Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Palmolive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Palmolive. Pokaż wszystkie posty

środa, sierpnia 29, 2012

jak zielona herbata! Palmolive verbena i bergamotka

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, sierpnia 29, 2012 11 komentarze
Hej dziewczyny! wybaczcie, że rzadko pojawiam się na blogu, ale mam naprawdę sporo spraw na głowie i brakuje mi wciąż czasu! Dziś zapraszam na krótką recenzję żelu pod prysznic.

Nie przepadałam za żelami Palmolive, ale ten wyjątkowo mnie zauroczył! :) Dlaczego? Pewnie się domyślacie, ale zacznę od początku...

OPAKOWANIE: ot takie proste! Dobrze leży w ręce.

ZAPACH: aaa cudowny!! pachnie jak zielona herbata w butelce Lipton. Uwielbiam ją, więc i polubiłam ten zapach. Idealny po ciężkim, letnim dniu. Relaksuje i odświeża.

KONSYSTENCJA: standardowa jak na żel, choć produkt do wydajnych nie należy

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: tak naprawdę wiele na opakowaniu napisane nie jest. Wystarczy zdanie orzeźwiający i aromatyczny żel pod prysznic. Żadnych zapewnień o nawilżaniu, pielęgnacji itd. Ja uważam, że to dobrze- przynajmniej nikt nie obiecuje rzeczy niemożliwych. Żel ma myć i ładnie pachnieć :)

MOJA OPINIA: uwielbiam zapach tego żelu, sprawdza się świetnie w sierpniowe, ciepłe dni. Na lato jest w sam raz! Na chłodniejsze dni preferuję jednak coś bardziej otulającego...Pewnie jak się skończy akurat nadejdzie jesień, więc czas jego zakupu był idealny!

kupiony w promocji za cenę 5 czy 6 zł.

wtorek, lipca 17, 2012

Plan dbania o włosy plus krótka recenzja

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, lipca 17, 2012 8 komentarze
By zmniejszyć wypadanie włosów (oprócz tabletek: CP i Mega krzemu) postanowiłam kupić jeszcze wcierkę. Zastanawiałam się nad Jantarem (co ciekawe ma skrajne opinie: albo działa świetnie, albo nie działa w ogóle...) i kuracją z Joanny. Zdecydowałam się na to drugie. Dla zainteresowanych Joanna rzepa dostępna jest w Super Pharm i kosztuje ok 8,60zł.

Kurację zaczynam od jutra. Dziewczyny powiedzcie mi: lepiej wcierać ją w mokre włosy, czy jak już wyschną?

Dzisiejsza krótka recenzja będzie dotyczyć żelu pod prysznic, który zniknął z łazienki w zastraszającym tempie... Nie mam go nawet dwóch tygodni, a zostało go tyle:

Co prawda takich kosmetyków jak żele, szampony używamy w trójkę (ja, mama, siostra), ale chyba jeszcze żaden produkt tego typu nie skończył się tak szybko.

Mowa o Palmolive Ayurituel joyous (swoją drogą co za skomplikowana nazwa!!)
Jest to żel z nowej serii Palmolive,  która jak wyczytałam zainspirowana jest tradycjami indyjskiej, starożytnej filozofii Ajurwedy. Został on wzbogacony indyjskimi składnikami oraz delikatną orientalną kompozycją zapachową.

A mnie się ten zapach najnormalniej w świecie nie podoba! Nie lubię tego typu orientalnych zapachów i chociaż ogólnie mój nos akceptuje wszelkie wonie większości kosmetyków, to ten jakoś nie przypadł mi do gustu. W dodatku jest strasznie niewydajny.
Ja nie polecam, choć mojej mamie np. bardzo się podoba :) Kosztował w promocji w Rossmannie coś około 6zł.

piątek, lutego 10, 2012

Nektar pomarańczowo- mandarynkowy do kąpieli!

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, lutego 10, 2012 10 komentarze
Nareszcie w trójkę (tzn ja, mama i siostra) udało nam się zużyć wielgachną butlę żelu Palmolive.
Tym razem padło na Witaminowy nektar pod prysznic Luksja.
Dlaczego?
Po pierwsze atrakcyjna cena ok 8zł za 500ml
Po drugie obłędny pomarańczowy zapach! Naprawdę lubię takie intensywne, orzeźwiające cytrusowe zapachy.

Kilka słów od producenta: Poczuj przyjemność nawilżania pod prysznicem z witaminowym nektarem Luksja Avtice Vitamins wzbogaconym ekstraktem z owocu mandarynki i olejkiem pomarańczowym. Odzyskasz pełnię sił witalnych, a Twoja skóra stanie się gładka i miękka w dotyku. Formuła nektaru zawiera kompleks witamin A,E,C, które korzystnie wpływają na wygląd skóry.

Jak wiadomo od takiego żelu, nie wymagam by nawilżał czy cokolwiek innego, dla mnie istotny jest zapach i sam fakt, aby mył :)

ZAPACH: tak jak powiedziałam, słodki pomarańczowy pachnie trochę jak takie syropy do rozcieńczania z wodą (ja i moje skojarzenia:))
KONSYSTENCJA: dość gęsty
DZIAŁANIE: myje jak powinien :)


PLUSY:
-zapach
-cena
-wydajność
-kompleks witamin (bo dobrze brzmi, chociaż wiadomo, że cudów witaminy w żelu pod prysznic nie zdziałają)
-wygodne opakowanie, dobrze wyprofilowane by trzymać w dłoni

MINUSY:
-może dostępność?

Z pewnością są jeszcze 2 inne wersje zapachowe, tylko nie pamiętam niestety jakie...
Ja swój kupiłam w Kauflandzie za ok. 8zł



Udało mi się dziś kupić maskę Biovax wersję intensywnie regenrującą.
Miałyście może? Z tej z proteinami mlecznymi byłam średnio zadowolona, która według Was jest najlepsza?

środa, grudnia 28, 2011

Oliwkowe love? Palmolive Naturals shower milk.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, grudnia 28, 2011 6 komentarze
Dziś krótko i na temat:

Żel ten w ogromnej 750ml butli stoi u mnie w łazience od niedawna.

Plusy produktu:
- jest wydajny
-ma delikatny zapach
-fajnie się pieni
-konsystencję ma jak najbardziej ok
-opakowanie z pompką jest bardzo wygodne i praktyczne

Minusy:
-nie nawilża, ale też nie wysusza. Dla mnie w zasadzie nie jest to nawet minus, bo żel pod prysznic ma po prostu myć. Jednak zapewnienia producenta o nawilżeniu ciała są daleko przesadzone, a nie lubię kiedy przekonują nas do czegoś, co jest zwyczajną nieprawdą....

Tak więc żel jak żel, dla wielbicieli delikatnych zapachów. Cena wydaje się być bardzo atrakcyjna, ponieważ za 750ml płacimy tak jak za 500ml produktu. Na stronie Rossmanna znalazłam, że kosztuje 19,99.
Można wypróbować, ale niekoniecznie....

Jakie są Wasze ulubione zapachy żeli pod prysznic? :)

poniedziałek, sierpnia 29, 2011

Palmolive Thermal Spa.Żel pod prysznic z solą z Morza Martwego i ekstraktem z aloesu.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, sierpnia 29, 2011 4 komentarze
Nie do końca lubię morski zapach żeli, balsamów, płynów itd. Ten jest dość ostry i mi kojarzy się bardziej z jakimś męskim zapachem :)Żel sam w sobie jest oczywiście ok, spełnia swoją podstawową funkcję- czyli myje.
Zawiera  ciemniejsze drobinki, coś jak peeling ( a może to ta sól) które jednak nie powodują efektu ścierania i peelingowania. Są po prostu zbyt delikatne.
Palmolive Thermal Spa nie został moim faworytem . Na szczęście znika w mgnieniu oka i już niedługo coś nowego znów pojawi się na półce przy wannie :)




Dzisiaj wyjeżdzam nad morze dlatego żegnam się na tydzień, może troszkę dłużej!
Liczę na piękną pogodę i fajne wspomnienia.
Do napisania niebawem :)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos