poniedziałek, kwietnia 30, 2012

Zużycia i ulubieńcy kwietnia

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 30, 2012 10 komentarze
Z racji tego, że dziś mamy ostatni dzień miesiąca już standardowo przychodzę do Was ze zużyciami, dodatkowo połączę je z moimi ulubieńcami.
Przechodząc od razu do rzeczy:

ULUBIEŃCY KWIETNIA:

Oliwka antycellulitowa Ziaja:
Za zapach i przyzwoite nawilżanie.

Woda toaletowa Yves Rocher: malina

Idealny zapach na ciepłe dni :)

Lakiery do paznokci:
 MIYO a szczególnie ten zielony Grape. Nie wiedziałam, że tak fajnie się prezentuje dopóki moja koleżanka z grupy Magda (pozdrawiam :) mam nadzieję, że przeczytasz ten post :)) nie miała go pewnego razu na paznokciach.

Mascara L'oreal :
 Jako jedna z niewielu mascar świetnie wydłuża i pogrubia moje rzęsy, z efektu jestem naprawdę zadowolona.

Maska serum Ava z serii White Skin:
Widać gołym okiem, że poprawił mi się stan  twarzy po kuracji tym produktem.Jest teraz bardziej gładka, nawilżona, przebarwienia są mniej widoczne.

Ulubieńców w tym miesiącu tylko pięciu, więc przechodzę do zużyć.

ZUŻYCIA KWIETNIA:

 Masło kawowe Joanna:
Zamiennik: oliwka antycellulitowa Ziaja

Serum maska Ava:

Zamiennik: narazie nie planuję używać niczego podobnego, efekty mnie zadowalają :)

Żel pod prysznic mango The Body Shop:



Zamiennik: żel pod prysznic Dove

My Secret puder transparentny sypki:
 Zamiennik: brak. nowe opakowanie tego samego pudru :)


I to byłoby na tyle, u mnie jak co miesiąc: zbyt wiele produktów nie ma, ale sukcesywnie wszystko zużywam i niedługo szykują się większe zakupy kosmetyczne.

A jak Wasz bilans w tym miesiącu? Co stało się Waszym niekwestionowanym ulubieńcem? ;)

niedziela, kwietnia 29, 2012

WEEKendowy poradnik: naturalna pielęgnacja ciała.

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, kwietnia 29, 2012 10 komentarze
Dziś trochę o zabiegach, które możemy bez problemu wykonać w domu. Działają nawilżająco i odżywczo na ciało, twarz. Dzięki nim możemy choć przez chwilę poczuć się jak w SPA :)
zapraszam do lektury, pochodzi on ze strony: www.poradynazdrowie.pl

Kiedy cierpimy, nasz organizm cierpi razem z nami. Złe odżywianie, klimatyzacja, zanieczyszczenia. To również wrogowie gładkiej skóry. Co możemy zrobić by ciało było jędrne, odpowiednio nawilżone i zrelaksowane? Oczywiście stosować kremy, balsamy i żele, które przywrócą naszej skórze odpowiednią ilość witamin, napną włókna i odżywią.


Mleczna fantazja

Rynek kosmetyczny oferuje naszej skórze „kąpiel” w mleku krowim i kozim. Kremy i balsamy z dodatkiem mleka efektywnie poprawiają stan nawilżenia skóry - staje się ona gładka i elastyczna. Pielęgnacja kosmetykami zawierającymi białko mleka polecana jest szczególnie osobom o skórze suchej lub dojrzałej. Równie popularne stały się kosmetyki na bazie mleka czy oliwy z oliwek. Zapewniają one skórze wspaniały koloryt, odżywiają i zapobiegają oznakom starzenia.

Bez szkodliwych substancji

Równie skutecznym, choć tańszym sposobem może się okazać pielęgnacja ciała domowymi sposobami. Takie metody choć czasochłonne przynoszą o wiele lepsze efekty. Wszak w naturalnych składnikach nie znajdziemy niebezpiecznych substancji. Wystarczy 2 razy w tygodniu odpowiednia pielęgnacja, aby nasza skóra była świeża i pełna blasku. No i równie zadbana jak po wizycie w salonie SPA! Niezawodne domowe sposoby na odżywioną twarz, dekolt i skórę całego ciała znały już nasze babcie. Dlaczego ten zbiór wiedzy miałby się zmarnować? Nim zdecydujemy się na wizytę u kosmetyczki może by spróbować tak domowym sposobem?

Nawilżanie twarzy

  • Brzoskwiniowy raj
    Dojrzałą brzoskwinię kroimy w drobną kostkę, a następnie ugniatamy w miseczce. Dodajemy 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej i 1 żółtko. Dokładnie mieszamy składniki, aż do uzyskania jednorodnej papki. Nakładamy ją na twarz, pomijając okolice oczu. Po 15 minutach spłukujemy.
     
  • Odżywczy twarożek
    Około 2 łyżki twarożku lub po prostu zmielonego tłustego twarogu mieszamy z 2 łyżkami 30% śmietanki. Dodajemy żółtko i mieszamy dokładnie. Nakładamy na twarz, a po 15 minutach spłukujemy.
     
  • Miodowa elastyczność
    Po relaksującej kąpieli warto wykonać na twarzy odżywczą maseczkę uelastyczniającą skórę. Do 8-10 łyżek ciepłego mleka dodajemy 1 łyżkę miodu i 1 łyżeczkę drożdży w proszku. Mieszamy, a uzyskaną miksturę nakładamy na twarz na kwadrans.

Relaksacja w wannie

  • Egipska tajemnica
    Dokładnie udokumentowana, że królowa Egiptu, Kleopatra kąpała się w mleku. Podobno najlepsze do użytku w wannie jest mleko kozie. Jeśli jednak będziemy mieli problemy z jego zakupem, wystarczy krowie. Warunek jest jeden - musi być pełnotłuste. Do wanny ciepłej wody powinniśmy wlać 2-3 litry mleka i dobrze zamieszać. Płynu w wannie powinno być na tyle, by przykryć całe ciało, aż do szyi. Kąpiel powinna trwać nie dłużej niż 20 minut. Po niej należy ciało obficie spłukać. Nie stosować innych kosmetyków przynajmniej przez 4 do 8 godzin.
     
  • Po prostu miód
    Miód ma wiele dobroczynnych składników, które świetnie działają na nasze ciało. Dlatego warto wieczorem przygotować sobie kąpiel w miodzie. W wannie rozpuśćmy 10 łyżek miodu. Warunek jest jeden - miód powinien być naturalny, najlepiej z zaufanej pasieki. Do kąpieli świetnie nadaje się lipowy i wrzosowy.
    Warto miód stosować także na spierzchnięte od mrozu czy słońca wargi. Posmarować usta i odczekać, aż odżywcze substancje wchłoną się. To najprzyjemniejsza naturalna kuracja, bo po zabiegu resztki miodu możemy zlizać!

Zabiegi na ciało

  • Ziemniak wygładza
    Sposobem na nawilżenie i wygładzenie skóry będzie maseczka z ziemniaka. Weźmy średniej wielkości ziemniaka, obierzmy ze skórki i zetrzyjmy na tarce o drobnych oczkach. Powstałą papkę nałóżmy na twarz na kwadrans. Okład należy zmyć letnią i przegotowaną wodą. Jeśli pozostanie nam startego ziemniaka, możemy nałożyć go także na szyję i dekolt. Skóra będzie jędrniejsza i nabierze blasku.
    Alternatywą do tego zabiegu może być papka z ziemniaka z dodatkiem 3 łyżek mleka. Taki okład warto nałożyć na zniszczoną skórę dłoni. Papka świetnie wygładzi i odżywi. Spłukać po kwadransie.
     
  • Okłady z oliwki
    Oliwę z oliwek właściwie możemy stosować na całe ciało. Odmiana wysokogatunkowa, czyli z pierwszego tłoczenia (extra virgin) ma naprawdę wiele wartości odżywczych. Szczególnie pomocna okazuje się w miejscach szczególnie narażonych na proces starzenia się jak twarz czy szyja. Świetne działanie oliwy z oliwek mają szczególnie kompresy. Wystarczy na gazę opatrunkową nalać ciepłej oliwy z oliwek i przykładać w miejsca szczególnie warte pielęgnacji. Taki kompres powinniśmy robić przynajmniej 2 razy w tygodniu na skórę szyi i dekoltu.

Jakie macie pomysły i sposoby na domowe SPA? Lubicie, organizujecie sobie czasem taki dzień tylko dla siebie? :) Jakie kosmetyki możecie polecić przy wykonywaniu takich zabiegów?
Udanej niedzieli dziewczyny!

sobota, kwietnia 28, 2012

WEEKendowy poradnik: Cellulit stop! Domowe sposoby.

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, kwietnia 28, 2012 4 komentarze
Jak wszystkie wiemy z cellulitem nie jest łatwo, wiadomo, że kiedy już powstanie ciężko się go pozbyć. A idzie lato, ciepłe, gorące wręcz dni, będziemy ubierać się co raz bardziej kuso i więcej odkrywać:) Dlatego warto zadbać o ciało by było sprężyste , cellulit się nie pojawiał, a ten który już jest po prostu się zmniejszył. Zapraszam do przeczytania kilku porad, które pochodzą z portalu: www.w-spodnicy.pl


źródło: megapedia.com

Zjawisko cellulitu  polega na odkładaniu się w komórkach tłuszczowych produktów przemiany materii, które powinny zostać wydalone z organizmu. Komórki tłuszczowe znajdujące się w tzw. podskórnej tkance tłuszczowej przestają prawidłowo funkcjonować i powiększają się do znacznych rozmiarów, tworząc na skórze widoczne zgrubienia.
Pomimo, że za główną przyczynę tego zjawiska uznaje się zakłócenie równowagi hormonalnej organizmu, nie sądź, żec cellulit jest jedynie utrapieniem pań w średnim wieku, czy kobiet w okresie ciąży lub przyjmujących hormonalne tabletki antykoncepcyjne. Nie musisz mieć także dużej nadwagi.
Mając złe nawyki żywieniowe, nosząc zbyt ciasne ubrania, prowadząc siedzący tryb życia, a także nadużywając alkoholu, pijąc morze kawy oraz paląc papierosy ten problem może cię dopaść nawet w młodym wieku.
Cellulit to typowy tajniak...

To nie żart. Cellulit dopada nas po cichu. W początkowym etapie rozwoju nie daje on wyraźnych objawów zewnętrznych. Można rozpoznać go za pomocą testu skórnego, polegającego na uchwyceniu w palce fałdu skóry na udzie lub biodrze i ocenie czy pojawiają się na niej wgłębienia i wypukłości. W drugim stadium cellulit rozpoznawany jest już wizualnie podczas obserwacji skóry oświetlonej mocnym światłem. W trzecim stadium cellulitu, defekty skóry widoczne są gołym okiem nawet bez specjalnego oświetlenia.
Walka z cellulitem - domowe sposoby czy zabiegi kosmetyczne
Domowe sposoby walki z cellulitem są różne, przy czym należy pamiętać, że tym łatwiej go pokonać im mniej zaawansowane jego stadium.
Najskuteczniejsza walka z celllulitem to na pewno wizyta w specjalistycznym gabinecie kosmetycznym. Nowoczesne salony oferują rozmaite zabiegi i metody walki z tą uporczywą przypadłością u kobiet. Do szczególnie efektywnych zalicza się specjalne masaże limfatyczne, które wpływają na lepsze ukrwienie tkanek oraz usuwanie produktów przemiany materii. Dobre efekty daje też elektrostymulacja mięśni za pomocą prądów zmiennych czy też terapia laserowa. Obecnie na świecie zwalczaniem "skórki pomarańczowej" zajęła się również chirurgia plastyczna.
Ale życie codzienne i kondycja finansowa nie zawsze pozwala nam na regularne, specjalistyczne zabiegi. Jednak zamiast machać ręką z rezygnacją podejmij walkę z cellulitem w domu. Wprawdzie domowa batalia będzie długa i wymagająca od ciebie hartu ducha, to wcale nie znaczy, że bez profesjonalnego oręża polegniesz. Wręcz przeciwnie. Jeśli będziesz konsekwentna, na pewno pozbędziesz się cellulitu.
Czy wiesz, co jesz?
Domowe sposoby walki z cellulitem rozpocznij od wprowadzenia odpowiedniej diety, która zapewni ci prawidłową przemianę materii. Podstawowymi jej składnikami powinny być warzywa, owoce, kiełki, kasze, chude ryby, ciemne pieczywo, czyli produkty bogate w witaminy, mikroelementy i błonnik. Do jadłospisu wprowadź też białe sery, tłuszcze roślinne, świeże zioła. Staraj się ograniczać do minimum sól, cukier i tłuszcze zwierzęce.
Unikaj takich używek jak: alkohol, papierosy, kawa. Pij za to dużo niegazowanej wody mineralnej, która pozwala usuwać toksyny z organizmu. Przydatne w walce z cellulitem są herbatki ziołowe zawierające między innymi w składzie koper, skrzyp, brzozę, krwawnik. Cennym napojem wspomagającym nasze działania jest także zielona herbata, która czasami określana bywa mianem antycellulitowej.
O taktyce pod prysznicem
Do kąpieli powinnaś używać szorstkich gąbek lub rękawic. Ostatnio nawet pojawiły się na rynku rękawice z włókna celulozowego, które pozbawiają skórę martwego naskórka bez użycia specjalnych kosmetyków.
Warto również w aptekach poszukać przeznaczonych do kąpieli specjalnych mydeł zawierających w składzie recepturalnym m. in. wyciąg z morszczynu czy też kofeinę, które - powodują usuwanie z tkanek zbędnego tłuszczu.
Cellulit nie lubi zimna, dlatego każdą kąpiel warto zakończyć naprzemiennym zimno-ciepłym natryskiem. Ciepła woda rozkurcza, a zimna obkurcza naczynia krwionośne. Taka gimnastyka sprawi, że staną się one bardziej elastyczne, a skóra będzie sprężysta. Zawsze kończ zabieg natryskiem zimną wodą, co zmusi organizm do ogrzania ciała, czyli pobudzi proces spalania tłuszczu.
Kilka słów o masażu

Masaż wspomagający leczenie cellulitu ma na celu pobudzić właściwe funkcjonowanie skóry. W domowych warunkach należy wykonywać zabiegi trwające około 20-30 minut, po kąpieli.  Na rękę nakładamy odpowiednio do tego wykonaną rękawicę lub szorstką myjkę z trawy morskiej. Masaż rozpoczynamy od kostki w kierunku ud. Ruchy powinny być koliste i spokojne.
Kolejna propozycja to delikatne uciskanie miejsc szczególnie objętych cellulitem. Układ dłoni tworzy zaciśniętą  pięść. Podczas takiego domowego masażu możemy również obiema dłońmi chwycić fałd skórny i uciskać rytmicznie palcami.
Masaż możesz także wykonać za pomocą baniek do akupunktury, dostępnych w aptece, które są idealne do redukowania cellulitu, ponieważ rozbijają tkankę tłuszczową. Oprócz kompletu baniek potrzebna jest zwykła oliwka do ciała. Oliwką dokładnie smarujemy miejsce, np pośladki, zasysamy bańkę i przesuwamy w górę i w dół. Osoby z problemami krążeniowymi nie mogą zbyt intensywnie stosować masażu bańkami bo może się to źle skończyć. Należy unikać takich miejsc, jak okolice serca, pachy, pachwiny, wewnętrznej strony ud oraz dołu podkolanowego. Reszta ciała jest, że tak powiem, dozwolona.
Jeśli chodzi o efekty masażu to może wystąpić przekrwienie (siniak) w przypadku zaawansowanego cellulitu lub mocno zwartej tkanki. Ale nie ma się czego bać, bo po kilku dniach to zejdzie. Na początku może wystąpić również ból.
Domowe sposoby na cellulit - zamęcz wroga!

Zacznij spędzać bardziej aktywnie wolny czas. Pomyśl o jeździe na rowerze, pływaniu lub choćby spacerach. Pamiętajm również, że nawet kilkuminutowa poranna gimnastyka nie tylko wzmacnia nasze mięśnie, ale także powoduje przyspieszenie przemiany materii w naszym organizmie. Oto przykład paru ćwiczeń na „dzień dobry".
1. Klęcząc na kolanach, oprzyj się rękoma na podłodze i powoli unieś na zmianę nogę lewą i prawą, przytrzymując ją w górze ok. 4 sek. Serie powtórz 10 razy.
2. Dobrym ćwiczeniem mogą okazać się tzw. brzuszki. Leząc na plecach zegnij nogi w kolanach (nie odrywając ich od podłogi). Następnie przyciągnij tułów do kolan i powoli opuść do pierwotnej pozycji.
3. Jeśli chcesz zadbać o partie ramion, stań w lekkim rozkroku. W ręku trzymaj ciężarki (ok. 0,5 kg) i zamiennie unoś rękę prawą i lewą przed siebie. Całość powtórz ok. 10 razy.
4. Analogicznie do poprzedniego ćwiczenia możesz także unosić ręce na boki.
5. Skupiając się na partiach ud, najlepiej połóż się np. na lewym boku, zegnij lewą nogę, prawą wyprostuj. Teraz powoli unieś prawą nogę, a potem opuszczaj. Czynność powtórz ok. 7 razy. Po wykonanej serii zmień stronę na prawy bok.
Kamfora i kawowy peeling - domowe sposoby na cellulit
Z cellulitem możesz także walczyć podczas wykonywania obowiązków domowych, które wymagają trochę ruchu (odkurzanie, mycie podłóg, szorowanie). Posmaruj brzuch, uda czy pupę rozgrzewającą maścią kamforową dostępną w aptece (uwaga, bardzo częste smarowanie jest rakotwórcze!) i owiń się zwykłą, przezroczystą folią spożywczą, ubierz coś grubszego i sprzątaj.
Kamfora rozgrzewa i wspomaga pocenie, a folia zapobiega parowaniu. W efekcie tworzy się mały efekt cieplarniany i w ten oto prosty sposób spalisz trochę swojego tłuszczyku.
Dobrym sposobem jest również owijanie się na noc, byle się nie przeziębić bo pot ochładza ciało.
Jako kawosz nie potrafię obyć się bez tego napoju, nawet walcząc z cellulitem. Dlatego wyszukałam na własny użytek kawowy sposób na peeling (kofeina jest notabene bardzo częstym składnikiem preparatów antycellulitowych ).
Do kubka wsypuje się zwykłą kawę i zalewa wodą. Nie do pełna, tylko tak, żeby zrobiła się ciapa. Nakłada się to na ciało i masuje kilka minut. Należy zabieg powtarzać dość często. 



Stosujecie któreś z metod? Ja od kilku miesięcy szoruję codziennie ciało gąbką i efekty naprawdę są widoczne: tak jędrnej skóry nie miałam już dawno :)
Dziewczyny! miłego weekendu, pogoda aż zachęca by spędzić go na świeżym powietrzu, ja dziś wybieram się na grilla :)

piątek, kwietnia 27, 2012

Ostatnie zakupy .

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, kwietnia 27, 2012 10 komentarze
Nie przypominam sobie, żebym kiedyś wklejała tutaj haul ciuchowy, dlatego dziś po raz pierwszy to czynię. Rzeczy zakupione na przełomie miesiąca. Dodatkowo kilka kosmetycznych produktów, które w większości już miałam i dobrze się u mnie sprawdziły.Z góry przepraszam za moje nieudolne zdjęcia, nie znalazłam jeszcze fajnego, dobrze oświetlonego miejsca w domu :/

Na pierwszy ogień pójdzie sukienka z Reserved

Jest to fuksjowa sukienka, na zdjęciu, ani na wieszaku nie prezentuje się zbyt fajnie. Dodatkowo ma pasek (jak widać zwisa tam sobie na dole :)). Fajnie układa się na ciele. Kosztowała 49,90.

Następnie są spodnie, obisłe rurki o pięknym kolorze (ni to róż ni pomarańcz, aparat trochę to przekłamuje), mimo że za długie (niestety mam krótkie nogi :() marzyły mi się takie od dawna, choć początkowo myślałam o miętowych, to koniec końcem skusiłam się na te. 79,90 w Tally Weil.

I jeszcze granatowy blezer, z ciepłej, grubej (jakby dresowej) bawełny, trochę w męskim stylu. Zapinany na guziki, sięga mi za pupę, fajny do legginsów. Zapłaciłam za niego jedyne 15zł! Dziewczynom z Wrocławia polecam zaglądać do outletu AE woman na Oławskiej, czasem można znaleźć tam naprawdę fajne rzeczy, za niewielką cenę :) (strasznie Was przepraszam za ten sznurek od aparatu!)

Pączuszek do wypełniania koka, strasznie fajna i przydatna rzecz.Łatwo dzięki niemu wyczarować, piękny kok, nawet jeśli natura nie obdarzyła nas grubymi włosami.Kupiony w Glitter za 10zł.

I zakupy kosmetyczne, z nowości czarny liner z Essence ( faktycznie prosto się nim maluje, choć muszę jeszcze popracować nad cienszą kreską...) i kupiony za 2zł zmywacz, który pozytywnie mnie zaskoczył: zmywa bardzo dobrze ciemne lakiery, aż tak mocno nie śmierdzi i nie zawiera acetonu.
Pozostałe rzeczy to ulubiony micel z Ziai, puder sypki transparentny z My Secret i dezodorant do stóp, idealny na pogodę, którą mamy teraz :)(w dezodorancie zmienili zapach, jest teraz bardziej delikatny i mniej mentolowy, niż kiedyś).

To wszystko, jak widzicie zakupy niezbyt duże, nie mam też teraz za bardzo środków i zdecydowanie zeruję wszystko, co tylko mam na łazienkowej półce :)

czwartek, kwietnia 26, 2012

TAG 11 questions

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, kwietnia 26, 2012 6 komentarze
Zostałam otagowana przez Paubię, za co jej ślicznie dziękuję :)

Zasady:
1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybierasz 11 nowych osób do tagu i połącz je w swoim poście
( tak jak na blogu (EyeGraffiti)
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i napisz je w swoim TAGowym poście
4. Wymień w swoim poście osoby które otagowałaś !!!
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.

 1. Jakie masz wymagania wobec tuszu do rzęs?
 powinien wydłużać, pogrubiać i być ekstra czarny :)

2. Twój ulubiony kolor?
ostatnimi czasy zdecydowanie fuksja

3. Jaka jest Twoja pasja?
prawdziwej pasji raczej nie mam... ale lubię bardzo języki obce

4. Co jest Twoja inspiracją blogową?
nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie, jeśli chodzi o to co zdecydowało o założeniu bloga, to są  to zdecydowanie Wasze blogi i kanały na Youtube, po prostu któregoś dnia obudziłam się z myślą, że fajnie byłoby też coś takiego prowadzić

5. Ulubiona firma kosmetyczna?
Jednej ulubionej nie mam, z polskich na pewno wymienię Ziaję, z zagranicznych już od dawna jestem wierna Rossmannowskiej serii Babydream

6. Najgorszy bubel na jaki trafiłaś?
Naklejki zamiast lakieru z Essence, trzymały się jakąś godzinę :/

7.  Ulubiony wokalista?
Z mężczyzn wymienię zespół: Foster the people, z kobiet bardzo lubię Beyonce, Rihannę, Alicię Keys

8. Jakie jest Twoje marzenie?
Czuć się spełnioną, przede wszystkim po studiach, znaleźć satysfakcjonującą pracę i móc powiedzieć, że jestem szczęśliwa

9. Ulubiony zwierzak?
Zwierząt w domu nie mam, ale zawsze podobały mi się w ZOO świnki wietnamskie :)

10. Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?
Wyjazdy z babcią na wieś, koło fortuny na kole od maszyny rolniczej i skakanie na siano w stodole :)

11. O co najbardziej dbasz w swoim wyglądzie?
Zdecydowanie o twarz

TAGuje:

La vida es mi pasión
Kolorowy Pieprz
Dagusię
Karolę
anikową101

Pytania:
1.Jaki jest Twój ulubiony cytat z książki lub filmu?
2.Jaki jest Twój ulubiony kolor lakieru do paznokci?
3. Najfajniejsza książka z dzieciństwa?
4.Który element biżuterii lubisz najbardziej?
5.Wolisz spodnie czy spódnice?
6.Co Cię najbardziej relaksuje?
7.Twój sprawdzony sposób na gorszy dzień?
8.Ulubiony zapach?
9.Najciekawsze miejsce w jakim byłaś?
10.Bez czego nie wyjdziesz z domu?
11.Film, który możesz śmiało polecić?

środa, kwietnia 25, 2012

Aktualizacja: moja pielęgnacja włosów.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 25, 2012 11 komentarze
Pielęgnacja moich włosów nie jest jakoś bardzo rozbudowana, choć jak przypomnę sobie jak kilka miesięcy temu używałam tylko szamponu,to  jest o wiele lepiej :))

Do metody OMO o której pisałam jakiś czas temu dołożyłam olejowanie. Zaczęłam od najprostszej możliwości- mianowicie oleju rycynowego. Nakładam go solo dwa razy w tygodniu na noc (dosłownie odrobinę rozcieram w dłoniach).
Już po pierwszym użyciu było widać, że włosy są bardziej lśniące i nawilżone.
źródło: w-spodnicy.pl

Moje OMO nadal bazuje na:
-ekstrakcie proteinowym Bingospa, o którym pisałam całkiem niedawno KLIK!
-szamponie Babydream, choć raz w tygodniu zdecydowałam się stosować lawendową Ziaję, produkt bez SLS jednak nie oczyszcza tak dobrze...
-masce Biovax do włosów intensywnie regenerującej KLIK!

To w zasadzie tak niedużo, a mój stan włosów naprawdę się polepszył, widać, że są nawilżone, bardziej zdrowe i błyszczące. Ostatnio zauważyłam też, że mniej się przetłuszczają (o dziwo!) i mogę je myć co 2 dni.

Najgorzej jest mi zrezygnować z suszarki ( staram się używać zimnego nawiewu) i prostownicy... ostatnio częściej  związuje włosy i wtedy męczę tylko grzywkę... choć wiem, że wieczne wiązanie włosów też im nie służy, ale chyba to lepsze zło niż "prasowanie".

wtorek, kwietnia 24, 2012

Działanie przez masowanie part 2.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, kwietnia 24, 2012 8 komentarze
Dawno, dawno temu...:) w jednym z pierwszych moich postów pojawiła się krótka recenzja oliwki witaminowej z Ziai KLIK!, dziś przychodzę do Was z oceną jej koleżanki, tym razem wersji antycellulitowej.

OPIS PRODUCENTA:

ekstrakt z miłorzębu japońskiego, witaminy E i F
Wyszczuplająca oliwka do masażu ciała polecana do codziennego stosowania, również w gabinetach kosmetycznych, fizykoterapeutycznych i w salonach SPA - szczególnie w zabiegach wyszczuplających i antycellulitowych.
Działanie:
- poprawia mikrokrążenie,
- redukuje objawy cellulitu,
- skutecznie zapobiega wiotczeniu skóry,
- ujędrnia, poprawia sprężystość i gładkość naskórka,
- utrzymuje elastyczność na poziomie skóry młodej,
- zapewnia wygodne przeprowadzenie zabiegu masażu,
- nie plami bielizny i jest wydajna w użyciu,
- zawiera energizująco - pomarańczową kompozycję zapachową.



ZAPACH:
 bardzo go lubię, pomarańczowy, energetyzujący i pobudzający


KONSYSTENCJA:
oliwka to wiadomo oliwka, jednak szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy


MOJA OPINIA O PRODUKCIE:
Bardzo ją lubię, wiadomo cellulitu nie zwalczy, ale pomoże by nasza skóra była napięta, gładka i nawilżona. Jest bardzo wydajna i nie plami bielizny. Duży plus za zapach, o wiele bardziej mi odpowiada niż ten w wersji witaminowej.
 Niestety zawiera na pierwszym miejscu w składzie parafinę, przez co może zapychać i wywołać swędzenie i krostki. Ja do tej pory jednak niczego takiego nie zauważyłam.


Kosztuje ok 15zł za 500ml opakowanie z pompeczką.

Na koniec jeszcze wspomnę tylko, że wczoraj listonosz przyniósł mi dezodorant Garnier, który otrzymałam w ramach wielkiego testowania, Jestem go bardzo ciekawa, zwłaszcza, że to nowa formuła bez parabenów i z minerałami :)



poniedziałek, kwietnia 23, 2012

Let's dance- SALSA maseczka nawilżająco-odświeżająca

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 23, 2012 8 komentarze
Zawsze gdy jestem w Naturze, chwilę poświęcam na tzw. koszyczek przecen, w którym mamy limitowanki, cienie wychodzące ze stałej oferty itd. Tym razem zauważyłam maseczkę Dermiki o bardzo kolorowym, przyciągającym wzrok opakowaniu.

nokaut.pl


Kosztowała 1,49 zamiast 2,99 pomyślałam, że wezmę. Od razu po przyjściu do domu zmyłam makijaż i nałożyłam to cudo.

ZAPACH:
piękny, odświeżający cytrusowy! idealny na pobudzenia i kopniaka energii na długi dzień

KONSYSTENCJA: dość leista, maseczka spływa z dłoni, trzeba być ostrożnym przy aplikacji

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:

"Masz ochotę na megaprzyjemność po nudnym dniu? Nie podoba Ci się Twoja zmęczona i niezbyt gładka cera? Zanurz się w egzotycznym i oszałamiającym zapachu pomarańczy, która natychmiast nawilży, odświeży i wygładzi Twoją spragnioną cerę. Poczujesz megaowocową eksplozję! Już po kilku minutach w rytmie salsy popędzisz na spotkanie z przyjaciółką. Intrygująca…


Nałóż cienką warstwę maseczki na skórę twarzy, omijając okolice oczu. Pozostaw na 15–20 minut, a następnie wmasuj pozostałość w skórę. Efekt murowany!"


MOJA OPINIA:

Jeśli chcecie użyć jej pod makijaż na pewno nie przesadzajcie z ilością. Mi spokojnie starczyła na 4 użycia. 
Po nałożeniu trochę się lepi i dość długo wchłania ok 20min.
Nie nawilża jakoś super, ale skóra jest odżywiona i bardziej promienna.
Spotkałam się z opiniami, że piecze po niej twarz, dlatego zróbcie lepiej test na dłoni, bądź małym kawałku skóry. U mnie akurat w tej kwestii było wszystko ok.
Po jej zastosowaniu odczekałam jakiś czas, potem nałożyłam odrobinę kremu, podkład rozprowadził się wręcz idealnie, cały makijaż nie rolował się.


PODSUMOWUJĄC:

PLUSY:
-przyciągające wzrok opakowanie
-zapach!
-sprawdziła się pod makijaż

MINUSY:
-spodziewałam się większego nawilżenia
-konsystencja

Możecie ją dostać w Naturze, a także innych drogeriach.
Czy polecam? Spróbować warto, jednak efekt nawilżenia był naprawdę słaby, a tego głównie oczekiwałam od tego produktu.

Miałyście maseczki z serii Let's dance? jak Wasze wrażenia? :)

PYTANIE DO WAS: dziewczyny orientujecie się może jaka firma ma lakier do paznokci w kolorze pastelowej, rozbielonej mięty (bez drobinek i shimmera)? Szukam, szukam i znaleźć nie mogę... Nawet we Flomarze nie mieli :(

niedziela, kwietnia 22, 2012

WEEKendowy poradnik: domowa pielęgnacja stóp

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, kwietnia 22, 2012 6 komentarze
Wczoraj był post o dłoniach, dziś czas na stopy.

na podstawie artykułu ze strony www.dourody.pl

Domowa pielęgnacja stóp O stopy powinniśmy dbać na co dzień przez cały rok. Nie tylko po to, aby pięknie wyglądały, ale także żeby zadbać o ich zdrowie i dobrą kondycję. To szczególnie ważne, jeśli wykonujemy pracę stojącą lub siedzącą, która obciąża i męczy stopy.


  Podstawą zabiegów pielęgnacyjnych powinno być stosowanie kremu do stóp po każdej kąpieli, a także dezodorantów i preparatów antyseptycznych chroniących skórę przed nadmierną potliwością. Dodatkowo stosować możemy kremy do stóp zmęczonych oraz specjalne wkładki do butów, dzięki którym unikniemy powstawania odcisków i modzeli. Uzupełnieniem tych codziennych zabiegów powinno być wykonywane przynajmniej raz w tygodniu domowe SPA dla nóg. We własnym zakresie możemy przygotować i przeprowadzić zabieg podobny do tych oferowanych przez profesjonalne gabinety kosmetyczne.
Zabieg powinniśmy zacząć od namoczenia stóp w ciepłej kąpieli z wody z dodatkiem soli do stóp lub zwykłej soli do kąpieli. Jeśli malujemy paznokcie, przed kąpielą należy usunąć z nich resztki lakieru i dokładnie je oczyścić. Po około 15 minutach osuszamy stopy ręcznikiem. Obcinamy paznokcie na prosto, co pozwoli uniknąć ich wrastania, po czym usuwamy skórki z płytki paznokcia i wyrównujemy jego brzegi pilniczkiem.
Następnie przystępujemy do usunięcia zrogowaciałego naskórka z pięt i podeszwy stóp. Możemy to zrobić przy pomocy specjalnie do tego celu przeznaczonej tarki. Należy jednak być ostrożnym, aby nie uszkodzić skóry. dlatego jeśli ilość zgrubiałego naskórka jest niewielka lepiej zastosować peeling, który usunie go w sposób delikatniejszy i równie skuteczny. Jeśli nie mamy specjalnego peelingu do stóp możemy zastosować gruboziarnisty peeling do ciała. Może on jednak okazać się zbyt delikatny. Martwy naskórek możemy też usunąć przy pomocy naturalnego pumeksu.
Na tak przygotowaną skórę stóp nakładamy odżywczy krem pielęgnacyjny. Jeśli mamy problemy z nadmierną potliwością, możemy zastosować krem o właściwościach chłodzących (np. z mentolem) i antyseptycznych. Jeśli zaś dokucza nam pękająca skóra na piętach, powinniśmy zdecydować się na kosmetyk zapobiegający tego typu problemom. Nakładając krem możemy wykonać masaż, który pobudzi krążenie i poprawi ukrwienie stóp. Jest to szczególnie zalecane dla osób, których stopy często są zimne i niedokrwione. Masaż wykonujemy okrężnymi ruchami przebiegającymi od pięty aż po koniuszki palców.
Na koniec możemy odtłuścić paznokcie specjalnym preparatem i pomalować je lakierem lub odżywką.
Tak zadbane stopy będą zawsze wyglądały pięknie i zdrowo.


A jakie są Wasze sposoby na pielęgnację stóp? Możecie polecić dobre kremy i inne kosmetyki? Lato co raz bliżej, więc niedługo odkryjemy swoje stopy, ważne żeby były piękne i zadbane :)

sobota, kwietnia 21, 2012

WEEKendowy poradnik: domowa pielęgnacja dłoni

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, kwietnia 21, 2012 7 komentarze
Temat na dzisiejszy post wziął się trochę z moich potrzeb. Ostatnio moje dłonie stały się bardzo wysuszone i nieprzyjemne w dotyku, krem, który do tej pory stosowałam nie wystarcza... Poszukałam więc w internecie co nieco, o domowej pielęgnacji i zaleceniach dbania o nie.

posiłkowałam się artykułem ze strony: www.kobieta.byc.pl

Dla wszystkich, którzy chcą mieć piękne, wypielęgnowane dłonie podaję zalecenia dotyczące regularnej pielęgnacji:

-chroń dłonie przed agresywnymi środkami chemicznymi

-do wszelkich prac porządkowych zakładaj gumowe rękawiczki (uwaga osoby uczulone na lateks - musicie szukać rękawiczek bezlateksowych), rękawiczki gumowe trzeba od wewnątrz przesypać talkiem lub np. mąką ziemniaczaną

-do wszystkich prac, w których niemożliwe jest zastosowanie rękawiczek gumowych, a skóra dłoni ma kontakt z wodą, detergentami, do wszystkich brudzących prac warto zastosować na dłonie preparat ochronny tzw. biologiczne rękawiczki - a po zakończeniu prac zmyć dokładnie tę ochronną warstwę i zastosować regenerujący krem do rąk

-pamiętaj o ochronie przed promieniami UV, skóra dłoni narażana jest na opalanie, a to wysusza ją i przyspiesza proces starzenia, dlatego kremy do rąk powinny zawierać filtry anty UV (można również stosować na dłonie te same preparaty ochronne, które używamy do ciała)

-pamiętaj o ochronie dłoni przed mrozem i wiatrem (przed nałożeniem ciepłych rękawiczek nasmaruj dłonie kremem ochronnym)

-po umyciu rąk wysusz je dokładnie (uwaga suszarki elektryczne do rąk suszą szybko, ale aż za bardzo skutecznie- osoby o bardzo suchej skórze dłoni nie powinny korzystać z tych urządzeń, gdyż narażają skórę dłoni na przesuszanie)

-do mycia rąk używaj łagodnych środków myjących

-po każdym umyciu rąk stosuj krem odżywczy, regenerujący

-na noc nakładaj krem o zdecydowanym działaniu regenerującym

-rób sobie zabiegi pielęgnacyjne na dłonie 1-2 x w tygodniu

-jeśli nie masz większych kłopotów ze skórą dłoni to zabieg pielęgnacyjny w gabinecie kosmetycznym wykonuj 1x w miesiącu, jeśli skóra dłoni sprawia większe problemy to pomyśl o serii zabiegów regenerujących

-gimnastykuj dłonie i palce - zadbane dłonie to nie tylko ładna skóra i paznokcie, to także dłonie sprawne.



źródło: uroda.com


Przykłady zabiegów pielęgnacyjnych na dłonie do wykonania w domu:

Kąpiel dłoni w oliwie z oliwek: oliwę (najlepiej z pierwszego tłoczenia) podgrzać (tak aby była ciepła - nie gorąca), dodać witaminę A+E (wycisnąć zawartość kapsułki), dodać kilka kropli soku z cytryny i moczyć dłonie ok. 10 min- 15 min., po kąpieli można wykonać automasaż dłoni, osuszyć w ręczniczek papierowy. Kąpiel można wykonywać tak często jak mamy na to ochotę.
Do usuwania zanieczyszczeń z warzyw, owoców można stosować sok z cytryny - ma działanie wybielające, skutecznie usuwa plamy i zabrudzenia

Okłady z papki z siemienia lnianego: siemię lniane zalać wrzącą wodą, odczekać aż wytworzy się śluz i wymieszać na papkę, na dłonie nałożyć cieniutką warstwę gazy a na nią nałożyć papkę, można owinąć dłonie folią spożywczą (dla utrzymania ciepła) i dodatkowo ręcznikiem. Okład trzymać 20-30 minut, zabieg można powtarzać tak często jak mamy na to ochotę.
Wieczorem, tuż przed pójściem spać nałożyć na dłonie grubą warstwę kremu odżywczego (lub maseczkę), nałożyć bawełniane, cieniutkie rękawiczki, rezultat na pewno Was zadziwi, znikają wszelkie zaczerwienienia, szorstkość, skóra będzie miękka i gładka

Masaż dłoni: można wykonywać codziennie gdy tylko mamy na to chwilkę czasu, wcieramy w skórę trochę olejku do masażu lub większą ilość kremu do rąk i masujemy kciukiem i palcem wskazującym, okrężnymi ruchami kolejno każdy palec na całej długości, następnie całą dłonią masujemy grzbiet drugiej dłoni, a potem wykonujemy ruchy jak przy zacieraniu rąk. Taki masaż odpręża, pobudza krążenie

Peeling dłoni: może być wykonywany peelingiem do twarzy lub możesz sama przygotować bardzo skuteczny peeling:

1 łyżka stołowa oliwki do ciała (lub oliwy z oliwek)
1 łyżka stołowa cukru (lub zmiękczonych migdałów)
1 filiżanka soku z cytryny
Mieszankę wcierać przez kilka minut w dłonie, potem umyć dłonie ciepłą wodą, wmasować krem odżywczy.



Znacie jeszcze inne sposoby dbania do dłonie? Ja na pewno zrobię sobie domowy peeling i koniecznie kupię bardziej bogaty i odżywczy krem do rąk.

piątek, kwietnia 20, 2012

Wizyta u profesjonalnej wizażystki- moje wrażenia

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, kwietnia 20, 2012 6 komentarze
Jak wspomniałam Wam wczoraj, przed balem magistra wybrałam się na makijaż, który był prezentem od mojej siostry. Uściślając zakupiła go na Gruponie po okazyjnej cenie 20zł zamiast 80zł, kupon był na makijaż wieczorowy lub okazjonalny.

W KILKU ZDANIACH O SAMEJ WIZYCIE I MAKIJAŻU :




To była moja pierwsza profesjonalna wizażowa przygoda.

Pani wizażystka (zajmuje się również kompleksową obsługą wesel) była bardzo sympatyczna, odpowiadała na moje pytania cierpliwie ;)
Dowiedziałam się kilku fajnych trików i przekonała mnie do tego,by eksperymentować z makijażem.
Zapytała na jaką okazję ma mnie pomalować i jaką będę mieć sukienkę.
Od raz wiedziałam, że nie chcę nic mocno wieczorowego, na co dzień mój makijaż jest minimalistyczny, więc obawiałam się, że w czymś mocniejszym będę się źle czuć i skończy się na tym, że zmyję go po powrocie do domu.Poprosiłam by skupiła się na oczach, by było to coś delikatniejszego, ale widocznego.
Podkład dobrała mi idealnie, co mnie jednak zaskoczyło, nie użyła zupełnie korektora mimo że ostatnio stan mojej cery, szczególnie czoła się pogorszył i liczyłam na chociaż delikatne zatuszowanie tych niedoskonałości (może wynikało to też z faktu, że mam grzywkę i większość nieprzyjaciół potem  mi zakryła....)
Początkowo byłam lekko przerażona, gdyż wyjęła niebieskie cienie, ja w niebieskim? o nie! ale szybko okazało się, że to ciemne granaty, które pomieszane z szarościami dały naprawdę fajny efekt, rozświetliła wszystko jasną perłą, makijaż oka wydobył mu kolor tęczówki :)
Wytuszowała rzęsy, nałożyła rozświetlacz, puder i genialny błyszczyk w kolorze nude ( teraz strasznie żałuję, że nie zapamiętałam firmy ani odcienia.Na środek ust dodała jeszcze odrobinę różowego cienia do powiek, który stworzył bardzo ciekawy efekt.
Całość prezentowała się naprawdę delikatnie, ale podkreślała co miała podkreślać, dobrze czułam się w tym makijażu.

Z CZEGO NIE BYŁAM ZADOWOLONA:

-zaskoczył mnie właśnie brak korektora
-cienie, mimo wcześniej nałożonej bazy, po 3 godzinach zaczęły się delikatnie rolować i już nie wyglądało to tak ładnie :(
-makijaż był ok, ale nie powalił mnie na kolana, mam przyjaciółkę, która wizażem nie zajmuje się profesjonalnie, a wykonała by taki make up na pewno. Chodzi mi o takie wrażenie,  grupon a nie pełnowartościowa cena usługi i nie trzeba już aż tak przykładać do tego uwagi.

Wyszłam więc zadowolona, ale z lekkim niedosytem.

Jeśli znajdę zdjęcie z imprezy, na którym będzie widać mój makijaż na pewno go wkleję :)

źródło: lula.pl


Korzystałyście może z takich okazyjnych makijaży? Chętnie poczytam o Waszych wrażeniach, również tych "pełnowartościowych" wizyt u profesjonalistów od make upu :)

czwartek, kwietnia 19, 2012

Perfecta beauty mask. koktajlowa maseczka S.O.S na twarz i pod oczy

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, kwietnia 19, 2012 8 komentarze
Ta maseczka to nowość od Perfecty, kiedy zobaczyłam ją jednym z kosmetycznych blogów kupiłam bez zastanowienia. Od razu wpadło mi na myśl, że będzie przypominać tę z Dermiki nocne życie, którą bardzo lubię klik!

źródło: drogeria.ie

KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:

 Maseczka błyskawicznie odświeżająca cerę polecana do szybkiej regeneracji skóry z oznakami zmęczenia, stresu i niedotlenienia, bez ograniczenia wieku. Idealna jako S.O.S. przed wyjściem.

Zawiera czyste, 24-karatowe złoto, które rewelacyjnie odmładza niwelując zmarszczki i oznaki wiotczenia. Kwas hialuronowy i roślinna gliceryna silnie nawilżają zapewniając skórze zdrowy koloryt i dobrą kondycję przez wiele godzin.

Ponadto wypełniacz zmarszczek 3D natychmiastowo wygładza wszelkie niedoskonałości, a rozświetlające mikropigmenty ożywiają cerę maskując cienie i oznaki zmęczenia.


Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy i wokół oczu. Nie zmywać. Po około 10-15 minutach można wykonać makijaż. Maseczkę stosować tak często, jak potrzeba.


Nałożyłam ją dziś rano z myślą o długim i ciężkim dniu: głównie chodziło mi o to, by makijaż dotrwał aż do wieczora.
Odczekałam ponad 10 minut maseczka faktycznie się wchłonęła (dodam, że nie dałam zbyt grubej warstwy, tak na wszelki wypadek), twarz była w złotych drobinkach, nie przeraziło mnie to, gdyż maseczka z Dermiki daje podobny efekt, jednak po wykonaniu makijażu wszystko ładnie się stapia i skóra wygląda na rozświetloną.
Zaczęłam robić makijaż: nałożyłam podkład i... no właśnie cały mi się zrolował :(
Tak więc jakby nie patrzeć maseczka nie spełniła swojego zadania, musiałam wszystko zmyć i zacząć od początku...
Nie polecam ja raczej więcej jej nie kupię. Nie wydaje mi się, że to moja wina i zrobiłam coś źle, gdyż maski z Dermiki używa się dokładnie w ten sam sposób, a nic takiego nie miało miejsca.

kosztuje w Rossmannie ok 1,70 zł.

A dziś wraz z moim chłopakiem wybieramy się na bal magistra. Od siostry dostałam kupon na makijaż na dzisiejszy wieczór, bardzo jestem ciekawa co z tego wyjdzie :)


środa, kwietnia 18, 2012

Biżuteria z ebaya.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 18, 2012 11 komentarze
 Na ebayu możemy znaleźć wiele oryginalnych i naprawdę tanich rzeczy, które w Polsce są raczej niedostępne.
Kiedyś w poście o mojej biżuterii wspomniałam o kilku elementach biżuterii, jakie stamtąd posiadam. Z racji tego, że ostatnio zamawiałam sobie "ubranko" na laptopa wybrałam również kilka "błyskotek".  Dobrze wiecie, że wiele produktów kupowanych na aukcjach, często odbiega w realu od zdjęć jakie wstawia sprzedawca.Post jest głównie zdjęciowy, ale podzielę się z Wami także moimi obserwacjami na temat takich zakupów.
Większość rzeczy jakie posiadam kosztowały 1$, cena więc jest naprawdę bardzo atrakcyjna.
Wszystko razem: 2 pary kolczyków kwiatuszków, 2 wisiorki i reszta to już pierścionki (mam ich o dziwo najwięcej :))



Jakościowo najgorzej jest właśnie z pierścionkami, mimo tego, że przed pierwszym założeniem zabezpieczałam je od wewnątrz lakierem do paznokci, zawsze mam zielone palce , szybko zdrapuje się i ściera ich zewnętrzna farba, np ten pierścionek z perełkami był złoty, po jednym dniu zrobił się srebrny :)
Jeśli chodzi o wygląd w rzeczywistości a na zdjęciach, najgorzej wypada ten duży kwiatek, jakbyście zobaczyły to zdjęcie z Ebaya...
Do reszty nie mam raczej zastrzeżeń, wykonanie jest całkiem ok, wiadomo, że za rzeczy po 1-1,5$ za wiele wymagać nie można.
W ciągu tych kilku zakupów zdarzyła mi się również jedna pomyłka: zamówiłam pierścionek a dostałam kolczyki, w dodatku strasznie nieładne i tandetne. Napisałam jednak do sprzedawcy i podobno wysłali mi już właściwą rzecz.Tak więc dbają o klienta :)


Wybór jest naprawdę ogromny: globusy naszyjniki, pierścionki na 2-3 palce i wiele innych.
Czy się opłaca musicie same ocenić, ja na więcej się już raczej nie skuszę, mimo tego, że moje odczucia co do ebaya i zakupów są pozytywne, to doszłam do wniosku, że mam już te swoje 25lat i lepiej zainwestować w coś uniwersalnego, delikatnego, ale już ze srebra (żeby nie niszczyło się i pasowało to wszystkiego) niż mieć masę jednak lekko kiczowatych dodatków :)

A jakie jest Wasze zdanie? :)

wtorek, kwietnia 17, 2012

Kolorowa kolekcja lakierowa. Update.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, kwietnia 17, 2012 11 komentarze
No cóż, lakierów mam sporo (właściwie mamy: wspólnie z siostrą i mamą). Ostatnio zrobiłam ich mały przegląd i niestety niektóre musiały wylądować w koszu.
Zapraszam Was na obejrzenie kolekcji, która się uchowała:

Jak widzicie...dość sporo :) ledwo mieszczą się już do przeznaczonej puchy. A teraz zoom na pojedyncze sztuki:


ESSENCE: od lewe Multi Dimension nr.66 most wanted
colour&go nr.38 choose me!
colour&go nr.72 time for romance
colour&go nr.32 gold rush
colour&go nr.08 ultimate pink (uwielbiam taki róż! :)

MIYO: no 20 SHOWGIRL, no 13 PEACOCK, no 28 GRAPE, no 21 VIOLET. Zapodział się gdzieś jeszcze jeden mianowicie SUMMER (pomarańczowo-czerwony)

MNY: varnish nr. 553 i 665

WIBO express growth: nr. 58 a ten koralowy niestety nie wiem :( na buteleczce nie ma ani daty ważności, ani numerka.

2 lakiery Safari niestety żaden z nich nie ma numeru, kolory bardzo zbliżone do tych na zdjęciu.

CORAL prosilk: nr.117 i 139 (oba połyskujące, ale aparat tego nie uchwycił...)

SALLY HENSEN lakiery do frencha: Nearly nude i Sheer romance

Rimmel 260 green grass, Astor nr.104 i lakier z Rosji o uroczej nazwie "Gwiezdny deszcz" :)

Eveline nr.625 i bellaogi nr.76 (oba z shimmerkiem)

My Secret z pachnącej, zeszłoroczne limitowanki: 141 tutti frutti i 143 orange

Jedyny pękacz z Wibo, pamiętam że w czasie bumu na te lakiery, nie było ich w żadnym Rossmannie, w końcu dorwałam, ale nie jestem fanką tego efektu....

Lakier do końcówek Essence nr.03 silver surfer

Dwa piękne z brokatem: Catrice nr. 440 (zupełnie nie widać, czerń z milionem mieniących się kolorowych drobinek) i Sally Hensen nr.89 Ruby Stiletos


Uf... tak prezentuje się moja kolekcja.Sporo tego choć nie ukrywam, że mam ochotę na pastele, zwłaszcza delikatną rozbieloną miętę i brzoskwinię! :)

poniedziałek, kwietnia 16, 2012

EVELINE 8w1 total action. Skoncetrowana odżywka do paznokci.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 16, 2012 15 komentarze
Dziś chcę podzielić się z Wami swoimi wrażeniami dotyczącymi odżywki Eveline 8w1, ostatnio było o niej dość głośno: otrzymywała same pozytywne opinie, a efekty były naprawdę widoczne.
Nie ukrywam, że ja również wiązałam z tym produktem spore nadzieje.
Moja paznokcie nie są złe: od zawsze były dość mocne i zdrowe, jednak w okresie zima/wiosna zaczęły się łamać i rozdwajać. 
 Zaczęłam więc łykać Skrzypovitę, CP, stosować olejek rycynowy. Kiedy te preparaty nie chciały działać, zdecydowałam się na tą odżywkę. 
KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:


WIELE PROBLEMÓW JEDNO ROZWIĄZANIE
8 w 1 TOTAL ACTION Skoncentrowana ODŻYWKA DO PAZNOKCI 

 źródło: ceneo.pl


Rewolucyjna i unikalna formuła Eveline Cosmetics  z aktywnym kompleksem Strong Nail wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami. Intensywna kuracja stworzona dla osób o zniszczonych i łamliwych paznokciach oraz przy osłabieniu płytki po usunięciu tipsów.

Sposób użycia:
Codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu Eveline 8 w 1 na paznokcie. Po czterech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa dogłębnie wnika w płytkę, zapewniając maksymalne wzmocnienie i utwardzenie płytki.
 

OPAKOWANIE, KONSYSTENCJA:
odżywkę nakłada się jak tradycyjny lakier. Jest to standardowa, szklana buteleczka z cieczą  o mlecznym kolorze. Nakładamy ją cztery dni pod rząd, a piątego zmywamy.Daje ładny efekt mlecznych, jasnych paznokci.

MOJA OPINIA:
Stosuję ją już 4 albo 5 tydzień, zupełnie bez malowania kolorowymi lakierami, używam tylko tej odżywki.Faktycznie paznokcie są zdrowsze, mocniejsze, szybciej rosną, ale...
Rozdwajają się jak rozdwajały :( zauważyłam taką przypadłość iż zawsze są to dwa paznokcie, po jednym na obu dłoniach. Potem po jakimś czasie ich stan się poprawia i rozdwaja się kolejny....
Odpuszczę sobie dodawanie zdjęć, ponieważ nie wyobrażam sobie nie piłowania paznokci na krótko.
Liczyłam i tak sobie założyłam, że na swój bal magistra ( a on już w ten czwartek) będę mieć piękne, zdrowe i długie paznokcie...
Czy któraś z Was też nie jest zadowolona z tej odżywki? Może pomogło Wam coś innego? Bo ja już nie wiem co mogę zrobić.Będę wdzięczna za każdą sugestię :)

niedziela, kwietnia 15, 2012

WEEKendowy poradnik: Typ urody: wiosna, lato, jesień,zima

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, kwietnia 15, 2012 5 komentarze
Dziewczyny!
Wiadomo, ze każda z nas ma inny typ urody, w 100% nie będzie pasował do niej opis  i nie wszystkie wskazówki dotyczące makijażu, ubrania będą idealne. Taka już nasza natura :) Mimo wszystko zapraszam Was do dzisiejszej WEEKendowej lektury, w której przyjrzymy się poszczególnym typom urody i wskazówkom do nich.
Post w oparciu o artykuły znajdujące się na stronie www.ofeminin.pl  oraz www.we-dwoje.pl

TYP URODY WIOSNA:

UBRANIA:

Najkorzystniejsze kolory dla wiosen to: łososiowy, brzoskwiniowy, morelowy, koralowy, pomidorowy, lila, morski, jasny turkus, granat, kremowy, karmelowy, piaskowy, słomkowy, słoneczny żółty i waniliowy. Paniom o tego typu urodzie pasują również prawie wszystkie odcienie zieleni, z wyjątkiem butelkowej. Gdy sięgasz po szarości, wybieraj te o ciepłych odcieniach. Jeśli jesteś wiosną, powinnaś wystrzegać się czystej bieli i czerni. Pasują do ciebie zwiewne sukienki w kwiatki i groszki oraz żółte złoto i bursztyn.
paleta kolorów dla wiosny.

MAKIJAŻ:

Wiosny mają delikatną urodę. Nie powinny więc używać kredki do oczu. Usta maluj transparentnymi pomadkami. Możesz też postawić na intensywną czerwień. Policzki podkreśl łososiowym, morelowym lub brzoskwiniowym różem. Idealne dla ciebie, kolory cieni do powiek to: morelowy, kakaowy i delikatny szary.




TYP URODY LATO:


UBRANIA:

Najkorzystniejsze dla lata są chłodne odcienie: złamana biel, gorzka czekolada, waniliowy, cytrynowy, pudrowy róż, malinowy, miętowy, lawendowy, śliwkowy, morski, grafitowy, gołębia szarość. Inne kolory powinny być noszone z dala od twarzy. Paniom o tego typu urodzie idealnie pasują modne tego lata pastele. Przy doborze biżuterii warto zwrócić uwagę na srebro, platynę, białe złoto i różowe perły.



paleta kolorów dla lata.


MAKIJAŻ:

Cera lata jest jasna, w kolorze chłodnego zszarzałego brązu, dlatego panie powinny używać stosunkowo jasnych podkładów. Stylizację na Włoszkę, należy sobie odpuścić.Makijaż oczu powinien być delikatny. Czarny lub granatowy tusz do rzęs, pastelowe cienie do powiek i różowa szminka.





TYP URODY JESIEŃ:


UBRANIA:

Przy kompletowaniu podstawowej garderoby pamiętaj o swoich kolorach: złoty, brąz, ciemny niebieskozielony, granatowy, ciemny dżinsowy, ciemny zielony, szary z ciepłym odcieniem, kremowy, beż, skorupka jajka, słomkowy.
Twoje kolory to wszystkie barwy ciepłe i kolory ziemi; ciemna czekolada, mosiądz, wielbłądzia wełna, czerwonawa miedź, rdza, karmel, kakao.
Unikaj beżu o różowym zabarwieniu, czystej bieli, jasnego błękitu i jaskrawego różu.
Jeśli lubisz róż wybieraj zawsze ten, który ma ciepły zdecydowany odcień, np. łososiowy lub ciepły stary róż.
Czerwień, która pojawi się w Twojej szafie powinna mieć kolor pomidora, raka, pelargonii. Czerwień malin czy wiśni nie podkreśli tak Twojej urody.
Żółty ciepły kolor jest dla Ciebie stworzony, zwłaszcza gdy jest to kolor ziaren kukurydzy i płatków słonecznika. Cytrynowy zostaw koleżance o urodzie zimy.
Pomarańcz to kolor zarezerwowany właśnie dla Ciebie. Żaden inny typ urody nie prezentuje się w nim tak dobrze!
Zieleń groszku, jabłka, ciemnej jodły to kolory w których wyglądasz bardzo korzystnie.
Polecam Ci oliwkę i khaki. Turkusowy i niebieskozielony też są dla Ciebie.
Zawsze pamiętaj, że najlepiej prezentujesz się w zestawach przypominających jesienny krajobraz - łączący zgaszone zielenie, złoto, kolor musztardowy, terakotę i ciepłe brąz

 paleta kolorów dla jesieni.

MAKIJAŻ:


Dobrze Ci zarówno w makijażu naturalnym, stonowanym, jak i w wyszukanym, przy którym możesz sięgnąć nawet po kolory ekstrawaganckie.
Matowe i błyszczące pomadki - wszystkie są dla Ciebie jeśli mają kolory: brązowe, czerwone z domieszką żółtego, jaskrawa czerwień, odcienie miedzi, pomidorowa, łososiowa lub jeżynowa czerwień, terakota i cynamon.
Gdy zakładasz na siebie coś czerwonego, nie zapomnij o ceglastej barwie w makijażu.
Unikaj chłodnych fioletowawych czerwieni.
Jeśli masz oczy niebieskie i zastanawiasz się nad kolorem kredki, polecam te w kolorze kawy lub zieleni mchu.
Wystrzegaj się jasnych perłowych barw w makijażu.
Masz do dyspozycji wszystkie ciepłe kolory z domieszką złota. Korzystaj z kolorów lawendy, bakłażana, jasnej zieleni liści. Dla rozjaśnienia oka sięgnij po kolor łososiowy, brzoskwiniowy lub słoneczny żółty.
Jeśli masz brązowe włosy i oliwkową cerę, wybieraj róże w kolorach moreli, terakoty, ciemnej pomarańczy i brązu.


TYP URODY ZIMA:


UBRANIA:

  Kobieta-zima to pani kontrastów. Fantastycznie wygląda w czerni i w bieli, nawet jeśli obie ma na sobie równocześnie. Paleta zimy jest – nomen omen – zimna, mocna i wyrazista. Nie dla niej przytłumione pastele (chyba że nosi w sobie cząstkę kobiety-lata, wtedy tak), nie dla niej rudości i rdzawe brązy (chyba że coś tam ma z kobiety-jesieni).Kobieta-zima cudownie prezentuje się w czerwieni, zwłaszcza w takiej czystej, strażackiej lub też inaczej takiej, jaką mają samochody Ferrari (tak brzmi lepiej).eśli sięga po brąz, to niech on będzie w odcieniu gorzkiej czekolady lub złamany szarością. Ciemna butelkowa zieleń to również kolor zimy. Tylko zima świetnie wygląda w bieli. Ostry róż? Czemu nie! Fuksja? Oh, yes! Bordo? Proszę uprzejmie.

Powinna jednak szerokim łukiem omijać pomarańcze, jasną zieleń, ciepłe, ceglaste odcienie brązów lub ciepłe beże (choć w chłodnych zimy również potrafią wyglądać ładnie – ja na przykład taki kolor mam w swojej szafie). Wszystko co ciepłe, delikatne, przytłumione, stonowane nie jest dla zimy. Gasi jej wyrazistość.


paleta kolorów dla zimy.


MAKIJAŻ:

  Zima znakomicie wygląda w mocnym makijażu oka. Jako jedyna może bezkarnie stosować czarną konturówkę (no, trochę do powiedzenia ma tu również kształt oka – nie wszystko dla wszystkich), czarna maskara i mocno wytuszowane rzęsy również są dla niej.Jeśli zamiast na oczy postawi na usta, świetnie będzie się prezentować np. w soczystej, mocnej czerwieni. Żadnych półśrodków.

Zima często ma mocno zarysowane brwi i nie musi ich jakoś szczególnie podkreślać, ale jeśli to robi, to tylko zyskuje. Wyrazistość to karta przetargowa kobiety-zimy, jej as w rękawie.
A kolory? Zimne. Zima to zima, zimą jest zimno. Cienie czarne, grafitowe, szare są mile widziane. I perłowe, i matowe, jak kto woli. Fiolety, ciemna zieleń, zimne brązy, ale również neutralne beże (jeśli chcemy mocniej podkreślić usta). Zima, zwłaszcza jeśli ma oczy brązowe lub czarne, może sięgnąć po nietypowe kolory – róż, mocny turkus, a nawet czerwień. Tak, czerwień na powiekach – umiejętnie położona oczywiście – świetnie wygląda przy ciemnej oprawie oczu i mocno wytuszowanych rzęsach.
Podkłady powinny być w utrzymane w tonacji chłodnej, bez żółtawego zabarwienia. Ale też bez różowego. Wydaje mi się, że najlepszy jest neutralny, beżowy.
Zima powinna unikać jasnych, perłowych szminek. Nadają jej rys wulgarności. Uroda zimy jest bardzo wyrazista i naprawdę nietrudno przedobrzyć – to jeden z jej mankamentów. Jeden krok za daleko i wyglądamy jak – pardon le mot – latarniane kurwiszcze. Szminki brązowe i beżowe też powinna odstawić – odejmują uroku. Natomiast wszelkie odcienie zimnej czerwieni są dla niej. Intensywna czerwona szminka a la Christina Aquilera jest dla niej stworzona (Christina to zresztą, tak na mój gust, blond-zima).Czerwień burgunda, bordo, odcienie wiśni, maliny świetnie podkreślają kolor ust zimy. Tylko ona może bezkarnie sięgnąć po ostry, intensywny róż (ale nie perłowy!). Fuksja, a nawet fiolety świetnie wyglądają, zwłaszcza jeśli kontrastują z jasną cerą.
Róż do policzków również powinien być w tonacji zimnej. Niezły jest, tak sądzę, tzw. indyjski róż.
Chętnie poczytam o Waszych przemyśleniach a propos tego co udało mi się znaleźć o idealnym makijażu u ubraniach dla każdego typu urody. Napiszę szczerze, że do tej pory nie zagłębiałam się w ten temat, tzn. co pasuje mi jako zimie, ale widzę, że intuicyjnie większość porad i wskazówek stosuję od dawna :)
 A jak jest u Was?

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos