Nie przepadałam za żelami Palmolive, ale ten wyjątkowo mnie zauroczył! :) Dlaczego? Pewnie się domyślacie, ale zacznę od początku...
OPAKOWANIE: ot takie proste! Dobrze leży w ręce.
ZAPACH: aaa cudowny!! pachnie jak zielona herbata w butelce Lipton. Uwielbiam ją, więc i polubiłam ten zapach. Idealny po ciężkim, letnim dniu. Relaksuje i odświeża.
KONSYSTENCJA: standardowa jak na żel, choć produkt do wydajnych nie należy
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: tak naprawdę wiele na opakowaniu napisane nie jest. Wystarczy zdanie orzeźwiający i aromatyczny żel pod prysznic. Żadnych zapewnień o nawilżaniu, pielęgnacji itd. Ja uważam, że to dobrze- przynajmniej nikt nie obiecuje rzeczy niemożliwych. Żel ma myć i ładnie pachnieć :)
MOJA OPINIA: uwielbiam zapach tego żelu, sprawdza się świetnie w sierpniowe, ciepłe dni. Na lato jest w sam raz! Na chłodniejsze dni preferuję jednak coś bardziej otulającego...Pewnie jak się skończy akurat nadejdzie jesień, więc czas jego zakupu był idealny!
kupiony w promocji za cenę 5 czy 6 zł.



