Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wcierka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wcierka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, sierpnia 13, 2012

Na pomoc włosom! Czyli moje odczucia po miesiącu...

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, sierpnia 13, 2012 6 komentarze
Cześć dziewczyny! Na pewno pamiętacie jak jakiś miesiąc temu pisałam Wam, że problem wypadania włosów znów powrócił. Zaplanowałam wtedy dość spore zmiany w pielęgnacji i nadal się ich trzymam. Przedstawiają się one następująco:

SUPLEMENTY:
megakrzem- niestety miałam tylko jeden blister (20szt), chcę kontynuować jednak kurację i czekam na przesyłkę z Allegro. W między czasie łykam Skrzypovitę.

Calcium Panthenonicum- (nigdy nie wiem jak się poprawnie pisze :)) 4 tabletki dziennie, co daje już ok. 5 zjedzonych opakowań

SZAMPON:
Używam obecnie L'Oreal Elseve Arginine x3 na zmianę z Babydream lub szamponem wzmacniającym z apteczki babuni Joanny.

ODŻYWKA:
Końcówki włosów myję odżywką wygładzającą Isana z olejkiem z barbassu

WCIERKI i inne produkty:
Przede wszystkim wcierka z Joanny (pierwsza buteleczka właśnie mi się kończy i w czwartek zrobię sobie zapas- na razie widziałam ją tylko w Super Pharm...)
olej rycynowy do olejowania: stosuję go co 2-3 dzień,skupiając się na końcówkach

Absolutnie nie korzystam z prostownicy, suszarki w ciągu tych 5 tygodni użyłam raz (przed weselem, wysuszyłam włosy korzystając z zimnego nawiewu).


Po miesiącu trudno o większe zmiany, jednak mogę śmiało powiedzieć, że jest już odrobinę lepiej. Włosy lecą, ale nie znajduje ich tyle w wannie co wcześniej... Mam nadzieję, że za 2-3 miesiące wszystko się unormuje.

Złamany paznokieć na który również żaliłam się jakiś czas temu ładnie odrósł i mogłam go w końcu obciąć. Jest trochę krótszy niż cała reszta, ale nareszcie nie zahacza!

I jeszcze jedno: wybrałam się dziś do Natury w poszukiwaniu nowej wersji lakierów Essence Colour& Go i donoszę, że w drogerii w centrum handlowym Ferio Gaj są jeszcze w starych buteleczkach, w dodatku nie ma na nie promocji :(

Przypominam o rozdaniu! Pozostało niecałe dwa tygodnie. Link do rozdania: http://www.szufladazkosmetykami.blogspot.com/2012/07/urodzinowo-wakacyjne-rozdanie.html

Udanego wieczora !


wtorek, lipca 17, 2012

Plan dbania o włosy plus krótka recenzja

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, lipca 17, 2012 8 komentarze
By zmniejszyć wypadanie włosów (oprócz tabletek: CP i Mega krzemu) postanowiłam kupić jeszcze wcierkę. Zastanawiałam się nad Jantarem (co ciekawe ma skrajne opinie: albo działa świetnie, albo nie działa w ogóle...) i kuracją z Joanny. Zdecydowałam się na to drugie. Dla zainteresowanych Joanna rzepa dostępna jest w Super Pharm i kosztuje ok 8,60zł.

Kurację zaczynam od jutra. Dziewczyny powiedzcie mi: lepiej wcierać ją w mokre włosy, czy jak już wyschną?

Dzisiejsza krótka recenzja będzie dotyczyć żelu pod prysznic, który zniknął z łazienki w zastraszającym tempie... Nie mam go nawet dwóch tygodni, a zostało go tyle:

Co prawda takich kosmetyków jak żele, szampony używamy w trójkę (ja, mama, siostra), ale chyba jeszcze żaden produkt tego typu nie skończył się tak szybko.

Mowa o Palmolive Ayurituel joyous (swoją drogą co za skomplikowana nazwa!!)
Jest to żel z nowej serii Palmolive,  która jak wyczytałam zainspirowana jest tradycjami indyjskiej, starożytnej filozofii Ajurwedy. Został on wzbogacony indyjskimi składnikami oraz delikatną orientalną kompozycją zapachową.

A mnie się ten zapach najnormalniej w świecie nie podoba! Nie lubię tego typu orientalnych zapachów i chociaż ogólnie mój nos akceptuje wszelkie wonie większości kosmetyków, to ten jakoś nie przypadł mi do gustu. W dodatku jest strasznie niewydajny.
Ja nie polecam, choć mojej mamie np. bardzo się podoba :) Kosztował w promocji w Rossmannie coś około 6zł.

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos