pl

SKÓRA MIESZANA:


Cera mieszana najczęściej spotykana jest u osób po 20 roku życia. Charakteryzuje się przetłuszczającą „strefą T”, czyli czoło, nos, broda oraz suchymi partiami na policzkach, skroniach, w okolicach oczu. Spowodowane jest to zakłóceniami gospodarki wodno-lipidowej naskórka.

Jak pielęgnować cerę mieszaną?

Podstawowym i kardynalnym błędem jest ciągłe traktowanie świecących partii skóry agresywnymi, często przeznaczonymi do cery trądzikowej kosmetykami matującymi i wysuszającymi. Efekt gładkiej, matowej buzi jest krótkotrwały, po czym skóra buntuje się przed odwodnieniem i wysuszeniem, produkując nadmiar łoju. Tak wpadamy w błędne koło, a niewłaściwa pielęgnacja nasila problemy z cerą i może prowadzić do przedwczesnego starzenia się.
Staranna higiena i demakijaż to pierwszy i niezbędny krok do idealnego wyglądu. Do mycia skóry mieszanej najlepsze będą delikatne żele z odpowiednim przeznaczeniem, które dobrze oczyszczą skórę, nie wysuszając jej. Przy demakijażu sięgnijmy po mleczka zmywane wodą bądź odpowiednie płyny micelarne. Warto od czasu do czasu przemywać przetłuszczające się partie twarzy tonikiem o działaniu oczyszczającym i zwężającym pory.
Przy wyborze kremu kierujmy się przede wszystkim nawilżaniem! Jest ono niezbędne partiom suchym i nie zaszkodzi, wbrew powszechnej opinii problematycznej „strefie T”. Pamiętajmy, że całej naszej skórze „chce się pić”. Na rynku kosmetycznym w ostatnich latach pojawiło się mnóstwo serii z przeznaczeniem nawilżająco-normalizującym, które są idealnym wyborem do całościowej pielęgnacji cery. Warto sięgnąć po dermokosmetyki dostępne w aptekach. Ważny jest również regularny peeling oraz zastosowanie po nim oczyszczającej maseczki, która odblokuje pory i odświeży cerę na przetłuszczających się partiach oraz nawilżającej w suchych miejscach.  Na noc możemy pokusić się na treściwszy krem odżywczy, który zapewni odpowiednią regenerację skóry w nocy.
Odpowiednio podjęte kroki w pielęgnacji problematycznej skóry mieszanej na pewno przyniosą dobre skutki i pozwolą cieszyć się gładką oraz promienną cerą!
Oczywiście czekam na opinie, wrażenia i dodatkowe porady od innych posiadaczek cery mieszanej :) co się u Was dziewczyny sprawdza w kwestii pielęgnacji, a czego zupełnie nie polecacie?
milego dnia !

piątek, marca 23, 2012

WEEKendowy poradnik: skóra sucha i wrażliwa

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, marca 23, 2012 7 komentarze
Dzień Dobry! ponieważ dzisiaj już piątek, wracam do Was z kolejną odsłoną weekendowego poradnika. Tym razem będzie on dotyczył skóry. Dziś kilka porad dotyczących pielęgnacji cery suchej i wrażliwej .

Przed Wami 9 rad, które pochodzą ze strony www.stylistka.pl :


Rada 1: Sprawdzaj składniki kosmetyków!

Aby zapobiegać podrażnieniom i uczuleniom pamiętaj o sprawdzaniu składników na opakowaniach kosmetyków. Szukaj kosmetyków hipoalergicznych oraz takich, które dzięki zawartości witaminy E i prowitaminy B5 zadbają o odpowiednie nawilżenie skóry nie podrażniając jej. Aloes, rumianek oraz olejki jojoba i canola to kolejne, łagodne składniki, które w delikatny sposób zapewnią twojej skórze gładkość.


Rada 2: Zrób test!

Zanim zastosujesz kosmetyk na większej powierzchni skóry, zrób test nakładając jego małą ilość na 48 godzin przed planowana aplikacją. Pozwoli ci to sprawdzić, czy twoja skóra nie reaguje na nowy kosmetyk zaczerwienieniem, podrażnieniem lub zapaleniem. Dotyczy to zwłaszcza nowych farb do włosów, kremów nawilżających oraz podkładów.

Rada 3: Unikaj słońca!

Dermatolodzy mówią o tym od lat, a jakże często zapominamy o ochronie skóry przed działaniem szkodliwego promieniowania UV. Pierwsze słoneczne dni kuszą miłym ciepłem i złotą opalenizną, któż by się nie skusił po długiej zimie?
Jeśli należysz do osób obdarzonych wrażliwą lub sucha skórą powinnaś szczególnie starannie zadbać o ochronę antysłoneczną. Dla ciebie kosmetyki ochronne to faktor 15 i wyżej!


Rada 4: Dziennie nawilżaj skórę!

Codzienne, poranne i wieczorne nawilżanie skóry to mus w przypadku cery wrażliwej lub suchej. Zapobiega ono wysuszaniu i jej przedwczesnemu starzeniu.

Rada 5: Minimalizuj szkodliwe nałogi

Wrażliwa i sucha skóra nie lubi solarium, sauny i gorących kąpieli. Powodują wysuszanie i pękanie naczynek krwionośnych. Głośnym „Nie!" powinnaś także zareagować na palenie, niedosypianie oraz przegrzane pomieszczenia. Twoja skóra doceni natomiast wczesne chodzenie spać, relaks oraz letnie pozostawanie w cieniu – drzewa czy czapki z daszkiem!


Rada 6: Kontroluj swoją dietę!

Być może brzmi to jak slogan, ale naprawdę jesteśmy tym, co jemy. Dieta wpływa na stan skóry w bardzo dużym stopniu.
Te z was, które nie szczędzą sobie ryb, warzyw, orzechów i zbóż będą cieszyć się dobrze nawilżoną skórą. Jeśli dodatkowo pomożecie organizmowi wypłukiwać toksyny pijąc duże ilości wody – efekt gwarantowany!


Rada 7: Nie przesadzaj z myciem!

Pamiętaj o tym, żeby myć twarz nie częściej niż dwa razy dziennie, aby usunąć brud i odblokować pory. Osusz twarz delikatnie i nie pocieraj jej mocno ręcznikiem. Ważne, abyś nałożyła krem nawilżający do 3 minut po myciu – wilgoć zostanie wtedy zatrzymana w skórze. Częstsze mycie powoduje wysuszanie skóry.


 źródło:rossnet.pl

Rada 8: Bądź delikatna!

Nie pocieraj skóry mocno ręcznikiem, ani nie torturuj jej brutalnym demakijażem. Aplikacja kosmetyków powinna się odbywać poprzez nakładanie ich na twarz i wklepywanie opuszkami, bądź też usuwanie za pomocą delikatnych ruchów.
Szczególną delikatnością powinnaś się wykazać w okolicach oczu – tam skóra jest bardzo cienka i wrażliwa.
Dobieraj kosmetyki tak, by były hipoalergiczne i nie podrażniały. Dotyczy to również tuszy do rzęs i cieni do powiek!


Rada 9: Wrażliwa skóra nie kończy się na twarzy!

Jeśli jesteś posiadaczką wrażliwej lub suchej skóry to zapewne problem ten nie dotyczy tylko okolic twarzy. Rady, o których pisałyśmy wcześniej dotyczą również całej reszty twojego ciała. Jej też należy się troska i trochę kosmetycznych pieszczot w postaci hipoalergicznych oraz dermatologicznie testowanych balsamów i kremów. Najlepiej pozbawionych uczulających składników zapachowych!

 Jestem posiadaczką skóry suchej i wrażliwej, większość rad jest mi jak najbardziej od dawna znana. Stawiam na kosmetyki bardzo delikatne, unikam słońca (chociaż je uwielbiam, w tamtym roku nie opalałam się ani razu, było to spowodowane retinoidami i koniecznością stosowania filtra 50.... )tym razem mam zamiar nabrać trochę opalenizny, ale z umiarem i zawsze stosując filtr.

Pytanie do posiadaczek skóry suchej i wrażliwej: jak jeszcze dbacie o cerę? Macie inne sprawdzone sposoby? :)

O czym jeszcze chcecie przeczytać w weekendowych cyklach, czekam na propozycje!:)?

czwartek, marca 22, 2012

Wella forte pianka do włosów średniej długości. Super mocne utrwalenie i objętość od nasady.

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, marca 22, 2012 7 komentarze
Do niedawna nie używałam pianki tylko lakieru. Teraz lakier poszedł w odstawkę i króluje ta właśnie pianka :)
źródło: rossnet.pl

Dlaczego?

-przede wszystkim nie obciąża włosów, nie skleja itd
-nałożona na mokre włosy po wysuszeniu faktycznie delikatnie podnosi je u nasady
-całkiem fajnie utrwala fryzurę
-nadaje się również do odświeżenia: wystarczy nałożyć niewielką ilość na suche włosy
-ma fajny zapach :)
-jest bardzo wydajna!

Używacie pianek a może lakierów? Które są Waszymi ulubionymi? :)

środa, marca 21, 2012

Pielęgnacja twarzy.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 21, 2012 5 komentarze
Dzisiejszy post dotyczy pielęgnacji mojej twarzy. Nie używam wielu kosmetyków, po prostu to, co najlepiej się u mnie sprawdziło. Na zdjęciu zabrakło mojej ulubionej ostatnio nawilżającej maseczki z Perfecty.

Codziennie rano myję twarz mydełkiem OZO z ozonem (mydło na zdjęciu jest schowane za micelem Ziaja, specjalnie gdyż po dłuższym nieużywaniu, nie wygląda atrakcyjnie).

Następnie nakładam krem: jest to mój ulubiony Babydream z serii natural. W zimie zamieniam go, na coś bardziej treściwego, ale wraz z pierwszymi ciepłymi dniami, znów do niego wracam.

Do zmycia makijażu używam micela Ziaja (który znalazł się już w moich ulubieńcach): delikatny, nie podrażnia, trochę mało wydajny, ale naprawdę ok :)

Na noc stosuję ostatnio naturalny, oliwkowy krem z Ziai, który na dzień z pewnością się nie nadaje: jest po prostu za tłusty i ciężki.

Również na noc na "niemiłe niespodzianki" stosuję maść przepisaną przez dermatologa, Isotrexin. Sprawdza się bardzo dobrze, jest jednak tylko na receptę (również jej brak na zdjęciu).

3 razy w tygodniu nakładam serum maskę wybielającą z Avy, jak widzicie zużyłam już około połowy, niebawem spodziewajcie się jej recenzji.

2 razy w tygodniu robię sobie peeling enzymatyczny z Ziai, odkąd go mam, nie kupuję już peelingu drobnoziarnistego z Perfecty, narazie bardzo lubię ten i przy nim zostanę.

Dodatkowo maseczka nawilżająca, o której napisałam na początku postu. Staram się ją stosować 2-3 razy w tygodniu.


Dobrze wiem czego mi tu brakuje: kremu pod oczy... mimo swojego wieku: a 18 lat nie mam już dawno, jeszcze nigdy nie stosowałam kremu pod oczy. Obiecałam sobie, że muszę to zmienić, rozglądam się właśnie za jakimś delikatnym, ale skutecznym produktem. Dziewczyny! możecie coś polecić? :)


Zapraszam również do posta niżej, gdzie możecie pytać, o co tylko chcecie!
Miłego dnia!

wtorek, marca 20, 2012

100 PYTAŃ DO...chodzpomalujmojswiat

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, marca 20, 2012 5 komentarze
Moje drogie, na kilku blogach pojawiły się już posty tego typu, a że pomysł bardzo mi się spodobał, postanowiłam również wykorzystać go u siebie.
Tak więc pytajcie, ten post powstał właśnie po to :)
Chętnie odpowiem na pytania dotyczące bloga, kosmetyków i na wszystkie, które mi zadacie.
Za jakiś czas pojawi się notka ze wszystkimi odpowiedziami.
do dzieła!
ZAPRASZAM DO ZADAWANIA PYTAŃ :)
źródło:free-extras.com

poniedziałek, marca 19, 2012

Dove CreamOil odżywczy żel pod prysznic

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, marca 19, 2012 7 komentarze
Wydaje mi się, że całkiem niedawno Dove zmienił opakowania swoich produktów i dodał do nich specjalną formułę : deep care complex, która oparta jest na takich samych składnikach odżywczych i nawilżających, jakie znajdują się w naszej skórze.
W Naturze jakiś czas temu, obowiązywała promocja właśnie na żele z tej serii, kosztowały ok 9zł za 500ml.


ZAPACH: przyjemny, z tyłu opakowania producent napisał, że jest to połączenie miodu i jaśminu. Ja nie do końca wyczuwam miód, ale jest to zdecydowanie zapach lekko kwiatowy.

KONSYSTENCJA: dość gęsty żel.

DZIAŁANIE: jestem mile zaskoczona, żel zawiera olejek, który delikatnie, ale zauważalnie nawilża ciało. Taki efekt na skórze bardzo lubię :)
Dobrze się pieni i jest wydajny. Wystarczy niewielka ilość produktu wylana na gąbce i tworzy się spora i pachnąca piana.

Zdecydowanie polecam!
Która z wersji żeli Dove, jest Waszą ulubioną? :)

niedziela, marca 18, 2012

WEEKendowy poradnik: pielęgnacja włosów przetłuszczających się

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, marca 18, 2012 3 komentarze
Dziś ostatnia część weekendowego poradnika, będzie dotyczyć pielęgnacji włosów przetłuszczających się, czyli takich jakie sama posiadam.
Informacje pochodzą ze strony: www.kobieta.info.pl  :

Częste mycie głowy

Niestety trzeba pogodzić się z koniecznością częstego, nawet codziennego, mycia głowy. Choć niektóre kosmetyki czy apteczne preparaty mogą ograniczyć przetłuszczanie się włosów, to i tak ich świeżość zostanie przedłużona nieznacznie – najczęściej o jeden dzień bądź zaledwie kilka godzin. Częste mycie może jednak paradoksalnie prowadzić do natężenia problemu, najczęściej na skutek niewłaściwego doboru kosmetyków oraz błędów podczas samego mycia. Najbardziej odpowiednie są szampony naturalne, pozbawione chemicznych konserwantów i barwników, które negatywnie wpływają na kondycję skóry głowy, powodując podrażnienia, objawiające się najczęściej uporczywym świądem. Szampony naturalne zawierają w swoim składzie roślinne wyciągi, wśród których znajdziemy wyciąg z czarnej rzepy, pokrzywy, mydlnicy lekarskiej, skrzypu polnego, melisy, mięty, a także wyciągi z owoców cytrusowych. Składniki te pozwalają utrzymać naturalne (kwaśne) pH skóry.  Podczas mycia należy korzystać z wody o odpowiedniej temperaturze – zbyt ciepła pobudza gruczoły do produkcji łoju. Pamiętać należy także o rozcieńczaniu szamponu w zagłębieniu dłoni przed aplikacją na włosy.


Odpowiednie odżywki do włosów przetłuszczających się

Przy włosach z tendencją do przetłuszczania się lepiej zrezygnować z odżywek bez spłukiwania, które nadmiernie obciążają fryzurę. Sięgnąć można natomiast po lekkie odżywki, które nakłada się na kilka minut i spłukuje. Jednak także w ich przypadku pamiętać należy o zasadzie, aby nie wcierać kosmetyku w skórę głowy, lecz nałożyć go w odległości około 1-2 cm. Najbardziej korzystne dla włosów przetłuszczających się są odżywki w spray’u. Wybierając kosmetyk, należy kierować się indywidualnymi potrzebami – nieraz przy włosach tłustych bardziej odpowiednie są odżywki do włosów suchych, często bowiem przetłuszczaniu ulega skóra głowy oraz włosy w jej pobliżu, natomiast końcówki pasm mogą być silnie przesuszone.


Zakwaszanie skóry głowy

Utrzymanie odpowiedniego pH jest warunkiem koniecznym nie tylko w przypadku skóry głowy, ale i całego ciała. Właściwe pH skóry waha się w granicach 4-6, a więc jest to odczyn kwaśny. Zaburzenie tej równowagi powoduje zanik naturalnej, ochronnej flory bakteryjnej (wyjałowienie skóry), zwiększenie podatności na podrażnienia i rozwój grzybicy. Dlatego też niezwykle ważne jest, aby po myciu głowy zakwaszać jej skórę. Do tego celu najbardziej odpowiednia jest cytryna oraz ocet jabłkowy. Sok z cytryny należy wmasować w skórę i pozostawić na około 15 minut, po czym dokładnie spłukać. Natomiast dodając 2 łyżki octu do 1 litra wody, możemy sporządzić zakwaszającą płukankę.

Modelowanie włosów przetłuszczających się

Sposób modelowania ma bardzo duży wpływ na szybsze przetłuszczanie się włosów. Zbyt duże ilości kosmetyków do stylizacji, suszenie gorącym powietrzem – to najczęściej popełniane błędy. Aby fryzura dłużej zachowała świeżość, włosy należy suszyć chłodnym nawiewem – suszenie zajmie więcej czasu, jednak nie pobudzi gruczołów do pracy w takim stopniu jak w przypadku gorącego nawiewu. Puszystości doda suszenie z opuszczoną głową, co uniesie włosy u nasady i pozwoli dłużej zachować świeżość. W ciągu dnia należy unikać częstego czesania włosów oraz dotykania dłońmi, na których możemy przenosić pot i zanieczyszczenia.
Włosy przetłuszczające się są niezwykle kłopotliwe w pielęgnacji. Nie można jednak mylić „zwykłego” przetłuszczania się z łojotokowym zapaleniem skóry, w przypadku którego pomocy udzielić może tylko dermatolog.

źródło: moda.net.pl
 

Najbardziej zaciekawiła mnie część o zakwaszaniu skóry głowy, nie stosowałam jeszcze żadnej z tych metod, ale myślę, że warto spróbować kuracji z cytryną, Dopiero od niedawna stosuję szampon jak i odżywkę bez SLS i widzę sporą różnicę w wyglądzie włosów.
Grunt to dobrze dobrane kosmetyki do pielęgnacji,

Ciekawe kolejnych weekendowych poradników? Może macie jeszcze jakie swoje sprawdzone sposoby na pielęgnację włosów przetłuszczających się? Myślę, że za tydzień pojawi się coś o pielęgnacji cery.
A tym czasem uciekam, pogoda jest tak piękna, że szkoda siedzieć w domu. Miłej niedzieli :)

sobota, marca 17, 2012

WEEKendowy poradnik: Co jeść by mieć piękne włosy

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, marca 17, 2012 6 komentarze
W tym tygodniu moja nowa weekendowa odsłona postów dotyczy pielęgnacji włosów. Wczoraj było o ich wzroście, dziś o tym co jedząc pomoże nam by były piękne i zdrowe.
Artykuł pochodzi ze strony: www.lula.pl


9 wskazówek : dieta na piękne włosy:

1. Ciemnozielone warzywa: szpinak, brokuły, brukselka, sałata.
To grupa warzyw, która powinna na stałe zagościć w naszym menu. Zawierają duże ilości żelaza oraz witamin A i C, które w znaczącym stopniu wpływają na zdrowie i wygląd włosów. Wspomniane witaminy są niezbędne do produkcji sebum, zaś niedobór żelaza powoduje wypadanie włosów.


2. Gotowana fasola
Zawiera nie tylko spore ilości żelaza, ale też protein, niezbędnych dla procesu wzrostu włosa.

3. Orzechy
Dzięki zawartości kwasu omega-3, cynku, selenu oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E) wpływają na gęstość i połysk włosów. Najlepiej wybierać orzechy laskowe, włoskie, migdały, orzechy nerkowca.


4. Mięso drobiowe
Zarówno kurczak, jak i mięso z indyka zawierają spore ilości protein, stanowiących podstawowy budulec włosa.

5. Jaja
Mogą być gotowane, smażone lub w każdej innej postaci. Zawierają pełnowartościowe białko oraz witaminy A, D i z grupy B. Dzięki swoim właściwościom wpływają na wzmocnienie włosów, ich grubość i wytrzymałość.


6. Pełnoziarniste pieczywo (chleb razowy) oraz ciemny ryż

W zewnętrznej otoczce ziarna znajdują się spore ilości witamin z grupy B oraz wit. E, żelaza, fosforu, potasu i wapnia. Ten odżywczy zestaw doskonale wzmacnia włosy i sprawia, że są gęste oraz zyskują połysk.

7. Ostrygi
W naszym położeniu geograficznych to luksus, ale dostępny już w dużych sieciach handlowych, na który warto pozwolić sobie raz na jakiś czas (wędzone ostrygi w puszkach). Zawierają ogromne ilości cynku, jednego z najważniejszych składników odpowiedzialnych za kondycję włosów. Bez niego włosy stają się matowe i wypadają.
Poza ostrygami wiele innych, znacznie bardziej dostępnych pokarmów stanowi bogate źródło cynku, m.in. pestki dyni, rośliny strączkowe, żółtko jaja, wątróbka, mięso z indyka, chleb razowy.

8. Chude przetwory mleczne
Zarówno jogurt naturalny, jak i chude mleko dostarczają wapń oraz białko, niezbędne dla wzrostu włosa.

9. Wołowina
Stanowi niezwykle bogate źródło żelaza, cynku oraz protein, które są budulcem włosa. Wołowinę powinno się spożywać dwa razy w tygodniu.

Ja słyszałam kiedyś, że należy również jeść ( a może przede wszystkim jestem zdziwiona, że te produkty nie znalazły się we wskazówkach) ryby a także masło.

Tak naprawdę dieta by mieć piękne włosy (nie tylko włosy, paznokcie, skórę ), to dieta oparta na zdrowych, bogatych w składniki odżywcze produktach .


źródło: porostwlosow.pl

Udanego dnia! Dziś we Wrocławiu będzie ponad 20 stopni, dlatego trzeba to wykorzystać :)

piątek, marca 16, 2012

WEEKendowy poradnik: Aby włosy szybciej rosły :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, marca 16, 2012 9 komentarze
 Wpadłam na pewien pomysł, by w weekendy (pt,sb,ndz albo tylko sb.ndz) zamieszczać porady dotyczące pielęgnacji, domowe sposoby i różne przepisy. Mam nadzieję, że taki weekendowy poradnik się przyjmie :) dziś mam dla Was garść sposobów na szybszy porost włosów, zapraszam!

Nie ukrywam, że zapuszczam włosy. W ostatnie wakacje na mojej głowie gościł jeszcze dość krótki asymetryczny bob, ale że kobieta zmienną jest, znów dążę do długości co najmniej do ramion i prostej, dłuższej grzywki.

Przychodzę do Was z kilkoma sposobami, które pomogą nam w szybszym poroście naszych "kłaczków", zaczerpnęłam je z portalu : www.w-spodnicy.pl

1. Płucz włosy chłodną (ale nie bardzo zimną!) wodą - to poprawia ukrwienie skóry głowy. Dzięki temu zabiegowi kosmyki także lepiej się rozczesują.

2. Rób masaż opuszkami palców, a trakcie mycia głowy lub w innego wolnej chwili - to także poprawia ukrwienie.

3. Stosuj maseczkę z użyciem olejku rycynowego - zmieszaj 2 łyżki olejku z 2 żółtkami, możesz dodać trochę oliwy z oliwek. Taką maskę nakładaj na włosy przynajmniej co 2 tygodnie na godzinę lub dwie - będą mocniejsze, bardziej lśniące i piękniejsze.

4. Wykorzystaj moc natury - sok z czarnej rzepy lub cebuli wtarty w skórę głowy nie pachnie jak Prada, ale działa imponująco - wzmacnia włosy, hamuje ich wypadanie i pobudza do wzrostu. Świetnym sposobem są także ziołowe płukanki, na przykład z pokrzywy albo skrzypu. Naturalne kosmetyki możesz kupić w aptece lub drogerii w postaci płynów do wcierania w skórę głowy, odżywek, masek, wreszcie szamponów. 

5. Zdrowo się odżywiaj, bo to, co jemy, może korzystnie wpływać na naszą urodę - zarówno włosy, jak i paznokcie i skórę.

6. Łykaj suplementy - gdy brakuje odpowiednich witamin, warto przez miesiąc lub dwa wspomóc się zdrowiem z fiolki.Dodam od siebie, że od ok 1,5 miesiąca jestem wierna CP (ale to na pewno już wiecie)

Dziewczyny! stosujecie te metody, a może znacie jeszcze jakieś, o których nie wspomniano w tym artykule? :)

 źródło: papilot.pl

TAG: 5 moich urodowych obsesji

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, marca 16, 2012 4 komentarze
Otagowała mnie Makeupkama, za co jej ślicznie dziękuję :)


Zasady tagu:

1) Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady
2) Zamieść baner tagu i wymień 5 rzeczy w Twoim wyglądzie, na których punkcie masz małe obsesje ;)
3) Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych ;)
4) Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego elementu ciała.
5) Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek. 


1. włosy: moje włosy mnie nie słuchają, żyją swoim życiem, dlatego codziennie je prostuję. Nie wyszłabym z domu z naturalni ułożonymi włosami, bo zwyczajnie miałabym straszną szopę
 źródło: lula.pl

2. również włosy: tym razem ich mycie. Kiedy wstaję rano są przyklapnięte, pozbawione życia a przede wszystkim nieświeże, dlatego myję je codziennie.
źródło:lula.pl

3.brwi: praktycznie codziennie sprawdzam w lusterku, czy nie urósł jakiś nowy nieprzyjaciel, by szybko zwalczyć go pęsetą. Teraz moje brwi są wydepilowane dość naturalnie, ale jak przypomnę sobie czasy liceum, kiedy to posiadałam cienkie (nierówne strasznie!) brwi, to aż mnie ciarki przechodzą. Naturalnie wyglądające brwi to podstawa!
źródło: polki.pl
4.paznokcie: bardzo nie lubię odpryśniętego lakieru, przerażają mnie wręcz paznokcie z obgryzionym do połowy lakierem ! Dlatego kiedy mi zetrze albo odpryśnie lakier od razu go zmywam, albo staram się jakoś zamalować (zawsze to jeden dzień więcej :))
źródło: dlalejdis.pl

5.piąta obsesja jest już zażegnana:w czasie kuracji trądzikowych bez pełnego makijażu nie zeszłam nawet wyrzucić śmieci czy po bułki... po prostu nie wyobrażałam sobie pokazać z taką twarzą.
Teraz zdarza mi się czasem czmychnąć gdzieś tak zupełnie no make-up :)

Do zabawy, zapraszam wszystkie z Was, które jeszcze nie brały udziału :)

czwartek, marca 15, 2012

200 post!

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, marca 15, 2012 10 komentarze
Moje Drogie!
Jest to mój 200 post, dlatego postanowiłam nie zamieszczać dziś ani recenzji, ani zakupów tylko podziękowania.
Bardzo dziękuje Wam dziewczyny za czytanie mojego bloga, komentowanie.
Obecnie jest 114 obserwatorów i ponad 23tys. wejść, co mnie bardzo cieszy! :)
 Dziękuję jeszcze raz!!!
 źródło:thanks123.com

A w związku z tą "mini rocznicą" mam do Was pewne pytanie:

Co chciałybyście, abym zmieniła w blogu? Co Wam się podoba, a co mniej? Czekam na Wasze sugestie, postaram się na wszystkie odpowiedzieć.

a teraz już zbieram się na zajęcia. miłego dnia!

środa, marca 14, 2012

Zmiana nawyków przy pielęgnacji twarzy w trakcie kuracji antybiotykowych i kuracji retinoidami.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 14, 2012 11 komentarze
Dzisiaj post związany będzie z moją historią, może pomogę którejś z Was, albo przestrzegę przed błędami jakie popełniałam.
Oto kilka zasad jakie wprowadziłam w swoje życie przyjmując antybiotyki (przeciwtrądzikowe), retinoidy oraz wszelkie maści i kremy przepisane przez dermatologa.

1. Przede wszystkim dobrze nawilżajcie twarz! Nieważne czy macie skórę tłustą, mieszaną czy suchą. Każda potrzebuje nawilżenia,należy o to dbać,zwłaszcza gdy stosuje się kurację przeciwtrądzikową.
Najlepszym nawilżaczem jest według mnie CETAPHIL Jest bardzo wydajny, bezzapachowy, delikatny dla skóry.

2.Oczyszczajcie twarz rano i wieczorem za pomocą delikatnego żelu. Nie są wskazane tu produkty typowo antytrądzikowe, silnie oczyszczające (jak np Garnier, Under 20 itd). Najlepiej wybrać coś hipoalergicznego, bezzapachowego, dla delikatnej skóry twarzy i ciała.
U mnie sprawdził się IWOSTIN sensitia. Cała seria jest godna polecenia :)

3.Przyjmujcie leki, dokładnie tak jak przepisał je lekarz. Nie zapominajcie, chodźcie na kontrolne wizyty. Przyda się cierpliwość, bo jednak nie będziemy mieć pięknej buzi za tydzień czy dwa, to kwestia kilku dobrych miesięcy, a nawet roku.

4. Makijaż nie jest zakazany. Ja bym radziła tylko unikać wszelkich produktów antybakteryjnych, uważam, że to zupełnie zbędne przy przyjmowaniu leków. Dlatego kupując sobie puder, podkład zawsze zwracałam uwagę na to czy nie jest on antybakteryjny.

5.Przy braniu retinoidów nie należy stosować kosmetyków, ani jeść produktów, które zawierają dużą ilość witaminy A. Należy po prostu czytać skład (szczególnie uważać na maseczki i kremy), a produkty spożywcze jeść z umiarem. Nie znaczy to np. że nie możemy zjeść marchewki, ale zjedzmy jedną a nie np. całą michę surówki .

6.Unikamy słońca. Niestety...Warto zaopatrzyć się w krem o bardzo wysokim filtrze, najlepiej 50 lub jeszcze wyższy. Przy każdym wyjściu na słońce, należy pamiętać o ochronie.
Słońce może spowodować sile przebarwienia.

7.Na początku wszystkich kuracji takiego typu może nastąpić nasilenie naszych dolegliwości. Należy się tym nie przejmować ( wiem, łatwo powiedzieć...) przetrwać ten czas, gdyż później jest tylko lepiej.

8.Mieć osobę, która nas wspiera. Bo to niby się wydaje proste, a co tam ma problem z trądzikiem wyrośnie z tego.... Niestety to nie jest prawda, trądzik co raz częściej nie dotyczy tylko nastolatków.
Sama po sobie wiem jak to jest wstać, popatrzeć w lustro i nie mieć ochoty na wyjście z domu. Najlepiej zaszyć się gdzieś i nie wychodzić.
Przy mnie był cały czas chłopak, zresztą on zawsze mówił, że dla niego jestem piękna :) Wsparcie to bardzo ważna sprawa!


Mam nadzieję, że ten post będzie choć trochę przydatny.
Jeśli któraś z Was przechodzi teraz kurację to mocno 3mam kciuki!

W końcu każda z nas, chciałaby mieć piękną twarz. Choć te na zdjęciach, w gazetach i na plakatach to głownie efekt Photoshopa i innych programów do obróbki. Nie dajmy się więc zwariować :)
źródło:contrario.pl


Jeśli będziecie mieć jakieś pytania, postaram się na nie odpowiedzieć :)
Miłego dnia dziewczyny!

wtorek, marca 13, 2012

Jeszcze trochę niedoceniany: Biały Jeleń. Mydło w płynie.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, marca 13, 2012 12 komentarze
Dzisiaj przed Wami 2 mydła w płynie polskiej firmy Pollena Ostrzeszów. Są to mydełka Biały Jeleń: wersja standardowa (zużyta już prawie do końca, co widać na zdjęciu) oraz nowe opakowanie z ekstraktem z głogu, a także complexem dermo-regenerującym.
Dlaczego mydełka są warte uwagi?
-nadają się przede wszystkim do pielęgnacji skóry wrażliwej, ze skłonnością do alergii
-wersja zielona: zawiera naturalne składniki, bez alergenów i barwników, nie zawiera syntetycznych emulgatorów, silikonów i parabenów, w tym SLS
-wersja czerwona z głogiem: hamuje stany zapalone i łagodzi objawy alergii, nadaje się do skóry skłonnej do łuszczenia i pękania (niestety tutaj mamy już SLS)
-zielona wersja nie posiada praktycznie zapachu
-oba dobrze myją i chronią nasze dłonie
-są polskiego producenta :)
-mają bardzo przyjazną cenę

Z czystym sumieniem mogę je polecić! Kosztuje ok 5-6zł za 500ml.

poniedziałek, marca 12, 2012

THE BODY SHOP żel pod prysznic Mango

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, marca 12, 2012 9 komentarze
I nadszedł czas na recenzję żelu pod prysznic o zapachu mango. Jak już mogłyście przeczytać na blogu, nie należę do wielkich fanek TBS i wszystkie kosmetyki, które tu recenzuję znalazły się w moim bożonarodzeniowym prezencie, o którym więcej możecie dowiedzieć się tu: http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/01/gwiazdkowy-prezent-zestaw-kosmetykow.html

Produkt zamknięty jest w  butli z mocnego plastiku. Mi osobiście opakowania kosmetyków TBS bardzo przypadły do gustu: nieprzesadzone, proste.

ZAPACH: mango, pachnie tak samo jak reszta produktów z tej serii, prawdziwym słodkim mango, nie żadnym tam chemicznym odpowiednikiem

KONSYSTENCJA: nie jest ani bardzo gęsty, ani bardzo rzadki. Uważam, że taki w sam raz, poza tym kiedy używamy go z gąbką czy myjką, wypada bardzo ekonomicznie. Starcza na długi czas :)

MOJA OPINIA: nie mam wygórowanych wymagań co do żeli i płynów do kąpieli, musi tylko myć, ładnie pachnieć i nie przesuszać. Ten żel taki właśnie jest.

PLUSY:
-zapach
-wydajność przy duecie żel+ gąbka bądź myjka
-nie przesusza
-opakowanie

MINUSY:
-cena 19zł za 250ml, za tę cenę spokojnie kupimy dwa produkty o takim samym działaniu

Fajny ale stanowczo za drogi, podtrzymuję swoją opinię, którą zawsze kończę każdą recenzję kosmetyku TBS: wielkiego WOW nie ma, a na rynku istnieje wiele kosmetyków o podobnym działaniu, a niższej cenie.


Dziewczyny! a jakie są Wasze ulubione zapachy żeli pod prysznic? :)

niedziela, marca 11, 2012

Alterra Volumen-Shampoo papaja i bambus

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, marca 11, 2012 9 komentarze
Przybywam do Was dziś z recenzją szamponu z Alterry to mój pierwszy szampon tego typu bez SLS, parafiny, silikonów itd.

źródło: polki.pl

Obecnie butelki z szamponami Alterra mają 250 a nie 200ml.
Wybrałam wersję z bambusem i papają, która ma nadawać objętości, przeznaczona do włosów delikatnych i pozbawionych witalności.

ZAPACH: uwielbiam! pachnie jak multiwitamina, albo pomarańczowe wapno, bardzo przyjemnie i świeżo :)

KONSYSTENCJA: szampon jest dość gęsty, przeźroczysty

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji szamponu Alterra dodającego objętości zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowy kompleks pielęgnacyjny z wyciągami z papai i bambusa doda włosom objętości i siły, wyciągi z mango otoczą je dodatkowo delikatnym filmem ochronnym. Włosy zyskają nową witalność od nasady aż po same końce, zostaną wzmocnione i zyskają większą objętość i odporność.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: 
 Kiedy myłam nim włosy po raz pierwszy, byłam lekko zawiedziona, bo wydawały się przyklapnięte i takie bez życia. Jednak wraz z każdym następnym myciem jest co raz lepiej. 
Szkoda tylko, że nie przedłuża świeżości moich włosów, niestety myję je codziennie, czasem co 2 dni.
Czy mają większą objętość? Ciężko stwierdzić, ale na pewno są lśniące i wyglądają zdrowo.

PLUSY:
-brak SLS, parafiny, olejów mineralnych itd...
-zapach
-nie wystąpiło podrażnienie skóry głowy ( a często się to u mnie zdarza )

MINUSY:
-myślałam, że przedłuży mi świeżość włosów, narazie tego nie zauważyłam
-wydajność...

Podsumowując: swoją ciekawość co do szamponu Alterry już zaspokoiłam, fajnie było by gdyby wypuścili wersję dla włosów przetłuszczających się, oj wtedy na pewno kupię! :)

Lubicie te szampony? Która wersja jest najbardziej godna uwagi? :)

piątek, marca 09, 2012

Scandia Cosmetics OZO, mydło z ozonem.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, marca 09, 2012 7 komentarze
Ostatnio zastanawiałam się czym rano mogłabym myć twarz, by delikatnie odświeżyć ją i oczyścić po nocy. Przypomniałam sobie, że jakiś czas temu kupiłam mydło z ozonem, które pomagało mi przy pielęgnacji w czasie kuracji trądzikowej.
Miałam co do niego same pozytywne odczucia, dlatego postanowiłam do niego wrócić i zużyć do końca.

źródło: pasaz.v10.pl

Wybaczcie, że zdjęcie pochodzi z internetu, ale moje mydełko wygląda dość kiepskawo, po przeleżeniu w mydelniczce i raczej nie nadaje do zdjęć.

Informacje od producenta :

SCANDIA COSMETICS OZO MYDŁO NATURALNE  Z OZONEM 150 g
"Trwałość wiązania ozonu z tłuszczem jakim jest oliwa
z oliwek wynosi około 2 lata . Jest to jedyna postać ozonu zawartego w nośniku o tak długim terminie ważności przy w pełni zachowanych wartościach leczniczych ozonu. Wiążąc ozon z najwyższej jakości oliwą uzyskuje się naturalnego pochodzenia dobroczynny dla cery, jałowy i trwały preparat.
Dzięki oleistej postaci jest on łatwy do stosowania
i łatwo przenika do skóry. Uwalniane substancje biologicznie czynne działają ochronnie, natłuszczająco, oraz antybakteryjnie. Właściwości ozonu powodują, że ozonowana oliwa - może być stosowana do pielęgnacji  i poprawy wyglądu skóry, do higieny intymnej, jak i do łagodzenia różnych podrażnień, takich jak: oparzenia słoneczne, zapalenia, opryszczka, zmiany łuszczycowe, zranienia, zadrapania, otarcia, przebarwienia, cellulit."


Mydełko ma więc wiele zastosowań: jest idealne przy wysypkach, uczuleniach, oparzeniach, otarciach, a nawet cellulicie. Ma właściwości nawilżające, ochronne i antybakteryjne.
Do mycia twarzy sprawdza się jak najbardziej:
-nie przesusza
-nie ściaga skóry
-dobrze oczyszcza

Jedyna wada to zapach, przypomina zwykłe szare mydło i czuć je twarzy jeszcze jakiś czas.

Miałyście może to mydełko, jak się spisywało?

Ja kupiłam swoje za ok 13zł w Super Pharm, ale potem długo go już tam nie widziałam.
Na pewno dostępne jest w sklepach internetowych.

czwartek, marca 08, 2012

Na dzień dobry :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, marca 08, 2012 6 komentarze
Czeka mnie dzisiaj długi dzień,  zapewne w domu będę dopiero wieczorem, dlatego też:

Życzę Wam udanego, pełnego słońca i niespodzianek dnia Drogie Kobietki! :)
źródło:commentsyard.com

MIŁEGO DNIA !

środa, marca 07, 2012

Nawilżająca kąpiel leniwca.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 07, 2012 7 komentarze
To co napiszę nie jest jakieś odkrywcze. Jednak nareszcie udało mi się znaleźć patent na zużycie litra oliwki z Ziai (2 wielkie butle po 500ml).
Wykorzystując fakt, że w porównaniu do innych tego typu produktów Ziaja nie jest aż tak tłusta przygotowuję sobie kąpiel: po prostu pod strumień ciepłej wody wlewam oliwkę ( ciężko mi powiedzieć ile dokładnie: ale nie należy przesadzić z ilością, z drugiej strony nie może jej też być zbyt mało), na powierzchni wody będą utrzymywać się "oliwkowe oczka", które super nawilżą naszą skórę, bez konieczności stosowania balsamu już po kąpieli.
To taki sposób nawilżania na leniwca, gdyż należę do grona dziewczyn, które wręcz nienawidzą stosowania balsamów, mleczek do ciała.
Samo wmasowywanie i wchłanianie to już zbyt długa procedura :)
Polecam Wam oliwkę właśnie Ziai, odsyłam do recenzji, ja mam wersję witaminową i naprawdę się sprawdza:
recenzja!klik!

źródło: polki.pl

wtorek, marca 06, 2012

Calcium Pantothenicum. Wrażenia po miesięcznym stosowaniu.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, marca 06, 2012 18 komentarze
Skończyłam właśnie drugie opakowanie CP. Łykałam go dwa razy dziennie po dwie tabletki, więc  opakowania starczyły mi na miesiąc stosowania.
Dziś przyszedł czas na krótkie podsumowanie.
źródło:elixirzdrowia.pl
Jeśli chodzi o działanie, to na pewno rezultaty widać gołym okiem, wystarczy, że spojrzę na włosy: przede wszystkim  urosły (może jakieś 2 cm), ale uważam, że to sporo w miesiąc czasu. Są również mocniejsze: nie łamią się tak i nie wypadają (wiadomo, kilka włosów zawsze przy myciu wyleci, ale nie są to już całe kłębki...).
Z paznokciami niestety sobie nie poradził, ale to zupełnie inna historia, bo jak wiecie z moimi paznokciami sobie nic nie radzi.
Są zdrowe i mocne, ale rozdwajają na potęgę, Dopiero co zaczęłam stosować odżywkę Eveline 8w1, może chociaż ona okaże się strzałem w dziesiątkę. Stosuję ją dopiero tydzień, ale już zauważyłam, że miejsca rozdwojenia paznokcia ( nie wiem czy napisałam to po polsku :)) są zdecydowanie mniej widoczne. A kolor i kolejne warstwy odżywki sprawiają, że paznokcie prezentują się naturalne i zdrowo.

Od poniedziałku zaczynam kolejne opakowanie CP, sprawdza się u mnie lepiej niż wszystkie Skrzypovity, Skrzypy itd.

A Wy dziewczyny stosowałyście już CP? jak rezultaty? :)

poniedziałek, marca 05, 2012

DERMIKA nocne życie ekspresowa maseczka bankietowa.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, marca 05, 2012 10 komentarze
Maseczkę tą kazała kupić mi koleżanka, kiedy to była wizażystką mojej siostry. O.wybierała się  na bal i to właśnie ten produkt miał odpowiadać za utrzymanie się makijażu całą noc :)
Cóż ja mogę o niej powiedzieć, naprawdę jest genialna!

źródło: lavenda.com.pl


"Maseczka ekspresowo liftingująca do każdego typu cery. Błyskawicznie napina i wygładza skórę, odmładzając i odświeżając wygląd twarzy. Usuwa objawy zmęczenia i poprawia trwałość makijażu. Idealna do cery dojrzałej jako SOS przed wyjściem."

Maska działa jak baza pod makijaż: wygładza, napina. Make up idealnie, bez żadnego uszczerbku utrzymuje się przez całą noc.
Posiada drobinki , które jednak po nałożeniu makijażu ładnie rozświetlają całość.

JAK STOSOWAĆ?

Należy nałożyć ją po użyciu kremu pielęgnacyjnego  (najlepiej odczekać ok 30min by się dobrze wchłonął, inaczej może się rolować z maską...) , następne nałożyć "Nocne życie:)" na 5-10 min, tak by się wchłonęła.Pozostałości usunąć za pomocą chusteczki higienicznej.


podsumowując:

PLUSY:
-zachowuje się jak baza pod makijaż
-napina, wygładza skórę twarzy
-drobinki delikatnie rozświetlają nasz make up

MINUSY:
-czytałam opinię, że może podrażniać

Jeśli jeszcze nie próbowałyście, polecam na wielkie wyjścia :)

Kosztuje w Super Pharm ok 5zł za 10ml (2*5ml). Mi udało się ją kupić ostatnio z kartą LifeStyle za 3,49.

niedziela, marca 04, 2012

L'Biotica Biovax maska intensywnie regenerująca

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, marca 04, 2012 7 komentarze
Maskom z tej serii postanowiłam dać drugą szansę. Jakiś czas temu stosowałam wersję z proteinami mlecznymi, możecie poczytać o niej tu: http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2011/10/3-produkty-co-do-ktorych-zmieniam.html
Tak naprawdę nie zachwyciła mnie: nie zauważyłam szczególnej różnicy w kondycji moich włosów, ot tyle, że były błyszczące...
Kiedy na maila dostałam kolejne kupony zniżkowe z Super  Pharm i maskę mogłam nabyć za 11 zł postanowiłam, że dam Biovaxowi jeszcze raz się wykazać.
Zapraszam na recenzję maski intensywnie regenerującej Biovax :

Maskę otrzymujemy standardowo wraz z czepkiem i próbką serum z witaminami A i E.

W 250ml plastikowym opakowaniu znajduje się gęsty, jasnoróżowy produkt o przyjemnym, kwiatowym zapachu.
Przytoczę teraz kilka słów od producenta:

"Biovax to intensywnie regenerująca maseczka opracowana przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim suchym włosom jak najlepszej kondycji. 
Efekt na włosach:
-nawilżone, zdrowe włosy,
-zadbane, nierozdwojone końcówki,
-zmniejszona łamliwość,
-jedwabisty połysk"

Maskę należy stosować według zaleceń co 3-5 dni na umyte, wilgotne włosy. Należy pozostawić ją na ok 20min, najlepszy efekt uzyskamy dzięki dołączonemu czepkowi.

Na moich włosach cudów nie czyni... Są może bardziej błyszczące, w dzień użycia maski wyglądają zdrowiej, wydają się bardziej miękkie i nawilżone, ale efekt utrzymuje się tylko do mycia.
Poza tym zawsze jak ją nakładam mam wrażenie, że wypada mi strasznie dużo włosów...
Zbyt duża ilość może również spowodować "oklapnięcie".
Żałuję, że dałam tej masce drugą szansę, na pewno nie jest tak, że należy jej się tytuł bubla, ale moje włosy jej zwyczajnie Biovaxa nie polubiły.

podsumowując:

PLUSY:
- bezproblemowa aplikacja (maska nie spływa)
-wygodne opakowanie (bez obawy wydobędziemy produkt do końca)
-brak parabenów, SLS, SLES,GLIKOLU PROPYLENOWEGO
-nabłyszcza włosy
-zawiera naturalne ekstrakty z cynamonu  miodu, a także olej ze słodkich migdałów

MINUSY:
-efekt regeneracji utrzymuje się tylko do mycia
-powoduje większe wypadanie włosów (może moja skóra głowy nie toleruje któregoś ze składników???)
-obietnice producenta w przypadku moich włosów się nie sprawdzają....

Jedni Biovax kochają inni nie, ja należę do tej drugiej grupy.


Muszę ją jak najszybciej wykończyć i rozejrzeć się za czymś innym. Maski Biovax mimo że tak często wychwalane, nie nadają się chyba do wszystkich rodzajów włosów.


Pomyślałam, że kupię sobie wygładzającą odżywkę z Isany, chwalicie ją, więc może warto wypróbować? :) Polecicie mi jakieś godne uwagi maski i odżywki? :)

sobota, marca 03, 2012

TAG: 7 urodowych grzechów głównych

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, marca 03, 2012 2 komentarze
źródło:beauty.msn.co.nz


7 URODOWYCH GRZECHÓW GŁÓWNYCH

Ponieważ z ciekawością przeczytałam ten TAG u zoili, czuję się zobligowana, by również wziąć w nim udział :)

1. Chciwość: Najdroższy kosmetyk, jaki kupiłaś. Najtańszy kosmetyk, jaki posiadasz.

Tak naprawdę nie kupuję bardzo drogich kosmetyków, szukam tych tańszych, ale równie skutecznych. Najwięcej pieniędzy wydałam na pewno na perfumy: Baby Doll YSL. Najtańszy kosmetyk jaki posiadam to zapewne maseczki w saszetkach.

 2. Gniew: Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nienawidzę wszystkich kosmetyków na których jest napisane : DZIAŁANIE 24h, 18h, 48h....
Cudów nie ma, a zachwalenie, że kosmetyk daje świeżość przez 48h to naprawdę lekka przesada.

Ostatnio uwielbiam podkład Catrice, kawowe masło Joanna i Pumę Flowing

Pamiętam, że kiedyś był szał na roll on wyszczuplający z Garniera (w takim żółtym opakowaniu, w formie masującej kulki), za każdym razem jak szłam po niego do Natury półka świeciła pustkami... aż w końcu zupełnie zrezygnowałam z kupna.

3. Obżarstwo: Jakie produkty kosmetyczne są według Ciebie najpyszniejsze?

Ostatnio masło kawowe z Joanny: pachnie jak krem do tortów.

4. Lenistwo: Których produktów nie używasz z lenistwa?

Jestem strasznie niesystematyczna. Nie lubię bardzo smarować się balsamami. 

5. Duma: Które kosmetyki dają Ci najwięcej pewności siebie?

Podkład, róż i tusz :) dodatkowo jakiś ładny zapach.

 6. Pożądanie: Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Atrybuty wewnętrzne stawiam wyżej, niż te zewnętrzne, ale fajnie jak mężczyzna ładnie pachnie :)

 7. Zazdrość: Jakie kosmetyki najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów? 

Uwielbiam dostawać wszelkie prezenty, więc w zasadzie nie wiem czy mogę tu napisać o jakimś określonym kosmetyku.

 A teraz czas na Was dziewczyny! Zapraszam do zabawy :)




piątek, marca 02, 2012

Historia moich włosów.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, marca 02, 2012 11 komentarze
Mam włosy dość specyficzne: nie są proste, nie są też kręcone (ani falowane). Sa natomiast ciężkie do ujarzmienia, puszą się, żyją swoim życiem.
Były bardzo długie i bardzo krótkie... miałam czas kiedy ich nie rozpuszczałam (spałam nawet w związanych, to już lekka przesada), obecnie częściej noszę je saute.
Miałam też kilkanaście razy grzywkę (na bok, dłuższą prostą, cieniowaną, na bok itd...), obecnie zapuściłam, choć kusi mnie by znów do niej wrócić. Jest tylko jeden mankament grzywki: musi być codziennie, dokładnie męczona prostownicą, inaczej nie będzie grzywką a czymś w rodzaju "kłębka" na czole.

Praktycznie codziennie rano je myję ( czasami udaje mi się przetrzymać je 2 dni) niestety szybko się przetłuszczają i nie mam wyjścia... Wiąże się to również z każdorazowym suszeniem i prostowaniem (tak wiem, to bardzo szkodzi włosom, czasami pozwalam by wyschły same, ale niestety rzadko mam na to czas....) W okresie wiosennym i zimowym wypadają (i to tak słusznie wypadają...) dlatego ratuję się wszelkimi preparatami (np. Skrzypovitą, ale ja nie widzę żadnych rezultatów....), albo ostatnio CP, który łykany przez miesiąc, znacznie ograniczył ich wypadanie i przyspieszył wzrost.
Jeśli chodzi o skórę głowy, to jest bardzo wrażliwa, nie mogę myć włosów większością szamponów, gdyż automatycznie czuję swędzenie,dlatego wybieram te łagodniejsze (muszą nadawać się do codziennego stosowania).
Gdybym miała napisać o pięlegnacji, to tak naprawdę stosuje tylko maski Biovax. Ostatnio skończyłam tą z proteinami mlecznymi, teraz używam regenerującej. Używam jej co ok 3 dni i pozostawiam na kilka godzin pod czepkiem i ręcznikiem. Włosy są na pewno bardziej błyszczące i nawilżone, chociaż wielkiego WOW (w zasadzie z Biovaxem wiązałam spore nadzieje) nie ma.

Nigdy nie farbowałam włosów, po prostu jestem zdania, że narazie nie warto ich obciążać. Obiecałam sobie, że zacznę gdy zauważę pierwsze siwe włosy. Kolor moich włosów to ciemny brąz, nie są czarne choć spotykałam się i z takim ich określeniem.  Odcień zależy tez od pory roku: wiadomo latem od słońca mogą zrobić się ciut jaśniejsze.

Z Waszych blogów i "włosowych" postów dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy i sztuczek m.in.:
1.O istnieniu CP i jego zauważalnym działaniu
2. O metodzie mycia włosów dwukrotnie: za pierwszym razem nie wmasowujemy szamponu we włosy, a delikatnie pozbywamy się zanieczyszczeń, drugie mycie jest już standardowe
3. O fakcie, iż lepiej czesać włosy dopiero po ich wysuszeniu (byłam zdziwiona, bo już w głowie miałam wizję ogromnego kołtuna) a jednak wtedy rozczesują się o wiele lepiej :)


Wklejam Wam kilka zdjęć moich "fryzur". Twarz zamalowałam, ponieważ ten post jest o włosach :) Nie czuję również potrzeby pokazywania mojej twarzy, dlatego proszę o zrozumienie :)





 Przepraszam Was za te zdjęcia, bo widzę, że nawet z Paintem mam problem i jedno zdjęcie pokazuje mi się na drugim.... no nic przymknijcie na to oko :)
Miłego dnia!

czwartek, marca 01, 2012

płyn micelarny, demakijaż, oczyszczanie ZIAJA Ulga

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, marca 01, 2012 14 komentarze
Kiedy poszłam do Rossmanna  zamiarem kupna produktu do zmywania makijażu, nie za bardzo wiedziałam co wziąć: Delia, której używałam ostatnio, sprawiła, że wypadały mi rzęsy, zresztą i tak nie bardzo ją polubiłam, Bourjois, którym większość z Was jest oczarowana mnie podrażnia, a na wielkie eksperymenty ochoty nie miałam.
Do momentu kiedy na półce zauważyłam ostatnią buteleczkę tego płynu.
 Wskazania producenta i kilka słów o jego działaniu:
W: dysfunkcja skóry wrażliwej oraz nadwrażliwość oczu.
Dwufunkcyjny płyn micelarny do demakijażu i oczyszczania  każdego rodzaju skóry wrażliwej. Zapewnia bezpieczeństwo stosowania, działa jak kojący kompres, zawiera tylko niezbędne składniki receptury.
Preparat hypoalergiczny, bezzapachowy, 0% barwników, 0% parabenów, 0% alkoholu, minimalna bezpieczna ilość konserwantów, przebadany okulistycznie, testowany pod kontrolą dermatologiczną.



Zgadzam się ze słowami producenta :Jest bezzapachowy, nie podrażnia ani twarzy ani oczu, delikatnie usuwa makijaż (również tusz z rzęs) a na płatku kosmetycznym  nie znalazłam ani jednej rzęsy, jest delikatny, ale z makijażem radzi sobie bardzo przyzwoicie. Duży plus za brak parabenów, alkoholu i minimalną ilość konserwantów.
Stosuję go zarówno wieczorem do demakijażu jak i rano do oczyszczenia odświeżenia skóry twarzy po nocy.
 Reasumując:

PLUSY:
-bezzapachowy
-bez barwników, parabenów, alkoholu
-nie podrażnia
- nie powoduje wypadania rzęs
-dobrze radzi sobie z makijażem (mowa o podkładzie, tuszu, różu i pudrze, ponieważ tak właśnie wygląda mój codzienny makijaż, nie wiem jak będzie sprawdzał się przy produktach wodoodpornych a także linerach itd...)
-delikatnie oczyszcza i odświeża
-proste opakowanie
-dostępność (Rossmann)

MINUSY:
-wydajność (przy stosowaniu go rano i wieczorem jak zaleca producent bardzo szybko go ubywa...)


Mogę śmiało stwierdzić, że to najlepszy produkt do demakijażu jaki do tej pory używałam, idealny dla takich osób jak ja: z wrażliwą i delikatną skórą twarzy

W Rossmannie kosztuje 8,99 zł.

Stosowałyście ten płyn? Chętnie poczytam o Waszych wrażeniach, a może miałyście inny produkt z serii Ulga? :)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos