Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach. Pokaż wszystkie posty

czwartek, sierpnia 15, 2013

Bruno Banani Pure Woman

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, sierpnia 15, 2013 12 komentarze
Wybaczcie, że znów nie było mnie tutaj dobre kilkanaście dni... Niestety nadal doba jest dla mnie zbyt krótka i nie mam nawet czasu by pozaglądać na Wasze blogi, a co dopiero dodać nową recenzję... Obecnie cieszę się jednak długim weekendem więc mam chwilę by nadrobić zaległości :)

Dzisiejszym bohaterem posta jest mój nowy zapach. Jak już Wam wspominałam absolutnym ulubieńcem lata jest dla mnie Puma Sync, jednak jest to zapach owocowy, świeży idealny na co dzień. Pure Woman mogłabym zaklasyfikować już do bardziej kobiecych, wieczorowych nut.

 

OPAKOWANIE: lekko wykrzywiona, ale bardzo klasyczna w wyglądzie buteleczka w odcieniach różu

POJEMNOŚĆ: 40ml woda toaletowa (występuje również w wersji 20ml, 60ml oraz tzw.sprayu naturalnym o pojemności 75ml)

CENA: za 40ml płaciłam w Rossmannie około 70zł

ZAPACH: mnie absolutnie urzekł od pierwszego powąchania: kobiecy, słodki, elegancki i zawadiacki :)

OPIS ZAPACHU PRZEZ PRODUCENTA: Niebiański zapach z diabelskimi manierami - Pure Women przeznaczony jest dla wszystkich aniołów, które chętnie igrają z ogniem. Oszałamiający dla zmysłów zapach nęci przyciągająco-bałamutną nutą frezji i owocowo zuchwałym aromatem esencji owocu czarnej porzeczki oraz zachęca do podniecającego flirtu. 

nuty głowy: frezja, czarna porzeczka, zielona mandarynka
nuty serca: cyklamen, piwonia
nuty bazy: ambra, wanilia


MOJA OPINIA: wydaje mi się, że zapach ten pasuje do mnie idealnie. Nadaje się na pewno na każdą porę roku. Jest bardzo kobiecy i taki lekko tajemniczy. Dodatkowo cechuje się naprawdę przyzwoitą trwałością. Spore zużycie świadczy i tym jak bardzo go polubiłam.

A Wy spotkałyście się kiedyś z tym zapachem? Jak byście go opisały? :)

środa, lipca 03, 2013

Mój zapach na lato: Puma Sync

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, lipca 03, 2013 12 komentarze
Przyznam się Wam szczerze, że nie mam swojego jednego ulubionego zapachu. Jeszcze dwa, trzy lata temu byłam absolutnie zakochana w Baby Doll YSL, które jednak później jakimś trafem aż tak przestały mi się podobać (możliwe, że kiedyś znów do nich wrócę:)). Latem preferują zdecydowanie owocowe i orzeźwiające nuty, zimą te słodkie, otulające i jedzeniowe (wanilia, czekolada itd.). 



Pumę Sync dorwałam w Rossmannie. Nie jestem pewna, ale jest to chyba dość nowy zapach. Nie ukrywam również iż pierwsze co mnie skusiło, by ją powąchać to zwracające uwagę i kojarzące się z latem opakowanie.


OPAKOWANIE: prosta buteleczka z logo Pumy i miętowym koreczkiem. Absolutnie urzekła mnie ta kolorystyka.

POJEMNOŚĆ: ja mam akurat 40ml, ale występuje również w wersji 20, 60 i 90ml

CENA: około 50zł za 40 ml w promocji (regularna cena to ok.75zł w Rossmannie)

OPIS ZAPACHU PRZEZ PRODUCENTA: Damski zapach PUMA Sync łączy w sobie wibrujące aromaty owoców z kojącymi nutami kwiatowymi — idealna mieszanka, która doda Ci pewności siebie i energię.



NUTA GŁOWY: Nuta głowy perfum zachwyca skrzącą się mieszanką kolorowych owoców: egzotycznej papai, porzeczek i mandarynek. Po nałożeniu na skórę zapach zaczyna się ulatniać, dlatego z czasem ulega pewnym zmianom. Nuta głowy perfum ulatnia się najszybciej, przykuwając uwagę tuż po rozpyleniu.

NUTA SERCA:Powiew kwitnącego lotosu i kwiatów mandarynki, podkreślony czystym, wodnym akcentem, budzi kobiece serce zapachu.

NUTA BAZY: Nutę bazy damskich perfum PUMA Sync stanowi kremowy zapach drewna sandałowego i zmysłowej ambry, otulony aksamitnym aromatem białej brzoskwini. Te składniki ulatniają się powoli i najdłużej pozostają na skórze.

MOJA OPINIA: Ja nie potrafię zupełnie opisywać zapachów, ale producent zrobił to idealnie! Jest to początkowo bardzo owocowy zapach, który z czasem zmienia się na bardziej kwiatowy i otulający. Idealny na lato. Obecnie nie używam żadnego innego zapachu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to trwałość- wiadomo jest to woda toaletowa, dlatego też nie można wymagać, by utrzymywała się cały dzień. Mimo to polecam chociażby powąchać, kiedy będziecie w Rossmannie :)

 A jaki jest Wasz ulubiony zapach na lato?

sobota, maja 04, 2013

Be 4 me!

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, maja 04, 2013 7 komentarze
Be 4 me to zapach, który możecie dostać w Biedronce. Pewnie większość z Was słyszało opinie, że jest to odpowiednik Be Delicious DKNY. Postanowiłam na własnej skórze przekonać się czy tak właśnie jest... Zapraszam więc na krótką recenzję:


OPAKOWANIE: buteleczka, która nie ma żadnej zatyczki. Dodatkowo była dołączona mała biała wstążeczka, ale uważam, że jest ona zbędna i już jej nie mam :) Woda zapakowana jest oczywiście jeszcze w kartonik.

POJEMNOŚĆ: 15ml

CENA: ok 7zł jak dobrze pamiętam

ZAPACH: faktycznie pachnie jak zielone jabłuszko Be Delicious. Moja mama ma właśnie te perfumy więc łatwo było mi zrobić porównanie. Uważam, że jest idealny na lato: świeży, orzeźwiający.



MOJA OPINIA: zapach jest trwały i naprawdę długo się utrzymuje. Nie czuć w nim alkoholu, jak zdarza się to w przypadku tańszych tego typu produktach. Wiadomo, że opakowanie nie jest jakieś wybitnie pięknie, nie ma też zakrętki, co trochę utrudnia noszenie go w torebce, ale za taką cenę jestem skłonna to wybaczyć. Be 4 me jest produkowany przez dość znaną firmę BI-ES.

Próbowałyście tych zapachów z Biedronki? Jakie są Wasze odczucia? Polecam spróbować :)



wtorek, kwietnia 02, 2013

Mini recenzja L'Occitane: kwiatowy zapach: Pivoine Flora

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, kwietnia 02, 2013 6 komentarze
Przyznam szczerze, że nie przepadam za kwiatowymi zapachami. Latem wolę te świeże cytrusowe, zimą zaś słodkie wręcz oblepiające "jedzeniowe " (czekolada, wanilia itd). Kiedy więc w koszyczku bestsellerów od L'Occitane zauważyłam wodę toaletową o zapachu piwonii postanowiłam dać ją mamie. Jednak gdy otworzyłam kartonik i odkręciłam buteleczkę, a potem skropiłam odrobiną wewnętrzną część nadgarstka zmieniłam zdanie.Zapach po prostu mi się spodobał:




Standardowa pojemność perfum to 75ml i musimy zapłacić za nie 179 zł . Miniaturka zawiera 5ml zapachu:



OPAKOWANIE: śliczna, malutka buteleczka zapakowana dodatkowo w kartonik. Buteleczka nie ma atomizera i wodę musimy aplikować za pomocą palców

ZAPACH: w butelce mi się nie spodobał, ale gdy nałożyłam go na skórę zmienił się w bardzo świeży i wiosenny.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Wspaniała woda toaletowa pivoine flora nadaje Twojej skórze delikatny zapach kwiatów zebranych o poranku. 

MOJA OPINIA: Zapach jest przyjemny i świeży idealny na tę porę roku- wiosnę. Wyczuwam w nim nie tylko kwiaty ale również jakieś owoce (cytrusy?).  Wydaje mi się, że spokojnie nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczór. Jedyne "ALE" mam do jego trwałości. Niestety mam wrażenie, że bardzo szybko się ulatnia... Prawdę mówiąc liczyłam troszkę na więcej...
A jakie jest Wasze zdanie na temat tej wody? Spróbujecie opisać jej zapach? :)

sobota, lutego 23, 2013

BOUM Be Different EDP

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, lutego 23, 2013 4 komentarze
Zapachy lubię różne- zimą szczególnie te słodkie i ciężkie, latem- świeże i owocowe. Mój nos preferuje  jednak wszelkie nowości. Pamiętacie może wodę BOUM Vanille o której pisałam Wam w okolicy grudnia? Ta wielka (100ml) kula jest moim ulubionym zapachem ostatnich miesięcy. Jednak ze względu na pojemność jej zużycie graniczy z cudem... Postanowiłam ją więc odstawić na jakiś czas i poszukać zamiennika. W Internecie wyszperałam, że wody toaletowe BOUM występują jeszcze w co najmniej czterech wariantach. Przy okazji zamówienia perfum dla mamy w jednym ze sklepów internetowych zakupiłam trzy 30ml buteleczki: Be Different, Que Color i Catch me (te są przeznaczone dla Was- nagroda w rozdaniu).Dziś kilka słów chciałabym napisać o pierwszych z nich: BOUM Be different. Choć opisywanie zapachów przychodzi mi z trudem- spróbuję :)
 
 
OPAKOWANIE: identyczna bombeczka jak w przypadku wszystkich zapachów BOUM- tym razem cała zielona. Sam kolor przywodzi na myśl zapach świeży i letni. Co do opakowania mam tylko jedną uwagę- wody te nie mają zatyczek, a jedyne specjalne zaślepki, które należy urwać przed pierwszym użyciem. O ile w 100ml wersji mi to nie przezkadza, bo przecież nie wrzucę takiego wielkiego flakonika do torebki, o tyle w wersji 30ml zatyczka byłaby idealnym rozwiązaniem, dzieki czemu można byłoby nosić BOUM ze sobą.
 
Opis produktu znaleziony w sieci: Kwiatowo - owocowa woda perfumowana dla kobiet. Boum Be Different został wydany w 2008 roku. Nutami głowy są cytrusy, pomarańcza, mandarynka, jagoda, czarna porzeczka i lawenda; nutami serca są jaśmin, frezja, kwiat jabłoni, róża, ylang-ylang i brzoskwinia; nutami bazy są piżmo, mahoń, ambra i benzoes.

Kategoria: kwiatowo - owocowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytrusy, pomarańcza, mandarynka, jagoda, czarna porzeczka, lawenda
nuta serca: jaśmin, frezja, kwiat jabłoni, róża, ylang - ylang, brzoskwinia
nuta bazy: piżmo, mahoń, ambra, benzoes

Zapach faktycznie jest świeży i cytrusowy. Mnie kojarzy się z latem i wakacjami. Jak zwykle przypomina mi również jakiś inny zapach- ale za nic nie mogę sobie przypomnieć jaki. o do trwałości szału nie ma... Na początku po aplikacji wydaje się być dość mocny i intensywny, ale za chwilę to mija. Jest oczywiście wyczuwalny, ale już delikatnie.
 
Na razie odstawiam go na półkę i czekam do lata. Wtedy chyba pasował będzie idealnie :)

czwartek, stycznia 03, 2013

Mel Merio Attractive Girl- woda perfumowana

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, stycznia 03, 2013 8 komentarze
Cześć dziewczyny! Przed wyjazdem do chłopaka potrzebowałam "na już" jakiegoś przyjemnego i odświeżającego zapachu. Jedynym produktem jaki posiadałam  był 100ml BOUM (o którym pisałam jakiś czas temu), który byłby absolutnie zbędnym balastem w mojej podróżnej torbie. Wybrałam się więc do Rossmanna i w moje ręce wpadł zapach Attractive Girl Mel Merio (produkowany tylko i wyłącznie dla Rossmanna). Wybrałam wersję w penie (różdżce- słyszałam kiedyś takie określenie), która zawiera 10ml produktu:
źródło: rossnet.pl
 
Zapach jest bardzo świeży, cytrusowy. Nadaje się zarówno na dzień jak i na wieczór. Przypomina mi trochę perfumy od Salvadora Dali (za nic nie mogę sobie przypomnieć, które - miałam je dobre 10 lat temu..., najprawdopodobniej Laguna). Jeśli chodzi o trwałość zapachu, jest całkiem ok. Ja nie czuję go zbytnio (ale to podobno świadczy o tym, że zapach pasuje do danej osoby), osoby wokół owszem.

Informacje znalezione na rossnet.pl :

Zapach słodki, kwiatowy. Nuty zapachowe: -nuta głowy: ananas, melon, mango, jabłko, czarne porzeczki, -nuta serca: jasmin, magnolia, -nuta bazy: karmel, orzech kokosowy, maliny. 

 Dostępna jest również pełnowymiarowa 50ml wersja:
źródło: rossnet.pl
 
Za 50ml zapłacicie teraz  16,99 zł (normalnie 19,99), za mini wersję w penie 6,99zł (normalnie 9,99).

Dostępne są również inne wersje Mel Merio- Romantic girl (różowe), Famous girl (fioletowe) oraz jedna edycja limitowana (zielony kartonik z dużą, czerwoną gerberą).

Miałyście ten zapach? :)Uważam, że jak za tak niską cenę jest zdecydowanie godny uwagi :)

sobota, grudnia 22, 2012

Świąteczny BOUM! Vanille

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, grudnia 22, 2012 9 komentarze
Cześć dziewczyny! Jak przygotowania do świąt? Wszystkie prezenty kupione? :) Ja w tym roku większość zamówiłam przez Internet, resztę kupiłam znacznie wcześniej, tak być uniknąć kolejek i tłoku w sklepach. Dzisiaj mam dla Was recenzję wody perfumowanej BOUM!, która świetnie wpisuje się w świąteczny klimat. Kupiłam ją jakiś miesiąc temu w Hebe :
BOUM! na początku zaciekawił mnie swoim opakowaniem (to taka czerwona, piękna bombka:)) oraz opisem na opakowaniu: Niezwykle dziewczęcy, cukierkowy zapach Boum Vanille przenosi nas w zagadkowy, magiczny świat beztroskiej zabawy, cyrków i wesołych miasteczek. Czy nie brzmi bajecznie? ;)

W całej krasie BOUM prezentuje się tak:
Woda ta pachnie naprawdę słodko! Zdecydowanie można wyczuć w niej wanilię. Producent dodaje, że to mieszanka wanilii, cukierków i zielonych jabłek. Czyli bardzo jedzeniowy zapach :) BOUM sam w sobie jest dość ciężkim zapachem- wydaje mi się, że na jesień i zimę sprawdzi się idealnie, wiosną i latem już raczej nie. Zapach jest dość trwały, zdecydowanie czuć go nawet kilka dni na szaliku czy innych spryskanych nim ubraniach. 
 
A to opis zapachu jaki udało mi się znaleźć w sieci: Boum Vanille przenosi nas w zagadkowy, magiczny świat beztroskiej zabawy, cyrków i wesołych miasteczek. Niezwykle dziewczęcy, cukierkowy zapach rozpoczyna owocowa nuta miłosnego jabłka i soczystej pomarańczy. Nuty serca wirują beztrosko wokół aromatu jabłka i pralin, by w nutach bazy odkryć delikatny zapach wanilii i piżma. Czerwony kolor flakonu i opakowania symbolizuje miłość i słodycz z jaką stworzony został Boum Vanille. Paski przywodzą na myśl namiot cyrkowy i przenoszą nas do bajkowego świata magii. 
 
BOUM po raz pierwszy spotkałam w drogerii HEBE. Kosztował mnie 35,99 za 100ml, także cena była bardzo atrakcyjna. Zużyć 100ml produktu to nie lada wyzwanie :) W drogerii nie było innego wariantu zapachowego, jednak szperając w sieci znalazłam jeszcze klasyczne BOUM (kwiatowo-owocowy zapach), BOUM Green Tea Cherry Blossom oraz BOUM Catch me.

Jakie zapachy preferujecie zimą? ;)

poniedziałek, listopada 19, 2012

BOUM! Vanille

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, listopada 19, 2012 7 komentarze
Jesienią i zimą lubię otulić się słodkimi zapachami. Gdy w gazetce Hebe zobaczyłam perfumy BOUM Vanille, z ciekawości pobiegłam dziś do drogerii je powąchać. (nie ukrywam, że sama buteleczka zrobiła na mnie wrażenie!).Do tej pory woda ta nie była mi znana, nigdzie jej wcześniej nie spotkałam. Urzekła mnie jednak od pierwszego psiknięcia... :)
zdjęcie pochodzi ze strony: frangrancenet.com

Opis na kartoniku idealnie oddaje zapach:

Niezwykle dziewczęcy, cukierkowy zapach Boum Vanille przenosi nas w zagadkowy, magiczny świat beztroskiej zabawy, cyrków i wesołych miasteczek.

Oj już czuję, że to będzie moim  ulubionym zimowym zapachem! O prawdziwą recenzję pokuszę się dopiero za jakiś czas, gdy trochę jej poużywam.

Oprócz wody perfumowanej (kosztuje 35,99zł za 100ml) do koszyka wrzuciłam też pędzel do różu z Essence. Wraz z wyrobieniem karty Hebe otrzymałam kupon na -10zł przy zakupach powyżej 40zł. Także pędzel wyszedł mnie 1,99 :) I znów otrzymałam kolejny bon -10zł za zakupy powyżej 20zł. Duży plus dla Hebe za takie oferty :)

Spotkałyście się już z tą wodą? Jaki jest Wasz ulubiony zapach na czas jesienno-zimowy? ;)

niedziela, września 30, 2012

Essence Like a Girls' Night Out

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, września 30, 2012 10 komentarze
Cześć dziewczyny! Dzisiejszy post chciałabym poświęcić zapachowi...Tydzień temu specjalnie wybrałam się do Magnolii i znajdującej się w niej Super Pharm by zobaczyć nowe zapachy od Essence. Stand był cały zapełniony, wszystkie zapachy były dostępne, zaskoczona byłam również pełnymi testerami i ślicznymi kartonikami, na które można było zaaplikować wodę.
Wraz z siostrą wąchałyśmy wszystkie możliwe zapachy, po chwili nie bardzo pamiętałyśmy już, który  odpowiadał któremu... :) Mimo to każda z nas wybrała sobie jedną buteleczkę. Produkt ten dostępny jest w dwóch pojemnościach: mini (10ml) oraz standardowej (50ml). Ja skusiłam się na Like a girls' night out:



A moja siostra na Candy shop:
W kilku słowach przedstawię Wam ten pierwszy zapach. Od razu na wstępie muszę dodać, że opisywanie zapachów, to sprawa dość skomplikowana, przynajmniej dla mnie...
Pomogę sobie print screenem pochodzącym ze strony www.essence-fragrances.eu, który dokładnie zilustruje poszczególne składniki wody toaletowej:

Zapach jest owocowo- kwiatowy. Faktycznie może kojarzyć się z typowo wieczorowym, ja jednak używam go i na dzień i na wieczór. Jest dość otulający i słodki, raczej nie na upalne dni, jednak jesienią i zimą myślę, że się sprawdzi.

Co do trwałości, wiadomo cudów nie należy oczekiwać, jednak jeśli spryskamy nim apaszkę potrafi utrzymać się nawet przez kilka dni.

Mała pojemność idealnie sprawdzi się do torebki. Na pewno skuszę się jeszcze na kolejny zapach. Candy shop również strasznie przypadł mi do gustu :) W promocji 10ml kosztowało 10,99, cena standardowa w SP to 13,99zł. A Wy macie już swój zapach od Essence? :)

niedziela, stycznia 22, 2012

Perfumy close2you

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, stycznia 22, 2012 5 komentarze
W rozdaniu organizowanym przez VedetteP udało mi się wygrać m.in 7 próbeczek tych perfum.
Dziś chciałabym się z Wami podzielić kilkoma informacjami na ich temat oraz moja opinią.

W zestawie znajduje się 5 zapachów dla kobiet i 2 dla mężczyzn.
Skupię się na tych dla kobiet, ponieważ męskie trafiły do mojego chłopaka. (mam jednak nadzieję, że jego mini recenzja, również w najbliższym czasie znajdzie się na blogu:))
*Wszystkie zdjęcia oraz informacje użyte w tym poście pochodzą ze strony http://www.close2you.pl/

*
INES:
Mocny orientalny zapach. Niezwykle wyrafinowany zapach dla kobiety dojrzałej, pewnej siebie i zdecydowanej.
Perfumy Ines o intrygującym i urzekającym zapachu, stworzone dla kobiety pragnącej osiągnąć sukces, pewnej siebie i zdecydowanej.

Przeznaczenie:
Dla nowoczesnej i eleganckiej kobiety, której zmysłowość i sukces uzupełniają się. *

MOJA OPINIA: Faktycznie Ines to zapach przeznaczony dla dojrzałej kobiety, orientalny, elegancki i zmysłowy. Raczej na wieczór.




*
LUNA:
Uwodzicielskie i zmysłowe perfumy Luna. Dla kobiet, które są oryginalne i niepowtarzalne.
Luna - perfumy  o owocowo-leśnym zapachu, który uwodzi i porywa - jest "magnetyczny",  hipnotyzuje jak pełnia księżyca.
Luna stworzona jest dla kobiet, które chcą być oryginalne i niepowtarzalne.


Zapach:
Zapach tajemniczy, zmienny i zaskakujący, który pobudza wyobraźnię.

Przeznaczenie:
Dla kobiety, która chce zwrócić na siebie uwagę,  nie pozwala o sobie zapomnieć. *

MOJA OPINIA: Zapach jest lekki i orzeźwiający . Kojarzy mi się z dynamiczną, pewną siebie kobietą. Faktycznie zmienny, kiedy wącham swój nadgarstek, za każdym razem pachnie inaczej :)




*
LEILA:
Świeży, kobiecy zapach.
Perfumy Leila o świeżych, kwiatowo - korzennych nutach stworzone zostały z myślą o kobietach  zmysłowych i subtelnych, które pragną podkreślić swoją kobiecość i wydobyć naturalne piękno

Zapach:
Leila to zapach podkreślający  kobiecość,  który pobudza i uwalnia zmysły.

Przeznaczenie:
Dla kobiet, które słuchają własnych  pragnień  - są świadome swoich  silnych  i słabych stron, śmiałych i uwodzicielskich. *

MOJA OPINIA: nie przepadam za korzennymi, bardzo orientalnymi zapachami, a Leila taka właśnie jest. Podoba mi się jednak strasznie buteleczka, uwielbiam takie z dyfuzorem :)





*


MIA:
Perfumy Mia o owocowo-kwiatowym zapachu stworzone są dla pewnej siebie kobiety, szukającej miłości i spełnienia. Idealny lekki zapach na lato.

Zapach:
Mia to zapach pogodnego letniego dnia - bukiet fantazji, oddania i szczęścia. Sprawia, że świat pięknieje.

Przeznaczenie:
Dla młodych kobiet, które są spontaniczne - jednocześnie słodki i świeży. *


MOJA OPINIA: Mia to mój ulubiony zapach, zdecydowanie! Lekki, słodki, owocowy. Idealny na codzień.



*

AMELIA:

Amelia to perfumy o świeżym błyskotliwym, kwiatowym i aromatycznym zapachu - podkreślające wewnętrzne piękno kobiety , uwalniające najskrytsze emocje.

Zapach:
Zapach o dwóch obliczach -  radosny a zarazem ciepły i otulający

Przeznaczenie:
Amelia jest dla aktywnych, nowoczesnych kobiet, pełnych pasji, które cenią wszystko, co niezwykłe i indywidualne. *

MOJA OPINIA:
Zdecydowanie kwiatowy zapach. Bardzo kobiecy. W zasadzie dla kobiety w każdym wieku.

Zdjęcia próbeczek:


Dodam jeszcze, że wszystkie zapachy są są stworzone przez Close2you tzn. nie są odpowiednikami innych, popularnych zapachów.
Próbeczki można zamówić sobie za darmo, trzeba tylko pokryć koszta wysyłki, które wynoszą 3,50. Uważam, że to bardzo fajne rozwiązanie, zwłaszcza, że perfumy nie są dostępne nigdzie indziej poza internetem.

Miałyście styczność z tymi zapachami? Który wydaje być najbardziej pasującym do Was? :)


niedziela, stycznia 08, 2012

Puma Flowing women

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, stycznia 08, 2012 9 komentarze
Zapach ten polubiłam już bardzo bardzo dawno. Pamiętam byłam wtedy w liceum , albo nawet w gimnazjum. We Wrocławiu była jeszcze Galeria Centrum i to w niej zawsze kupowałam swój dezodorant perfumowany Puma Flowing.
A zapach pozostał w mojej głowie do teraz i kiedy w konkursie na Facebooku wygrałam bon do Empik.com postanowiłam wybrac sobie jakieś perfumy. Kiedy ujrzałam, że jest mają zapachy od Pumy od razu wiedziałam co zamówię :) Tym razem nie jest to już dezodorant perfumowany a woda.

Informacje o produkcie pochodzą ze strony dolce.pl

Nuty zapachowe

Nuty głowy: mandarynka, maliny, frezja.
Nuty serca: fiołek, irys.
Baza: drewno sandałowe.

Opis

Puma Flowing Woman - koktail, który czeka, aby znaleźć się na Twojej skórze. Kwiatowo - owocowo - ambrowy. Połącz zapach ze stylem. Czysty i prosty flakon, jak magnes przyciąga wzrok... w łazience.

Ciężko jest opisywać zapachy, ale spróbuję...Puma Flowing jest owocowo-kwiatowa bardzo energetyzująca (dla mnie jest to bardzo optymistyczny zapach! jeśli tak można powiedzieć :)) . Raczej nadaje się na dzień. I zdecydowanie kojarzy mi się z latem, albo ciepłą, słoneczną wiosną.
Co do trwałości, wiadomo jest to woda toaletowa, więc jest z tym średnio, ale po kilku godzinach jest jeszcze wyczuwalna .


W Empik com za 30ml trzeba zapłacić ok 50zł.
A Wy macie zapachy, które podobają się Wam już kilka dobrych lat i czasem do nich wracacie? :)

środa, listopada 09, 2011

Perfumy unisex? CK One

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, listopada 09, 2011 7 komentarze
Przyznam się od razu. Miałam pewne obawy: no bo niby jak? zapach, który pasuje zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Calvin Klein One znalazly się u mnie dość nieoczekiwanie. Ktoś z rodziny dostał je w prezencie, ale kompletnie mu się nie spodobały.
A ja się w nich zakochałam! :) Mój chłopak zresztą też!
Pasują do mnie idealnie, zarówno na dzień, jak i na wieczór.

Oto co wyszperałam w internecie na temat nut zapachowych.

Nuty zapachowe

Nuty głowy: bergamotka, kardamon, ananas, papaja, zieleń drzew.
Nuty serca: jaśmin, fiołek, róża, gałka muszkatołowa, zieleń drzew.
Baza: piżmo, ambra, zieleń drzew.

Samej ciężko napisać jest coś o zapachu, ale z pewnością należy on do tej kategorii świeżych i pobudzających.
Dodatkowo perfumy te zakręcane są korkiem, ale zawsze dołączony jest atomizer, aby samemu zdecydować jak wolimy aplikować te perfumy (a ściślej mówiąc wodę toaletową). Ja wybrałam atomizer, korek kojarzy mi się jakoś z wersją dla mężczyzn :)
Narazie w odstawkę poszły wszystkie inne moje zapachy i prym wiedzie właśnie Calvin Klein.

A Wy używałyście tych perfum? A może miałyście jakieś inne z tych dla kobiet i mężczyzn? :)

niedziela, września 18, 2011

Kokosowe duo (a nawet trio) od Yves Rocher

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, września 18, 2011 4 komentarze
Powiem szczerze że z Yves Rocher kosmetyków miałam kilka (m.in rumiankowy żel, rumiankowy krem, tonik, błyszczyk) jednak moją ulubioną serią jest Les Plaisirs Nature. Kilka miesięcy temu w skrzynce znalazłam promocyjną ulotkę: do zakupu dowolnego produktu mini żel i mini mleczko gratis. A że kokosowa woda chodziła za mną już sporo czasu od razu pojechałam do galerii. Skorzystałam z promocji i za 19,90 (kupiłam mniejszą wersję wody) dostałam ów wodę, mleczko i żel.
Żel zużyłam od razu (ale żel to żel- ma myć i tyle), woda już mi się prawie kończy także mogę co nieco o niej powiedzieć. Według mnie jest idealna na ciepłe, wakacyjne dni. To zapach bardzo słodki i niekoniecznie przypadnie wszystkim do gustu. Co do trwałości to nie jest źle. Kilka godzin czuć lekki, słodki zapach.
Polubiłam ją mini wersja jest świetna żeby wrzucić sobie do torebki i cieszyć się zapachem, kiedy tylko chcemy.
Moja siostra ma dużą wersję maliny i przyznaję się tutaj, że często jej podbieram, po prostu czasem mam ochotę pachnieć malinowo :)
Jeśli chodzi o mleczko to dzięki mini wersji idealnie nadaje się by wziąć w podróż. I ja tak właśnie zrobiłam, mleczko zabrałam na wakacje. Dobrze nawilżyło moją skórę po kąpielach słonecznych. Produkt ten jest dość wodnisty (ale w końcu sama nazwa mówi, że to nie balsam a mleczko) i przez to wydaje mi się, że dość mało wydajny. Na 2 aplikacje zużyłam około połowy opakowania. 

A Wy lubicie tą serię w Yves Rocher? Jakich zapachów próbowałyście? :)

wtorek, sierpnia 02, 2011

Pachnąco. Czyli moje "perfumy"

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, sierpnia 02, 2011 0 komentarze
Obecnie moja kolekcja nie jest wielka. Posiadam tylko 4 zapachy. W tym jeden- w zasadzie już dwa..., których nie używam, ale o tym później. Tak prezentuje się moja mini kolekcja.
Pierwszy zapach to Nike up down. Dezodorant perfumowany. Fajny, lekki, odświężający, cytrusowy zapach. W sam raz na aktywny, wakacyjny dzień. Dezodorant ten znajduje się u mnie w akcji denko, zostało mi go około 1/5 więc niedługo się pożegnamy.
Kolejny, zapewne bardzo Wam znany to woda kokosowa z Yves Rocher- mała wersja. Długo zastanawiałam się, który wybrać. Podobała mi się bardzo malinka, ale ma ją moja siostra w dodatku w tej większej wersji, więc kiedy nie widzi czasem jej podbieram :) jeżyna odpadła na starcie, jakoś nie przypadł mi do gustu ten zapach, zresztą nie lubię tego owocu, samego w sobie, Może dlatego. Brzoskwini akurat nie było. Zastanawiałam się pomiędzy wanilią a kokosem. Padło na kokos, jest słodki, dla niektórych pewnie aż za słodki, ale ja lubie takie zapachy.Fajnie odświeża i dodaje energii. Nie pryskam się nią w bardzo upalne dni, gdyż najnormalniej w świecie można nabawić się bólu głowy. (czy też tak macie? w upalny dzień w autobusie czujecie pokaźną mieszankę wielu zapachów, po której boli Was głowa albo mdli?) Dla mnie idealny zapach na wiosnę i zimę :)
Na półce stoi też Saga z Oriflame i Benetton. Sagę dostałam w spadku od siostry, ale jakoś do mnie nie pasuje. Zapach jest zbyt ciężki i wydaje mi sie, że totalnie nie mój.
Zostało mi ok. 10ml z 50. Muszę jednak dodać , że buteleczka podoba mi się straszliwie! Przywołuje na myśl egzotyczny las i jeszcze ta śliczna różowa ważka z boku buteleczki.
Natomiast z Benettonem nie polubiliśmy się zupełnie. Nie wiem co mnie podkusiło żeby go kupić. To dość specyficzny zapach i z pewnością nie będzie się podobał każdemu. Dla mnie chyba zbyt nachalny i odważny.
Te informacje o Benettonie znalazłam w internecie:
Colors Women` - orientalny zapach dla przebojowych i pewnych siebie kobiet. Stworzony przez Bernarda Ellena.

Kategoria: orientalna

Nuty zapachowe:
nuta głowy: szałwia, neroli, hiacynt, bazylia
nuta serca: marakuja, tuberoza, ananas, brzoskwinia, jaśmin, bułgarska róża
nuta bazy: cywet, paczula, drzewo cedrowe, wanilia, mech dębowy

Gdyby ktoraś z Was była zainteresowna zapraszam do wymianki :)
Ze 100ml pozostało mi ok 60-65 ml. Zdjęcia wyślę na życzenie. Muszę tylko tu dodać, że butelka jest lekko wyszczerbiona :( nie wiem kiedy to się stało, ani jak.
Tak naprawdę nie mam pojęcia co chciałabym w zamian, więc jestem otwarta na propozycje.

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos