Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, grudnia 26, 2013

Mały Zoom na świąteczne prezenty

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, grudnia 26, 2013 10 komentarze
Cześć dziewczyny! Większość dzisiejszego dnia spędzę już w domu, także chciałam dziś pokazać Wam co w tym roku znalazłam pod choinką. Wśród prezentów świątecznych znalazły się trzy kosmetyczne niespodzianki:

Beyonce Heat Rush:

Zapach, który dostałam od chłopaka.  Jestem nim absolutnie zachwycona! Słodki i bardzo kobiecy. Na pewno za jakiś czas pojawi się bardziej dokładna recenzja. 

Pupa Crazy Crystals Nail Art Mania:

Zestaw składający się z lakieru oraz czegoś w rodzaju błyszczących kryształków (nie jest to efekt piasku (jak na początku myślałam) ani brokatu). Nie miałam okazji jeszcze go wypróbować, ale na pewno zrobię to na dniach. Otrzymałam zestaw dokładnie w takim kolorze jak na zdjęciu, także bardzo, bardzo mi się podoba.

Bourjois Color Boost:
 

Pomadka w kredce Bourjois ma absolutnie piękny kolor (tutaj 01 red sunrise, który otrzymałam- jednak na żywo jest bardziej czerwony aniżeli fuksjowy jak na drugim zdjęciu). Swoją premierę miała już w Wigilię- pierwsze wrażenia: super! Coś czuję, że będzie to mój ulubiony produkt do ust. Oczywiście niebawem pojawi się tutaj jej recenzja.
 
 Zdjęcia : grafika google

A Wy znalazłyście kosmetyczne prezenty pod choinką? Czego jesteście najbardziej ciekawe? :)


wtorek, grudnia 17, 2013

Pomysł na prezent: słoiczki DIY

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, grudnia 17, 2013 5 komentarze
Cześć dziewczyny! Dziś chcę przedstawić Wam kolejny DIY pomysł o którym wspominałam w poście o świątecznych prezentach. Tym razem są to marynowane rzodkiewki, marynowane orzechy oraz syrop imbirowy własnej roboty.





Na zdjęciu nie ma jeszcze słoiczków  syropem, ponieważ przed chwilą właśnie go zrobiłam i stygnie jeszcze w nieozdobionych słoikach.

CO JEST POTRZEBNE DO WYKONANIA ORZECHÓW, RZODKIEWEK  I SYROPU?

1.Do orzechów: 0,5kg orzechów włoskich, 4 łyżki soli, 600ml białego octu winnego, 2 laski cynamonu, 6 goździków, kilka ziarenek kolorowego pieprzu

2.Do rzodkiewek: 0,5kg rzodkiewek, 1 litr wody, 100g octu 10%, 1 łyżeczka gorczycy, 0,5-1 opakowanie curry, posiekany koperek, 1 szklanka cukru, 2 łyżeczki soli

3.Do syropu imbirowego: 150g świeżego imbiru, szklanka cukru, 2 szklanki wody

4.Do ozdobienia: w moim przypadku są to papierowe świąteczne serwetki (dostępne w Rossmannie), wstążka i naklejki do podpisania wyrobów (zakupiłam w Nanu-Nana)
 


JAK WYKONAĆ POSZCZEGÓLNE "PRZETWORY":

1.Orzechy dokładnie wypłucz i zalej litrem wody (powinny być przykryte). Dodaj sól i odstaw na 12 godzin. Potem odcedź, ponownie wypłucz i dokładnie osusz papierowym ręcznikiem. Orzechy przełóż do wysterylizowanych słoików. Do rondla wlej ocet, zagotuj i dodaj przyprawy: goździki, pieprz i cynamon. Odstaw do przestygnięcia. Łyżką cedzakową wyjmij cynamon i włóż po kawałku do każdego słoja. Ciepłym octem zalej orzechy i odstaw w suche, chłodne miejsce na 2-3 tygodnie. Nie martw się jeśli zalewa zmętnieje, gdyż po kilku dniach ponownie się sklaruje. Orzechy trzeba zjeść w ciągu 3 miesięcy- pasują do serów i pieczonej wieprzowiny.

2.Główki rzodkiewek myjemy, kroimy w plasterki, lub, jeśli są bardzo duże, w półplasterki. Umieszczamy je w dużej metalowej misce, posypujemy koperkiem i gorczycą. Z pozostałych składników przygotowujemy zalewę, zagotowujemy ją i zalewamy pokrojone rzodkiewki. Wszystko ze sobą mieszamy i odstawiamy na około 2 godziny. Po tym czasie nakładamy do słoików i pasteryzujemy około 15 minut. Rzodkiewki najlepiej smakują po przynajmniej dwutygodniowym "przegryzieniu".

3.Imbir obieramy i ścieramy na tarce. Do garnka wlewamy wodę, wsypujemy cukier i imbir. Stawiamy na ogień i czekamy aż mikstura się nam zagotuje. Potem zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze przez godzinę. Następnie odcedzamy przez sito i przelewamy do buteleczek czy słoiczków.

Jak widzicie i orzechy i rzodkiewki potrzebują trochę czasu by się "przegryźć", dlatego najlepiej przygotowywać je jednak wcześniej. Oczywiście słoiczków nie musicie przygotowywać tylko i wyłącznie na święta- to świetny pomysł na prezent na urodziny, imieniny czy tak zupełnie bez okazji :) Nie wiem natomiast jak smakują, ponieważ robiłam je pierwszy raz :) z połowy porcji rzodkiewek wyszło mi 3 słoiki, cztery słoiczki z połowy porcji orzechów i niecałe dwa słoiczki syropu imbirowego.

I jak podoba się Wam mój pomysł na DIY? :)

 

poniedziałek, grudnia 16, 2013

Pomysł na prezent: świeca DIY

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, grudnia 16, 2013 4 komentarze
Moje Drogie! Zainspirowana Waszymi komentarzami pod wczorajszym postem postanowiłam spełnić prośbę i pokazać jeden z pomysłów na własnoręcznie robiony prezent- świecę.

Zdjęcie przedstawia pierwszą ze świec jaką zrobiliśmy (tak, tak we dwoje zawsze łatwiej i raźniej:))

CO JEST POTRZEBNE DO WYKONANIA ŚWIECY? :

1. Przede wszystkim forma. Ja swoją kupiłam na allegro- jest z dość twardego plastiku. Można użyć również karton po mleku, słoik, tubę po alkoholu (będzie piękny walec) i wszystkiego innego co według Was nada fajny kształt świecy (świecę można zrobić też w szklanej miseczce po innej świecy).

2.Parafina. Parafinę w kawałkach również kupiłam na allegro. Można ją dostać w wielu kolorach i zapachach. Jeśli takowej nie posiadacie można użyć starych niezużytych świec.

3.Knot. Kupiłam również w sieci, ale możecie użyć tych z roztopionych świec.

4.Dodatki do naszej świecy: ziarna kawy, cynamon w laskach, suszone owoce, suszone kwiaty i wszystko inne co Wam przyjdzie do głowy.

5.Metalowy garnuszek by roztopić parafinę.

6.Pędzelek. Wystarczy mały, zwykły pędzelek ze sklepu papierniczego. Przyda się do naklejania ozdób.

7.Wyobraźnię :) To chyba najważniejszy punkt!

WYKONANIE ŚWIECY KROK PO KROKU:

1.W garnku zagotowujemy wodę. Gdy już będzie wrzała wkładamy do niej nasz mały metalowy garnuszek (mój kupiłam w Pepco za 3,99zł). Do małego garnuszka wrzucamy kawałki naszej parafiny albo resztki świec.Nigdy nie podgrzewamy parafiny bezpośrednio na ogniu!

2.W międzyczasie, gdy parafina się rozpuszcza przygotowujemy formę. Ta którą posiadam ma otworek, w który wkładamy knot. Otwór dodatkowo zabezpieczamy papierem/ ręcznikiem papierowym (i workiem foliowym)  lub szmatką, gdyż parafina w stanie ciekłym szybko wydostaje się przez szpary pomiędzy knotem. Jeśli wybieracie opcję jednokolorowej świecy zalewacie całą formę, jeśli świeca ma być w dwóch czy więcej kolorach wlewacie odpowiednią ilość i stawiacie w chłodne miejsce by mogła zastygnąć. Przy obecnych temperaturach radzę wystawić formę na balkon- zastyga w 10-15 min. Następnie rozpuszczacie kolejny kolor parafiny i postępujecie tak samo jak poprzednio. Pamiętajcie: parafina nie może się zagotować!

3.Zostaje już tylko ozdabianie: Ozdabiać można na dwa sposoby: albo niewielkie elementy zatapiamy w świecy (tak jak w tej na zdjęciu- po prostu wrzucacie ziarenka kawy do lekko zastygającej parafiny) albo gdy świeca już zastygnie wyciągamy ją z formy i odrobinę płynnej parafiny nakładamy na pędzelek.Następnie przymocowujemy taki sposobem do świecy suszone owoce, kwiaty itp.

4.Świecę najlepiej jest potem zapakować w celofan i obwiązać kolorową rafią czy wstążką.


Prawda, że proste? :)  Uważajcie tylko by się nie oparzyć!

niedziela, grudnia 15, 2013

Jak kupować świąteczne prezenty?

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, grudnia 15, 2013 4 komentarze
Moje Drogie! Dzisiejszy post nie będzie miał związany z głównym tematem bloga- kosmetykami. Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na temat kupowania świątecznych prezentów. Wigilia już za trochę ponad tydzień. Dobór odpowiednich prezentów nie jest sprawą prostą. Na wielu blogach i vlogach pojawiały się propozycje prezentów do konkretnej sumy czy dla konkretnej osoby (mamy, taty, siostry, brata, dziewczyny czy chłopaka). U mnie jednak czegoś podobnego nie znajdziecie. Ja swój "mini poradnik" na ten temat zawrzeć chcę w kilku punktach :

1.Po pierwsze nie jest powiedziane, że prezenty trzeba kupować miesiąc, tydzień czy dzień przed świętami. Jesteś na zakupach w lipcu czy we wrześniu i znalazłaś coś, co będzie odpowiednim prezentem pod choinkę (zakładając, że osoba, która będzie nim obdarowana urodziny ma już za sobą ;)) -kup i schowaj w szafie, niech czeka do grudnia :)


2. Zastanów się dobrze z czego najbardziej będzie się cieszyć osoba obdarowywana- nie ma sensu kupować trzeciego szalika, książki, której nie przeczyta czy następnej pary kolczyków. Wiadomo, że niektórzy z nas są zwolennikami prezentów bardziej praktycznych (lubią dostawać np.ubrania czy kosmetyki),a inni wolą dostać coś, co chcieli by mieć, ale sami sobie nie kupią (bo szkoda im pieniędzy, bo się nie przyda, bo to tylko gadżet itd...).


3.Nie jest powiedziane, że tylko droższe prezenty sprawiają najwięcej radości. Nawet niewielkie drobiazgi, które będą fajnie zapakowane z pewnością wywołają ogromny uśmiech :)


4. Lubisz piec, szyć czy gotować?  Zrób prezenty własnoręcznie! :) U mnie w tym roku będą to przetwory w małych słoiczkach (marynowane orzechy, rzodkiewki) i ręcznie robione świece. Takim rodzajem prezentów na pewno zachwycisz osoby obdarowywane.


5. I ostatnie: pamiętaj, że prezenty nie są najważniejsze- liczy się rodzinna atmosfera i możliwość spędzenia tego niezwykłego czasu wśród najbliższych :)



środa, marca 27, 2013

Kosmetyczne prezenty prosto z Francji... :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 27, 2013 11 komentarze
Z kosmetycznych prezentów, które dostałam od chłopaka z Francji  napisałam Wam na razie tylko o szamponie Garniera. Dziś chciałam pokazać resztę produktów jakie otrzymałam. Mój M. wszystko wybrał sam (nie dawałam mu listy zakupów- nic z tych rzeczy :)) Nie wiem czy wszystko co pokażę jest dostępne w Polsce, ale wydaje mi się, że błyszczyk oraz szampon (i Garnier i L'oreal) dostaniemy też u nas w kraju.

Błyszczyk L'oreal Glam Shine 6h w kolorze 102 always pink:

Używam go teraz non stop: kolor jest dość delikatny, ale nadaje ustom pięknego blasku. Ma ten słynny serduszkowy aplikator dzięki czemu dobrze się aplikuje. Za jakiś czas pojawi się z pewnością jego pełna recenzja.

L'oreal Triple Active - Krem nawilżający i ochronny na dzień:
Krem ma za zadanie nawilżać, chronić i rozświetlać skórę. Użyłam go dopiero raz, także ciężko mi cokolwiek powiedzieć :)
L'oreal olejek do włosów (huile Extraordinaire ):


Tego produktu jeszcze nie używałam. Chcę na razie skończyć serum do włosów z Marion. Francuskiego nie potrafię, także ciężko mi nawet zrozumieć jak naprawdę go używać i w jaki sposób ma wpłynąć na włosy... Domyślałam się tylko, że pewnie ma za zadanie wygładzać i regenerować :) Można używać go zarówno przed jak i po myciu włosów.

L'oreal Elseve anti-casse, serum naprawcze do końcówek:

Serum na końcówki również leży sobie i czeka na swoją kolej. Ostatnio zaopatrzyłam się w serum do końcówek Marion, a że używa się go dosłownie kroplę jego zużycie będzie jednak trochę trwało. Z tym produktem L'oreal wiąże większe nadzieje, ponieważ mam dość spory problem z tymi wiecznie przesuszającymi się końcówkami...

L'oreal Elseve Muti-vitamine Fresh:

Szampon do włosów przetłuszczających się i normalnych. Gdy tylko skończę Fructis od razu biorę się za testowanie. Wydaje się być idealny dla mnie. Ma również całkiem dobre opinie na wizażu, także mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi. Naprawdę pięknie pachnie :)
Jak widzicie wszystkie produkty są marki L'oreal już nie mogę doczekać się testowania,choć obiecałam sobie, że najpierw muszę skończyć zalegające kosmetyki. Obecnie z przedstawionych tu prezentów używam tylko błyszczyka. Krem stosowałam tylko raz. 

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdziły?


środa, grudnia 26, 2012

Kosmetyczny prezent na gwiazdkę

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, grudnia 26, 2012 13 komentarze
Cześć dziewczyny! Jak mija Wam ten świąteczny czas? Ja spędzam ten ostatni dzień świąt już w domu. Jutro natomiast wybieram się na śląsk do chłopaka i zostanę tam aż do Nowego Roku :) Większość moich tegorocznych prezentów świątecznych stanowiły pieniążki i słodycze. Oprócz tego dostałam jeszcze małą i śliczną torebkę i zestaw o kosmetyków, o którym chciałabym Wam napisać kilka słów:
źródło:thebodyshop.co.uk

Zestaw żurawinowy pochodzi z TBS. Znalazłam w nim żel pod prysznic, mini masełko do ciała, mini mydełko w kostce oraz coś w stylu kolejnego żelu peelingującego z kawałeczkami żurawiny. Całość zapakowana była w taką kanciastą puchę. Od wczoraj zaczęłam już testy żelu- bardzo podoba mi się zapach tej całej serii. Leżąc w łóżku, kilka godzin po kąpieli czułam jeszcze żurawinę. W tamtym roku od tego samego mikołaja (czyt.cioci i jej rodzinki) dostałam zestaw mango: http://szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/01/gwiazdkowy-prezent-zestaw-kosmetykow.html Czy żurawina wygra z mango? A może będzie na odwrót ? :) Na dokładne recenzje każdego z produktów zapraszam Was już za jakiś czas. Tymczasem wracam do "50 twarzy Greya" czytałyście? Podobała Wam się ta książka? Co w tym roku znalazłyście pod choinką dziewczyny? :)

czwartek, lipca 26, 2012

O propozycjach prezentów ślubnych

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, lipca 26, 2012 6 komentarze
Dziś post zupełnie z innej beczki. Wiadomo, że lato to czas ślubów i wesel. Sporo z nas dopada dylemat: co kupić młodej parze. Przedstawię Wam kilka propozycji, które wydają mi się całkiem ciekawą i oryginalną alternatywą dla oklepanych zastaw stołowych, ręczników, tosterów itd.

Sama wybieram się na ślub i wesele już 4 sierpnia, więc ten post powstał w wyniku moich poszukiwań niebanalnego prezentu dla mojej koleżanki Pauliny i jej przyszłego męża


Wiadomo, że wiele zależy od tego, ile gotówki możemy przeznaczyć na prezent, ale tak naprawdę to nie jest najważniejsze. Liczy się pomysł :)
 Oto kilka propozycji:

1.Voucher na... masaż dla dwojga, romantyczną kolację, paintball, lot balonem, dzień w SPA, przejażdżkę na quadach, degustację wina, czekolady itd.

Wiele salonów kosmetycznych proponuje takie pomysły na prezent. Dodatkowo istnieją specjalne strony jak np. http://cudownyprezent.pl/ , gdzie kupujemy konkretne "przeżycia (do nabycia)" posegregowane na różne działy.
źródło: http://www.fabulousfrocksonline.co.uk

2. Coś dla domu/ do domu np.wycieraczka z napisem "Just married", stoliczek do jedzenia śniadań w łóżku (znalazłam mega fajną wersję: z przeźroczystym blatem pod który można włożyć zdjęcia młodych), oryginalny kosz piknikowy.
 źródło: fnik.pl

3.Spersonalizowany prezent: szlafroki z imionami młodych, bądź napisem: mąż i żona, ręczniki z podobnym  haftem, spersonalizowana biżuteria (bransoletki np. Lilou), a nawet drzewko z dołączonym grawerem (każdy prawdziwy mężczyzna powinien posadzić drzewo, nieprawdaż? :))
źródło:http://www.drzewkonaprezent.pl

4.Pudło nowożeńców- mój autorski pomysł :)
Tak na prawdę można wrzucić do niego wszystko! Mi przyszło do głowy, że warto zaopatrzyć młodą parę w coś do:
-zbierania pieniążków na wakacje, budowę domu czy spełnianie marzeń (świnka skarbonka)
-wieczoru we dwoje (kajdanki i kiczowata lampka serducho!)
-budowy domu ( a jak! tu kontynuacja tematu: prawdziwy mężczyzna powinien zbudować dom- szpachelka)
-czytania (tomik wierszy), ale równie dobrze mógłby się tu znaleźć poradnik typu: idealny mąż i idealna żona, niestety nigdzie nie mogłam takiego dostać :(
-ogrodniczego wyżycia się! mam tu na myśli zdanie, które napisałam wyżej o prawdziwym mężczyźnie i o drzewie. Żeby było "z jajem" zamiast sadzonki czy ziarenek kupiliśmy małą doniczkę z kaktuso-kamykami( dla mnie wyglądają jak mózgi :))
-zbierania wspomnień (ramka ze zdjęciami)
-okazania uczuć całemu światu (latający lampion: czerwone serce! i kłódka miłości, którą zakochane pary i nowożeńcy wieszają na jednym z mostów Wrocławia)

To moje propozycje, które znajdą się w pudle, ale oczywiście można do niego włożyć, co tylko przyjdzie Wam do głowy.
Jeśli jesteście ciekawe jak to będzie wyglądało (każdy przedmiot będzie jeszcze osobno zapakowany i będzie miał przyczepioną karteczkę w stylu: "Każdy mężczyzna powinien posadzić drzewo i zbudować dom..." itd :)) chętnie wrzucę tutaj zdjęcia. Na razie wszystko jest jeszcze w powijakach.

To tyle moich propozycji, może któraś z nich stanie się dla Was inspiracją :)

Macie jakieś swoje własne pomysły oryginalnych ślubnych prezentów? :)
 
Zapraszam i przypominam o rozdaniu, które znajduje się dwa posty niżej!

środa, lipca 11, 2012

O problemie z włosami, mini zakupach i prezencie

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, lipca 11, 2012 11 komentarze
Znów powrócił problem: wypadające włosy :( przez kilka dobrych miesięcy nie miałam z tym problemu, aż tu nagle znowu się zaczęło... Odstawiłam więc na dobre suszarkę (na szczęście temperatura na razie sprzyja i schną same całkiem szybko) i  prostownicę. Wróciłam do CP oraz zaczęłam łykać Skrzypovitę.
Jeśli nie zauważę rezultatów, pewnie skrócę włosy...

Wczoraj w skrzynce (śmiało powiem spadł mi z nieba!) czekał na mnie Mega Krzem (wystarczy napisać do nich maila z adresem by otrzymać blister tego suplementu, więcej szczegółów na fanpage Mega Krzemu).
A dziś..dziś wybrałam się do biblioteki z zamiarem wypożyczenia lekkich, przyjemnych, typowo kobiecych książek do poduszki. Przy okazji wstąpiłam też do Galerii Dominikańskiej i zakupiłam sobie portfel (mój stary wyglądał już tak źle, że wstyd go było wyciągać z torebki) . Początkowo myślałam o jakimś intensywnym kolorze, jednak padło na jasny brąz:
Pierścionki kupiłam pod wpływem chwili, a że kosztowały tylko 6zł za 3szt :)
Ten z oczkiem średnio mi się podoba, ale ptaszek same zobaczcie:

I jeszcze zupełnie niespodziewany prezent od chrzestnej. Sama chciałam go sobie kupić, a tu wczoraj wracam do domu a on leży sobie w pudełku na biurku. Jestem nim totalnie zauroczona!!!



Próbowałyście Mega Krzemu? Mogę spodziewać się choć niewielkiej poprawy stanu włosów? Co myślicie o wcierce Jantar, może warto w nią zainwestować?

przepraszam za te zdjęcia do góry nogami, za nic nie mogę ich wgrać prawidłowo....

piątek, listopada 18, 2011

Prezent urodzinowy z miesięcznym wyprzedzeniem!

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, listopada 18, 2011 7 komentarze
Strasznie się cieszę, ponieważ wczoraj dostałam ( z miesięcznym wyprzedzeniem, bo siostra wytrzymać już nie mogła :)) paletkę Sleeek Au Naturel. Zaczynam swoją przygodę z makijażem oczu. Wczoraj już nawet oglądałam filmiki na youtube a propo makijaży wykonanych tą paletką. Niestety narazie nie jestem w stanie niczego wykonać, ponieważ nie posiadam pędzli :( noo mam jeden z Essence, ale nadaje się bardziej do rozcierania cieni (to ten z przeznczeniem do smokey eyes). Stąd moje pytanie: Czy możecie mi polecić jakieś 2-3, które dobrze się sprawdzą i będę potrafiła nimi pracowac? Ja przecież jestem kompetnym laikiem w tych sprawach.
Myślałam właśnie nad Essence (bo są niedrogie, a czytałam o nich dużo pochlebnych opinii)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos