Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, czerwca 07, 2012

MIYO mini drops- prezentacja

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, czerwca 07, 2012 10 komentarze
Ze względu na fakt, iż mam zdjęcia lakierów, jest to takie dopełnienie do przedwczorajszego posta :)


CANDY GIRL No 46- mój faworyt, ostatni gości na paznokciach non stop 

Mięta z delikatnym złotym shimmerem. No 58 Sweet Mint. Idealnie pasuje do tego różu powyżej (4 paznokcie różowe, jeden miętowy)

I na koniec lakier, który nie ma ani nazwy, ani numeru. Cielisty i bardzo delikatny, mocno rozbielony brązik na paznokciach mojej siostry:

Obiecałam sobie, że lakierów na razie dość, a tu informacja, że przybyło ich we wrocławskim Jaśminie, coś mi się wydaje, że jutro się tam udam :)

wtorek, czerwca 05, 2012

MIYO mini drops.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, czerwca 05, 2012 11 komentarze
Kiedy na jednym z blogów przeczytałam informację , że  w czerwcu MIYO (a dokładnie pierre rene) wypuszcza nowe letnie kolory lakierów, od razu poleciałam do drogerii :)

Powiem szczerze, że spodziewałam się ich większej ilości na stanie, ale widać, że były już przebrane. Marzyła mi się pastelowa mięta albo delikatny pomarańcz. No właśnie... Nic takiego nie znalazłam. Mój wybór padł na lakier no 46- CANDY GIRL (przepraszam, jak wiecie nie mam dostępu do aparatu i dzisiejsza post jest bardziej informacyjny, niż pokazowy, jeśli tylko będę miała sprzęt, na pewno pojawią się zdjęcia ). Z czym Wam się kojarzy nazwa? :) Mi od razu z tym co jest w buteleczce; róż- bardzo klasyczny,coś jak baby pink.

Ale ja nie o kolorze, chciałam wyrazić swoją opinię na temat tych lakierów. W domu mam jeszcze numerek 58 sweet mint (mięta z drobinkami, pojawiła się już na kilku blogach :))i rozbielony brąz (cappucino), który niestety nie ma ani numeru, ani nazwy :(

Lakiery z serii mini drops (choć mini to one nie są-8ml jak standardowe nail it! z tej serii) mają dość niewielkie, dłuższe i cienkie pędzelki. Bardzo fajnie rozprowadzają się na paznokciu, kryją po 2 warstwie ( jednak pewnie zależy to również od koloru). Wysychają naprawdę szybko i trzymają się na paznokciach nawet 4 dni (co u mnie jest nie lada wyczynem! ).

W serii mini drops nie znalazłam odcieni, które powaliły mnie na kolana i musiałabym mieć, dlatego myślę, że już więcej lakierowych maleństw do mojej kolekcji nie dołączy. Bądź co bądź dorównują swoim kolegom z Nail it! Dlatego śmiało polecam :)

Można je dostać za 3,49 (taką cenę znalazłam na jednym z plakatów), we Wrocławiu jednak w drogerii Jaśmin kosztują 3,99. Co i tak nie jest dużym wydatkiem jak na taki fajny produkt :)


wtorek, maja 08, 2012

Happy mani.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, maja 08, 2012 10 komentarze
Dlaczego happy? Bo każdy paznokieć pomalowany jest innym kolorem, daje to moim zdaniem fajny, optymistyczny efekt :)
Użyłam wszystkich lakierów MIYO, jakich posiadam. Z góry informuję, że więcej już nimi nie będę Was męczyć :)



Wybaczcie za zdjęcia (zrobiłam je tak specjalnie, żeby nie było widać startych końcówek i skórek...).

Od lewej: peacock, showgirl, violet, grape i summer.

czwartek, maja 03, 2012

Lakierowe Love MIYO grape.

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, maja 03, 2012 11 komentarze
Przychodzę do Was ze zdjęciami ostatnio uwielbianego przeze mnie lakieru ze znanej już serii MIYO. Wczoraj było koralowo dziś jest zielono (rozbielona zieleń, nie wiem czy można nazwać go miętą :)) Same oceńcie, ciężko mi było oddać jego kolor, bo jest dość pochmurnie, ale mam nadzieję, że coś dostrzeżecie.



Podoba się? :)

środa, maja 02, 2012

Lakierowe Love. MIYO summer.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, maja 02, 2012 11 komentarze
Z racji tego, że moje paznokcie nareszcie są takie, że jestem z nich zadowolona przychodzę dziś do Was z prezentacją jednego z moich ulubionych lakierów, idealnych na gorące dni (zresztą jak sama nazwa wskazuje summer :)) . Przed Wami.... MIYO no. 17 SUMMER


Wybaczcie za wszelkie niedociągnięcia i starcia lakieru- malowałam nim paznokcie wczoraj rano.

Pamiętacie jak mówiłam Wam o problem z rozdwajaniem? Po prostu ścięłam bardzo krótko tych dwóch nieszczęśników (co zresztą widać na zdjęciu, na każdej dłoni mam jeden krótszy paznokieć) i odrastają już zdrowe :)
Na razie skończyłam kurację Eveline 8w1 tzn nie nakładam już jej czterokrotnie, ale każdorazowo przed pomalowaniem kolorowym lakierem, zabezpieczam je jedną lub dwoma warstwami.

Na koniec jeszcze mały bonus, pierścionek z Ebaya, to ten z aukcji, na której się pomylono i dostałam kolczyki nutki...Napisałam do sprzedawcy i za ok 10 dni miałam go u siebie. Miło z ich strony :)

sobota, stycznia 14, 2012

Recezja zbiorcza lakierów MIYO

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, stycznia 14, 2012 13 komentarze
Przedstawiam Wam rodzinkę lakierów MIYO, która znajduje się z moich lakierowych zbiorach. Są to:

1. Ciemny róż (niestety aparat nie oddał kompletnie koloru) no 20 SHOWGIRL (Link do krótkiej recenzji z września 2011 )
2. Fiolet (miał swoją premierę we wczorajszej notce) no 21 VIOLET
3. Pomarańcz z czerwienią no 17 SUMMER
4. Jasna zieleń ( a nawet powiedziałabym z odrobiną morskiego) no 28 GRAPE
5. Wanilia no 13 PEACOCK

Każdy z lakierów zamknięty jest w dość prostej ( takie właśnie lubię) buteleczce o pojemności 8ml. Posiadają cienki, niezbyt długi i wąski pędzelek .
Co do samej aplikacji: lakier nakłada się wygodnie, bardzo szybko schnie. Do pełnego krycia używam 2 warstw. Trwałość to w zależności ok 2-3 dni (zależy ile przy tym myję naczyń, sprzątam itd, dodam, ze niestety u mnie lakiery nie trzymają sie zbyt długo...).
Jeśli miałam powiedzieć parę słów o samych odcieniach, to najbardziej lubię SUMMER ,SHOWGIRL i VIOLET : są intensywne, dobrze kryją, bardzo fajnie prezentują się na paznokciach.
Nie do końca pasuje mi GRAPE ale tylko z takiego powodu, że nie przepadam za zielonymi lakierami. Po prostu kolorem nie trafił w mój gust.
PEACOCK natomiast, bardzo mi się podoba w buteleczce, ale strasznie smuży... Ciężko go nałożyć na paznokcie, gdzie niegdzie widoczne są również prześwity, a efekt jest taki sobie.

Podsumowując: to całkiem fajne lakiery za niską cenę 4,99 za 8ml, z pewnością kupię jeszcze jakiś odcień. Może mój PEACOCK jest jakiś felerny, albo wszystko zależy od koloru...

piątek, stycznia 13, 2012

Niewielkie zakupy z Natury + ulubiony ostatnio manicure

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, stycznia 13, 2012 11 komentarze
Od razu bardzo przepraszam za te paskudne, ciemne a na dodatek niewyraźne zdjęcia, ale pogoda jest dzisiaj straszna: pada deszcz na przemian ze śniegiem jest ciemno i ponuro :(  (właśnie mam za oknem śnieżno-gradową nawałnicę....) Chciałam pokazać Wam mój ulubiony ostatnio manicure, o którym wspominałam we wczorajszej notce:


Tak prezentują się moje paznokcie na 3 dzień (wybaczcie widac już powoli, że lakier odpryskuje). Użyłam lakiery MIYO no 21 VIOLET (strasznie lubię te ich lakiery są niedrogie, bardzo szybko schną, mają świetne kolory i utrzymują się na moich paznokciach 3-4 dni, a to już całkiem sporo...) oraz na palec serdeczny nałożyłam brokatowy glitter Essence i  jest to numer 72 Time for romance. To bordowo-różowo mieniące się mniejsze i większe drobinki. Poniżej zdjęcie obu lakierów.
Ja jeśli maluje sobie paznokcie na codzień, nie przepadam by za efektem brokatu na każdym z nich. Dlatego najczęściej nakładam tylko na jeden panokieć u każdej ręki. Wydaje mi się, że efekt jest wtedy delikatny a zarazem ciekawy. Natomiast jeśli idę na jakąś imprezę czy inne wyjście, wtedy lubię poszaleć :)

Na koniec mam dla Was zdjęcie moich  małych zakupów z Natury: zmywacz do paznokci Sensique (już druga butelka, pisałam o nim jakiś czas temu, błyszczyk Essence, korektor Essence (kiedy go trochę poużywam na pewno dodam recenzję i maska z Ziai regenerująca (chociaż miałam kupić tą anti-stress ale nie było, zajrzę przy najbliższej okazji do Rossmanna i tam na pewno zakupię)
A teraz zabieram się za przeglądanie Waszych blogów a potem zabieram za naukę. Miłego dnia!

czwartek, września 15, 2011

Lakier MIYO no 20

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, września 15, 2011 5 komentarze
Kiedy na blogach pojawiły się recenzje produktów MIYO zapragnęłam ich wypróbować. Jednakże byłam pewna iż w moim mieście (Wrocław) ciężko będzie dostać te kosmetyki. Aż tu nagle całkiem przypadkiem odkryłam, że cała szafa jest dostępna w drogerii na rynku :) (dla dziewczyn z Wrocławia, ta drogeria jest w domu handlowym Feniks, na poziome 0).
Chwilę przy niej stałam, zastanawiając się co wybrać. Padło na lakier No 20 SHOWGIRL, który idealnie pasował do mojej weselnej kreacji.
I cóż ja mogę o nim powiedzieć: kolor jest świetny, nasycony, piękny ciemny róż. Z aplikacją nie ma problemu, pędzelek jest standardowy. Największe zastrzeżenia mam do trwałości, bo jak porównam go sobie z Maybelline recenzowanym wczoraj, to wypada kiepsko... Na drugi dzień zaczął już odpryskiwać a ścierać w dniu nałożenia... Oczywiście nałożyłam pod niego odżywkę, tak jak w przypadku MNY.

Nie zrażam się jednak do MIYO i kiedy tylko nastąpi przypływ gotówki ( a w tym miesiącu jest jakoś wyjątkowo ciężko) z chęcią wypróbuję coś jeszcze z szafy MIYO.
Lakiery są w cenie 4,99 za 8ml produktu.


Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos