Sprawdził się na piątkę! Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia, nadaje się również do zmywania oczu. Nie pozostawia skóry ani ściągniętej, ani wysuszonej. Dodatkowo drobinki masujące zawierają witaminę E, która w kontakcie ze skórą uwalnia się z drobinek.
Reasumując to naprawdę dobry produkt o działaniu podobnym do jego kolegi w białym opakowaniu. Według mnie ma on jednak dość duzy minus: jest to zapach. Nie wiem czy to ten kwiat lotosu, ale żel pachnie dość intensywnie i mi nie odpowiada. Nie jest to jednak przeszkodą nie do przeskoczenia, myślę, że po prostu w końcu się przyzywczaję :)
A Wy może używałyście tego żelu? Co sądzicie o jego zapachu? :)
Zapraszam serdecznie na moje mini rozdanie. Notka poniżej :) Jeśli liczba komentarzy przekroczy 20 osób dołożę cieniowe trio INGLOT INTEGRA (nr 30) o minimalnym zużyciu :)




