tak prezentuje się mniej zagracona część biurka ( z lewej strony widać kawałek wieży, dalej stoi pokaźny monitor, router więc miejsca mało). Jak widzicie najbardziej po prawej stronie znajduje się pudełko z kosmetykami TBS na nim pokazywane ostatnio przeze mnie pudełeczko z biżuterią, a na szczycie puszka z kosmetykami kolorowymi. Zaraz obok stoją fiszki (które oczywiście miałam przerobuić, zaraz po ich kupieniu, a było to kilka dobrych miesięcy temu...) stoją bym o nich nie zapomniała.
Za fiszkowym pudełkiem zdjęcie mojego chłopaka. Przy lampce doniczka, pomalowana przeze mnie i przerobiona na pojemnik do przechowywania długopisów itd... powiesiłam sobie na nim również kolczyki, bo ze względu na ich długość, łatwo się plączą i niszczą.
Na biurko mam zawsze krem do rąk (tutaj Ziaja kokos) i moją odżywkę diamentowa siła z Wibo.
Widać jeszcze kubek z niedopitą kawą :) z moim ulubionym motywem: aniołami...
Tutaj zbliżenie na to, co znajduje się nad pudełeczkami: oczywiście anioły. Anioły zbieram: kupuje je sama, często dostaje, te tu widoczne są od mamy i siostry.
Jeszcze wyżej półka, a na niej świeczki, figurki i maskotki. Widać również plakat- fragment dzieła Rafaela.
To by było na tyle, tak właśnie to wygląda.
A może Wy też coś zbieracie? Moich aniołów nie przybywa już tak jak kiedyś (może na szczęście, bo gdzie bym to wszystko pomieściła), ale mam do nich naprawdę duży sentyment :)


