Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty

sobota, grudnia 21, 2013

Love2mix organic- Super intensywny szampon dla wszystkich typów włosów- Ekstrakt z organicznej pomarańczy i papryczki chili

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, grudnia 21, 2013 4 komentarze
Cześć dziewczyny! Dzisiaj podzielę się z Wami opinią na temat pierwszego rosyjskiego produktu na jaki się zdecydowałam. Długo byłam kuszona Waszymi pozytywnymi opiniami o kosmetykach z Rosji i w końcu nie wytrzymałam :) Razem z koleżanką ze strony Skarby Syberii zamówiłyśmy sobie po szamponie i odżywce. Mój wybór padł na szampon love2mix z pomarańczą i chili oraz balsam do włosów Receptury Babuszki Agafii (o nim kiedy indziej).

OPAKOWANIE: prosta butelka z wygodnym dozownikiem

POJEMNOŚĆ: 360ml (czyli więcej niż w klasycznym szamponie)

CENA: ja płaciłam za stronie Skarby Syberii około 13 złotych

ZAPACH: cudny! (choć domownicy mają o nim inne zdanie...) pachnie jak ciemna czekolada z dodatkiem pomarańczy. Zapach utrzymuje się  na włosach jeszcze po myciu.

KONSYSTENCJA: dość gęsta (większość szamponów bez SLS, parabenów itd. ma bardziej galaretowatą i gęstą konsystencję)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Szampon zapobiega wypadaniu włosów i stymuluje ich wzrost, ma odżywcze i rewitalizujące działanie. Za pomocą zawartego w składzie organicznego ekstraktu pomarańczy szampon głęboko oczyszcza włosy i skórę głowy, wzmacnia cebulki włosowe i pobudza wzrost włosów, odświeża skórę głowy. Organiczny ekstrakt z chili poprawia krążenie krwi, zapobiega wypadaniu włosów. Szampon ma przyjemny zapach, nadaje się idealnie do pielęgnacji każdego rodzaju włosów i skóry głowy.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: początkowo po 2-3 użyciach miałam jakieś mieszane uczucia (chodziło o to, że włosy były jakieś przyklapnięte i jakby bez życia), jednak szybko zmieniłam zdanie (polecam peeling skóry głowy, o którym pisała Lady in Purplee:)).  Szampon przede wszystkim świetnie oczyszcza włosy, nadaje się do zmywania olejów. Dość dobrze się pieni jak na szampon o takim składzie. Świetnie pachnie, włosy po umyciu bez problemu można rozczesać (nie plącze, nie kołtuni- czasem nawet rezygnuje  z odżywki). Ostatnio zauważyłam poprawę jeśli chodzi o wypadanie włosów- nie wiem jednak czy pomógł szampon (raczej nie sądzę) a Silica, którą łykam od ponad 2 miesięcy. Poza tym produkt jest wydajny i za taką cenę jak najbardziej warto go spróbować. 

Miałyście ten szampon? Jak się u Was sprawdził? :) Polecacie może inne wersje szamponów z tej serii?

źródło grafiki: love2mix.ru

poniedziałek, grudnia 02, 2013

O Alterrowych szamponach słów kilka...

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, grudnia 02, 2013 11 komentarze
Moje Drogie! Dzisiejszy post chciałam poświęcić szamponom z Alterry. Nie ma chyba bloggerki, która ich nie używała, albo chociaż o nich nie słyszała :) Producent oferuje nam sześć wariantów, dostosowanych do poszczególnych typów włosów. Tak się złożyło, że miałam okazję używać każdego z nich. Dodam jeszcze, że moje włosy są dość suche na końcach, u nasady natomiast przetłuszczają się. Cały czas borykam się z wypadaniem włosów (choć odpukać jest już znacznie lepiej) oraz wrażliwą skórą głowy.

 Szampon dodający objętości Papaja&Bambus:

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Wartościowy kompleks pielęgnacyjny z wyciągami z papai i bambusa doda włosom objętości i siły, wyciągi z mango otoczą je dodatkowo filtrem ochronnym. Włosy zyskają nową witalność od nasady aż po same końce, zostaną wzmocnione i zyskają większą objętość i odporność.

Szampon do włosów matowych i zniszczonych Morela&Pszenica:
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Cenny, roślinny kompleks z moreli, pszenicy i ekstraktu z winogron nawilża włosy, wzmacnia ich strukturę oraz pielęgnuje skórę głowy. W efekcie włosy lepiej się rozczesują i są znacznie bardziej błyszczące.

Szampon nawilżający do włosów suchych i zniszczonych Aloes&Granat:

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Do produkcji szamponu nawilżającego zastosowano specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowa kompozycja pielęgnacyjna z wyciągami z aloesu, granatu i kwiatów akacji pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii. 


Łagodny szampon dla wrażliwej skóry głowy Migdał&Jojoba:
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Odprężenie i łagodna pielęgnacja. każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji łagodnego szamponu Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości. Precyzyjnie zestawiona kombinacja składników odżywczych z wyciągiem z migdałów i jojoby doskonale nadaje się do łagodnego mycia włosów, otacza je delikatnym filtrem ochronnym i koi skórę głowy. 
Szampon do włosów osłabionych i przerzedzających się Biotyna&Kofeina:
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji szamponu kofeinowego Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości - wartościowa kompozycja substancji czynnych z prowitaminą B5 i biotyną pielęgnuje i wzmacnia włosy, które stają się sprężyste i piękne. Pobudzające kofeina i nasiona guarany zapewniają dodatkową dawkę witalności i gęstości - od nasady aż po same końce. Włosy sprawiają wrażenie wyraźnie bardziej wytrzymałych.
Szampon regenerujący Makadamia&Figa:
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnacje . Do produkcji szamponu regenerującego Alterra zastosowaliśmy specjalne dobrane składniki najwyższej jakości : wartościowa kompozycja składników czynnych z wyciągami makadamii i olejem z nasion brokułu dostarcza zniszczonym i łamliwym włosom bogatej pielęgnacji i intensywnego nawilżenia, dodającym im blasku i zdrowego wyglądu. Pielęgnujący kompleks z wyciągiem fig, miodem  i prowitamina B5 wzmacnia strukturę włosów i sprawia , że stają się one sprężyste i łatwiejsze w rozczesywaniu.
Grafika pochodzi ze strony rossnet.pl oraz rossmann.de
Nie będę opisywać każdego szamponu z osobna, ponieważ mam podobne odczucia co do wszystkich produktów.
ZAPACH: każdy z nich naprawdę przyjemnie pachnie. Najbardziej przypadł mi do gustu zapach szamponu z biotyną i kofeiną. Zresztą ja po prostu lubię tego typu klimaty :) 
KONSYSTENCJA: Wszystkie produkty mają gęstą, galaretowatą konsystencję. 
CENA: 9,49 zł za 200ml produktu. Często można go dostać w promocji za 5,99zł (wtedy właśnie kupuję :))
GWARANTOWANE CECHY PRODUKTU (informacje z opakowania wersji do skóry wrażliwej i podrażnionej) : 
-nie zawierają syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
-bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych
-łagodne związki powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące z surowców roślinnych
-dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
-produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego
MOJA OPINIA: Szampony ładnie pachną, mają przyjazne składy (choć swojego czasu było dość głośno w blogosferze czy faktycznie szampony Alterry zawierają same dobre składniki jak zapewniał producent), dość dobrze oczyszczają włosy. Nie zauważyłam jednak by dodawały objętości, odżywiały czy wzmacniały czuprynę. Szampon to jednak szampon- ma myć, za resztę odpowiedzialne są inne kosmetyki do pielęgnacji jak maski, balsamy i odżywki. Żaden z kosmetyków nie podrażnił mi skóry głowy, co zaliczam na duży plus. Jeśli chodzi o wady szamponów to zauważyłam tak naprawdę dwa: po pierwsze są niewydajne (niestety trzeba użyć dość dużej ilości do jednorazowego użycia, tak by pojawiła się piana), po drugie dość mocno plączą włosy i raczej ciężko obyć się bez odżywki (bynajmniej tak dzieje się u mnie). W moim przypadku dobrze jest również raz w tygodniu sięgnąć po bardziej oczyszczający szampon (z SLS), tak by dogłębnie oczyścić włosy. Inaczej po 3 czy 4 myciu z rzędu są dość przyklapnięte i nie wyglądają dobrze.


A Wy dziewczyny co sądzicie o szamponach Alterry? Która z wersji jest Waszą ulubioną, a której zupełnie nie polecacie? :)

czwartek, listopada 21, 2013

Jak dbam o swoje włosy? wrzesień/październik/listopad

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, listopada 21, 2013 2 komentarze
Dziewczyny! Dzisiejszy post chcę poświęcić mojej pielęgnacji włosów. Przyznam, że od wakacji dużo się zmieniło. Są to zmiany jak najbardziej na plus, dlatego chciałabym się z Wami nimi podzielić.Same zobaczcie:

SZAMPONY/ ODŻYWKI/ MASKI:

Przede wszystkim nie używam jednego produktu cały czas. Maski stosuję średnio raz na tydzień. Odżywkę staram się nakładać po każdym myciu.

-Alterra, szampon do włosów granat&aloe vera do włosów suchych i zniszczonych 
-Alterra, szampon do włosów biotyna&kofeina do włosów osłabionych i przerzedzających
-Ziaja Biosulfo, szampon przeciwłupieżowy
- Love2MIX, super intensywny szampon dla wszystkich typów włosów (pomarańcza i chili)
-Selsun Blue, szampon przeciwłupieżowy (raz na 2-3 tyg.)



-Deba, repair conditioner, odżywka do wszystkich typów włosów 
-Pervoe Reshenie, Przepisy Babci Agafii, Balsam ziołowy specjalny do każdego rodzaju włosów
-Alterra, maska do włosów granat&aloe vera
-Kallos Latte, maseczka do włosów zniszczonych 

SUPLEMENTY DIETY:

-Silica suplement diety
-witamina B2* (ze względu na częste zajady i białe plamki na paznokciach)




INNE:

-Szczotka Tangle Teezer
-Marion, 7 efektów, kuracja z olejkiem arganowym
-Marion, termoochrona, serum chroniące przed działaniem wysokiej temperatury

*witaminę B2 łykam by pomogła na wieczny problem z zajadami oraz pojawiające się białe plamki na paznokciach

Efekty?

Widoczne gołym okiem: włosy są mocniejsze, bardziej błyszczące i miękkie. Wyglądają dużo zdrowiej i znacznie mniej wypadają. Zauważyłam wiele małych baby hair :) 

Grunt to regularność stosowania kosmetyków i cierpliwość. Chcę wrócić jeszcze do olejowania włosów, którego zaprzestałam jakiś czas temu. 

Chętnie dowiem się jakie są Wasze włosowe hity jeśli chodzi o szampony, maski oraz odżywki! Czego warto jeszcze spróbować? :)

piątek, listopada 08, 2013

Ziajowe Love... czyli wracam :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, listopada 08, 2013 4 komentarze
Cześć dziewczyny! Dawno mnie tu nie było, zresztą nosiłam się już z zamiarem wykasowania bloga. Być może powinnam po prostu zmienić adres i zacząć od nowa- dokładnie tak jak stało się w moim życiu prywatnym. Nie o tym jest jednak ten blog. Decyzji jeszcze nie podjęłam, także na razie wracam i postaram dość regularnie tu bywać :) 

Całe dnie jestem poza domem i tak naprawdę nie mam nawet kiedy zrobić zdjęć- wstaję jest ciemno, wracam jest ciemno. Być może uda mi się trochę pocykać w weekend (wszystko zależy od aury) dziś jednak będę posiłkować się zdjęciami ze strony producenta. Dzisiejszy post chciałabym poświęcić produktom Ziaja, które odkryłam podczas ostatnich dwóch miesięcy i które bardzo lubię stosować. Gotowe? No to zaczynamy  :)

MOJE ZIAJOWE LOVE (wrzesień, październik, listopad):

1.Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty:





Bardzo polubiłam ten produkt za działanie (dobrze złuszcza martwy naskórek), nawilżenie (pozostawia delikatnie tłustą powłokę) i zapach (uwielbiam!). Peeling to kosmetyk, który towarzyszy mi regularnie od wielu miesięcy i już wiem, że nie mogę się bez niego obejść :)
cena: ja kupiłam go za ok.11-12zł na promocji w SP

pojemność: 200ml (niestety nie jest zbyt wydajny)

2.Rebuild odbudowa skóry- ukierunkowane modelowanie biust.dekolt, masło ujędrniające:

Bardzo dobrze nawilża i napina. Faktycznie można zauważyć, że skóra jest bardziej sprężysta. Wiem, że pewnie obeszłabym się bez tego masła, ale mam trochę nadziei, że wsmarowywanie tego typu specyfików zaprocentuje za kilka lat ;) Masło pachnie dość orientalnie i ziołowo. Mi zapach przypadł bardzo do gustu i uważam, że jest idealny na tę porę roku.

cena: 12zł (promocja SP)

pojemność: 200ml

3.Kremowe mydło arganowe:

To dość nowa propozycja Ziai. Kremowe mydła dostępne są w trzech wariantach zapachowych. Ja posiadam wersję arganową, a także z kaszmirem. Oba zapachy są otulające i dość intensywnie. Na jesień i zimę sprawdzą się wyśmienicie. Mydełka nie wysuszają skóry i są wydajne.

cena: 7,60zł (firmowy sklep Ziaja)

pojemność: 500ml

4.Ziaja Biosulfo, szampon przeciwłupieżowy:

Bardzo dobrze oczyszcza (nie radziłabym stosować go jednak codziennie, a co 2-3 mycie, bo jednak wysusza). Pomaga przy problemie z łupieżem. Ładnie pachnie i dobrze się pieni.

cena: 7zł (sklep firmowy Ziaja)

pojemność: 250ml


I to będzie dziś na tyle. Miałyście któryś z tych produktów? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? Lubicie firmę Ziaja? :)

zdjęcia pochodzą ze strony: ziaja.com



poniedziałek, lipca 15, 2013

Powitanie z Afryką- szampon błotny z glinką Ghassoul. Dlaczego go wycofują :(

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, lipca 15, 2013 6 komentarze
Ten szampon odkryłam dosłownie kilka dni temu. Saszetki tego produktu leżą na rossmannowskich półkach z etykietą Cena Na Do widzenia i można je dostać za 0,99zł (standardowa cena to 2,49zł).

OPAKOWANIE: saszetka o pojemności 15 ml (wydaje mi się, że kiedyś był dostępny w takich dużych butlach, choć mogę się mylić...)

ZAPACH: bardzo przyjemny, nie umiem go do niczego jednak porównać

KONSYSTENCJA: standardowa jak na szampon (nie jest to typowa glinka jak myślała np. moja mama:))

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Holistyczna koncepcja wellbeing łącząca piękne ciała i wewnętrzną harmonię, była inspiracją stworzenia oryginalnej linii kosmetyków :Powitanie z Afryką, wykorzystującej niezwykłe właściwości roślin rytualnych z Czarnego Lądy. Szampon błotny dogłębnie oczyszcza, detoksykuje włosy i skórę głowy. Wygładza włosy, aż po same końce, zapobiega łamaniu się i rozdwajaniu końcówek.Wzbogacony ekstraktem z owoców melona o działaniu nawilżającym. Poprawia kondycję włosów słabych, wypadających, zniszczonych farbowaniem i trwałą. Dodaje włosom objętości i miękkości, ułatwia stylizację fryzury.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: szampon sprawia, że moje włosy są miękkie i błyszczące (jest to efekt bez użycia odżywki). Nie podrażnia skóry głowy za co wielki plus. Nie plącze włosów. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to najlepszy szampon jaki używałam... Niestety z Rosmanna zostaje wycofywany :( (saszetki są niestety nieekonomiczne, ale lepsze to niż nic). Szukałam również tego szamponu w sieci, ale niestety nie znalazłam... Stąd moje pytanie: Czy znacie inny szampon z glinką Ghasssoul, którego mogłabym spróbować jako zamiennika?

Jeśli znajdziecie te saszetki szamponu w CND polecam spróbować. Ja strasznie żałuję, że nie zwróciłam uwagi na ten produkt wcześniej...

środa, maja 29, 2013

L'Biotica BIOVAX- intensywnie regenerujący szampon do włosów słabych ze skłonnością do wypadania

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, maja 29, 2013 8 komentarze
Cześć dziewczyny! Tak wiem, nie było mnie tu kilka dobrych dni. Niestety nie mam teraz za dobrego okresu. Obecnie jestem chora... Nie chcę Was jednak zaniedbywać i dziś przychodzę z recenzję szamponu L'Biotica. Swojego czasu używałam ich maski do włosów i byłam naprawdę zadowolona (najbardziej polubiłam tą z proteinami mlecznymi). Czy szampon również przypadł mi do gustu? Zapraszam na recenzję:

OPAKOWANIE: kartonowe pudełko w którym kryje się biała butelka z nieprzeźroczystego plastiku. Zamyka się ją na standardowy "pstryczek". Butelka dobrze leży w dłoni bo jest dość płaska.


ZAPACH: ciężko mi go do czegokolwiek porównać, ale jest dość wyrazisty. Utrzymuje się również jakiś czas na włosach.

POJEMNOŚĆ: 200ml (mniej niż w standardowym szamponie)

KONSYSTENCJA: Jest w sam raz- ani za gęsta, ani zbyt rzadka. Dobrze się nakłada. Szampon ma kolor biały.

CENA: standardowa cena tych szamponów w Super Pharm to 19,99 zł, ja kupiłam go w promocji za 12,99 zł.

SKŁAD: Nie zawiera substancji drażniących: parabenów, SLS, SLES, glikolu propylenowego.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:

Biovax to gwarancja zdrowych włosów! Dzięki zawartości naturalnych ekstraktów, witamin i substancji ochronnych:

-kompozycja skoncentrowanego soku z liści Aloe Vera oraz Witaminy PP, pobudza mikrocyrkulację krwi ułatwiając transport substancji odżywczych i tlenu do cebulek włosa. Zatrzymuje wypadanie włosów, stymuluje je do wzrostu. 

-Łagodne emolienty zabezpieczają przed utratą wilgoci, utrzymując naturalną barierę lipidową skóry głowy. Zmiękczają włosy sprawiając, że stają się elastyczne i bardziej podatne na układanie

-Ekstrakt z henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki

Efekt na włosach: mocne zdrowe włosy. Mniejsza skłonność do wypadania. Włosy lśniące, lekkie i nawilżone.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: Niestety się zawiodłam. Po umyciu włosów tym szamponem są strasznie sianowate i ciężko je rozczesać. Poza tym mam wrażenie, że wyglądają jak niedomyte. Na drugi dzień jest już naprawdę źle. Szampon jest bardzo niewydajny- nie chce się pienić. Jeśli chodzi o zahamowanie wypadania włosów, to absolutnie niczego takiego nie zauważyłam. Nie potrafię chyba znaleźć żadnego plusa w tym produkcie. Nie skuszę się już więcej na szampon z Biovaxu. Jeśli będę chciała kupić coś bez SLS to z pewnością sięgnę po szampon Babydream. Nie jest idealny, ale sprawdza się o wiele lepiej niż ten recenzowany dziś...

A Wy miałyście styczność z szamponami L"Biotica Biovax? Może inne wersje sprawdzają się lepiej?


środa, kwietnia 17, 2013

L'oreal Paris- Elseve, Szampon Multi-Vitamine Fresh

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 17, 2013 8 komentarze
Ten szampon przyjechał do mnie prosto z Francji. Tak,tak - w Polsce możemy go też dostać bez problemu :) Nie wiem jakimi kryteriami przy zakupie kierował się mój chłopak (mam tu na myśli dwa szampony jakie mi sprezentował: grapefruitowy szampon z Garniera i ten Elseve), ale świetnie dobrał je pod względem typu moich włosów. Elseve Multi- Vitamine Fresh jest bowiem przeznaczony dla tych przetłuszczających się:



OPAKOWANIE: zgrabna, przeźroczysta butelka w kolorze zielonym.

POJEMNOŚĆ: 250ml, ale jest też wersja 400ml

ZAPACH: owocowy, cytrusowy. Dość odświeżający- podoba mi się :)

KONSYSTENCJA: taka jaką ma większość szamponów

CENA: znalazłam info na stronie Rossmanna, że można go dostać za 16,99zł (wersja 400ml)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Lekka, bezsilikonowa formuła zawiera silny koncentrat składników: Cytrus CR. Formuła oczyszcza i wygładza włókna włosów, aby przeciwdziałać osadzaniu się na nich zanieczyszczeń i ich przetłuszczaniu. Ochrona przed osadzaniem się zanieczyszczeń pozwala dłużej cieszyć się uczuciem czystości i świeżości. Multiwitamy E + PP + B5* to prawdziwy zastrzyk energii! Formuła przywraca włosom połysk i witalność. * Witamina PP, Prowitamina B5 oraz pochodna Witaminy E. 

MOJA OPINIA NA TEMAT PRODUKTU: Zacznę od przyjemnego i jakiś czas utrzymującego się na włosach zapachu. Szampon bardzo dobrze się pieni. Dobrze oczyszcza włosy (ja myję je 2 razy: najpierw tylko nakładam na włosy bez wmasowywania by spłukać wszelkie zanieczyszczenia, za drugim razem myję już standardowo) i nie obciąża ich. Mam też wrażenie, że lekko je dyscplinuje (dziś specjalnie nie użyłam żadnej maski czy odżywki). Faktycznie ma lekką i bezsilikonową formułę. Nie podrażnił mi skóry głowy. Na minus oceniam tylko jego wydajność. Ubywa go dość szybko...Do niczego innego przyczepić się nie mogę. 

Jeśli będziecie miały okazję polecam spróbować :) Nie jestem pewna, ale czasem Elseve (tylko nie wiem czy wszystkie wersje) pojawia się w Biedronce- wtedy cena jest jeszcze bardziej zachęcająca :)

A Wy jakie szampony do włosów przetłuszczających się polecacie? :) 

środa, marca 27, 2013

Kosmetyczne prezenty prosto z Francji... :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, marca 27, 2013 11 komentarze
Z kosmetycznych prezentów, które dostałam od chłopaka z Francji  napisałam Wam na razie tylko o szamponie Garniera. Dziś chciałam pokazać resztę produktów jakie otrzymałam. Mój M. wszystko wybrał sam (nie dawałam mu listy zakupów- nic z tych rzeczy :)) Nie wiem czy wszystko co pokażę jest dostępne w Polsce, ale wydaje mi się, że błyszczyk oraz szampon (i Garnier i L'oreal) dostaniemy też u nas w kraju.

Błyszczyk L'oreal Glam Shine 6h w kolorze 102 always pink:

Używam go teraz non stop: kolor jest dość delikatny, ale nadaje ustom pięknego blasku. Ma ten słynny serduszkowy aplikator dzięki czemu dobrze się aplikuje. Za jakiś czas pojawi się z pewnością jego pełna recenzja.

L'oreal Triple Active - Krem nawilżający i ochronny na dzień:
Krem ma za zadanie nawilżać, chronić i rozświetlać skórę. Użyłam go dopiero raz, także ciężko mi cokolwiek powiedzieć :)
L'oreal olejek do włosów (huile Extraordinaire ):


Tego produktu jeszcze nie używałam. Chcę na razie skończyć serum do włosów z Marion. Francuskiego nie potrafię, także ciężko mi nawet zrozumieć jak naprawdę go używać i w jaki sposób ma wpłynąć na włosy... Domyślałam się tylko, że pewnie ma za zadanie wygładzać i regenerować :) Można używać go zarówno przed jak i po myciu włosów.

L'oreal Elseve anti-casse, serum naprawcze do końcówek:

Serum na końcówki również leży sobie i czeka na swoją kolej. Ostatnio zaopatrzyłam się w serum do końcówek Marion, a że używa się go dosłownie kroplę jego zużycie będzie jednak trochę trwało. Z tym produktem L'oreal wiąże większe nadzieje, ponieważ mam dość spory problem z tymi wiecznie przesuszającymi się końcówkami...

L'oreal Elseve Muti-vitamine Fresh:

Szampon do włosów przetłuszczających się i normalnych. Gdy tylko skończę Fructis od razu biorę się za testowanie. Wydaje się być idealny dla mnie. Ma również całkiem dobre opinie na wizażu, także mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi. Naprawdę pięknie pachnie :)
Jak widzicie wszystkie produkty są marki L'oreal już nie mogę doczekać się testowania,choć obiecałam sobie, że najpierw muszę skończyć zalegające kosmetyki. Obecnie z przedstawionych tu prezentów używam tylko błyszczyka. Krem stosowałam tylko raz. 

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdziły?


wtorek, marca 26, 2013

Fructis Grapefruit Tonic- szampon do włosów normalnych i pozbawionych blasku

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, marca 26, 2013 7 komentarze
Zapewne każda z Was, tak jak ja czeka już na wiosnę. W końcu powinna się pojawić, a tu za oknem minusowa temperatura i śnieg :( Dzisiejszym bohaterem posta będzie szampon Garnier. Jest to jeden z kosmetyków jaki dostałam z Francji od chłopaka. Wspomniałam mu, żeby nie przywoził mi raczej nic z  pielęgnacji twarzy, także otrzymałam spory arsenał produktów do włosów:) . Niestety z całej tej radości nie zrobiłam zdjęcia szamponu zanim zaczęłam go używać, także będę posiłkować się foto ze strony Garniera:

OPAKOWANIE:Szampon znajduje się w przeźroczystej różowej butelce. Otwarcie jest dość niewygodne- ciężko poradzić sobie z nim pod prysznicem. Z drugiej jednak strony mamy pewność, że się nam nie wyleje, gdy wrzucimy go do walizki.

ZAPACH: bardzo ładny, owocowy zapach

KONSYSTENCJA: standardowa

POJEMNOŚĆ: 250ml (choć wydaje mi się, że są również 400ml)

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Dzięki unikalnemu działaniu ekstraktu z czerwonego grejpfruta nowy szampon Fructis o niezwykle orzeźwiającym zapachu pobudza Twoje zmysły, a aktywny koncentrat z owoców nadaje włosom siłę i witalność. Wzmocnione od nasady aż po końcówki i wygładzone włosy stają się niezwykle lekkie i intensywnie błyszczące. Nie zawiera silikonów i parabenów.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: Zacznę od zapachu- w butelce pachnie naprawdę świeżo i owocowo niestety jego zapach nie pozostaje na włosach.... Przynajmniej nie na moich. Produkt bardzo dobrze się pieni i jest wydajny. Dobrze oczyszcza włosy- spokojnie mogę je myć co dwa dni. Włosy faktycznie lekko błyszczą i się nie plączą. Są jakby troszkę gładsze. Duży plus za skład: Garnier zawiera ekstrakty owocowe, a brak w nim parabenów i silikonów. Nie podrażnia mi skóry głowy, co często występuje u mnie w przypadku innych szamponów. 

REASUMUJĄC: naprawdę fajny i godny polecenia szampon. Dobrze oczyszcza i pięknie pachnie. Wiadomo, że zadaniem szamponu jest mycie włosów i nie należy od niego wymagać poprawy kondycji włosów, bo od tego są jednak odżywki.

CENA: ok 8-9zł

niedziela, lutego 10, 2013

John Frieda full REPAIR shampoo

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, lutego 10, 2013 8 komentarze
Szampon ten kupiła mama z polecenia swojej siostry. Ciocia mówiła bowiem, że nie powoduje swędzenia skóry głowy, jest łagodny i pięknie pachnie. Dodała też, że jest to najlepszy szampon jaki używała w życiu.Korzystając z promocji -30% w Super Pharm na produkty JOHN FRIEDA kupiła go w końcu moja siostra.
 
 
OPAKOWANIE: duża bordowa tuba z dość miękkiego plastiku. Produkt można wydobyć do samego końca.
 
ZAPACH: bardzo ładny. Przypomina profesjonalne kosmetyki fryzjerskie.
 
KONSYSTENCJA: dość leista. Szampon dobrze się pieni.
 
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Szampon do włosów z olejkiem INCA INCHI. Roślina INCA ICHI, rosnąca od tysięcy lat w deszczowych lasach Amazonii skrywa sekret wiecznego piękna.
 
Formuła nadająca objętość z olejkiem z Inca Inchi, bogatym w kwasy omega-3, odbudowuje wygląd zniszczonych włosów, pozostawia uczucie gładkości, objętości i zdrowych włosów bez obciążania. Ułatwia rozczesywanie, zmiejszając ryzyko ich wypadania.
 
Produkt bezpieczny dla włosów farbowanych i poddanych zabiegom chemicznym.
 
MOJA OPINIA NA TEMAT PRODUKTU: Zacznę od tego, że produkt bardzo ładnie pachnie i dobrze sie pieni. Wystarczy naprawdę odrobina szamponu by umyć moje, siegąjące już za ramiona włosy. Po umyciu włosy są błyszczące. Produkt ich nie obciąża. Nawet na drugi dzień po myciu wyglądają całkiem przyzwoicie. Co do zapewnień producenta, że szampon zmniejsza ryzyko wypadania trudno mi się wypowiedzieć. Niestety produkt ten ma również sporą wadę- podrażnia skórę głowy. Dlatego stosuję go tylko raz w tygodniu. Skład też jakoś nie zachwyca- na drugim miejscu SLS.
 
REASUMUJĄC:
 
(+)pieknie pachnie
(+)wydajny
(+)sprawia, że włosy się błyszczą
(+)włosy wyglądają zdrowo
(+)nie obciąża
 
(-)podrażnia skórę głowy
(-)niezbyt przyjazny skład
(-)cena ok. 40zł w cenie regularnej, w promocji kosztował ok 26zł
 
 
Nie sięgnę więcej po ten produkt. Jest dość drogi, a jego działanie nie różni się wiele od tańszych szamponów. Ja nie polecam.
 

środa, lutego 06, 2013

ORGANICUM- szampon stymulujący wzrost włosów przetłuszczających z organicznymi hydrosolami

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, lutego 06, 2013 6 komentarze
Szampon ten a raczej dwie próbeczki-buteleczki dostałam podczas wymiany. Niestety na buteleczce nie było ani jednej informacji o produkcie. Od razu więc po przyjściu do domu wpisałam jego nazwę do wyszukiwarki. Teraz już wiem, że produkt ten możemy dostać na helfy.pl.
 
 
OPAKOWANIE: próbka to niewielka biała buteleczka (niestety nawet nie jest napisane na niej jaką ma pojemność... mogę się domyślać, że to około 20ml. Jeśli jesteście ciekawe jak prezentuje się pełnowartościowy produkt zapraszam tutaj: http://www.helfy.pl/szampon-wlosy-tluste-hydrosole
 
ZAPACH: bardzo ładny! Cytrusowo-ziołowy
 
KONSYSTENCJA: dość gęsta, szampon jest koloru brązowego
 
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:
Szampon do włosów przetłuszczających się. Zawiera organiczne hydrosole.Uzyskuje się je na drodze destylacji z roślin aromatycznych przy użyciu pary wodnej, nie zawierają one barwników, środków konserwujących czy emulgatorów. Działają w sposób delikatny, tworzą także na skórze środowisko niesprzyjające rozwojowi bakterii chorobotwórczych i grzybów. Mają działanie ściągające, przeciwzapalne, oczyszczające i gojące, dzięki czemu idealnie nadają się do pielęgnacji skóry i włosów. skutecznie odmładzające i odżywiające włosy. Szampon Organicum równoważy wytwarzanie sebum oraz wzmacnia cebulki włosowe. Pomaga redukować symptomy łojotokowego zapalenia skóry.
 
Testy kliniczne wykazały, że użycie szamponu Organicum od 8 do 12 razy pomaga zmniejszyć lub zatrzymać wypadanie włosów. Produkty Organicum nadają się do codziennego stosowania. Utrzymują zdrowe i lśniące włosy, odwracając skutki szkodliwych zabiegów chemicznych.

Za pomocą naturalnych bogatych i zrównoważonych witamin i minerałów zawartych w organicznych hydrosolach problemy włosów i skóry głowy takie jak łupież, łojotokowe zapalenie skóry, łuszczyca i łysienie zmniejszają się i w końcu znikają.

Skuteczny w przypadku łysienia poporodowego i spowodowanego chemioterapią.

  • Lawenda (Lavandula Angustifolia):
Łagodzi i dezynfekuje skórę głowy. Skuteczna na łuszczycę i wypryski.
  • Olejek pomarańczowy (Citrus Sinensis):
Bogaty w witaminę C. Stymuluje krążenie krwi. Działa przeciwbakteryjnie. Korzystnie wpływa na skórę głowy.
  • Pokrzywa (Urtica Dioica):
Skuteczna na wypryski i łuszczycę. Przywraca zdrowy i lśniący wygląd włosów.
  • Rozmaryn (Rosmarinus Officinalis):
Stymuluje krążenie krwi. Wzmacnia cebulki włosowe, zatrzymuje wypadanie włosów i nadmierne wydzielanie sebum
  • Tymianek (Thymus Vulgaris):
Przeciwbakteryjny. Równoważy produkcję sebum. Zatrzymuje łysienie i łupież.


  • Produkty do pielęgnacji Organicum z naturalnymi hydrosolami i cennymi olejkami skutecznie hamuje wypadanie włosów.
  • Reperują włosy i wzmacniają cebulki włosowe.
  • Skutecznie niweluje łupież, swędzenie skóry głowy i inne dolegliwości.
  • Włosy rosną szybciej i mają zdrowy lśniący wygląd
Nie zawiera barwników, SLS, SLES, parabenów, silikonu i ekstraktów syntetycznych.

źródło: helfy.pl

MOJA OPINIA: Na początku wspomnę, że moja recenzja nie będzie pełna, gdyż nie zużyłam wystarczającej ilości produktu. Podzielę się tylko z Wami swoimi spostrzeżeniami, które dostrzegłam w trakcie zużywania dwóch mini buteleczek szamponu. Zacznę od tego, że produkt pięknie pachnie. Do jednego mycia włosów wystarczy niewielka ilość szamponu. Nie pieni się jakoś wybitnie (pewnie przez skład), ale dobrze oczyszcza. Faktycznie łagodzi swędzenie skóry głowy (znów miałam z tym problem, a po dwukrotnym użyciu Organicum wszystko minęło). Włosy po użyciu szamponu są błyszczące i puszyste. Co do zatrzymania wypadania włosów się nie wypowiem, gdyż na pewno dużo dłużej musiałabym go stosować. Jeśli chodzi o hamowanie przetłuszczania się włosów, to faktycznie coś w tym jest, gdyż obecnie mogłabym ich nie myć nawet przez 3 dni. Ma to jednak miejsce tylko wtedy, gdy nie używam żadnych środków do stylizacji. Zauważyłam bowiem, że gdy rano użyję gumy lub lakieru do stylizacji na drugi dzień włosy wyglądają bardzo nieświeżo...
 
REASUMUJĄC:
 
(+) zapach
(+)łagodzi swędzenie skóry głowy
(+) jest delikatny
(+)dobrze oczyszcza
(+)sprawia, że włosy są błyszczące i puszyste
(+)nie zawiera SLS, parabenów, silikonów
 
(-)cena za 350ml zapłacimy 38zł
 
Na koniec wkleję jeszcze skład produktu. Dodam też, że zastanawiam się nad zakupem szamponu. Mój problem z wypadaniem włosów nadal trwa, dlatego może to właśnie on pomógł by choć trochę je zatrzymać.
 
SKŁAD: Organic Hydrosol (urtica dioica, rosmarinus officinalis, lavandula angustifolia, salvia officinalis, thymus vulgaris, laurus nobilis), Aqua, Ammonium Lauryl Ether Sulphate, Decyl Glucoside, Disodium Cocoamphodiacetate, Alkylamidopropyl Betaine, Magnesium Sulfate, C12-13 Alkyl Lactate, Climbazole,Citrus Cinensis Oil, Wheat Protein, Polyqauternium-10, Sodium Benzoate, d-panthenol, Citric Acid.
 
źródło:helfy.pl
 
Może któraś z Was miała pełnowymiarowy produkt i jest w stanie napisać mi czy faktycznie pomoga przy problemie wypadania włosów?

niedziela, października 14, 2012

Pantene gęste i mocne: szampon do włosów normalnych

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, października 14, 2012 5 komentarze
Cześć dziewczyny! Jak Wam mija weekend? Mój spędziłam na świętowaniu urodzin  mojego chłopaka :) Dziś chcę napisać kilka słów o szamponie, który okazał się miłym zaskoczeniem. Od razu wspomnę, że używam go tylko raz w tygodniu, gdyż w resztę dni włosy myję produktem Babydream.
Wybaczcie, że posłużę się zdjęciem z sieci, jednak butelka jest lekko sfatygowana i nie wyglądałoby to dobrze.
OPAKOWANIE: szampony Pantene przeszły zmiany nie tylko w składzie, ale również w wyglądzie. Ja mam wersję 400ml. Butelka prosta, dobrze leży w dłoni.

ZAPACH: charakterystyczny. Mnie kojarzy się z produktami stosowanymi w salonach fryzjerskich. Inne skojarzenie to zielone jabłuszko. Ogólnie na plus i przypadł mi do gustu :)

KONSYSTENCJA: typowa dla szamponów

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Nasza odżywcza kolekcja zawiera cząsteczki mikro-powiększające, które sprawiają, że włosy stają się pełne objętości, mocniejsze i pełne energii . Chroni włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi stylizacją.

MOJA OPINIA: Przede wszystkim bardzo dobrze oczyszcza!Nie powoduje podrażnień, ani łupieżu. U mnie przedłuża również lekko świeżość włosów. Zwiększonej objętości ani efektu mocniejszych włosów nie zauważyłam i pewnie nie zauważę... Marzy mi się choć minimalnie większa objętość.Za pomocą szamponu jednak chyba tego nie uzyskam :( 

Reasumując to bardzo przyzwoity produkt. Nie jestem jednak do końca fanką SLS, stąd moja decyzja o używaniu go tylko raz w tygodniu.


środa, października 10, 2012

ISANA suchy szampon

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, października 10, 2012 15 komentarze
Hej dziewczyny! Dziś chcę napisać Wam kilka słów o suchym szamponie od Isany. Rzadko kupuję tego typu produkty, tym razem jednak próbuję się do nich przekonać. Dlaczego? Moje włosy dość szybko się przetłuszczają i myłam je codziennie. Chciałabym jednak przedłużyć ich świeżość i myć co dwa dni. Szampon Isana jest obecnie w promocji w Rossmannie za około 6zł (normalnie kosztuje ponad 10...) dlatego musiałam go kupić :)
Przed jego zakupem czytałam kilka opinii i dziewczyny często zaznaczały, że na ciemnych włosach szampon ten tworzy siwą powłokę, którą bardzo ciężko jest wyczesać. A ja właśnie taki kolor włosów posiadam. Produkt zaaplikowałam według zaleceń producenta, odczekałam chwilę a potem dokładnie wyczesałam grzebień z niezbyt gęsto rozstawionymi zębami. Właściwie cały biały puder się wyczesał (mój odcień włosów był może minimalnie jaśniejszy, ale nie było to widoczne). Innym dobrym sposobem jest usunięcie resztek szamponu z włosów za pomocą strumienia powietrza z suszarki, również fajnie się sprawdza :)

Przechodząc do działania szampon Isany faktycznie trochę przedłuża świeżość. Jeśli na drugi dzień po myciu popryskam sobie nim włosy to do późnego popołudnia wyglądają całkiem przyzwoicie. Taki produkt jest również świetny na wyjazdy, kiedy nie wiemy czy będzie okazja by umyć włosy, a jakoś przetrwać trzeba. 
Ogólnie polecam może nie do codziennego użytku, ale raz na jakiś czas. Warto więc go mieć w swojej łazience :)

Stosujecie tego typu szampony? A może znacie inne sposoby, by włosy tak szybko się nie przetłuszczały?


piątek, lipca 06, 2012

L'Oreal Elseve Arginine Resist x3

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, lipca 06, 2012 8 komentarze
Całkiem niedawno koncern L'Oreal wypuścił nową linię kosmetyków do włosów wypadających.
Twarzą serii jest nie kto inny, jak sama Jennifer Lopez, którą bardzo lubię (nie mówiąc już o jej boskich włosach! ).
źródło: google

W skład serii wchodzą: szampon wzmacniający, terapia wzmacniająca, kuracja wzmacniająca, odżywka wzmacniająca i maseczka wzmacniająca.

źródło: google

Pomimo początkowego zachwytu duetem Babydream i Isaną wygładzającą oraz metodą OMO, muszę stwierdzić, że na dłuższą metę u mnie się nie sprawdziła.
Włosy od jakiegoś czasu były bardzo przyklapnięte, bez życia i pomimo ich mycia wyglądały bardzo nieświeżo... Być może za bardzo przyzwyczaiły się i czas coś zmienić.

Zupełnie przypadkiem (nie planowałam zakupu, szampon kupiła mama podczas wizyty w Naturze) odkryłam ten produkt :)


Szampon L'Oreal Elseve Arginine Resist x3 występuje w dwóch pojemnościach: standardowej 250ml i 400ml.

Mimo dość sceptycznego nastawienia (jakoś nigdy nie przepadałam za marką L'Oreal, w szamponie SLS znajduje się zaraz po wodzie... ) muszę stwierdzić, że produkt idealnie pomógł moim włosom. Znów są bardziej puszyste, nie przetłuszczają się tak szybko i widzę, że każdego dnia wypada ich mniej. Poza tym szampon pięknie pachnie co też jest istotną kwestią:)

Dochodzę więc do wniosku, że moje włosy nie lubią monotonii w pielęgnacji i co jakiś czas muszę ją zmieniać. Z pewnością powrócę jeszcze do OMO i szamponów bez SLS, na razie jednak będę używać tego z L'Oreal.


wtorek, maja 01, 2012

Oda do... Babydream :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, maja 01, 2012 15 komentarze
Dziś będzie kosmetycznie pozytywnie, zastanawiałam się ostatnio, której marki kosmetyków pielęgnacyjnych używałam najczęściej do tej pory . I wiecie co? nie zaskoczę Was już (bo po tytule wszystkie już wiecie ), że jest te z serii Babydream produkowanej dla Rossmanna.

źródło:rossnet.com

W ofercie mamy wszystko czego potrzebują niemowlęta i małe dzieci: od pieluszek po zasypki na soczkach kończąc.
Ja oczywiście skupię się na produktach typowo kosmetycznych jak kremy, chusteczki i szampony.

Jeśli się nie mylę kremów dla dzieci (do ciała i twarzy) wypróbowałam już wszystkich.

Tu na zdjęciu mój ulubieniec do twarzy: Gesichtcreme z serii Natural. Jest lekki, ślicznie pachnie, nie roluje absolutnie podkładu, bardzo wydajny, dodatkowo zauważyłam właściwości matujące. Idealny na dzień, w okresie wiosny, lata nawet jesieni. Jedynie zimą moja skóra potrzebuje czegoś bardziej treściwego, dlatego w tym czasie polubiłam się  z Babydream Wind und Wettercreme. Bardziej bogaty, trochę cięższy super sprawdzał się w chłodne, zimowe dni.
Używałam również kremu pielęgnacyjnego z serii extrasensitive (na zdjęciu) pozbawionego zapachu,o zwiększonej ilości alantoiny. sprawdzał się ok, jednak miał dość leistą konsystencję, dlatego znów wróciłam do tego z natural i jest moim  ulubieńcem do dziś :) Każdy z kremów kosztuje od 5 do 6zł

Jeśli chodzi o krem z filtrem, Babydream ma w swojej ofercie niedrogi, ale naprawdę w porządku krem z filtrem 50+.
Ponieważ tamtego lata musiałam pilnować by moja skóra twarzy jak i całego cała nie była wystawiona na działanie promieni słonecznych, ten krem był moim must have. I dał radę :) Całkiem dobrze się wchłania, trochę bieli, ale wystarczy odczekać chwilę (zresztą jest to przypadłość kremów z wysokim filtrem), dobrze współgrał z makijażem. Dodatkowo jak na krem z tak wysokim filtrem kosztuje ok 14 zł za 75ml. Polecam :)

O szamponie chyba dużo pisać nie muszę,ma swoich przeciwników, ale wiadomo każde włosy mają inne wymagania. U mnie się sprawdza, dobrze zmywa oleje, nie plącze aż tak włosów. Właśnie kończy mi się butelka i jutro skoczę do Rossmanna po następną :)

źródło:babyonline.pl

Wszystkie rodzaje chusteczek z tej serii również mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Ja używam ich do zmycia makijażu (jak śpię poza domem) często do odświeżenia, przetarcia rąk w takie gorące dni jak dziś. Jest dostępnych kilka rodzajów (z każdej serii: tej klasycznej niebieskiej, a także zielonej natural i jasnej extrasensitive) i kilka wielkości. Od małych, które zawierają po 10 sztuk do dużych zbiorczych (2-3 opakowania po kilkadziesiąt sztuk). Chusteczki nie uczulają, nie podrażniają, dobrze radzą sobie  z makijażem. Kosztują odpowiednio od 2 do kilkunastu złotych.

Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłam Wam tą markę, naprawdę polecam, za niewielką cenę mamy przyzwoite, delikatne, pozbawione wszelkich sztuczności kosmetyki, mimo że przeznaczone dla dzieci, na "dorosłej" już skórze sprawdzają się świetnie!

Jakoś niedawno miałam ochotę kupić sobie wycofywany krem do brodawek dla mam i używać go jak polecały dziewczyny na końcówki włosów, ale nigdzie we wrocławskim Rossmannie i mogłam znaleźć :(
Dziewczyny! używałyście coś z serii BD? które produkty są jeszcze godne uwagi? :)

piątek, kwietnia 13, 2012

Oj ten Babydream

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, kwietnia 13, 2012 15 komentarze
Tak wiem, recenzji szamponu Babydream było już mnóstwo.Chcę jednak dorzucić swoje trzy grosze :)
Kiedy w Rossmannie na promocji kosztował 2,49 nawet nie zastanawiałam się i kupiłam. Alterra tak szybko mi się skończyła, ale szampon bez SLS, to jednak szampon bez SLS, dlatego pomyślałam, że BD będzie idealny.
Wybaczcie za zdjęcie, robione wczoraj, w dodatku opakowanie jest strasznie upaćkane...

Dla mnie ten szampon sprawdza się idealnie przy OMO:
myję nim dokładnie skórę głowy, pianą natomiast całą resztę włosów: dobrze oczyszcza zmywa odżywki oleje.

Dość słabo się pieni, co prowadzi do tego, że jest mało wydajny, ale czytałam, że najlepiej rozcieńczać go z wodą w jakimś pojemniczku.

Nie zauważyłam by plątał jakoś mocno włosy, ja czeszę się dopiero kiedy mi wyschną, więc nie mam z tym problemu.

Delikatnie pachnie ( to na plus, zapach mi się podoba :)).

Trzeba dokładnie go spłukać, bo może powodować podrażnienie skóry głowy .

Oczyszczenie jest przyzwoite, jednak rzadko mogę pozwolić sobie by myć włosy co 2 dzień. Ja nie wiem od czego to zależy, ale zdarza się, że juz na następny dzień rano wyglądają bardzo źle, a kilkakrotnie miałam tak, że jeśli bym się uparła i trzeci dzień mogłabym ich nie myć...

REASUMUJĄC: kupię następną butelkę, jest tani, dobrze oczyszcza, zdecydowanie ma więcej plusów niż minusów:)
Jeśli jeszcze któraś z Was go nie próbowała, zachęcam :)

niedziela, marca 11, 2012

Alterra Volumen-Shampoo papaja i bambus

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, marca 11, 2012 9 komentarze
Przybywam do Was dziś z recenzją szamponu z Alterry to mój pierwszy szampon tego typu bez SLS, parafiny, silikonów itd.

źródło: polki.pl

Obecnie butelki z szamponami Alterra mają 250 a nie 200ml.
Wybrałam wersję z bambusem i papają, która ma nadawać objętości, przeznaczona do włosów delikatnych i pozbawionych witalności.

ZAPACH: uwielbiam! pachnie jak multiwitamina, albo pomarańczowe wapno, bardzo przyjemnie i świeżo :)

KONSYSTENCJA: szampon jest dość gęsty, przeźroczysty

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji szamponu Alterra dodającego objętości zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowy kompleks pielęgnacyjny z wyciągami z papai i bambusa doda włosom objętości i siły, wyciągi z mango otoczą je dodatkowo delikatnym filmem ochronnym. Włosy zyskają nową witalność od nasady aż po same końce, zostaną wzmocnione i zyskają większą objętość i odporność.

MOJA OPINIA O PRODUKCIE: 
 Kiedy myłam nim włosy po raz pierwszy, byłam lekko zawiedziona, bo wydawały się przyklapnięte i takie bez życia. Jednak wraz z każdym następnym myciem jest co raz lepiej. 
Szkoda tylko, że nie przedłuża świeżości moich włosów, niestety myję je codziennie, czasem co 2 dni.
Czy mają większą objętość? Ciężko stwierdzić, ale na pewno są lśniące i wyglądają zdrowo.

PLUSY:
-brak SLS, parafiny, olejów mineralnych itd...
-zapach
-nie wystąpiło podrażnienie skóry głowy ( a często się to u mnie zdarza )

MINUSY:
-myślałam, że przedłuży mi świeżość włosów, narazie tego nie zauważyłam
-wydajność...

Podsumowując: swoją ciekawość co do szamponu Alterry już zaspokoiłam, fajnie było by gdyby wypuścili wersję dla włosów przetłuszczających się, oj wtedy na pewno kupię! :)

Lubicie te szampony? Która wersja jest najbardziej godna uwagi? :)

poniedziałek, stycznia 30, 2012

Subiektywny przegląd zalegających szamponów

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, stycznia 30, 2012 9 komentarze
Szampony to chyba jedyne produkty, których mam w nadmiarze na łazienkowej półce.
Dlaczego? Bo często na szampon, a dokładnie jego składniki reaguje moja skóra głowy (zresztą nie tylko moja, również siostry i mamy). Wychodzi na to, że mam bardzo wrażliwą skórę głowy i nie wszystkich tego typu kosmetyków możemy używać.
Ot co kryje nasza kolekcja:
Zacznę od Ziai lawendowej (która się schowała i widać tylko czarny dozownik).

Szampon ten jest ok, w miarę dobrze oczyszcza włosy, przedłuża ich świeżość. Jednak dobrze wiem, że moje włosy bardzo szybko się przyzwyczajają i obawiam się, że pod koniec 2 opakowania (bo mamy 2 wielkie 500ml) będę już niecierpliwie czekać, kiedy wyrzucę butelkę do śmietnika i będę mogła kupić coś innego. Ziaja kosztuje ok 7zł za 500ml

Szampon wzmacniający Joanna Rzepa, to szampon,, który jakiś czas kilka dobrych lat temu używałam. Oprócz okropnego zapachu, wiele do zarzucania mu nie mam. Ponieważ całkiem fajnie radził sobie z oczyszczaniem włosów (chociaż jeszcze wtedy nie miałam takiego problemu). Nie pomógł jednak przy problemie wypadania ( a szampon ten jest przeznaczony do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do wypadania). Zastanawiam się czy po zużyciu Ziai do niego nie wrócę.
 Jego cena to ok. 5zł za 200ml

Joanna Naturia szampon z makiem i bawełną. To kolejna już 4 wersja szamponu z tej serii, który bardzo polubiłam (recenzje Naturii kilkakrotnie pojawiły się na blogu).
Czerwona wersja przeznaczona jest do włosów farbowanych. Kupiłam ją mamie, z myślą o przedłużeniu trwałości jej farbowanych włosów. Sama  włosów nie farbuję, więc opieram się tutaj na opinii mamy. Ona dużych wymagań co do tego typu produktów nie ma, ale nie zauważyła by włosy dłużej zachowały kolor. Z samego działania produktu jest zadowolona.
Jego cena to ok 4zł za 200ml

Kolejny szampon to Nivea, który jednocześnie ma za zadanie zwalczać łupież i zapewnić olśniewający blask włosom.... Według mnie beznadziejny produkt! Zupełnie się nie sprawdza, spowodował straszne swędzenie skóry głowy, wzmógł łupież. Dodatkowo żadnego blasku na włosach nie było...
Jego cena to ok 8-10zł za 250ml

Obok kolejna wersja szamponu Nivea, tym razem w dużej butli do włosów farbowanych lub z pasemkami. "Przedłuża świeżość koloru i gładkość włosów farbowanych".
Nigdy więcej szampionów z tej serii! Mama użyła go dosłownie kilka razy, ponieważ od razu podrażnił jej skórę głowy. Pojawił się również łupież. Kompletnie się u niej nie sprawdził.

Wiadomo, że każda z nas ma inny rodzaj włosów i każdy z szamponów może inaczej reagować przy kontakcie z nimi i ze skórą głowy. Dlatego moją opinią do końca jednak nie powinnyście się sugerować. A nóż szampon z Nivea będzie Waszym ulubionym :)

wtorek, grudnia 27, 2011

Ziaja po raz enty... Szampon lawendowy do włosów przetłuszczających się

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, grudnia 27, 2011 5 komentarze
Jak już zdążyłam zauważyć, moje włosy bardzo szybko przyzwyczajają się do szamponu i po jakimś czasie, nie wyglądają już tak fajnie jak na początku stosowania. Kiedy przebrnęłam przez wszystkie możliwe wersje szamponu z serii Joanna Naturia, postanowiłam kupić coś innego. Padło na Ziaję, słyszałam wiele pozytywnych opinii o tych szamponach (mowa o tych dużych 500ml z wyciagami z ziół i kwiatów). Padło na lawendę do włosów przetłuszczających się. Bo niestety takie włosy mam i chciałabym chociaż trochę przedłuzać ich świeżość (panują różne przekonania co do tego, czy codziennie mycie włosów jest zdrowe i czy tak się powinno, z drugiej jednak strony co zrobić kiedy na następny dzień po myciu przypominają zlepione strąki?)



Ziaja lawendowa znajduje się w 500ml butli, którą można kupić w każdym Rossmannie za 6,99. Pachnie ładnie nie za intensywnie. Oczyszcza włosy na 5! (myję włosy 2 razy, korzystam z tej metody: za pierwszym razem spłukuję tylko zanieczyszczenia z włosów, nie wmasowując szamponu we włosy, za drugim jest to już normalne mycie). Całkiem ok się rozczesują, nie są jakieś przyklapnięte, nawet na 2 dzień są w takim stanie, że spokojnie mogę wyjść z domu. Cieszę się, że przedłuża świeżość moich włosów, mam nadzieję, że tylko za szybko się do niego nie przyzwyczaja (bo jednak 500ml butla starcza na długo :)).

 Chętnie dowiem się jakiś szamponów używacie, żeby przedłużyć świeżość włosów? :) Miłego dnia dziewczyny!

piątek, grudnia 02, 2011

Joanna Naturia po raz trzeci. Szampon do włosów miód i cytryna.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, grudnia 02, 2011 4 komentarze
Po pozytywnych odczuciach co do dwóch pozostałych szamponów z tej serii, postanowiłam wypróbować kolejny. Szampon zawiera ekstrakty z miodu i cytryny i jest przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych.

Zacznijmy od tego, że ma cudowny miodowy, wcale nie chemiczny zapach.

Dobrze oczyszcza włosy (ja myje włosy 2 razy: najpierw tylko nakładam szampon i delikatnie przesuwam rękami do końcowek, by cały brud i zanieczyszczenia znalazły się w wannie, drugie mycie to już klasycznie , wmasowuje szampon, by uzyskać pianę;))
O tym sposobie dowiedziałam się kiedyś na Youtube i jeśli któraś z Was, jeszcze go nie stosuje, zachęcam, ponieważ wlosy dłużej zachowują świeżość.

W odróżnieniu od 2 pozostałych szamponów z tej serii (przypomnę jeden byl z zieloną herbatą i pokrzywą, a drugi z bursztynem i siarką) nie plącze tak włosów. Można spokojnie przeczesać je od razu grzebieniem.

Włosy wydają się być bardziej miękkie i gładkie, dodatkowo zauważyłam, że nadaje im delikatny połysk.

Szampon(y) te nie są jakoś bardzo wydajne. Jednak przy cenie poniżej 5zł, nie jest to kwestia znacząca. Ja je bardzo polubiłam, ciekawa jestem czy są jeszcze jakieś inne wersje, ponieważ w moim Rossmannie znalałam tylko 3 rodzaje. Muszę więc poszperać w internecie, albo dokładnie przyjrzeć się półkom w innych sklepach.
EDIT: byłam dziś w Tesco i znalazłam wersję dla włosów farbowanych ( z makiem i bawełną), nie omieszkałam go nie kupić dla mamy .
Kusi mnie równiez jakaś odżywka z serii Joanna Naturia. Dziewczyny! może któraś z Was taką miała? Jak się sprawdzała ?:)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos