sobota, grudnia 17, 2011

Prawie urodzinowy post :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o sobota, grudnia 17, 2011 3 komentarze
Jutro ochodzę swoje 24 (już!) urodziny. A że spędzę je w pracy (tak się jakoś złożyło), namiastkę tego dnia miałam już wczoraj, kiedy to mój chłopak zaprosił mnie na specjalną kolację. Przygotowal ją sam i powiem szczerze była pycha! Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć, bo wszystko było pięknie podane i naprawdę pyszne! Był łosoś, sałatka, ziemniaczki i wino :) A wyszło mu tego tyle, że dziś przed południem jedliśmy "kolację" jeszcze raz :)
Was zapraszam na wirtualnego urodzinowego torta już dziś, ponieważ jutro na pewno zabraknie mi czasu.miłego wieczoru :)

środa, grudnia 14, 2011

TAG: READY FOR CHRISTMAS

Autor: chodzpomalujmojswiat o środa, grudnia 14, 2011 4 komentarze
TaG ten pierwszy raz zobaczyłam u Merczens i na tyle mi się spodobał, że również postanowiłam się przyłączyć

1. Ulubiony świąteczny film: 
"Love is actually" :)
2.Ulubiony świąteczny kolor: czerwony!
3.Ubierasz się odświętnie, czy spędzasz świeta w piżamie?: w piżamie na pewno nie, staram się ubieram elegancko, ale nie przesadzić.
4.Jeśli w tym roku mógłbyś/mogłabyś kupić prezent jednej osobie to kto to by był?  Komuś, kto tych prezentów nie dostaje
5. Otwierasz prezenty w Wigilię, czy w świąteczny poranek? W Wigilię :)
6.Czy kiedykolwiek zbudowałeś, zbudowałaś domek z piernika? Ja nie, ale moja siostra tak.
7. Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej? Polenić się, nadrobić zaległości filmowe i ksiażkowe :)
8.Jakieś świąteczne zyczenia? Dużoo miłości!!!!
9.Ulubiony Bożonarodzeniowy zapach? Cynamon.
10.Ulubione świąteczne jedzenie? barszcz z uszkami

Zapraszam dziewczyny do udziału w tym TAG-u :)!








 I

piątek, grudnia 09, 2011

Moje propozycje świątecznych prezentów

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, grudnia 09, 2011 6 komentarze
Widziałam już Waszych kanałach i blogach notki o takiej tematyce i nie ukrywam, że bardzo mi się spodobały, dlatego również postanowiłam umieścić swój przewodnik po propozycjach świątecznych prezentów.
Zacznę od tego, że wcale nie trzeba mieć kupy kasy, aby sprawić komuś niesamowitą przyjemność. Prezenty nie muszą być drogie, ważne aby trafiły w gust obdarowanego :)

Po świąteczne prezenty warto wybrać się wcześniej, na pewno nie na ostatnią chwilę, wtedy łatwiej jest wszystko przemyśleć, mamy więcej czasu na buszowanie po sklepach i nie goni nas czas.

Jeśli dana osoba ma jakąś pasję, coś wybitnie lubi, albo wiemy, że od jakiegoś czasu o czymś marzy, sprawa jest ułatwiona. Doskonale jednak wiemy, że to zdarza się bardzo rzadko i często przychodzi nam robić prezent komuś, kogo dobrze nie znamy (koleżance ze szkoły- bo często przed świętami odbywa się losowanie, koledze z pracy, dalszej rodzinie).


 Po tym dość dlugim wstępie przechodzę do sedna sprawy i przedstawiam Wam moje propozycje świątecznych prezentów.

1. Drobiazgi dla wszystkich:
* własnoręcznie robione: pierniki, ciasteczka, wieńce świąteczne, stroiki, bombki
*aniołek na szczęście, ogrzewacz dłoni lub stóp, mały termoforek, kubek na ulubioną kawę czy herbatę, ciepłe zimowe skarpetki, nauszniki, niespotykany smak herbaty w małej paczuszce (polecam sklep Five o'clock - mają tam świetne zimowe herbaty z cukrowymi gwiazdkami o przepysznych smakach), patelnie do jajek sadzonych w kształcie serca, gwiazdek, misia (FLO 12,90 super sprawa:))
*ramka ze zdjęciem a najlepiej z kilkoma żeby było do wyboru :)
(jeśli zależy Wam na natychmiastowym wydruku w Fotojoker są specjalnie maszyny, wystarczy podłączyć USB i od razu drukują się zdjęcia. Koszt jednego o wymiarze 10*15 to 99 gr)

Wszystko do dostania w takich sklepach jak Nanu- Nana czy FLO

2.Prezenty dla pań:
*wszelkiego rodzaju kule do kąpieli, pudry do kąpieli, sole , mydełka . Dostępne np w sklepie Organique
* papilotki do muffinek, słodki fartuszek, zestaw ciekawych foremek, akcesoria kuchenne (wszystko co przyda się Pani domu:))
*kobieca książka lub romantyczny film na DVD
*piżama, bielizna
*voucher na masaż, zabieg kosmetyczny, fryzjera, weekend we dwoje (uważam, że to bardzo fajny prezent, każda pani na pewno będzie zadowolona:))
*biżuteria (klasyczny i bardzo popularny już prezent)
*perfumy (chociaż nie radzę kupować nieznanego osobie obdarowywanej zapachu, chyba, że ma się pewność co do jej "nosa" w 100% :))




3.Prezenty dla panów (czy również uważacie, że mężczyźnie jest trudniej kupić prezent? :))
*akcesoria takie jak: krawat, szalik, skarpety (np ciepłe wełniane na mrozy, których jeszcze nie ma. w tamtym roku mój chłopak sobie zażyczył na Mikołaja, kupiłam w TKMaxx jest z nich nadal bardzo zadowolony), szelki (H&M), zabawne bokserki (np Superman czy z inna bajkową postacią, również H&M)
*tradycyjna elegancka koszula bądź klasyczny sweter (widziałam takie np w Reserved)
*perfumy (tu taka sama uwaga jak w przypadku zakupu perfum dla kobiet)
*zabawny T-shirt
*zegarek
*voucher (widziałam takie na np. zjazd wielką dmuchaną kulą z góry, paintball, szaleństwo na nartach) i tutaj również weekend we dwoje ;)
*ciekawa książka bądź film na DVD



Kiedy myslałam sobie co umieszczę w tym poście, miałam mnóstwo pomysłów, wraz z jego realizacją trochę mi się pozapominało :) Dlatego również chętnie poczytam w komentarzach o Waszych propozycjach świątecznych prezentów :) o tych planowanych jak i tych, które już komuś podarowałyście. Myślę, że to fajny pomysł na inspiracje!

czwartek, grudnia 08, 2011

Big&Beautiful BOOM

Autor: chodzpomalujmojswiat o czwartek, grudnia 08, 2011 5 komentarze
Moje rzęsy są dość krótkie, za dużo też ich nie mam.
Z tuszami do rzęs, jest tak, że nie znalazłam jeszcze ideału. Wiele pochlebnych opinii słyszałam ostatnio o mascarze Boom od Astora, dlatego namówiłam mamę i tak znalazła się na półce w łazience.

Faktycznie pogrubia rzęsy, mam wrażenie, że jakby mam ich więcej. Oczywiście nie jest to wielkie Booom ani Wow, ale efekt jest widoczny.
Dobrze się nakłada i nie obsypuje.
Mam tylko problem z podkręceniem rzęs, albo tego nie potrafię, albo ta mascara zupełnie się do tego nie nadaje.
Albo to wina moich rzęs...

Reasumując całkiem ok. Ostatnio była w promocji w SP za ok 23zł.
Dziewczyny! A jaki tusz mi polecacie? (do krótkich i dość rzadkich rzęs)

wtorek, grudnia 06, 2011

Piernikowo. Mikołajowo. Trochę inny post :)

Autor: chodzpomalujmojswiat o wtorek, grudnia 06, 2011 4 komentarze
Przed Wami zdjęcia sprzed kilku dni, kiedy to piekłam pierniki. Jest to część prezentu gwiazdkowego dla dzieci do których wybieramy z bożonarodzeniową niespodzianką,
Pierników wyszła mi caaała torba :) Korzystałam z przepisu z bloga Moje wypieki . Upiekłam z podwójnej porcji, są naprawdę pyszne, na początku miękkie, potem stają się twarde i znów miękną. W smaku przypominają duże piernikowe serca z Tago (te, nie w czekoladzie, płaskie, duże serduszka :))
Mogę polecić Wam ten przepis!
Wczoraj natomiast cały wieczór je lukrowałam i  dekorowałam. Naprawdę fajnie zajęcie :) Wydaje mi się, że takie pierniczki własnoręcznie zrobione mogą być miłym i świątecznym prezentem albo dodatkiem do niego!


A Wy pieczecie pierniczki na święta? Jakie są Wasze ulubione kuchenne słodkie przepisy? :)

poniedziałek, grudnia 05, 2011

starcie pudrów z My Secret: matujący w kamieniu i transparentny sypki

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, grudnia 05, 2011 7 komentarze
Puder matujący w kamieniu z My Secret polubiłam już dawno temu... odpowiadało mi, że za niską cenę, mam fajny matujący produkt, który wykańcza mój makijaż. Ostatnio jednak zauważyłam, że na twarzy, robi się dziwnie pomarańczowy, poza tym za bardzo zaczął się odznaczać.
Kupilam więc ten transparentny, miałam go kupić już kilkakrotnie, jednak zawsze nie było. Aż ostatnio w szafie leżało jedno opakowanie, więc wzięłam bez zastanowienia.

Mam dla Was małe porównanie obu pudrów:




My Secret Perfect Matt Powder- Puder Matujący

cena: 9,99
dostępność: Drogeria Natura
odcienie pudru: są dwa nr 1 i 2
opakowanie: standardowe do pudru w kamieniu, jednak bez lusterka i gąbeczki
matuje na: kilka godzin ok 6, potem zaczynam się świecic w strefie T

Informacja od producenta zawarta na opakowaniu: Trwały puder matujący w kamieniu do wykończenia makijażu, a także poprawek w ciągu dnia. Specjalnie opracowana technologia matowi twarz na wiele godzin i chroni skórę przed podrażeniami. Cera wygląda zdrowo i naturalnie.

Moja opinia: na początku bardzo go lubiłam, matowił, wyglądał naturalnie. Z czasem jednak zaczął zmieniać kolor. Może numer 1 jest jeszcze za ciemny dla mojej karnacji.
Jak za taką cenę, jest naprawdę ok. Wydaje mi się tylko, że 2 odcienie to jednak stanowczo za mało.



My Secret Loose Powder Transparent- Puder Sypki

cena: 11,99
dostępność: Drogeria Natura
odcienie pudru: jeden, puder jest transparentny
opakowanie: niewielki słoiczek z sitkiem
matuje na: kilka godzin, dłużej niż puder w kamieniu, myślę, że spokojnie 8-9 godzin bez poprawek

Informacja od producenta zawarta na opakowaniu: sypki, lekki puder do zmatowienia cery i wykończenia makijażu. Kryje niedoskonałości cery oraz idealnie łączy się z podkładem jednocześnie go utrwalając.

Moja opinia: jest faktycznie bardzo fajny, przede wszystkim niewidoczny i matowi na dłużej niż ten w kamieniu. Cera wygląda naturalnie i zdrowo. Jedyny minus to kwestia opakowania bo przy transportowaniu pudru w torebce duża a jego część wysypała się przez sitko i teraz ciężko go nabrać. Gdyby producent dodawał jeszcze plastikowe kółeczko ( nie wiem jak to nazwać :) zaślepke? ), które chroniłoby przed wysypywaniem się produktu byłoby idealnie!

Już wiecie, który z pudrów jest moim faworytem :)  A Wy jakie pudry lubicie? :)

piątek, grudnia 02, 2011

Joanna Naturia po raz trzeci. Szampon do włosów miód i cytryna.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, grudnia 02, 2011 4 komentarze
Po pozytywnych odczuciach co do dwóch pozostałych szamponów z tej serii, postanowiłam wypróbować kolejny. Szampon zawiera ekstrakty z miodu i cytryny i jest przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych.

Zacznijmy od tego, że ma cudowny miodowy, wcale nie chemiczny zapach.

Dobrze oczyszcza włosy (ja myje włosy 2 razy: najpierw tylko nakładam szampon i delikatnie przesuwam rękami do końcowek, by cały brud i zanieczyszczenia znalazły się w wannie, drugie mycie to już klasycznie , wmasowuje szampon, by uzyskać pianę;))
O tym sposobie dowiedziałam się kiedyś na Youtube i jeśli któraś z Was, jeszcze go nie stosuje, zachęcam, ponieważ wlosy dłużej zachowują świeżość.

W odróżnieniu od 2 pozostałych szamponów z tej serii (przypomnę jeden byl z zieloną herbatą i pokrzywą, a drugi z bursztynem i siarką) nie plącze tak włosów. Można spokojnie przeczesać je od razu grzebieniem.

Włosy wydają się być bardziej miękkie i gładkie, dodatkowo zauważyłam, że nadaje im delikatny połysk.

Szampon(y) te nie są jakoś bardzo wydajne. Jednak przy cenie poniżej 5zł, nie jest to kwestia znacząca. Ja je bardzo polubiłam, ciekawa jestem czy są jeszcze jakieś inne wersje, ponieważ w moim Rossmannie znalałam tylko 3 rodzaje. Muszę więc poszperać w internecie, albo dokładnie przyjrzeć się półkom w innych sklepach.
EDIT: byłam dziś w Tesco i znalazłam wersję dla włosów farbowanych ( z makiem i bawełną), nie omieszkałam go nie kupić dla mamy .
Kusi mnie równiez jakaś odżywka z serii Joanna Naturia. Dziewczyny! może któraś z Was taką miała? Jak się sprawdzała ?:)

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos