czwartek, kwietnia 05, 2012

Gąbeczki celulozowe Cell-up

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, kwietnia 05, 2012
Za każdym razem, kiedy wybieramy się z chłopakiem do supermarketu po zakupy spożywcze, chwilę poświęcam na buszowanie po dziale z kosmetykami.
Tak też było ostatnim razem, kiedy to pojechaliśmy do Carrefour. Moim oczom ukazały się takie oto gąbeczki celulozowe.
źródło:donegal.com.pl

Gąbeczki te przeznaczone są do zmywania makijażu. W opakowaniu mamy 2szt, co mnie na początku zdziwiło? Fakt, że są bardzo twarde i przypominają raczej pumeks, dopiero po zamoczeniu w wodzie miękną,
Świetnie nadają się do demakijażu, a także zmywania masek, czy peelingów.
Szybko i bez problemu oczyszczają twarz, delikatnie ją przy tym masując . Są ekonomiczne: wystarczy  dobrze wypłukać i odłożyć do wyschnięcia. Fajna alternatywa dla płatków do demakijażu, gdyż jedna taka gąbeczka wielokrotnego użytku zastępuje niejedno ich opakowanie.
Nie drze się, ani nie ściera, nie niszczy ani trochę :)
Ze względów higienicznych na pewno co jakiś czas należy ją wymieniać.

W Carrefour 2szt kosztowały ok 2zł.  Warto wypróbować, polecam :)

Używacie takich gąbeczek czy wolicie płatki kosmetyczne? :) Co jeszcze z takiego typu akcesoriów warto mieć w swojej kosmetyczce? :)

15 komentarze:

Magdawe on 5 kwietnia 2012 09:38 pisze...

A czy te gąbeczki przypadkiem nie są zbyt szorstkie w porównaniu z bawełnianym płatkiem?

kawa i czekolada on 5 kwietnia 2012 10:14 pisze...

Wydaje mi się, że dostałam kiedyś właśnie coś takiego jako bonus do zakupów na allegro.. Kurcze może jednak warto to wypróbować, bo jakoś do tej pory miałam opory... no ale przecież raz się żyje ;)

Paryska88 on 5 kwietnia 2012 10:35 pisze...

Haha mam to samo, też zawsze kiedy jestem z lubym w supermarkecie, znikam na kilka(naście;)) minut na dział kosmetyczny:))
Pierwszy raz słyszę o takich gąbeczkach, ale wydają się bardzo użyteczne.

Helen on 5 kwietnia 2012 11:00 pisze...

Mam podobną, kupiłam w Rossmannie. Używam ją do zmywania maseczek z twarzy.

chodzpomalujmojswiat on 5 kwietnia 2012 11:06 pisze...

Magdawe: nie są tak miękkie jak płatki, lekko masują i oczyszczają twarz (coś jak peeling bez peelingu), ale mi ten sposób pasuje :)

Kinia on 5 kwietnia 2012 11:59 pisze...

Bardzo pomocny post,wypróbuję :)
zapraszam do mnie;
http://kinia-colorfulworld.blogspot.com/
pozdrawiam.

mala9mi on 5 kwietnia 2012 13:21 pisze...

Mam taką gabeczkę ale Ecotools.Dostałam jako gratis przy ktorymś zamówieniu.Nieźle spełnia swoją funkcję, dobrze się nią zmywa maseczki ale ja chyba jednak wolę szczoteczke do twarzy.

Przyjaciółka Rudej on 5 kwietnia 2012 13:24 pisze...

A używałaś kiedyś szmatek muślinowych do mycia twarzy? Od jakiegoś czasu się nad nimi zastanawiam.

Kaprysek on 5 kwietnia 2012 13:40 pisze...

Mam takie i troszkę inne gąbeczki. Nie używam ich do demakijażu, ale są niezastąpione podczas zmywania maseczek, peelingów i kataplazm ;)

Paubia on 5 kwietnia 2012 14:16 pisze...

Mam owe gąbeczki i używam ich do zmywania maseczek. Oj potrafią ułatwić życie. ;)

Makeupkama on 5 kwietnia 2012 15:14 pisze...

Nie używałam jeszcze takich gąbeczek,ale wypróbuję:)

sypa on 5 kwietnia 2012 15:58 pisze...

Słyszałam o nich same dobre opinie, ale jeszcze nigdzie nie spotkalam ;)

chodzpomalujmojswiat on 5 kwietnia 2012 17:23 pisze...

Przyjaciółka Rudej: nie miałam okazji używać szmatek muślinowych, ale dużo o nich słyszałam, więc może też się skuszę :)

Dagusia on 5 kwietnia 2012 18:54 pisze...

Nie używałam ale chyba kupię :)

PureMorning on 6 kwietnia 2012 09:05 pisze...

Chciałabym kiedyś takie gąbeczki wypróbować.

Prześlij komentarz

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos