sobota, kwietnia 21, 2012

WEEKendowy poradnik: domowa pielęgnacja dłoni

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, kwietnia 21, 2012 7 komentarze
Temat na dzisiejszy post wziął się trochę z moich potrzeb. Ostatnio moje dłonie stały się bardzo wysuszone i nieprzyjemne w dotyku, krem, który do tej pory stosowałam nie wystarcza... Poszukałam więc w internecie co nieco, o domowej pielęgnacji i zaleceniach dbania o nie.

posiłkowałam się artykułem ze strony: www.kobieta.byc.pl

Dla wszystkich, którzy chcą mieć piękne, wypielęgnowane dłonie podaję zalecenia dotyczące regularnej pielęgnacji:

-chroń dłonie przed agresywnymi środkami chemicznymi

-do wszelkich prac porządkowych zakładaj gumowe rękawiczki (uwaga osoby uczulone na lateks - musicie szukać rękawiczek bezlateksowych), rękawiczki gumowe trzeba od wewnątrz przesypać talkiem lub np. mąką ziemniaczaną

-do wszystkich prac, w których niemożliwe jest zastosowanie rękawiczek gumowych, a skóra dłoni ma kontakt z wodą, detergentami, do wszystkich brudzących prac warto zastosować na dłonie preparat ochronny tzw. biologiczne rękawiczki - a po zakończeniu prac zmyć dokładnie tę ochronną warstwę i zastosować regenerujący krem do rąk

-pamiętaj o ochronie przed promieniami UV, skóra dłoni narażana jest na opalanie, a to wysusza ją i przyspiesza proces starzenia, dlatego kremy do rąk powinny zawierać filtry anty UV (można również stosować na dłonie te same preparaty ochronne, które używamy do ciała)

-pamiętaj o ochronie dłoni przed mrozem i wiatrem (przed nałożeniem ciepłych rękawiczek nasmaruj dłonie kremem ochronnym)

-po umyciu rąk wysusz je dokładnie (uwaga suszarki elektryczne do rąk suszą szybko, ale aż za bardzo skutecznie- osoby o bardzo suchej skórze dłoni nie powinny korzystać z tych urządzeń, gdyż narażają skórę dłoni na przesuszanie)

-do mycia rąk używaj łagodnych środków myjących

-po każdym umyciu rąk stosuj krem odżywczy, regenerujący

-na noc nakładaj krem o zdecydowanym działaniu regenerującym

-rób sobie zabiegi pielęgnacyjne na dłonie 1-2 x w tygodniu

-jeśli nie masz większych kłopotów ze skórą dłoni to zabieg pielęgnacyjny w gabinecie kosmetycznym wykonuj 1x w miesiącu, jeśli skóra dłoni sprawia większe problemy to pomyśl o serii zabiegów regenerujących

-gimnastykuj dłonie i palce - zadbane dłonie to nie tylko ładna skóra i paznokcie, to także dłonie sprawne.



źródło: uroda.com


Przykłady zabiegów pielęgnacyjnych na dłonie do wykonania w domu:

Kąpiel dłoni w oliwie z oliwek: oliwę (najlepiej z pierwszego tłoczenia) podgrzać (tak aby była ciepła - nie gorąca), dodać witaminę A+E (wycisnąć zawartość kapsułki), dodać kilka kropli soku z cytryny i moczyć dłonie ok. 10 min- 15 min., po kąpieli można wykonać automasaż dłoni, osuszyć w ręczniczek papierowy. Kąpiel można wykonywać tak często jak mamy na to ochotę.
Do usuwania zanieczyszczeń z warzyw, owoców można stosować sok z cytryny - ma działanie wybielające, skutecznie usuwa plamy i zabrudzenia

Okłady z papki z siemienia lnianego: siemię lniane zalać wrzącą wodą, odczekać aż wytworzy się śluz i wymieszać na papkę, na dłonie nałożyć cieniutką warstwę gazy a na nią nałożyć papkę, można owinąć dłonie folią spożywczą (dla utrzymania ciepła) i dodatkowo ręcznikiem. Okład trzymać 20-30 minut, zabieg można powtarzać tak często jak mamy na to ochotę.
Wieczorem, tuż przed pójściem spać nałożyć na dłonie grubą warstwę kremu odżywczego (lub maseczkę), nałożyć bawełniane, cieniutkie rękawiczki, rezultat na pewno Was zadziwi, znikają wszelkie zaczerwienienia, szorstkość, skóra będzie miękka i gładka

Masaż dłoni: można wykonywać codziennie gdy tylko mamy na to chwilkę czasu, wcieramy w skórę trochę olejku do masażu lub większą ilość kremu do rąk i masujemy kciukiem i palcem wskazującym, okrężnymi ruchami kolejno każdy palec na całej długości, następnie całą dłonią masujemy grzbiet drugiej dłoni, a potem wykonujemy ruchy jak przy zacieraniu rąk. Taki masaż odpręża, pobudza krążenie

Peeling dłoni: może być wykonywany peelingiem do twarzy lub możesz sama przygotować bardzo skuteczny peeling:

1 łyżka stołowa oliwki do ciała (lub oliwy z oliwek)
1 łyżka stołowa cukru (lub zmiękczonych migdałów)
1 filiżanka soku z cytryny
Mieszankę wcierać przez kilka minut w dłonie, potem umyć dłonie ciepłą wodą, wmasować krem odżywczy.



Znacie jeszcze inne sposoby dbania do dłonie? Ja na pewno zrobię sobie domowy peeling i koniecznie kupię bardziej bogaty i odżywczy krem do rąk.

piątek, kwietnia 20, 2012

Wizyta u profesjonalnej wizażystki- moje wrażenia

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, kwietnia 20, 2012 6 komentarze
Jak wspomniałam Wam wczoraj, przed balem magistra wybrałam się na makijaż, który był prezentem od mojej siostry. Uściślając zakupiła go na Gruponie po okazyjnej cenie 20zł zamiast 80zł, kupon był na makijaż wieczorowy lub okazjonalny.

W KILKU ZDANIACH O SAMEJ WIZYCIE I MAKIJAŻU :




To była moja pierwsza profesjonalna wizażowa przygoda.

Pani wizażystka (zajmuje się również kompleksową obsługą wesel) była bardzo sympatyczna, odpowiadała na moje pytania cierpliwie ;)
Dowiedziałam się kilku fajnych trików i przekonała mnie do tego,by eksperymentować z makijażem.
Zapytała na jaką okazję ma mnie pomalować i jaką będę mieć sukienkę.
Od raz wiedziałam, że nie chcę nic mocno wieczorowego, na co dzień mój makijaż jest minimalistyczny, więc obawiałam się, że w czymś mocniejszym będę się źle czuć i skończy się na tym, że zmyję go po powrocie do domu.Poprosiłam by skupiła się na oczach, by było to coś delikatniejszego, ale widocznego.
Podkład dobrała mi idealnie, co mnie jednak zaskoczyło, nie użyła zupełnie korektora mimo że ostatnio stan mojej cery, szczególnie czoła się pogorszył i liczyłam na chociaż delikatne zatuszowanie tych niedoskonałości (może wynikało to też z faktu, że mam grzywkę i większość nieprzyjaciół potem  mi zakryła....)
Początkowo byłam lekko przerażona, gdyż wyjęła niebieskie cienie, ja w niebieskim? o nie! ale szybko okazało się, że to ciemne granaty, które pomieszane z szarościami dały naprawdę fajny efekt, rozświetliła wszystko jasną perłą, makijaż oka wydobył mu kolor tęczówki :)
Wytuszowała rzęsy, nałożyła rozświetlacz, puder i genialny błyszczyk w kolorze nude ( teraz strasznie żałuję, że nie zapamiętałam firmy ani odcienia.Na środek ust dodała jeszcze odrobinę różowego cienia do powiek, który stworzył bardzo ciekawy efekt.
Całość prezentowała się naprawdę delikatnie, ale podkreślała co miała podkreślać, dobrze czułam się w tym makijażu.

Z CZEGO NIE BYŁAM ZADOWOLONA:

-zaskoczył mnie właśnie brak korektora
-cienie, mimo wcześniej nałożonej bazy, po 3 godzinach zaczęły się delikatnie rolować i już nie wyglądało to tak ładnie :(
-makijaż był ok, ale nie powalił mnie na kolana, mam przyjaciółkę, która wizażem nie zajmuje się profesjonalnie, a wykonała by taki make up na pewno. Chodzi mi o takie wrażenie,  grupon a nie pełnowartościowa cena usługi i nie trzeba już aż tak przykładać do tego uwagi.

Wyszłam więc zadowolona, ale z lekkim niedosytem.

Jeśli znajdę zdjęcie z imprezy, na którym będzie widać mój makijaż na pewno go wkleję :)

źródło: lula.pl


Korzystałyście może z takich okazyjnych makijaży? Chętnie poczytam o Waszych wrażeniach, również tych "pełnowartościowych" wizyt u profesjonalistów od make upu :)

czwartek, kwietnia 19, 2012

Perfecta beauty mask. koktajlowa maseczka S.O.S na twarz i pod oczy

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, kwietnia 19, 2012 8 komentarze
Ta maseczka to nowość od Perfecty, kiedy zobaczyłam ją jednym z kosmetycznych blogów kupiłam bez zastanowienia. Od razu wpadło mi na myśl, że będzie przypominać tę z Dermiki nocne życie, którą bardzo lubię klik!

źródło: drogeria.ie

KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:

 Maseczka błyskawicznie odświeżająca cerę polecana do szybkiej regeneracji skóry z oznakami zmęczenia, stresu i niedotlenienia, bez ograniczenia wieku. Idealna jako S.O.S. przed wyjściem.

Zawiera czyste, 24-karatowe złoto, które rewelacyjnie odmładza niwelując zmarszczki i oznaki wiotczenia. Kwas hialuronowy i roślinna gliceryna silnie nawilżają zapewniając skórze zdrowy koloryt i dobrą kondycję przez wiele godzin.

Ponadto wypełniacz zmarszczek 3D natychmiastowo wygładza wszelkie niedoskonałości, a rozświetlające mikropigmenty ożywiają cerę maskując cienie i oznaki zmęczenia.


Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy i wokół oczu. Nie zmywać. Po około 10-15 minutach można wykonać makijaż. Maseczkę stosować tak często, jak potrzeba.


Nałożyłam ją dziś rano z myślą o długim i ciężkim dniu: głównie chodziło mi o to, by makijaż dotrwał aż do wieczora.
Odczekałam ponad 10 minut maseczka faktycznie się wchłonęła (dodam, że nie dałam zbyt grubej warstwy, tak na wszelki wypadek), twarz była w złotych drobinkach, nie przeraziło mnie to, gdyż maseczka z Dermiki daje podobny efekt, jednak po wykonaniu makijażu wszystko ładnie się stapia i skóra wygląda na rozświetloną.
Zaczęłam robić makijaż: nałożyłam podkład i... no właśnie cały mi się zrolował :(
Tak więc jakby nie patrzeć maseczka nie spełniła swojego zadania, musiałam wszystko zmyć i zacząć od początku...
Nie polecam ja raczej więcej jej nie kupię. Nie wydaje mi się, że to moja wina i zrobiłam coś źle, gdyż maski z Dermiki używa się dokładnie w ten sam sposób, a nic takiego nie miało miejsca.

kosztuje w Rossmannie ok 1,70 zł.

A dziś wraz z moim chłopakiem wybieramy się na bal magistra. Od siostry dostałam kupon na makijaż na dzisiejszy wieczór, bardzo jestem ciekawa co z tego wyjdzie :)


środa, kwietnia 18, 2012

Biżuteria z ebaya.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, kwietnia 18, 2012 11 komentarze
 Na ebayu możemy znaleźć wiele oryginalnych i naprawdę tanich rzeczy, które w Polsce są raczej niedostępne.
Kiedyś w poście o mojej biżuterii wspomniałam o kilku elementach biżuterii, jakie stamtąd posiadam. Z racji tego, że ostatnio zamawiałam sobie "ubranko" na laptopa wybrałam również kilka "błyskotek".  Dobrze wiecie, że wiele produktów kupowanych na aukcjach, często odbiega w realu od zdjęć jakie wstawia sprzedawca.Post jest głównie zdjęciowy, ale podzielę się z Wami także moimi obserwacjami na temat takich zakupów.
Większość rzeczy jakie posiadam kosztowały 1$, cena więc jest naprawdę bardzo atrakcyjna.
Wszystko razem: 2 pary kolczyków kwiatuszków, 2 wisiorki i reszta to już pierścionki (mam ich o dziwo najwięcej :))



Jakościowo najgorzej jest właśnie z pierścionkami, mimo tego, że przed pierwszym założeniem zabezpieczałam je od wewnątrz lakierem do paznokci, zawsze mam zielone palce , szybko zdrapuje się i ściera ich zewnętrzna farba, np ten pierścionek z perełkami był złoty, po jednym dniu zrobił się srebrny :)
Jeśli chodzi o wygląd w rzeczywistości a na zdjęciach, najgorzej wypada ten duży kwiatek, jakbyście zobaczyły to zdjęcie z Ebaya...
Do reszty nie mam raczej zastrzeżeń, wykonanie jest całkiem ok, wiadomo, że za rzeczy po 1-1,5$ za wiele wymagać nie można.
W ciągu tych kilku zakupów zdarzyła mi się również jedna pomyłka: zamówiłam pierścionek a dostałam kolczyki, w dodatku strasznie nieładne i tandetne. Napisałam jednak do sprzedawcy i podobno wysłali mi już właściwą rzecz.Tak więc dbają o klienta :)


Wybór jest naprawdę ogromny: globusy naszyjniki, pierścionki na 2-3 palce i wiele innych.
Czy się opłaca musicie same ocenić, ja na więcej się już raczej nie skuszę, mimo tego, że moje odczucia co do ebaya i zakupów są pozytywne, to doszłam do wniosku, że mam już te swoje 25lat i lepiej zainwestować w coś uniwersalnego, delikatnego, ale już ze srebra (żeby nie niszczyło się i pasowało to wszystkiego) niż mieć masę jednak lekko kiczowatych dodatków :)

A jakie jest Wasze zdanie? :)

wtorek, kwietnia 17, 2012

Kolorowa kolekcja lakierowa. Update.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, kwietnia 17, 2012 11 komentarze
No cóż, lakierów mam sporo (właściwie mamy: wspólnie z siostrą i mamą). Ostatnio zrobiłam ich mały przegląd i niestety niektóre musiały wylądować w koszu.
Zapraszam Was na obejrzenie kolekcji, która się uchowała:

Jak widzicie...dość sporo :) ledwo mieszczą się już do przeznaczonej puchy. A teraz zoom na pojedyncze sztuki:


ESSENCE: od lewe Multi Dimension nr.66 most wanted
colour&go nr.38 choose me!
colour&go nr.72 time for romance
colour&go nr.32 gold rush
colour&go nr.08 ultimate pink (uwielbiam taki róż! :)

MIYO: no 20 SHOWGIRL, no 13 PEACOCK, no 28 GRAPE, no 21 VIOLET. Zapodział się gdzieś jeszcze jeden mianowicie SUMMER (pomarańczowo-czerwony)

MNY: varnish nr. 553 i 665

WIBO express growth: nr. 58 a ten koralowy niestety nie wiem :( na buteleczce nie ma ani daty ważności, ani numerka.

2 lakiery Safari niestety żaden z nich nie ma numeru, kolory bardzo zbliżone do tych na zdjęciu.

CORAL prosilk: nr.117 i 139 (oba połyskujące, ale aparat tego nie uchwycił...)

SALLY HENSEN lakiery do frencha: Nearly nude i Sheer romance

Rimmel 260 green grass, Astor nr.104 i lakier z Rosji o uroczej nazwie "Gwiezdny deszcz" :)

Eveline nr.625 i bellaogi nr.76 (oba z shimmerkiem)

My Secret z pachnącej, zeszłoroczne limitowanki: 141 tutti frutti i 143 orange

Jedyny pękacz z Wibo, pamiętam że w czasie bumu na te lakiery, nie było ich w żadnym Rossmannie, w końcu dorwałam, ale nie jestem fanką tego efektu....

Lakier do końcówek Essence nr.03 silver surfer

Dwa piękne z brokatem: Catrice nr. 440 (zupełnie nie widać, czerń z milionem mieniących się kolorowych drobinek) i Sally Hensen nr.89 Ruby Stiletos


Uf... tak prezentuje się moja kolekcja.Sporo tego choć nie ukrywam, że mam ochotę na pastele, zwłaszcza delikatną rozbieloną miętę i brzoskwinię! :)

poniedziałek, kwietnia 16, 2012

EVELINE 8w1 total action. Skoncetrowana odżywka do paznokci.

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, kwietnia 16, 2012 15 komentarze
Dziś chcę podzielić się z Wami swoimi wrażeniami dotyczącymi odżywki Eveline 8w1, ostatnio było o niej dość głośno: otrzymywała same pozytywne opinie, a efekty były naprawdę widoczne.
Nie ukrywam, że ja również wiązałam z tym produktem spore nadzieje.
Moja paznokcie nie są złe: od zawsze były dość mocne i zdrowe, jednak w okresie zima/wiosna zaczęły się łamać i rozdwajać. 
 Zaczęłam więc łykać Skrzypovitę, CP, stosować olejek rycynowy. Kiedy te preparaty nie chciały działać, zdecydowałam się na tą odżywkę. 
KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:


WIELE PROBLEMÓW JEDNO ROZWIĄZANIE
8 w 1 TOTAL ACTION Skoncentrowana ODŻYWKA DO PAZNOKCI 

 źródło: ceneo.pl


Rewolucyjna i unikalna formuła Eveline Cosmetics  z aktywnym kompleksem Strong Nail wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami. Intensywna kuracja stworzona dla osób o zniszczonych i łamliwych paznokciach oraz przy osłabieniu płytki po usunięciu tipsów.

Sposób użycia:
Codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu Eveline 8 w 1 na paznokcie. Po czterech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa dogłębnie wnika w płytkę, zapewniając maksymalne wzmocnienie i utwardzenie płytki.
 

OPAKOWANIE, KONSYSTENCJA:
odżywkę nakłada się jak tradycyjny lakier. Jest to standardowa, szklana buteleczka z cieczą  o mlecznym kolorze. Nakładamy ją cztery dni pod rząd, a piątego zmywamy.Daje ładny efekt mlecznych, jasnych paznokci.

MOJA OPINIA:
Stosuję ją już 4 albo 5 tydzień, zupełnie bez malowania kolorowymi lakierami, używam tylko tej odżywki.Faktycznie paznokcie są zdrowsze, mocniejsze, szybciej rosną, ale...
Rozdwajają się jak rozdwajały :( zauważyłam taką przypadłość iż zawsze są to dwa paznokcie, po jednym na obu dłoniach. Potem po jakimś czasie ich stan się poprawia i rozdwaja się kolejny....
Odpuszczę sobie dodawanie zdjęć, ponieważ nie wyobrażam sobie nie piłowania paznokci na krótko.
Liczyłam i tak sobie założyłam, że na swój bal magistra ( a on już w ten czwartek) będę mieć piękne, zdrowe i długie paznokcie...
Czy któraś z Was też nie jest zadowolona z tej odżywki? Może pomogło Wam coś innego? Bo ja już nie wiem co mogę zrobić.Będę wdzięczna za każdą sugestię :)

niedziela, kwietnia 15, 2012

WEEKendowy poradnik: Typ urody: wiosna, lato, jesień,zima

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, kwietnia 15, 2012 4 komentarze
Dziewczyny!
Wiadomo, ze każda z nas ma inny typ urody, w 100% nie będzie pasował do niej opis  i nie wszystkie wskazówki dotyczące makijażu, ubrania będą idealne. Taka już nasza natura :) Mimo wszystko zapraszam Was do dzisiejszej WEEKendowej lektury, w której przyjrzymy się poszczególnym typom urody i wskazówkom do nich.
Post w oparciu o artykuły znajdujące się na stronie www.ofeminin.pl  oraz www.we-dwoje.pl

TYP URODY WIOSNA:

UBRANIA:

Najkorzystniejsze kolory dla wiosen to: łososiowy, brzoskwiniowy, morelowy, koralowy, pomidorowy, lila, morski, jasny turkus, granat, kremowy, karmelowy, piaskowy, słomkowy, słoneczny żółty i waniliowy. Paniom o tego typu urodzie pasują również prawie wszystkie odcienie zieleni, z wyjątkiem butelkowej. Gdy sięgasz po szarości, wybieraj te o ciepłych odcieniach. Jeśli jesteś wiosną, powinnaś wystrzegać się czystej bieli i czerni. Pasują do ciebie zwiewne sukienki w kwiatki i groszki oraz żółte złoto i bursztyn.
paleta kolorów dla wiosny.

MAKIJAŻ:

Wiosny mają delikatną urodę. Nie powinny więc używać kredki do oczu. Usta maluj transparentnymi pomadkami. Możesz też postawić na intensywną czerwień. Policzki podkreśl łososiowym, morelowym lub brzoskwiniowym różem. Idealne dla ciebie, kolory cieni do powiek to: morelowy, kakaowy i delikatny szary.




TYP URODY LATO:


UBRANIA:

Najkorzystniejsze dla lata są chłodne odcienie: złamana biel, gorzka czekolada, waniliowy, cytrynowy, pudrowy róż, malinowy, miętowy, lawendowy, śliwkowy, morski, grafitowy, gołębia szarość. Inne kolory powinny być noszone z dala od twarzy. Paniom o tego typu urodzie idealnie pasują modne tego lata pastele. Przy doborze biżuterii warto zwrócić uwagę na srebro, platynę, białe złoto i różowe perły.



paleta kolorów dla lata.


MAKIJAŻ:

Cera lata jest jasna, w kolorze chłodnego zszarzałego brązu, dlatego panie powinny używać stosunkowo jasnych podkładów. Stylizację na Włoszkę, należy sobie odpuścić.Makijaż oczu powinien być delikatny. Czarny lub granatowy tusz do rzęs, pastelowe cienie do powiek i różowa szminka.





TYP URODY JESIEŃ:


UBRANIA:

Przy kompletowaniu podstawowej garderoby pamiętaj o swoich kolorach: złoty, brąz, ciemny niebieskozielony, granatowy, ciemny dżinsowy, ciemny zielony, szary z ciepłym odcieniem, kremowy, beż, skorupka jajka, słomkowy.
Twoje kolory to wszystkie barwy ciepłe i kolory ziemi; ciemna czekolada, mosiądz, wielbłądzia wełna, czerwonawa miedź, rdza, karmel, kakao.
Unikaj beżu o różowym zabarwieniu, czystej bieli, jasnego błękitu i jaskrawego różu.
Jeśli lubisz róż wybieraj zawsze ten, który ma ciepły zdecydowany odcień, np. łososiowy lub ciepły stary róż.
Czerwień, która pojawi się w Twojej szafie powinna mieć kolor pomidora, raka, pelargonii. Czerwień malin czy wiśni nie podkreśli tak Twojej urody.
Żółty ciepły kolor jest dla Ciebie stworzony, zwłaszcza gdy jest to kolor ziaren kukurydzy i płatków słonecznika. Cytrynowy zostaw koleżance o urodzie zimy.
Pomarańcz to kolor zarezerwowany właśnie dla Ciebie. Żaden inny typ urody nie prezentuje się w nim tak dobrze!
Zieleń groszku, jabłka, ciemnej jodły to kolory w których wyglądasz bardzo korzystnie.
Polecam Ci oliwkę i khaki. Turkusowy i niebieskozielony też są dla Ciebie.
Zawsze pamiętaj, że najlepiej prezentujesz się w zestawach przypominających jesienny krajobraz - łączący zgaszone zielenie, złoto, kolor musztardowy, terakotę i ciepłe brąz

 paleta kolorów dla jesieni.

MAKIJAŻ:


Dobrze Ci zarówno w makijażu naturalnym, stonowanym, jak i w wyszukanym, przy którym możesz sięgnąć nawet po kolory ekstrawaganckie.
Matowe i błyszczące pomadki - wszystkie są dla Ciebie jeśli mają kolory: brązowe, czerwone z domieszką żółtego, jaskrawa czerwień, odcienie miedzi, pomidorowa, łososiowa lub jeżynowa czerwień, terakota i cynamon.
Gdy zakładasz na siebie coś czerwonego, nie zapomnij o ceglastej barwie w makijażu.
Unikaj chłodnych fioletowawych czerwieni.
Jeśli masz oczy niebieskie i zastanawiasz się nad kolorem kredki, polecam te w kolorze kawy lub zieleni mchu.
Wystrzegaj się jasnych perłowych barw w makijażu.
Masz do dyspozycji wszystkie ciepłe kolory z domieszką złota. Korzystaj z kolorów lawendy, bakłażana, jasnej zieleni liści. Dla rozjaśnienia oka sięgnij po kolor łososiowy, brzoskwiniowy lub słoneczny żółty.
Jeśli masz brązowe włosy i oliwkową cerę, wybieraj róże w kolorach moreli, terakoty, ciemnej pomarańczy i brązu.


TYP URODY ZIMA:


UBRANIA:

  Kobieta-zima to pani kontrastów. Fantastycznie wygląda w czerni i w bieli, nawet jeśli obie ma na sobie równocześnie. Paleta zimy jest – nomen omen – zimna, mocna i wyrazista. Nie dla niej przytłumione pastele (chyba że nosi w sobie cząstkę kobiety-lata, wtedy tak), nie dla niej rudości i rdzawe brązy (chyba że coś tam ma z kobiety-jesieni).Kobieta-zima cudownie prezentuje się w czerwieni, zwłaszcza w takiej czystej, strażackiej lub też inaczej takiej, jaką mają samochody Ferrari (tak brzmi lepiej).eśli sięga po brąz, to niech on będzie w odcieniu gorzkiej czekolady lub złamany szarością. Ciemna butelkowa zieleń to również kolor zimy. Tylko zima świetnie wygląda w bieli. Ostry róż? Czemu nie! Fuksja? Oh, yes! Bordo? Proszę uprzejmie.

Powinna jednak szerokim łukiem omijać pomarańcze, jasną zieleń, ciepłe, ceglaste odcienie brązów lub ciepłe beże (choć w chłodnych zimy również potrafią wyglądać ładnie – ja na przykład taki kolor mam w swojej szafie). Wszystko co ciepłe, delikatne, przytłumione, stonowane nie jest dla zimy. Gasi jej wyrazistość.


paleta kolorów dla zimy.


MAKIJAŻ:

  Zima znakomicie wygląda w mocnym makijażu oka. Jako jedyna może bezkarnie stosować czarną konturówkę (no, trochę do powiedzenia ma tu również kształt oka – nie wszystko dla wszystkich), czarna maskara i mocno wytuszowane rzęsy również są dla niej.Jeśli zamiast na oczy postawi na usta, świetnie będzie się prezentować np. w soczystej, mocnej czerwieni. Żadnych półśrodków.

Zima często ma mocno zarysowane brwi i nie musi ich jakoś szczególnie podkreślać, ale jeśli to robi, to tylko zyskuje. Wyrazistość to karta przetargowa kobiety-zimy, jej as w rękawie.
A kolory? Zimne. Zima to zima, zimą jest zimno. Cienie czarne, grafitowe, szare są mile widziane. I perłowe, i matowe, jak kto woli. Fiolety, ciemna zieleń, zimne brązy, ale również neutralne beże (jeśli chcemy mocniej podkreślić usta). Zima, zwłaszcza jeśli ma oczy brązowe lub czarne, może sięgnąć po nietypowe kolory – róż, mocny turkus, a nawet czerwień. Tak, czerwień na powiekach – umiejętnie położona oczywiście – świetnie wygląda przy ciemnej oprawie oczu i mocno wytuszowanych rzęsach.
Podkłady powinny być w utrzymane w tonacji chłodnej, bez żółtawego zabarwienia. Ale też bez różowego. Wydaje mi się, że najlepszy jest neutralny, beżowy.
Zima powinna unikać jasnych, perłowych szminek. Nadają jej rys wulgarności. Uroda zimy jest bardzo wyrazista i naprawdę nietrudno przedobrzyć – to jeden z jej mankamentów. Jeden krok za daleko i wyglądamy jak – pardon le mot – latarniane kurwiszcze. Szminki brązowe i beżowe też powinna odstawić – odejmują uroku. Natomiast wszelkie odcienie zimnej czerwieni są dla niej. Intensywna czerwona szminka a la Christina Aquilera jest dla niej stworzona (Christina to zresztą, tak na mój gust, blond-zima).Czerwień burgunda, bordo, odcienie wiśni, maliny świetnie podkreślają kolor ust zimy. Tylko ona może bezkarnie sięgnąć po ostry, intensywny róż (ale nie perłowy!). Fuksja, a nawet fiolety świetnie wyglądają, zwłaszcza jeśli kontrastują z jasną cerą.
Róż do policzków również powinien być w tonacji zimnej. Niezły jest, tak sądzę, tzw. indyjski róż.
Chętnie poczytam o Waszych przemyśleniach a propos tego co udało mi się znaleźć o idealnym makijażu u ubraniach dla każdego typu urody. Napiszę szczerze, że do tej pory nie zagłębiałam się w ten temat, tzn. co pasuje mi jako zimie, ale widzę, że intuicyjnie większość porad i wskazówek stosuję od dawna :)
 A jak jest u Was?

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos