Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal. Pokaż wszystkie posty

środa, kwietnia 17, 2013

L'oreal Paris- Elseve, Szampon Multi-Vitamine Fresh

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 17, 2013 8 komentarze
Ten szampon przyjechał do mnie prosto z Francji. Tak,tak - w Polsce możemy go też dostać bez problemu :) Nie wiem jakimi kryteriami przy zakupie kierował się mój chłopak (mam tu na myśli dwa szampony jakie mi sprezentował: grapefruitowy szampon z Garniera i ten Elseve), ale świetnie dobrał je pod względem typu moich włosów. Elseve Multi- Vitamine Fresh jest bowiem przeznaczony dla tych przetłuszczających się:



OPAKOWANIE: zgrabna, przeźroczysta butelka w kolorze zielonym.

POJEMNOŚĆ: 250ml, ale jest też wersja 400ml

ZAPACH: owocowy, cytrusowy. Dość odświeżający- podoba mi się :)

KONSYSTENCJA: taka jaką ma większość szamponów

CENA: znalazłam info na stronie Rossmanna, że można go dostać za 16,99zł (wersja 400ml)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Lekka, bezsilikonowa formuła zawiera silny koncentrat składników: Cytrus CR. Formuła oczyszcza i wygładza włókna włosów, aby przeciwdziałać osadzaniu się na nich zanieczyszczeń i ich przetłuszczaniu. Ochrona przed osadzaniem się zanieczyszczeń pozwala dłużej cieszyć się uczuciem czystości i świeżości. Multiwitamy E + PP + B5* to prawdziwy zastrzyk energii! Formuła przywraca włosom połysk i witalność. * Witamina PP, Prowitamina B5 oraz pochodna Witaminy E. 

MOJA OPINIA NA TEMAT PRODUKTU: Zacznę od przyjemnego i jakiś czas utrzymującego się na włosach zapachu. Szampon bardzo dobrze się pieni. Dobrze oczyszcza włosy (ja myję je 2 razy: najpierw tylko nakładam na włosy bez wmasowywania by spłukać wszelkie zanieczyszczenia, za drugim razem myję już standardowo) i nie obciąża ich. Mam też wrażenie, że lekko je dyscplinuje (dziś specjalnie nie użyłam żadnej maski czy odżywki). Faktycznie ma lekką i bezsilikonową formułę. Nie podrażnił mi skóry głowy. Na minus oceniam tylko jego wydajność. Ubywa go dość szybko...Do niczego innego przyczepić się nie mogę. 

Jeśli będziecie miały okazję polecam spróbować :) Nie jestem pewna, ale czasem Elseve (tylko nie wiem czy wszystkie wersje) pojawia się w Biedronce- wtedy cena jest jeszcze bardziej zachęcająca :)

A Wy jakie szampony do włosów przetłuszczających się polecacie? :) 

piątek, kwietnia 05, 2013

L'oreal Glam Shine 6h - 102 always pink

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, kwietnia 05, 2013 17 komentarze
Ten błyszczyk dostałam od chłopaka. Muszę przyznać, że dobrze trafił z kolorem :) 102 to delikatny róż, który tak naprawdę bardzo przypomina kolor moich naturalnych ust. Ładnie się z nimi stapia przez co efekt jest naturalny- taki na co dzień lubię najbardziej.


Oczywiście zaraz po tym jak go dostałam, wyrzuciłam kartonik i zaczęłam używać... Nie mam więc już opakowania, by je Wam pokazać.

OPAKOWANIE: jak wspomniałam błyszczyk oryginalnie zapakowany jest jeszcze w kartonik. Opakowanie zawiera 6ml produktu. Błyszczyk ma srebrną zakrętkę z logo L'oreal. Dobrze się zakręca, przez co nic się nie wylewa i nie brudzi.

APLIKATOR: nie wiem czy każdy produkt do ust z L'oreala ma ten aplikator, ale na pewno błyszczyki z serii Glam Shine posiadają właśnie taki serduszkowy aplikator (według mnie jest bardziej w kształcie łezki, ale często spotykałam się z określeniem "w kształcie serca" )Przyznam, że bardzo dobrze nakłada się nim produkt. Już za jednym pociągnięciem usta są pomalowane.

ZAPACH: bardzo przyjemny. Lekko owocowy i słodki

KONSYSTENCJA: dość gęsta. Błyszczyk nie spływa. Dobrze "trzyma" się ust.

CENA: od ok 20zł (na allegro niektóre kolory widziałam za 12zł)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Błyszczyk 6 godzin blasku.Dla kobiet poszukujących nowych rozwiązań i kobiecego połysku oraz maksymalnie długotrwałego makijażu.

Technologia Shine-Fix - wynik 6 lat badań.
• 7 opatentowanych składników.
• Ultra odporny film na ustach, który zapewnia trwałość koloru przy jednoczesnym zachowaniu połysku ust.

 MOJA OPINIA: jest to najbardziej trwały błyszczyk jaki miałam do tej pory. Nie utrzymuje się jednak te 6h, ale w moim przypadku jest to 3-4h.  Ma kolor, który bardzo przypomina mój naturalny odcień ust, dlatego wygląda naturalnie. Posiada drobinki- nie są one jednak jakieś nachalne i bardzo ładnie się prezentują.  Produkt sprawia, że usta ładnie się błyszczą i wydają troszkę większe niż w rzeczywistości. Charakterystyczny dla L'oreala aplikator ułatwia aplikację. Wystarczy tylko jedno pociągnięcie. Jedyną jego wadą jest straszliwe przyklejanie się włosów do ust, gdy trochę wieje. Gdy nakładam ten błyszczyk wolę mieć związane włosy, bo strasznie mnie to denerwuje... Reasumując: bardzo go polubiłam za efekt na ustach, aplikator, zapach i trwałość :)

A Wy miałyście styczność z błyszczykami L'oreal? Co o nich sądzicie?

środa, marca 27, 2013

Kosmetyczne prezenty prosto z Francji... :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 27, 2013 11 komentarze
Z kosmetycznych prezentów, które dostałam od chłopaka z Francji  napisałam Wam na razie tylko o szamponie Garniera. Dziś chciałam pokazać resztę produktów jakie otrzymałam. Mój M. wszystko wybrał sam (nie dawałam mu listy zakupów- nic z tych rzeczy :)) Nie wiem czy wszystko co pokażę jest dostępne w Polsce, ale wydaje mi się, że błyszczyk oraz szampon (i Garnier i L'oreal) dostaniemy też u nas w kraju.

Błyszczyk L'oreal Glam Shine 6h w kolorze 102 always pink:

Używam go teraz non stop: kolor jest dość delikatny, ale nadaje ustom pięknego blasku. Ma ten słynny serduszkowy aplikator dzięki czemu dobrze się aplikuje. Za jakiś czas pojawi się z pewnością jego pełna recenzja.

L'oreal Triple Active - Krem nawilżający i ochronny na dzień:
Krem ma za zadanie nawilżać, chronić i rozświetlać skórę. Użyłam go dopiero raz, także ciężko mi cokolwiek powiedzieć :)
L'oreal olejek do włosów (huile Extraordinaire ):


Tego produktu jeszcze nie używałam. Chcę na razie skończyć serum do włosów z Marion. Francuskiego nie potrafię, także ciężko mi nawet zrozumieć jak naprawdę go używać i w jaki sposób ma wpłynąć na włosy... Domyślałam się tylko, że pewnie ma za zadanie wygładzać i regenerować :) Można używać go zarówno przed jak i po myciu włosów.

L'oreal Elseve anti-casse, serum naprawcze do końcówek:

Serum na końcówki również leży sobie i czeka na swoją kolej. Ostatnio zaopatrzyłam się w serum do końcówek Marion, a że używa się go dosłownie kroplę jego zużycie będzie jednak trochę trwało. Z tym produktem L'oreal wiąże większe nadzieje, ponieważ mam dość spory problem z tymi wiecznie przesuszającymi się końcówkami...

L'oreal Elseve Muti-vitamine Fresh:

Szampon do włosów przetłuszczających się i normalnych. Gdy tylko skończę Fructis od razu biorę się za testowanie. Wydaje się być idealny dla mnie. Ma również całkiem dobre opinie na wizażu, także mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi. Naprawdę pięknie pachnie :)
Jak widzicie wszystkie produkty są marki L'oreal już nie mogę doczekać się testowania,choć obiecałam sobie, że najpierw muszę skończyć zalegające kosmetyki. Obecnie z przedstawionych tu prezentów używam tylko błyszczyka. Krem stosowałam tylko raz. 

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdziły?


Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos