Jutro planuję dodać jeszcze jedną o organizacji mojego miejsca nauki i pracy, a przede wszystkim pisania bloga :) czyili biurka :)
Kosmetyków do makijażu (nie liczę tutaj lakierów do paznokci) mam naprawdę mało. Zresztą same się za chwilę przekonacie. W puszce nie ma mascary, podkładu, pudru i różu ponieważ je trzymam na półce w łazience.
Wszystko mieści sie w takim właśnie metalowym pudełeczku po batonach. (lakier, który mam na paznokciach to MIYO Peacock :))
W środku:
Zbiór moich pędzli :) aż 3, ponieważ mam jeszcze jeden większy do pudru. Jest to pędzelek Essence- jak dla mnie świetny, dobrze i łatwo można rozetrzeć nim cienie. Drugo to pędzel z H&M również fajny, jak za tę cenę (4,9).
4 kredki z Essence, uwielbiam je! naprawdę prosto (dla takiego laika jak ja) zrobić nimi kreskę, są trwałe i mają cudne kolory. Dwie z nich wygrałam w rozdaniu u Karoliny, 2 dokupiłam sama.
-paletkę Sleek Au Naturel
-3cieni z Inglota (na tym zdjęciu sie schowały, ale na 1 wstawionym dziś je widać)
-szminkę z Essence (czerwoną) i z Maybelline (fuksja, też się schowała ;))
-Liner wygrany w rozdaniu Paese
-pacynki do cieni z Essence
-hennę czarną (mam zamiar zrobić sobię hennę rzęs, ale bez pomocy drugiej osoby się nie obejdzie)
-bazę pod cienie Virtual
Moje pytanie do Was a propo właśnie bazy: mam już ją rok i dzieją się z nią dziwne rzeczy: zmieniła konsystencję, ciężko nałożyć ją na powiekę, nie chce się rozsmarować i roluje :( szkoda mi jej wyrzucać, bo zostało naprawdę sporo, a data ważności to 12.2012
Czy któraś z Was miała podobny problem z tą bazą?


