wtorek, maja 08, 2012

Happy mani.

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, maja 08, 2012 10 komentarze
Dlaczego happy? Bo każdy paznokieć pomalowany jest innym kolorem, daje to moim zdaniem fajny, optymistyczny efekt :)
Użyłam wszystkich lakierów MIYO, jakich posiadam. Z góry informuję, że więcej już nimi nie będę Was męczyć :)



Wybaczcie za zdjęcia (zrobiłam je tak specjalnie, żeby nie było widać startych końcówek i skórek...).

Od lewej: peacock, showgirl, violet, grape i summer.

poniedziałek, maja 07, 2012

Domowa maseczka peel off

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, maja 07, 2012 18 komentarze
Szczerze mówiąc, już dawno miałam zrobić sobie tą maseczkę, poczytałam trochę w internecie: podobno radzi sobie z zaskórnikami (a na moim nosie ostatnio ich przybyło...)

Co potrzebujemy?
Mleko i żelatynę.
Jeśli chodzi o proporcje proponuję 1:1. Ja użyłam łyżeczki mleka i łyżeczki żelatyny, wyszło "tego" sporo.Mieszamy i albo wkładamy do mikrofali na ok 10 sekund, albo podgrzewamy w kąpieli wodnej.

Otrzymujemy coś takiego. Uważajcie żeby się nie poparzyć! Mieszanina strasznie śmierdzi, dlatego ostrzegam :)
Następnie palcem albo szpatułką nakładamy na wybrane partie twarzy ( u mnie tylko nos- tak na próbę), ale oczywiście można nałożyć na całą buzię.
Odczekujemy ok 10-15 min. po tym czasie maska powinna ładnie się oderwać i zejść.

Piszę ten post siedząc ze specyfikiem na nosie, dlatego nie wiem jeszcze jakie będą efekty :) Może próbowałyście już tego sposobu? :)

EDIT!
EFEKTY: skóra jest ściągnięta,  i jakby oczyszczona, ale niestety zaskórniki nie pozostały na miksturze ( a w sumie miałam nadzieję, bo widziałam takie efekty).Spróbuję jeszcze przed jej nałożeniem zrobić sobie parówkę, może wtedy pójdzie gładko :)
Poza tym po jednym razie też nie można się spodziewać nie wiadomo czego:)

sobota, maja 05, 2012

WEEKendowy poradnik: zdrowe opalanie.Fototypy skóry.

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, maja 05, 2012 8 komentarze
 Ostatnimi czasy pogoda zaczęła nas rozpieszczać, słoneczko grzało, wiele osób korzystało z promieni słońca, by choć trochę się opalić. A czy wiecie jaki jest Wasz fototyp skóry i jak powinnyście postępować przy opalaniu? (również tym na solarium? ) :)
Jeśli chodzi o mnie to raczej unikam słońca, poprzedniego lata musiałam i moim must have był filtr 50+.
Zapraszam do lektury!
informacje pochodzą ze strony : www.opalanie.pl 


FOTOTYP IV POŁUDNIOWOEUROPEJSKI
Cera: śniada karnacja.
Włosy: ciemne, brązowe
Oczy: ciemnobrązowe oraz czarne
Informacje dodatkowe: brak skłonności do występowania piegów
Reakcja na opalanie: Już nieduża dawka słońca wywołuje pigmentację i silne brązowienie skóry. Bardzo duża odporność własna skóry na poparzenia. Przy tym fototypie można by powiedzieć żartobliwie: hulaj dusza, piekła nie ma. Fantastyczne wręcz skłonności do uzyskania opalenizny nie likwidują jednak efektów postarzanie jej pod wpływem nadmiernych ilości promieni ultrafioletowych. Zalecany faktor w kosmetyku do opalania na plaży to przedział SPF 2-6, przy czym w pierwszych dniach wzmożonego kontaktu ze słońcem faktor nie powinien być mniejszy niż 4.

Solarium:

Korzystanie z solarium bez ograniczeń. Należy jednak pamiętać, że nadmierna ekspozycja skóry na promienie ultrafioletowe nie przyniesie jej z pewnością żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie – doprowadzi do powstania zmarszczek i przedwczesnego postarzenia. Aby nie eksponować nadmiernie skóry na promienie UV, zalecane jest korzystanie z usług profesjonalnie prowadzonych certyfikowanych salonów solaryjnych.
Podsumowanie:
- brązowy odcień opalenizny pojawia się bardzo szybko
- skóra rzadko ulega poparzeniu
Odpowiedni faktor do opalania:
1-4 dzień opalania: SPF 10- 15
5-8 dzień opalania: SPF 6- 10
po 9 dniu opalania: SPF 6


FOTOTYP III ŚRODKOWOEUROPEJSKI
 Cera: lekko śniada karnacja.
Włosy: ciemny blond lub brązowe
Oczy: brązowe, szare lub niebieskie
Informacje dodatkowe: bardzo rzadka skłonność do występowania piegów
Reakcja na opalanie: Już nieduża dawka słońca wywołuje pigmentację i zbrązowienie skóry. Stosunkowo duża odporność własna skóry na poparzenia. Dobre skłonności do uzyskania opalenizny nie zwalniają jednak z odpowiedzialnego korzystania ze słońca. Duża dawka UV nawet w przypadku tego fototypu wywoła tak samo groźne w skutkach poparzenia jak przy innych fototypach. Przy częstych i krótkich seansach występuje szybkie pogrubienie się naskórka, a więc bardzo dobre przygotowanie do urlopu. Zalecany faktor w kosmetyku do opalania na plaży to przedział SPF 5-10, przy czym w pierwszych dniach liczba ta nie powinna wynosić mniej niż 8.

Solarium:

Korzystanie z solarium bez większych ograniczeń. Zaleca się jednak bezwzględne sprawdzenie reakcji skóry na opalanie w solarium. Pierwszy seans nie powinien przekraczać 8 minut. Na urządzeniach typu turbo wyposażonych w lampy 160 W oraz wzmacniacze twarzy seans powinien być ograniczony nawet do 5 minut. Osoby o takiej karnacji nie należą do grupy zwiększonego ryzyka poparzenia, ale ich skóra może reagować alergicznie na duże dawki promieni UV, z jakimi możemy spotykać się podczas wizyty w solarium wyposażonym w urządzenia typu turbo. Aby nie eksponować nadmiernie skóry na promienie UV, zalecane jest korzystanie z usług profesjonalnie prowadzonych certyfikowanych salonów solaryjnych.
Podsumowanie:
- opalenizna pojawia się dość szybko
Odpowiedni faktor do opalania:
1-4 dzień opalania: SPF 15- 20
5-8 dzień opalania: SPF 6- 10
po 9 dniu opalania: SPF 6


FOTOTYP II PÓŁNOCNOEUROPEJSKI
 Cera: jasna karnacja.
Włosy: jasny i ciemny blond
Oczy: niebieskie, szare lub zielone
Informacje dodatkowe: skłonność do występowania piegów
Reakcja na opalanie: Już nieduża dawka słońca wywołuje zaczerwienienie skóry, większa – natychmiastowe jej poparzenie. Przy częstych i krótkich seansach występuje jednak pigmentacja skóry. To oznacza, że osoby o tym fototypie muszą bardzo ostrożnie korzystać z dobrodziejstw słońca, a skóra łapie opaleniznę bardzo powoli.

Opalanie na plaży:

Osobom o fototypie II zaleca się ograniczanie pobytu na otwartej plaży. Wskazane jest bezwzględne stosowanie kosmetyków ochronnych. W pierwszych dniach opalania zalecamy faktor SPF14, w następnych – z przedziału 14-9.

Solarium:

Ostrożne korzystanie z solarium. Zaleca się bezwzględne sprawdzenie reakcji skóry na opalania w solarium. Pierwszy seans nie powinien przekraczać 5-8 minut, a czas winien być odwrotnie proporcjonalny do mocy urządzenia. Na urządzeniach typu turbo wyposażonych w lampy 160 W oraz wzmacniacze twarzy seans powinien być ograniczony nawet do 3 minut. Osoby o takiej karnacji należą do grupy zwiększonego ryzyka poparzenia. Zalecane wizyty tylko w profesjonalnym salonie solaryjnym z wykwalifikowanym, najlepiej certyfikowanym personelem.
Podsumowanie:
- skóra z wyraźnie osłabioną naturalną ochroną UV
- na działanie promieni słonecznych reaguje rumieniem i pieczeniem
- powolne opalanie
Odpowiedni faktor do opalania:
1-4 dzień opalania: SPF 20- 30
5-8 dzień opalania: SPF 15- 20
od 9 dnia opalania: SPF 6- 10


FOTOTYP I CELTYCKI
  Cera: biała karnacja
Włosy: bardzo jasny blond lub rude
Oczy: jasnoniebieskie, przezroczyste bądź w odcieniu zielonym
Informacje dodatkowe: duża ilość piegów
Reakcja na opalanie: już nieduża dawka słońca wywołuje poparzenia. Bez względu na długość seansu – brak pigmentacji skóry. Jest to oznaką, że osoby o tym fototypie nigdy nie będą brązowe, a więc nie powinny korzystać z kąpieli słonecznej w celu uzyskania opalenizny.

Opalanie na plaży:

Osobom o fototypie I nie zaleca się wcale pobytu na otwartej plaży. Nawet gdy przebywają pod parasolem, w cieniu, dociera do ich skóry od 30 do 50% promieni słonecznych. Wskazane jest bezwzględne stosowanie kosmetyków ochronnych z nominalnym faktorem 15 lub większym. W przypadku tego fototypu można powiedzieć, że im wyższy faktor, tym lepiej.

Solarium:

Całkowity zakaz opalania w solarium z powodu zwiększonego ryzyka poparzenia. Jedynym wyjątkiem mogą być sporadyczne wizyty w profesjonalnym salonie solaryjnym posiadającym specjalistyczne niskociśnieniowe urządzenia opalające o płynnej regulacji mocy, umożliwiające skorzystanie z kąpieli słonecznej w celach terapeutycznych. Urządzenia te powinny umożliwić personelowi dobór takiej dawki promieni, która potrzebna jest tylko do wywołania biopozytywnych efektów w skórze, czyli między innymi wywoła syntezę witaminy D3. Uwaga! Na standardowym urządzeniu solaryjnym nie jest to możliwe, bo czasy seansów musiałyby być naliczane w sekundach, a nie minutach.
Podsumowanie:
- skóra nadwrażliwa na działanie promieni słonecznych
- trudno się opala
- szybko ulega poparzeniom
- szybko ulega reakcjom fotoalergicznym
Odpowiedni faktor do opalania:
1-4 dzień opalania: SPF 30- 50
5-8 dzień opalania: SPF 20- 25
od 9 dnia opalania: SPF 10- 15


piątek, maja 04, 2012

Make- up no make-up czyli mój codzienniak.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, maja 04, 2012 12 komentarze
Tak naprawdę do codziennego makijażu używam tylko 5 kosmetyków kolorowych. Na uprzednio oczyszczoną twarz (żel micelarny z Bebeauty), nakładam krem (Babydream )
A potem tylko 5 kroków:

1.Podkład:
Carice photo finish. Zastanawiam się czy jak znów przyjdą upały to nie zamienić go na krem tonujący np z Alterry.

2.Korektor:
Essence stay all day long. Przyzwoicie zakrywa małe niedoskonałości, dobrze się stapia ze skórą.

3.Puder:
 My Secret puder sypki, transparentny. Ojj naprawdę warty zakupu i grzechu :) Idealnie stapia się z podkładem, nie tworzy maski, zupełnie go nie widać. Jednocześnie całkiem ok matuje. Polecam!

4.Tusz do rzęs:

Lorea'l Volume million lashes. Dla moich rzęs wręcz idealny ;)

5.Róż i już! :
źródło: perfumy-vip.pl
Niestety mój jest na wyczerpaniu i nie miałam jak cyknąć zdjęcia. Jest to oczywiście Bourjois Blush.
Nie da się z nim przesadzić, jest mega wydajny, piękne podkreśla kości policzkowe :)


Po tych pięciu krokach jestem gotowa do wyjścia, czasem,  tylko podkreślę usta jakimś błyszczykiem (najchętniej bezbarwnym lub w kolorze jasnego różu). I wychodzę :)
Dla mnie to takie minimum, które zajmuje mi naprawdę maksymalnie 5 minut!

czwartek, maja 03, 2012

Lakierowe Love MIYO grape.

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, maja 03, 2012 11 komentarze
Przychodzę do Was ze zdjęciami ostatnio uwielbianego przeze mnie lakieru ze znanej już serii MIYO. Wczoraj było koralowo dziś jest zielono (rozbielona zieleń, nie wiem czy można nazwać go miętą :)) Same oceńcie, ciężko mi było oddać jego kolor, bo jest dość pochmurnie, ale mam nadzieję, że coś dostrzeżecie.



Podoba się? :)

środa, maja 02, 2012

Lakierowe Love. MIYO summer.

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, maja 02, 2012 11 komentarze
Z racji tego, że moje paznokcie nareszcie są takie, że jestem z nich zadowolona przychodzę dziś do Was z prezentacją jednego z moich ulubionych lakierów, idealnych na gorące dni (zresztą jak sama nazwa wskazuje summer :)) . Przed Wami.... MIYO no. 17 SUMMER


Wybaczcie za wszelkie niedociągnięcia i starcia lakieru- malowałam nim paznokcie wczoraj rano.

Pamiętacie jak mówiłam Wam o problem z rozdwajaniem? Po prostu ścięłam bardzo krótko tych dwóch nieszczęśników (co zresztą widać na zdjęciu, na każdej dłoni mam jeden krótszy paznokieć) i odrastają już zdrowe :)
Na razie skończyłam kurację Eveline 8w1 tzn nie nakładam już jej czterokrotnie, ale każdorazowo przed pomalowaniem kolorowym lakierem, zabezpieczam je jedną lub dwoma warstwami.

Na koniec jeszcze mały bonus, pierścionek z Ebaya, to ten z aukcji, na której się pomylono i dostałam kolczyki nutki...Napisałam do sprzedawcy i za ok 10 dni miałam go u siebie. Miło z ich strony :)

wtorek, maja 01, 2012

Oda do... Babydream :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, maja 01, 2012 15 komentarze
Dziś będzie kosmetycznie pozytywnie, zastanawiałam się ostatnio, której marki kosmetyków pielęgnacyjnych używałam najczęściej do tej pory . I wiecie co? nie zaskoczę Was już (bo po tytule wszystkie już wiecie ), że jest te z serii Babydream produkowanej dla Rossmanna.

źródło:rossnet.com

W ofercie mamy wszystko czego potrzebują niemowlęta i małe dzieci: od pieluszek po zasypki na soczkach kończąc.
Ja oczywiście skupię się na produktach typowo kosmetycznych jak kremy, chusteczki i szampony.

Jeśli się nie mylę kremów dla dzieci (do ciała i twarzy) wypróbowałam już wszystkich.

Tu na zdjęciu mój ulubieniec do twarzy: Gesichtcreme z serii Natural. Jest lekki, ślicznie pachnie, nie roluje absolutnie podkładu, bardzo wydajny, dodatkowo zauważyłam właściwości matujące. Idealny na dzień, w okresie wiosny, lata nawet jesieni. Jedynie zimą moja skóra potrzebuje czegoś bardziej treściwego, dlatego w tym czasie polubiłam się  z Babydream Wind und Wettercreme. Bardziej bogaty, trochę cięższy super sprawdzał się w chłodne, zimowe dni.
Używałam również kremu pielęgnacyjnego z serii extrasensitive (na zdjęciu) pozbawionego zapachu,o zwiększonej ilości alantoiny. sprawdzał się ok, jednak miał dość leistą konsystencję, dlatego znów wróciłam do tego z natural i jest moim  ulubieńcem do dziś :) Każdy z kremów kosztuje od 5 do 6zł

Jeśli chodzi o krem z filtrem, Babydream ma w swojej ofercie niedrogi, ale naprawdę w porządku krem z filtrem 50+.
Ponieważ tamtego lata musiałam pilnować by moja skóra twarzy jak i całego cała nie była wystawiona na działanie promieni słonecznych, ten krem był moim must have. I dał radę :) Całkiem dobrze się wchłania, trochę bieli, ale wystarczy odczekać chwilę (zresztą jest to przypadłość kremów z wysokim filtrem), dobrze współgrał z makijażem. Dodatkowo jak na krem z tak wysokim filtrem kosztuje ok 14 zł za 75ml. Polecam :)

O szamponie chyba dużo pisać nie muszę,ma swoich przeciwników, ale wiadomo każde włosy mają inne wymagania. U mnie się sprawdza, dobrze zmywa oleje, nie plącze aż tak włosów. Właśnie kończy mi się butelka i jutro skoczę do Rossmanna po następną :)

źródło:babyonline.pl

Wszystkie rodzaje chusteczek z tej serii również mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Ja używam ich do zmycia makijażu (jak śpię poza domem) często do odświeżenia, przetarcia rąk w takie gorące dni jak dziś. Jest dostępnych kilka rodzajów (z każdej serii: tej klasycznej niebieskiej, a także zielonej natural i jasnej extrasensitive) i kilka wielkości. Od małych, które zawierają po 10 sztuk do dużych zbiorczych (2-3 opakowania po kilkadziesiąt sztuk). Chusteczki nie uczulają, nie podrażniają, dobrze radzą sobie  z makijażem. Kosztują odpowiednio od 2 do kilkunastu złotych.

Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłam Wam tą markę, naprawdę polecam, za niewielką cenę mamy przyzwoite, delikatne, pozbawione wszelkich sztuczności kosmetyki, mimo że przeznaczone dla dzieci, na "dorosłej" już skórze sprawdzają się świetnie!

Jakoś niedawno miałam ochotę kupić sobie wycofywany krem do brodawek dla mam i używać go jak polecały dziewczyny na końcówki włosów, ale nigdzie we wrocławskim Rossmannie i mogłam znaleźć :(
Dziewczyny! używałyście coś z serii BD? które produkty są jeszcze godne uwagi? :)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos