Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel pod prysznic. Pokaż wszystkie posty

piątek, listopada 08, 2013

Ziajowe Love... czyli wracam :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, listopada 08, 2013 4 komentarze
Cześć dziewczyny! Dawno mnie tu nie było, zresztą nosiłam się już z zamiarem wykasowania bloga. Być może powinnam po prostu zmienić adres i zacząć od nowa- dokładnie tak jak stało się w moim życiu prywatnym. Nie o tym jest jednak ten blog. Decyzji jeszcze nie podjęłam, także na razie wracam i postaram dość regularnie tu bywać :) 

Całe dnie jestem poza domem i tak naprawdę nie mam nawet kiedy zrobić zdjęć- wstaję jest ciemno, wracam jest ciemno. Być może uda mi się trochę pocykać w weekend (wszystko zależy od aury) dziś jednak będę posiłkować się zdjęciami ze strony producenta. Dzisiejszy post chciałabym poświęcić produktom Ziaja, które odkryłam podczas ostatnich dwóch miesięcy i które bardzo lubię stosować. Gotowe? No to zaczynamy  :)

MOJE ZIAJOWE LOVE (wrzesień, październik, listopad):

1.Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty:





Bardzo polubiłam ten produkt za działanie (dobrze złuszcza martwy naskórek), nawilżenie (pozostawia delikatnie tłustą powłokę) i zapach (uwielbiam!). Peeling to kosmetyk, który towarzyszy mi regularnie od wielu miesięcy i już wiem, że nie mogę się bez niego obejść :)
cena: ja kupiłam go za ok.11-12zł na promocji w SP

pojemność: 200ml (niestety nie jest zbyt wydajny)

2.Rebuild odbudowa skóry- ukierunkowane modelowanie biust.dekolt, masło ujędrniające:

Bardzo dobrze nawilża i napina. Faktycznie można zauważyć, że skóra jest bardziej sprężysta. Wiem, że pewnie obeszłabym się bez tego masła, ale mam trochę nadziei, że wsmarowywanie tego typu specyfików zaprocentuje za kilka lat ;) Masło pachnie dość orientalnie i ziołowo. Mi zapach przypadł bardzo do gustu i uważam, że jest idealny na tę porę roku.

cena: 12zł (promocja SP)

pojemność: 200ml

3.Kremowe mydło arganowe:

To dość nowa propozycja Ziai. Kremowe mydła dostępne są w trzech wariantach zapachowych. Ja posiadam wersję arganową, a także z kaszmirem. Oba zapachy są otulające i dość intensywnie. Na jesień i zimę sprawdzą się wyśmienicie. Mydełka nie wysuszają skóry i są wydajne.

cena: 7,60zł (firmowy sklep Ziaja)

pojemność: 500ml

4.Ziaja Biosulfo, szampon przeciwłupieżowy:

Bardzo dobrze oczyszcza (nie radziłabym stosować go jednak codziennie, a co 2-3 mycie, bo jednak wysusza). Pomaga przy problemie z łupieżem. Ładnie pachnie i dobrze się pieni.

cena: 7zł (sklep firmowy Ziaja)

pojemność: 250ml


I to będzie dziś na tyle. Miałyście któryś z tych produktów? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? Lubicie firmę Ziaja? :)

zdjęcia pochodzą ze strony: ziaja.com



niedziela, kwietnia 28, 2013

Fruit Kiss żel pod prysznic. Energetyzujący zapach goji.

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, kwietnia 28, 2013 12 komentarze
Żel ten jest jedynym produktem jaki kupiłam w Biedronce w czasie gdy obowiązywała w niej ostatnia promocyjna gazetka urodowa. Zarówno sam wygląd opakowania jak i dostępne zapachy od razu przywiodły mi na myśl żele pod prysznic Nivea z serii Powerfruit Refresh  jakie swojego czasu kupowałam.





OPAKOWANIE: prosta i przeźroczysta butelka

POJEMNOŚĆ: 300ml

ZAPACH: bardzo przyjemny. Faktycznie energetyzujący i pobudzający. Owocowy.

KONSYSTENCJA: raczej standardowa jak przy każdym żelu

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Żel po prysznic Fruit Kiss o energetyzującym zapachu goji to moc przyjemności podczas kąpieli. Ekstrakt z żurawiny zawarty w formule żelu słynie ze swoich właściwości ochronnych i jest źródłem naturalnych antyoksydantów, dzięki czemu Twoja skóra sraje się miękka i elastyczna. 

Świeży zapach goji, orzeźwiający ciało i umysł, poprawia samopoczucie i dodaje energii. Delikatna formuła żelu łagodnie myje i pielęgnuje Twoje ciało. Poczuj magię owocowych pocałunków na swojej skórze.

MOJA OPINIA: żel ten spełnia swoje funkcje: pachnie i myje :) Nie wysusza skóry. Bardzo dobrze się pieni. Według mnie zapach jest idealny rankiem- odświeża i pobudza do działania. Całkiem fajny produkt, któremu nie mogę nic zarzucić. Cena również bardzo atrakcyjna- ok 5zł. Niestety nie wydaje mi się by był dostępny już w standardowej sprzedaży w Biedronce. Pojawił się tylko podczas trwania gazetki promocyjnej. Według mnie jest trochę tańszym odpowiednikiem Nivea, o którym wspomniałam na początku posta. Dostępne były jeszcze dwa inne zapachy: bodajże jagoda i coś z lilią (ta wersja miała w sobie jakieś drobinki peelingujące).
Macie ten żel? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat? :)

poniedziałek, kwietnia 15, 2013

Balea Pflege Dusche: Kirsch- und Mandelduft

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 15, 2013 11 komentarze
Mimo wcześniejszych zapewnień, że wszystkie żele z tej limitowanej serii zostały wykupione, któregoś ranka moja siostra wróciła z taką oto butelką:

Jest to ta druga wersja zimowej (a może jesiennej) "makaronikowej" Balei. Tym razem o zapachu wiśni i migdała.

OPAKOWANIE: bardzo dobrze się trzyma w dłoni, a smakowite ciasteczka na nim przyciągają wzrok

POJEMNOŚĆ: 300ml

ZAPACH: ja wyczuwam i wiśnię i migdał. Zapach jest słodki. Może nie aż tak jak ta wersja czekoladowo-figowa, ale raczej nadaje się bardziej na te chłodniejsze dni. Latem wolę zdecydowanie odświeżające owocowe zapachy.

KONSYSTENCJA: typowa dla żeli pod prysznic

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Delikatny żel pod prysznic nawilża skórę, myje ją, chroni przed wysychaniem. Cudowny zmysłowy zapach wiśni oraz migdałów sprawi, że poczujesz się prawdziwie słodko a formuła nawilżająca zapewni twojej skórze miękkość i delikatność oraz ochronę przed wysychaniem. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dla wszystkich rodzajów skóry.

MOJA OPINIA NA TEMAT PRODUKTU: lubię go tak samo jak jego czekoladowo-figowego kolegę. Pięknie pachnie myje- czyli dwa podstawowe kryteria spełnia. Poza tym naprawdę dobrze się pieni jest wydajny. Tak samo jak jego zostawia na skórze lekkie odczucie nawilżenia. Jeśli kupimy go tak jak ja za 4zł to myślę, że cena jest naprawdę atrakcyjna i warto spróbować :) Teraz pewnie z dostępnością będzie trudniej (pozostaje allegro gdzie ten żel kosztuje około 6zł). Balea bowiem wprowadziła już letnie edycje limitowane, które są z tych egzotycznych i owocowych ;)

Jakie zapachy żeli lubicie najbardziej w cieplejsze wiosenne i letnie dni? :) 

niedziela, marca 24, 2013

Mini recenzja L'Occitane: żel pod prysznic Verbena

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, marca 24, 2013 9 komentarze
W czasie tych kilku dni spędzonych ostatnio w Krakowie udało mi się przetestować 3 produkty L'occitane, które  ukryte były w wiosennym koszyczku i przesłane nam blogerkom do testów. Był to mianowicie krem do rąk z masłem shea, woda toaletowa o zapachu peonii i żel pod prysznic Werbena. Dziś napiszę Wam kilka słów o tym ostatnim kosmetyku:

Pełnowartościowa wersja produktu zawiera 250ml i kosztuje 59 zł. Miniaturkowa wersja to 50ml.

OPAKOWANIE: Żel ukryty jest w wygodnej buteleczce z dość solidnym zamknięciem, także nic nie powinno się nam wylać w czasie podróży. Opakowanie jest przeźroczyste także widać ile produktu nam jeszcze zostało.
ZAPACH:Jeśli chodzi o zapach to bardzo przypadł mi do gustu. Lubię takie orzeźwiające cytrusowo- ziołowe zapachy. Uważam, że produkt ze względu na zapach nadaje się zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. 
KONSYSTENCJA: standardowa jak na żel
MOJA OPINIA: Produkt spełnia swoje podstawowe zadania: myje i świeżo pachnie :) Nie wysusza, ale jednocześnie nie zauważyłam by w jakiś sposób nawilżał czy pielęgnował skórę. Jeśli chodzi o wydajność, to uważam, że jest całkiem, całkiem- 50ml buteleczka starczyła nam (mi i mojemu chłopakowi) na 3 dni i została jeszcze jedna czwarta, przy czym żel niezbyt się pieni. 
Reasumując: to przyjemnie pachnący produkt, który całkiem dobrze się sprawdził. Uważam jednak, że cena prawie 60zł za 250ml pojemność to dość dużo...

A co Wy sądzicie o tym produkcie? :)



czwartek, marca 14, 2013

Balea Pflege Dusche: Feigen-und Schokoladenduft

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, marca 14, 2013 13 komentarze
Szczerze mówiąc myślałam, że po dezodorancie o zapachu fig i czekolady  w moje łapki nie wpadnie już nic z tej limitowanej edycji Balea. A jednak... Siostra napisała mi smsa, że w centrum handlowym, który mieści się w pobliżu mojego domu, na stoisku z chemią niemiecka jest wyprzedaż i żele można dostać za 4zł. Oczywiście poleciałam i kupiłam :
 
OPAKOWANIE:  lekko wyprofilowane przez co dobrze trzyma się je w dłoni. Na butelce smakowita figa i ciastka makaroniki (swoja drogą chciałam sama takie upiec, ale kiedy zapoznałam się z przepisem trochę zwątpiłam w swoje kulinarne umiejętności :)).
 
POJEMNOŚĆ: 300ml
 
ZAPACH: identyczny jak w przypadku dezodorantu. Zapach jest słodki i bardzo mi odpowiada.
 
KONSYSTENCJA: typowa dla żeli pod prysznic
 
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Delikatny żel pod prysznic nawilża skórę, myje ją, chroni przed wysychaniem. Cudowny zmysłowy zapach figi oraz czekolady sprawi, że poczujesz się prawdziwie słodko a formuła nawilżająca zapewni twojej skórze miękkość i delikatność oraz ochronę przed wysychaniem. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dla wszystkich rodzajów skóry.

MOJA OPINIA NA TEMAT PRODUKTU: żel przede wszystkim spełnia moje dwa podstawowe oczekiwania: pięknie pachnie i myje :) Poza tym całkiem przyzwoicie się pieni i jest wydajny. Zauważyłam również, że zaraz po kąpieli pozostawia na skórze lekkie odczucie nawilżenia. Z pewnością nie wysusza skóry. Przyznam, że jestem z niego naprawdę zadowolona. A cenowo wychodzi również bardzo atrakcyjnie. Muszę zajrzeć znów na to stoisko i zobaczyć czy jest jeszcze dostępna ta druga wersja zapachowa (bodajże migdał i wiśnia?)
 
Jakich żeli pod prysznic lubicie używac najbardziej? :)

wtorek, stycznia 22, 2013

The Body Shop. Żel pod prysznic radosna żurawina.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, stycznia 22, 2013 5 komentarze
Cześć dziewczyny! Dziś przychodzę do Was z recenzją żelu pod prysznic z The Body Shop. Jakiś czas temu pojawił się tu post o jego kompanie ze świątecznego pudełka- żelu peelingującym. Teraz przyszedł czas na klasyczny żel pod prysznic o zapachu zurawiny:
 
 
OPAKOWANIE: klasyczna butelka mieszcząca 250ml produktu.
 
ZAPACH: tak jak przy żelu peelingującym- prawdziwie żurawinowy. Pozostaje na ciele i czuć go nawet po kilku godzinach. Po wyjściu z wanny zawsze pachnie nim cała łazienka.
 
KONSYSTENCJA: w sam raz. Muszę przyznać, że żel jest naprawdę wydajny. Przy codziennym używaniu po miesiącu została mi połowa butelki.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Żel pod prysznic bez dodatku mydła. Specjalny, świąteczny, żurawinowy zapach. Żel wzbogacony jest miodem.

MOJA OPINIA: produkt o pięknym, otulającym, zimowym zapachu. Zapach utrzymuje się na ciele po kąpieli. Jest dość wydajny, całkiem dobrze się pieni. Oczywiście jak to w przypadku kosmetyków TBS skład nie powala...

SKŁAD:Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (Emulsifier), Parfum/Fragrance (Fragrance), Benzyl Alcohol (Preservative), Trisodium Sulfosuccinate (pH Adjuster), PEG-150 Distearate (Surfactant), Mel/Honey (Natural Additive), Propylene Glycol (Humectant), Citric Acid (pH Adjuster), Salicylic Acid (Preservative/Hair Conditioner), Disodium EDTA (Chelating Agent), Sorbic Acid (Preservative), Linalool (Fragrance Ingredient), Trideceth-9 (Emulsifier), Vaccinium Macrocarpon Fruit Juice/Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Juice (Skin Conditioning Agent), Denatonium Benzoate (Denaturant), Bisabolol (Skin Soothing Agent), CI 17200/Red 33 (Colour), CI 15985/Yellow 6 (Colour).

W cenie regularnej kosztuje 19zł, a teraz w promocji można go chyba dostać za 9zł. Jak dla mnie godny uwagi, choć jest to edycja limitowana i pewnie znów pojawi sie dopiero za rok w okresie świąt.

Jaki jest Was ulubiony zimowy zapach? :)
 

piątek, stycznia 11, 2013

THE BODY SHOP CRANBERRY JOY BODY POLISH- peelingujący żel pod prysznic radosna żurawina

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, stycznia 11, 2013 7 komentarze
Cześć dziewczyny! Co prawda miałam dziś nie dodawać posta, doszłam jednak do wniosku, że pojawi się dziś. Nie wiem czy jutro znajdę po prostu czas. Dzisiejszym bohaterem posta jest żel peelingujący radosna żurawina z TBS. Żel ten był częścią zestawu jaki dostałam od św. Mikołaja pod choinkę :) Tak prezentował się w pełnej krasie:
W zestawie znajdował się peelingujący żel o pojemności 75ml. Z tego co się orientuję jest to ta mniejsza wersja produktu gdyż pełnowymiarowy zawiera ich aż 200.
OPAKOWANIE: prosta i wygodna tubka. Opakowanie jest przeźroczyste dlatego widać ile produktu nam pozostało. Etykietka jak we wszystkich kosmetykach TBS. Od dawna zastanawia mnie dlaczego produkty TBS nie są zaopatrzone w polskie etykiety?!

ZAPACH: obłędny! idealny na sezon jesienno-zimowy zapach słodko-kwaśnej prawdziwej żurawiny

KONSYSTENCJA: żel jest dość gęsty zawiera w sobie drobinki. Śmiem twierdzić, że są to naturalne mini kawałeczki żurawiny (choć pewna nie jestem, na stronie TBS o tym nie wspominają... może któraś z Was się orientuje? :))

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: limitowana edycja żelu peelingującego do codziennego stosowania. Usuwa martwy naskórek, sprawia, że skóra jest bardziej gładka i miękka.

MOJA OPINIA: jeśli chodzi o samo działanie peelingujące to a pewno nie jest to żaden zdzierak. Zresztą jego sama nazwa już sugeruje nam, że jest to tylko żel peelingujący a nie peeling. Nadaje się do codziennego stosowania. Po jego zastosowaniu skóra wydaje się delikatnie gładsza. Żel jest dość wydajny. Podsumowując: obłędny zapach, przyjemna konsystencja, poprawna wydajność. Obawiam się jednak, że taki pełnowymiarowy produkt może kosztować ok 60zł, a to zdecydowanie dużo jak za tego rodzaju żel. Nie wiem co musiałby zawierać i jak działać taki produkt abym bez mrugnięcia oka wydała na niego taką kwotę! 


Na koniec dla zainteresowanych wrzucam jeszcze skład, który do najpiękniejszych na pewno nie należy...:  Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Acrylates Copolymer (Stabiliser), Juglans Regia Shell Powder/Juglans Regia (Walnut) Shell Powder (Exfoliant), Parfum/Fragrance (Fragrance), Benzyl Alcohol (Preservative), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Mel/Honey (Natural Additive), Vaccinium Macrocarpon Seed/Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed (Abrasive), Actinidia Chinensis Seed/Actinidia Chinensis (Kiwi) Seed (Abrasive), Propylene Glycol (Humectant), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Benzophenone-3 (Sunscreen agent, Ultraviolet Light Absorber), Butyl Methoxydibenzoylmethane, Disodium EDTA (Chelating Agent), Linalool (Fragrance Ingredient), Sorbitol (Humectant), Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract/Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract (Natural Additive), Denatonium Benzoate (Denaturant), CI 17200/Red 33 (Colour).

Lubicie kosmetyki TBS? Co jest warte uwagi? :) Za jakiś czas pojawi się również recenzja żurawinowego żelu pod prysznic, żurawinowego mydełka i masełka o tym samym zapachu.

sobota, grudnia 08, 2012

DOVE Silk Glow- żel pod prysznic

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, grudnia 08, 2012 11 komentarze
Cześć dziewczyny! W ten mroźny,sobotni wieczór przychodzę do Was z krótką recenzją żelu...Co do żelu pod prysznic nie mam zbyt wygórowanych wymagań: musi tylko ładnie pachnieć i myć. Żel Dove, który kupiłam dość przypadkowo na promocji w Kauflandzie miło mnie zaskoczył...
źródło:idoveyou.pl

OPAKOWANIE:duża 500ml butla z miękkiego plastiku. Jedyny mankament w opakowaniu to fakt, że gdy kończy nam się produkt nie możemy postawić go do góry nogami by resztka żelu bez problemu wydostała się z butli

ZAPACH: dość delikatny, kremowy- podobny do zapachu pierwszych mydeł jakie produkował Dove

KONSYSTENCJA: bardzo przyjemna

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Podaruj swojej skórze olśniewający blask jedwabiu z Dove Silk Glow. Poczuj, jak delikatna piana i przyjemny jedwabisty zapach otulają ciało i zmysły, a formuła NutriumMoisture odżywia Twoją skórę. W swojej wyjątkowej recepturze zawiera 1/4 kremu nawilżającego oraz czysty jedwab. Tak dobrane składniki zapewniają skórze naturalną równowagę i optymalne nawilżenie. Składniki odżywcze żelu wygładzają skórę, pozostawiając ją gładką i olśniewającą jak jedwab. Kremowa piana jedwabistego żelu pod prysznic Dove delikatnie oczyszcza skórę, jednocześnie chroniąc naturalną równowagę hydrolipidową skóry.

MOJA OPINIA: Najważniejsze jest to, że produkt ten ma tak kremową konsystencję i właściwości, że pokusiłabym się o stwierdzenie, że oprócz mycia również delikatnie nawilża. Na pewno nie wysusza! Jest bardzo wydajny, dobrze się pieni. 

Polecam! Zresztą ja od zawsze bardzo lubię żele pod prysznic Dove :) Ja kupiłam swoją 500ml butlę w promocji za 8,99zł. W normalnej cenie  z tego co się orientuję za 8-9zł dostaniemy mniejszą 250ml opakowanie.

A Wasz ulubiony żel pod prysznic to...? ;)

niedziela, września 16, 2012

Estetica żel i płyn pod prysznic o zapachu jaśminu

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, września 16, 2012 10 komentarze
Lubicie jaśmin? Mnie jakoś do końca zapachy kwiatowe nie przekonują. Ten żel trafił do naszej łazienki jednak przez przypadek, mama dostała go na urodziny. Oczywiście jak to ja musiałam koniecznie go poużywać i przetestować. Czy stał się moim ulubieńcem?
 źródło: strona producenta

OPAKOWANIE: dość przyciągająca wzrok butla z oryginalnym sznureczkiem. Powiem Wam szczerze, że kojarzy mi się on nieco z elementem, którym związuje się zasłony :)

ZAPACH: oj z pewnością nie dla mnie. Nie jestem do końca przekonana czy tak pachnie prawdziwy jaśmin. Mnie ten zapach kojarzy się z herbatką lipową, jaką przygotowywała mi mama kiedy byłam dzieckiem. Pachnie delikatnie i raczej mało zachęcająco.

KONSYSTENCJA: galaretkowata,gęsta. Żel zawiera drobinki brokatu.

Możemy używać go na dwa sposoby- jako typowy żel pod prysznic oraz wlewając pod strumień bieżącej wody - jako płyn do kąpieli.

No cóż raczej mnie nie zachwycił, drobinki brokatu w żadnym wypadku nie rozświetlają. Zapach w ogóle nie przypadł mi do gustu. Cena jest również dość wysoka ok 20 zł. Mimo zachęcającego opakowania, produkt ten nie jest raczej godny polecenia.

Wiem, że żele te dostępne są na pewno w drogerii Natura. Następna recenzja jaka się tu pojawi dotyczyć będzie kuli Stenders, którą udało mi się wygrać w konkursie na Facebooku :)

poniedziałek, września 10, 2012

Japonia SPA w łazience i małe pytanie

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, września 10, 2012 11 komentarze
Cześć dziewczyny! Serdecznie Wam dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące szybkiego powrotu do zdrowia :) Dziś jest już zdecydowanie lepiej :) Pogoda we Wrocławiu jest dziś iście letnie- ponad 25 stopni na termometrze. Szkoda tylko, że powoli czuć oznaki jesieni... Bardzo chłodne ranki i wieczory są już na porządku dziennym. 
Chciałabym również napisać Wam kilka słów o żelu pod prysznic Be Beauty Japonia, który przywiozła ze sobą mama z jednej z wakacyjnych wypraw:
OPAKOWANIE: prosta, plastikowa butelka zawiera 300ml produktu (standardowe żele mają najczęściej 250ml)

ZAPACH: morski. Jeden z zapachów jakie najmniej lubię jeśli chodzi o żele

KONSYSTENCJA: standardowa jak na tego typu produkt przystało. Żel zawiera malutkie kuleczki i są to jak napisał producent hydrokapsułki z witaminą E

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Pielęgnacja i nawilżanie. Poczuj niezwykłą przyjemność domowego SPA i korzystaj z dobrodziejstw unikalnych składników zawartych w naszym żelu pod prysznic. Hydrokapsułki z witaminą E oraz ekstrakt z alg morskich odżywiają Twoje ciało, a minerały z japońskich wód termalnych doskonale nawilżają Twoją skórę pozostawiając ją gładką i delikatną w dotyku.

 MOJA OPINIA: żel jak już się powtórzę enty raz musi dla mnie tylko ładnie pachnieć i myć. Pachnie dla mnie niezbyt przyjemnie, dlatego zdecydowanie nie zostanie moim ulubieńcem. Zapewnienia producenta o odżywianiu i nawilżaniu to trochę taki pic na wodę :) Od tego są przecież balsamy, kremy i masła. Na pewno nie skuszę się więcej na ten produkt. Moim zdecydowanym biedronkowym żelo-ulubieńcem jest kremowy żel pod prysznic "Happy Moments":)

Na koniec małe pytanie: Czy któraś z Was stosowała może tonik z nafty i olejku pichtowego na zaskórniki? Jakie były Wasze odczucia i rezultaty po jego używaniu? Powoli się przymierzam do tego sposobu, gdyż moje czarne kropeczki na twarzy normalnie nie dają mi spokoju...

środa, sierpnia 29, 2012

jak zielona herbata! Palmolive verbena i bergamotka

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, sierpnia 29, 2012 11 komentarze
Hej dziewczyny! wybaczcie, że rzadko pojawiam się na blogu, ale mam naprawdę sporo spraw na głowie i brakuje mi wciąż czasu! Dziś zapraszam na krótką recenzję żelu pod prysznic.

Nie przepadałam za żelami Palmolive, ale ten wyjątkowo mnie zauroczył! :) Dlaczego? Pewnie się domyślacie, ale zacznę od początku...

OPAKOWANIE: ot takie proste! Dobrze leży w ręce.

ZAPACH: aaa cudowny!! pachnie jak zielona herbata w butelce Lipton. Uwielbiam ją, więc i polubiłam ten zapach. Idealny po ciężkim, letnim dniu. Relaksuje i odświeża.

KONSYSTENCJA: standardowa jak na żel, choć produkt do wydajnych nie należy

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: tak naprawdę wiele na opakowaniu napisane nie jest. Wystarczy zdanie orzeźwiający i aromatyczny żel pod prysznic. Żadnych zapewnień o nawilżaniu, pielęgnacji itd. Ja uważam, że to dobrze- przynajmniej nikt nie obiecuje rzeczy niemożliwych. Żel ma myć i ładnie pachnieć :)

MOJA OPINIA: uwielbiam zapach tego żelu, sprawdza się świetnie w sierpniowe, ciepłe dni. Na lato jest w sam raz! Na chłodniejsze dni preferuję jednak coś bardziej otulającego...Pewnie jak się skończy akurat nadejdzie jesień, więc czas jego zakupu był idealny!

kupiony w promocji za cenę 5 czy 6 zł.

środa, lipca 25, 2012

Luksja creamy wanilia i mleczko migdałowe

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, lipca 25, 2012 9 komentarze
Żel pod prysznic, to produkt, który u mnie w łazience najszybciej znika. Podczas spożywczych zakupów w Kauflandzie wybrałam żel Luksji, nie ukrywam, że skusiła mnie cena 4,99zł za 500ml (standardowa cena to bodajże 8,99 albo 9,99zł).
Rozpieszczaj swoją skórę pysznym, zmysłowym koktajlem z ekstraktu z owoców wanilii i odżywczego olejku migdałowego, zawartych w kremowym żelu pod prysznic. Uczucie zadbanej skóry będzie Ci towarzyszyć przez cały dzień. Twoja skóra to pokocha!

Ekstrakt z wanilii- znany jest ze swoich właściwości nawilżających, łagodzących i antybakteryjnych.
Olejek migdałowy- naturalne źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminy E; wspomaga nawilżenie i ochronę skóry przed nadmiernym wysuszeniem.

OPAKOWANIE: prosta, przeźroczysta butla. Na duży plus oceniam kształt butelki, gdyż dobrze trzyma się ją w dłoni.

ZAPACH: przyjemnie kremowy, raczej delikatny. Mimo zawartości wanilii nie jest duszący, czego się trochę obawiałam. Zapach idealny na odprężającą wieczorną kąpiel.

DZIAŁANIE: żel ma myć i ładnie pachnieć. Luksja i myje i ładnie pachnie :)
Jest dość wydajny, ze względu na gęstszą konsystencję. Na pewno nie wysusza. Dla mnie bardzo przyzwoity żel pod prysznic. Nie wrócę pewnie do niego, ale to tylko dla tego, że jeśli chodzi o produkty do mycia ciała, nie lubię monotonii i zawsze kupuję coś nowego.

Dziewczyny! zapraszam Was na moje rozdanie- notka poniżej. Na razie jest tylko jedno zgłoszenie :( Zapewniam, że nagroda będzie idealna dla każdej wielbicielki kosmetyków i zakupów. Tak więc do dzieła i czekam niecierpliwie na Wasze zgłoszenia!

wtorek, lipca 17, 2012

Plan dbania o włosy plus krótka recenzja

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, lipca 17, 2012 8 komentarze
By zmniejszyć wypadanie włosów (oprócz tabletek: CP i Mega krzemu) postanowiłam kupić jeszcze wcierkę. Zastanawiałam się nad Jantarem (co ciekawe ma skrajne opinie: albo działa świetnie, albo nie działa w ogóle...) i kuracją z Joanny. Zdecydowałam się na to drugie. Dla zainteresowanych Joanna rzepa dostępna jest w Super Pharm i kosztuje ok 8,60zł.

Kurację zaczynam od jutra. Dziewczyny powiedzcie mi: lepiej wcierać ją w mokre włosy, czy jak już wyschną?

Dzisiejsza krótka recenzja będzie dotyczyć żelu pod prysznic, który zniknął z łazienki w zastraszającym tempie... Nie mam go nawet dwóch tygodni, a zostało go tyle:

Co prawda takich kosmetyków jak żele, szampony używamy w trójkę (ja, mama, siostra), ale chyba jeszcze żaden produkt tego typu nie skończył się tak szybko.

Mowa o Palmolive Ayurituel joyous (swoją drogą co za skomplikowana nazwa!!)
Jest to żel z nowej serii Palmolive,  która jak wyczytałam zainspirowana jest tradycjami indyjskiej, starożytnej filozofii Ajurwedy. Został on wzbogacony indyjskimi składnikami oraz delikatną orientalną kompozycją zapachową.

A mnie się ten zapach najnormalniej w świecie nie podoba! Nie lubię tego typu orientalnych zapachów i chociaż ogólnie mój nos akceptuje wszelkie wonie większości kosmetyków, to ten jakoś nie przypadł mi do gustu. W dodatku jest strasznie niewydajny.
Ja nie polecam, choć mojej mamie np. bardzo się podoba :) Kosztował w promocji w Rossmannie coś około 6zł.

piątek, czerwca 08, 2012

NIVEA POWERFRUIT REFRESH

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, czerwca 08, 2012 12 komentarze
Dziś kilka słów o moim ulubionym ostatnio żelu pod prysznic. Jak się możecie domyślić, nie jestem wierna jednemu produktowi, w kwestii żeli i płynów, zawsze kupuję coś nowego.

Tym razem padło na Nivea Powerfruit Refresh- jak dobrze kojarzę, żele te były w ostatniej Biedronkowej gazetce Tajemnice Urody, ale obeszłam wtedy kilka sklepów i w żadnym go nie widziałam....Dlatego kiedy ostatnio byłam w Rossmannie po niewielkie zakupy od razu wpadł do koszyka :)


zdjęcie i opis pochodzi ze strony www.nivea.pl


Połączenie mocy owoców i rozpieszczającej pielęgnacji - o energetyzującym zapachu goji i z witaminą C z żurawiny orzeźwi i doda energii na cały dzień.

Poczuj się jak nowo narodzona po każdym prysznicu.
Formuła oparta na nawilżającej technologii Hydra IQ sprawi że Twoja skóra będzie miękka i elastyczna każdego dnia.



I ja się zgadzam ze słowami producenta: żel świetnie pobudza i dodaje energii. Przy tym jest naprawdę wydajny i wraz z gąbka tworzy mnóstwo piany. Na pewnie nie przesusza.Ma proste, wygodne opakowanie, dzięki, któremu możemy bez problemu sprawdzić ile produktu jeszcze zostało.
Wydaje mi się, ze jest jeszcze jedna, albo dwie wersje zapachowe. Ja skusiłam się na żurawinę, gdyż wszyscy w domu lubią jej zapach.

Co mnie zdziwiło? Na stronie producenta widnieje cena 10,29 za 250ml produktu. Ja kupiłam go w Rossmannie za niewiele ponad 6zł :)

Ja polecam :) bardzo możliwe, że wybiorę też inne wersje tego produktu.

czwartek, maja 17, 2012

KOSMETYK ZUPEŁNIE MI ZBĘDNY: żel pod prysznic (z zestawu woda toaletowa +żel)

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, maja 17, 2012 5 komentarze
Wiele z Was na pewno spotkało się z zestawami upominkowymi, w których oprócz perfum (wody toaletowej) dołączony jest żel pod prysznic, o tej samej nucie. Miałam okazję testować kilka takich zestawów i zawsze produkt do mycia wypadał słabo...
Za przykład posłuży mi żel CK One:
 źródło: google.pl

Jego zapach nie miał praktycznie nic wspólnego z tym jak pachniała woda toaletowa. Jak dla mnie przypominał typowo męskie perfumy, choć CK One to akurat zapach z kategorii unisex.
Dodatkowo strasznie wysuszał skórę i nie nadawał się nawet do golenia nóg ( taki miałam niecny plan :)) gdyż wyskakiwały po nim nieprzyjemne czerwone krostki.

Podobne doświadczenia miałam z innymi perfumowanymi żelami.Dlatego uważam, że to kompletnie zbędny gadżet i lepiej już kupować perfumy solo... Wspomnę tylko na koniec, że ten niby gratis ( w postaci żelu)często decyduje o ciut wyższej cenie całego kompletu...


Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Może w przeciwieństwie do mnie lubicie perfumowane żele?

poniedziałek, marca 19, 2012

Dove CreamOil odżywczy żel pod prysznic

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, marca 19, 2012 7 komentarze
Wydaje mi się, że całkiem niedawno Dove zmienił opakowania swoich produktów i dodał do nich specjalną formułę : deep care complex, która oparta jest na takich samych składnikach odżywczych i nawilżających, jakie znajdują się w naszej skórze.
W Naturze jakiś czas temu, obowiązywała promocja właśnie na żele z tej serii, kosztowały ok 9zł za 500ml.


ZAPACH: przyjemny, z tyłu opakowania producent napisał, że jest to połączenie miodu i jaśminu. Ja nie do końca wyczuwam miód, ale jest to zdecydowanie zapach lekko kwiatowy.

KONSYSTENCJA: dość gęsty żel.

DZIAŁANIE: jestem mile zaskoczona, żel zawiera olejek, który delikatnie, ale zauważalnie nawilża ciało. Taki efekt na skórze bardzo lubię :)
Dobrze się pieni i jest wydajny. Wystarczy niewielka ilość produktu wylana na gąbce i tworzy się spora i pachnąca piana.

Zdecydowanie polecam!
Która z wersji żeli Dove, jest Waszą ulubioną? :)

poniedziałek, marca 12, 2012

THE BODY SHOP żel pod prysznic Mango

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, marca 12, 2012 9 komentarze
I nadszedł czas na recenzję żelu pod prysznic o zapachu mango. Jak już mogłyście przeczytać na blogu, nie należę do wielkich fanek TBS i wszystkie kosmetyki, które tu recenzuję znalazły się w moim bożonarodzeniowym prezencie, o którym więcej możecie dowiedzieć się tu: http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/01/gwiazdkowy-prezent-zestaw-kosmetykow.html

Produkt zamknięty jest w  butli z mocnego plastiku. Mi osobiście opakowania kosmetyków TBS bardzo przypadły do gustu: nieprzesadzone, proste.

ZAPACH: mango, pachnie tak samo jak reszta produktów z tej serii, prawdziwym słodkim mango, nie żadnym tam chemicznym odpowiednikiem

KONSYSTENCJA: nie jest ani bardzo gęsty, ani bardzo rzadki. Uważam, że taki w sam raz, poza tym kiedy używamy go z gąbką czy myjką, wypada bardzo ekonomicznie. Starcza na długi czas :)

MOJA OPINIA: nie mam wygórowanych wymagań co do żeli i płynów do kąpieli, musi tylko myć, ładnie pachnieć i nie przesuszać. Ten żel taki właśnie jest.

PLUSY:
-zapach
-wydajność przy duecie żel+ gąbka bądź myjka
-nie przesusza
-opakowanie

MINUSY:
-cena 19zł za 250ml, za tę cenę spokojnie kupimy dwa produkty o takim samym działaniu

Fajny ale stanowczo za drogi, podtrzymuję swoją opinię, którą zawsze kończę każdą recenzję kosmetyku TBS: wielkiego WOW nie ma, a na rynku istnieje wiele kosmetyków o podobnym działaniu, a niższej cenie.


Dziewczyny! a jakie są Wasze ulubione zapachy żeli pod prysznic? :)

piątek, lutego 10, 2012

Nektar pomarańczowo- mandarynkowy do kąpieli!

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, lutego 10, 2012 10 komentarze
Nareszcie w trójkę (tzn ja, mama i siostra) udało nam się zużyć wielgachną butlę żelu Palmolive.
Tym razem padło na Witaminowy nektar pod prysznic Luksja.
Dlaczego?
Po pierwsze atrakcyjna cena ok 8zł za 500ml
Po drugie obłędny pomarańczowy zapach! Naprawdę lubię takie intensywne, orzeźwiające cytrusowe zapachy.

Kilka słów od producenta: Poczuj przyjemność nawilżania pod prysznicem z witaminowym nektarem Luksja Avtice Vitamins wzbogaconym ekstraktem z owocu mandarynki i olejkiem pomarańczowym. Odzyskasz pełnię sił witalnych, a Twoja skóra stanie się gładka i miękka w dotyku. Formuła nektaru zawiera kompleks witamin A,E,C, które korzystnie wpływają na wygląd skóry.

Jak wiadomo od takiego żelu, nie wymagam by nawilżał czy cokolwiek innego, dla mnie istotny jest zapach i sam fakt, aby mył :)

ZAPACH: tak jak powiedziałam, słodki pomarańczowy pachnie trochę jak takie syropy do rozcieńczania z wodą (ja i moje skojarzenia:))
KONSYSTENCJA: dość gęsty
DZIAŁANIE: myje jak powinien :)


PLUSY:
-zapach
-cena
-wydajność
-kompleks witamin (bo dobrze brzmi, chociaż wiadomo, że cudów witaminy w żelu pod prysznic nie zdziałają)
-wygodne opakowanie, dobrze wyprofilowane by trzymać w dłoni

MINUSY:
-może dostępność?

Z pewnością są jeszcze 2 inne wersje zapachowe, tylko nie pamiętam niestety jakie...
Ja swój kupiłam w Kauflandzie za ok. 8zł



Udało mi się dziś kupić maskę Biovax wersję intensywnie regenrującą.
Miałyście może? Z tej z proteinami mlecznymi byłam średnio zadowolona, która według Was jest najlepsza?

poniedziałek, stycznia 02, 2012

Gwiazdkowy prezent. Zestaw kosmetyków TBS Mango.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, stycznia 02, 2012 3 komentarze
Muszę przyznać, że jedynym produktem z The Body Shop jakiego próbowałam do tej pory był żel pod prysznic. Aż do gwiazdki, kiedy to pod choinką znalazłam takie pudełko:

W uroczym pomarańczowym pudełku znajdowało się:
-mini masło do ciała mango
-mini scrub do ciała mango
-mini mydełko
-żel pod prysznic o pełnowymiarowej pojemności
-myjka

Narazie używałam tylko masła, ponieważ obiecałam sobie, że najpierw skończę to co mam, a potem zajmę się testowaniem zestawu. (obecnie używam peelingu z pink cow i żelu z olejkiem Nivea)

Opiszę Wam dzisiaj tylko moje pierwsze wrażenia, a większa szczegółowa recenzja pojawi sie za jakiś czas.

Zacznę od tego co mnie chyba najbardziej zdziwiło i to w negatywnym słowa znaczeniu, a mianowicie fakt, że kosmetyki TBS są testowane na zwierzętach. Nigdy nie pomyślałabym, że taka firma może to robić no ale cóż...

Teraz przejdę już stricte do kosmetyków: mianowicie zapach mają obłędny! Wszystkie produkty pachną świeżym mango, nie wyczuwam w nim ani grama chemii.

Masło, którego użyłam kilka razy, ma bardzo przyjemną konsystecję. W Body Shop masło to jednak masło, a nie balsam go udający. Dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Nie piecze po depilacji ( bo niestety miałam już styczność z takimi produktami po których strasznie piekły mnie nogi).
Szkoda tylko, że to wersja mini i ma zaledwie 50ml, bo nie starczy na długo.

Z masła jestem narazie zadowolona, zobaczę jak będzie z resztą zestawu.


Które z kosmetyków z TBS używałyście i polubiłyście? :) A które Waszym zdaniem nie są godne polecenia?

poniedziałek, listopada 14, 2011

Alterra żel pod prysznic Borówka ( nie jagoda!) i Wanilia. Edycja limitowana

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, listopada 14, 2011 9 komentarze
To mój pierwszy produkt z jakże już znanej i lubianej serii kosmetyków produkowanych dla Rossmanna.
Zamknięty w dość niepozornej, prostej 250ml butelce żel, jak wszystkie inne produkty Alterry nie zawiera: *syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
*silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych

Moja opinia na temat tego produktu:

Konsystencja:
dość gęsty, przeźroczysty żel, wydajny

Zapach:
obłędny! pachnie jak jagodowa Jogobella

Działanie:
bez zastrzeżeń, myje jak powinien :)

Cena:
ok 8zł w Rossmanie

Idealny na okres jesienno-zimowy głownie przez zapach, który jest bardzo aromatyczny i "otulający".
Mnie zauroczył i na pewno nie skończy się na jednej butelce :)

A Wy używałyście może żeli z tej serii? Który zapach jest Waszym ulubionym?


EDIT: Dziewczyny, nie wiem co mi się ubzdurało, ale on jest borówkowo- waniliowy nie jagodowy. Mimo to według mnie pachnie jak jagodowy jogurt ;)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos