Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ava. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ava. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, kwietnia 02, 2012

Ava White Skin- Serum Maska do twarzy

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 02, 2012 9 komentarze
Pamiętacie jak jakiś czas temu wspomniałam Wam o mojej pierwszej współpracy?
Dziś po dwóch miesiącach testowania produktu nadszedł czas na jego recenzję.
Mowa o Serum Masce z serii wybielającej od laboratorium Ava.

Po zeszłorocznej kuracji retinoidami na mojej twarzy pozostały niewielkie przebarwienia.
Dlatego byłam zachwycona wręcz propozycją przetestowania takiego typu kosmetyku.

 Na wstępie dodam jeszcze, że byłam bardzo ciekawa tego produktu, szukałam opinii w internecie, ale żadnej nie znalazłam. Czy serum spełniło moje oczekiwania? Zapraszam na dalszą część posta.

OPAKOWANIE: serum dostajemy w kartoniku, gdzie znajduje się 30ml szklana buteleczka z pompką. Jest to bardzo wygodna forma aplikacji, nic się nie zacina, widać dokładnie ile jeszcze pozostało nam produktu. Co mnie trochę zdziwiło, w pudełku nie ma ulotki, wszystkie potrzebne informacje znajdują się jednak na opakowaniu.



KONSYSTENCJA: gęsty, treściwy krem, który po aplikacji nie spływa z twarzy.

ZAPACH: wyczuwam w nim przede wszystkim cytrusy, to taki charakterystyczny zapach dla produktów zawierających witaminę C

SPOSÓB UŻYCIA, APLIKACJA: maskę nakłada się po dokładnym oczyszczeniu skóry i pozostawia do wchłonięcia. Należy ją stosować 3 razy w tygodniu.
Ja na jedną aplikację potrzebowałam ok 3-4 pompeczek: wyciskałam je na dłoń, po czym dokładnie nakładałam na twarz, maska wchłania się bardzo szybko.
Można ją stosować zarówno na dzień, jak i na noc. Ja jednak wolę te drugą opcję, ponieważ po wchłonięciu zostawia lekko tłustą powłoczkę i za duża ilość będzie się rolować pod kremem i makijażem. Idealna więc opcja to pozostawienie jej do wchłonięcia i pójście spać: rano nie ma po niej śladu.

INFORMACJE ZNAJDUJĄCE SIĘ NA OPAKOWANIU:

SERUM MASKA ROZJAŚNIAJĄCA PRZEBARWIENIA
 Intensywnie działające serum przeznaczone dla skóry o nierównej pigmentacji:
-wybiela przebarwienia
-redukuje piegi i plamy posłoneczne
-zmiejsza ich intensywność i wielkość
-wyrównuje koloryt skóry.

Zawiera wybielający kompleks ActiWhite o innowacyjnym mechanizmie działania ograniczającym syntezę melaniny i proces pigmentacji. Będąc inhibitorem tyrozynazy hamuje wytwarzanie  barwnika melaniny w skórze. Serum zawiera dodatkowo witaminę C w nanosferach i ekstrakt z morwy czarnej rozjaśniające cerę oraz działające przeciwstarzeniowo. Przy regularnym stosowaniu poprawia ogólny wygląd skóry, rozjaśnia ją, nawilża, delikatnie napina i wygładza. Może być używane przez osoby nie tolerujące hydrochinonu.

 MOJE WRAŻENIA PO STOSOWANIU SERUM MASKI:
Przede wszystkim moja skóra twarzy ma teraz bardziej ujednolicony kolor, przebarwienia są mniej widoczne. Widać gołym okiem, że wygląda bardziej zdrowo. Mniej się również przesusza. To bardzo dobry produkt dla osób, które tak jak ja mają problemy z pozostałościami po trądziku. Trzeba tylko być regularnym i stosować produkt zgodnie z zaleceniami.
Wiadomo, że poprawa stanu skóry nie jest widoczna od razu, ale przy odrobinie cierpliwości efekty się pojawiają :)
WYDAJNOŚĆ PRODUKTU:
Po 1,5 miesięcznej kuracji zostało mi jeszcze ok 1/5 produktu, oczywiście zużyję go do końca.



 Wszystkie kosmetyki laboratorium Ava dostępne są w ich sklepie internetowym : www.ava-sklep.pl

Bardzo dziękuję p. Joli za przesłanie mi produktu do testowania. Fakt ten, nie miał jednak żadnego wpływu na moją recenzję.

środa, marca 21, 2012

Pielęgnacja twarzy.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 21, 2012 5 komentarze
Dzisiejszy post dotyczy pielęgnacji mojej twarzy. Nie używam wielu kosmetyków, po prostu to, co najlepiej się u mnie sprawdziło. Na zdjęciu zabrakło mojej ulubionej ostatnio nawilżającej maseczki z Perfecty.

Codziennie rano myję twarz mydełkiem OZO z ozonem (mydło na zdjęciu jest schowane za micelem Ziaja, specjalnie gdyż po dłuższym nieużywaniu, nie wygląda atrakcyjnie).

Następnie nakładam krem: jest to mój ulubiony Babydream z serii natural. W zimie zamieniam go, na coś bardziej treściwego, ale wraz z pierwszymi ciepłymi dniami, znów do niego wracam.

Do zmycia makijażu używam micela Ziaja (który znalazł się już w moich ulubieńcach): delikatny, nie podrażnia, trochę mało wydajny, ale naprawdę ok :)

Na noc stosuję ostatnio naturalny, oliwkowy krem z Ziai, który na dzień z pewnością się nie nadaje: jest po prostu za tłusty i ciężki.

Również na noc na "niemiłe niespodzianki" stosuję maść przepisaną przez dermatologa, Isotrexin. Sprawdza się bardzo dobrze, jest jednak tylko na receptę (również jej brak na zdjęciu).

3 razy w tygodniu nakładam serum maskę wybielającą z Avy, jak widzicie zużyłam już około połowy, niebawem spodziewajcie się jej recenzji.

2 razy w tygodniu robię sobie peeling enzymatyczny z Ziai, odkąd go mam, nie kupuję już peelingu drobnoziarnistego z Perfecty, narazie bardzo lubię ten i przy nim zostanę.

Dodatkowo maseczka nawilżająca, o której napisałam na początku postu. Staram się ją stosować 2-3 razy w tygodniu.


Dobrze wiem czego mi tu brakuje: kremu pod oczy... mimo swojego wieku: a 18 lat nie mam już dawno, jeszcze nigdy nie stosowałam kremu pod oczy. Obiecałam sobie, że muszę to zmienić, rozglądam się właśnie za jakimś delikatnym, ale skutecznym produktem. Dziewczyny! możecie coś polecić? :)


Zapraszam również do posta niżej, gdzie możecie pytać, o co tylko chcecie!
Miłego dnia!

sobota, lutego 25, 2012

Kilka słów o współpracy z laboratorium kosmetycznym Ava

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, lutego 25, 2012 3 komentarze
Jak już wspominałam i obiecałam dziś zdjęcie produktu, który dostałam od laboratorium Ava, jest to serum- maska z serii White Skin:


Narazie nie mogę dużo o niej powiedzieć, wiadomo jest to taki produkt na którego efekty będę musiala troche poczekać...
Nie ukrywam, że wiążę z nią spore nadzieje, moja skóra twarzy po leczeniu retinoidami nie ma jednolitego kolorytu i gdzie niegdzie widać przebarwienia. Stosowałam już Glyco A oraz serum ze stężoną witaminą C ( nie pamiętam nazwy), które stosowane regularnie dały widoczne rezultaty, jednak potem moje problemy z trądzikiem znów powróciły i pojawiły się nowe.

Tak więc uczę się systematyczności, regularności w stosowaniu i za jakiś czas ( myślę ze to kwestia 2-3 miesięcy) pojawi się pełna recenzja wraz z efektem kuracji.

Ciekawa byłam opinii o tym serum, ale nawet na wizażu nie pojawiła się jeszcze żadna recenzja, jest to chyba nowość, stąd moja ciekawość jest jeszcze większa :)

Udanego weekendu!

niedziela, października 09, 2011

Marchewkowe maseczkowe pole. Ava maseczka karotenowa

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, października 09, 2011 2 komentarze
Pora na recenzję drugiej z maseczek (pierwszą była Under Twenty), która ma za zadanie poprawić nasz koloryt skóry.
Oprócz wyciągu z marchwi maska ta zawiera kompleks witamin A,E,F,H.  Po otwarciu naszym oczom ukazuje się żółta dość intensywnie pachnąca (nie końca urzekła mnie zapachem )maź. Z tyłu na saszetce zalecane jest nałożenie jej grubszą warstwą i odczekanie aż wsiąknie. Przyznam szczerze trzymałam ją ok 15-20min. Czułam lekkie szczypanie w okolicach policzków. Jednak zaczerwienienia ani podrażnienia maseczka ta u mnie nie wywołała.
Buzia po tym produkcie jest miękka i nawilżona, wygląda zdrowiej i promienniej.
Jeśli miałabym ją porównać do tej z Under Twenty to jej działanie jest chyba bardziej zauważalne. Przyczepię się tylko do zapachu (nie wiem co ja mam z tymi zapachami, ale wolę jednak mniej nachalne i mniej wyczuwalne), ale poza tym minusów brak :)!

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos