Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

piątek, kwietnia 20, 2012

Wizyta u profesjonalnej wizażystki- moje wrażenia

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, kwietnia 20, 2012 6 komentarze
Jak wspomniałam Wam wczoraj, przed balem magistra wybrałam się na makijaż, który był prezentem od mojej siostry. Uściślając zakupiła go na Gruponie po okazyjnej cenie 20zł zamiast 80zł, kupon był na makijaż wieczorowy lub okazjonalny.

W KILKU ZDANIACH O SAMEJ WIZYCIE I MAKIJAŻU :




To była moja pierwsza profesjonalna wizażowa przygoda.

Pani wizażystka (zajmuje się również kompleksową obsługą wesel) była bardzo sympatyczna, odpowiadała na moje pytania cierpliwie ;)
Dowiedziałam się kilku fajnych trików i przekonała mnie do tego,by eksperymentować z makijażem.
Zapytała na jaką okazję ma mnie pomalować i jaką będę mieć sukienkę.
Od raz wiedziałam, że nie chcę nic mocno wieczorowego, na co dzień mój makijaż jest minimalistyczny, więc obawiałam się, że w czymś mocniejszym będę się źle czuć i skończy się na tym, że zmyję go po powrocie do domu.Poprosiłam by skupiła się na oczach, by było to coś delikatniejszego, ale widocznego.
Podkład dobrała mi idealnie, co mnie jednak zaskoczyło, nie użyła zupełnie korektora mimo że ostatnio stan mojej cery, szczególnie czoła się pogorszył i liczyłam na chociaż delikatne zatuszowanie tych niedoskonałości (może wynikało to też z faktu, że mam grzywkę i większość nieprzyjaciół potem  mi zakryła....)
Początkowo byłam lekko przerażona, gdyż wyjęła niebieskie cienie, ja w niebieskim? o nie! ale szybko okazało się, że to ciemne granaty, które pomieszane z szarościami dały naprawdę fajny efekt, rozświetliła wszystko jasną perłą, makijaż oka wydobył mu kolor tęczówki :)
Wytuszowała rzęsy, nałożyła rozświetlacz, puder i genialny błyszczyk w kolorze nude ( teraz strasznie żałuję, że nie zapamiętałam firmy ani odcienia.Na środek ust dodała jeszcze odrobinę różowego cienia do powiek, który stworzył bardzo ciekawy efekt.
Całość prezentowała się naprawdę delikatnie, ale podkreślała co miała podkreślać, dobrze czułam się w tym makijażu.

Z CZEGO NIE BYŁAM ZADOWOLONA:

-zaskoczył mnie właśnie brak korektora
-cienie, mimo wcześniej nałożonej bazy, po 3 godzinach zaczęły się delikatnie rolować i już nie wyglądało to tak ładnie :(
-makijaż był ok, ale nie powalił mnie na kolana, mam przyjaciółkę, która wizażem nie zajmuje się profesjonalnie, a wykonała by taki make up na pewno. Chodzi mi o takie wrażenie,  grupon a nie pełnowartościowa cena usługi i nie trzeba już aż tak przykładać do tego uwagi.

Wyszłam więc zadowolona, ale z lekkim niedosytem.

Jeśli znajdę zdjęcie z imprezy, na którym będzie widać mój makijaż na pewno go wkleję :)

źródło: lula.pl


Korzystałyście może z takich okazyjnych makijaży? Chętnie poczytam o Waszych wrażeniach, również tych "pełnowartościowych" wizyt u profesjonalistów od make upu :)

środa, stycznia 11, 2012

Pędzel do pudru For You Beauty

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, stycznia 11, 2012 6 komentarze
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nie kosmetyku, a dodatku bez którego nie wyobrażam już sobie swojego codziennego makijażu. Jest to pędzel do pudru For You Beauty.

Pędzel ten był moim pierwszym pędzlem w życiu. Kupiłam go kilka miesięcy temu w Rossmanie. Do tego czasu swój puder w kamieniu nakładałam gąbeczką, albo aplikatorem do niego dołączonym.

Jak na moje wymaganie (które w kwestii takich akcesorii do makijażu nie są zbyt wysokie) to naprawdę fajny i tani pędzel . Przede wszystkim nie wypada z niego włosie, jest miękki i na pewno nie podrażnia twarzy przy aplikacji. Dobrze się go myje, szybko schnie i wraca do swojego pierwotnego wyglądu.
Jego design jest prosty : przeźroczysta dość gruba rączka, dodatkowo można go bez problemu postawić.

Kosztuje ok 11-12 złotych w cenie regularniej, ale widziałam go ostatnio w promocji za 9.

Dziewczyny przepraszam Was, że znów zamieszczam zdjęcie z internetu (pochodzi ze strony uroda.com), ale kiedy przychodzę do domu jest ciemno i robienie ich mija się zupełnie z celem.
Jutro kończę szybko zajęcia, więc postaram się obfotografować wszytko co czeka na swoje recenzje :)

wtorek, sierpnia 02, 2011

Codzienny makijaż.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, sierpnia 02, 2011 4 komentarze
Tak naprawdę mój makijaż ogranicza się do podkładu, pudru, tuszu i odrobiny różu.
Do cieni jeszcze się nie przekonałam. Choć próbuję je oswoić. Szminek i błyszczyków nie używałam ze względu na retinoidy. Teraz po zakończonej kuracji czekam tylko na przypływ gotówki i kupię kilka na pewno! Poniżej zdjęcie moich niezbędników, po których użyciu jestem gotowa do wyjścia :)
1. Pod podkład sprawdza się u mnie krem Babydream (wspomniałam juz o nim w jednym z pierwszych postów, także nie będę się powtarzać).
2. Następnie podkład Kobo matujący odcien 101 ivory. Lubię go ponieważ: nie tworzy maski, dobrze się rozprowadza, jest trwały, odcień idealnie stapia mi się z cerą, ma właściwości matujące (wytrzymuje ok 10godzin).
3.Twarz przypudrowuje matującym pudrem z My Secret nr.1. Jak widać zostało mi go niewiele, poza tym dziś mi się pokruszył. Dlatego na dniach wybiorę się do Natury po jego kolegę My Secret ale puder transparentny. Ten matujący lubię bo jest wydajny, fajnie współgra z podkładem, jest bardzo wydajny. Wydaje mi się jednak, że ciut za ciemny. Z tego powodu kupię teraz transparentny.
4. Do pudru pędzel. Pochodzi z Rossmanna, to ta seria For you beauty. Dorwałam go kiedyś na promocji za 7 czy 8 zł. Pewnie dla więkości z Was byłby słabiutki, na pewno nie dorównuje tym pędzlom z Inglota czy Maestro. Dla mnie makijażowego laika nie jest zły. Chociaż przy myciu wypadają mu włoski i staję się trochę twardy, spełnie swoje zadanie.
5.Róż Burjois. Uwielbiam!! :) mój hit, bo nie da się z nim przedobrzyć. Nadaje śliczne naturalne rumieńce. Doskonale nadaje się dla początkujących. I jest mega wydajny, mam go ponad 8 miesięcy a ubytek jest minmalny. Do wyboru spora paleta odcieni, tak więc każdy znajdzie coś dla siebie.
6.Ostatnia jest mascara. Też o niej wspomniałam w poście: Tanie nie znaczy złe. I podtrzymuje swoją opinię.Nie kruszy, nie rozmazuje się, idealny do dziennego makijażu.
Mój codzienny makijaż to 5 kosmetyków plus jeden pędzel. Ale mam w planie rozwijać się w tym kierunku :)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos