Mój ulubiony róż do policzków to bezwględnie Bourjois- występuje w mnóstwie odcieni, trudno zrobić sobie nim krzywdę i jest bardzo wydajny! No właśnie ze względu na to, że starcza na kilka dobrych lat kupuję go na spółę z mamą. Kiedy jednak gdzieś wyjeżdzam "Burżuj" zostaje w domowej łazience, a ja używam wtedy różu Bell.
OPAKOWANIE: malutkie i klasyczne. Róż nie zawierał żadnego aplikatora. W sumie to i dobrze- ja zawsze nakładam go pędzlem. Zamknięcie jest dość solidne, róż nie powinien otworzyć się w torebce czy kosmetyczce.
ZAPACH: niestety nie pachnie (a lubię kiedy róże pachną :))
KONSYSTENCJA: jest to róż w kamieniu, także wiadomo
ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji.
Posiada wielofunkcyjne działanie:
- odmładza,
- rozświetla cerę,
- uwydatnia kości policzkowe,
- optycznie wyszczupla twarz.
Formuła różu z domieszką miki pozwala uzyskać jednolity, „muślinowy” kolor.A specjalnie uzyskana krzemionka zapewnia wygładzenie nierówności, pozostawiając policzki gładkie jak jedwab. Dostępny w 5 zniewalających odcieniach kolorystycznych.
źródło: wizaz.pl
MOJA OPINIA O PRODUKCIE:
Róż kupiłam jeszcze za czasów Biedronkowej gazetki "Tajemnice urody" za zawrotną cenę 6zł. Niestety nie mam pojęcia jaki mam odcień, ale wydaje mi się, że jest to najjaśniejszy, jaki wtedy był dostępny. Kolor to delikatny róż, jeśli przyjrzymy mu się dokładniej widać malutkie drobinki. Zacznę od tego, że produkt jest bardzo trwały. Nałożony rano jest widoczny jeszcze wieczorem. Jest dobrze napigmentowany. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie. Tym odcieniem, który posiadam raczej nie ma możliwości zrobienia sobie krzywdy :) Poza tym produkt jest bardzo wydajny. Używam go dość często i nie widać praktycznie zużycia. Cena do jakości wypada naprawdę dobrze!
REASUMUJĄC:
(+)cena
(+)delikatny kolor
(+)trwałość
(+)proste, ale wygodne opakowanie
(+)nie uczula
Minusów w tym wypadku brak! ;) Miałyście ten róż? Jakie macie o nim zdanie? :)


