niedziela, lutego 03, 2013

Essence XXL shine lipgloss- 19 nude candy

Autor: chodzpomalujmojswiat o niedziela, lutego 03, 2013
Lubicie wymiany? :) Ja uważam, że to dobry sposób na wypróbowanie nowych produktów i jednoczesne pozbycie się tych, z których w jakiś sposób nie jesteśmy zadowolone. Nie znaczy to jednak, że u kogoś innego się nie sprawdzą.  W jednej z takich wymianek otrzymałam właśnie błyszczyk z Essence. Przedtem miałam już jego bezbarwną wersją i byłam bardzo zadowolona, dlatego postanowiłam przestestować go również w kolorze:

OPAKOWANIE:proste i przeźroczyste. W środku aplikator gąbeczka- dość długi i cienki

ZAPACH: pachnie słodko i  owocowo jak mamba :)

KONSYSTENCJA: błyszczyk nie jest ani zbyt gęsty ani rzadki, także na duży plus

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA: Cały czas na topie, cały czas przepiękny. Kremowy, delikatny błyszczyk w naturalnym odcieniu  zapewni  ustom  cudownie zadbany a zarazem naturalny wygląd. ekstra błyszczący i nawilżający usta.

MOJA OPINIA: odcień nr 19 nude candy, który posiadam to taki delikatny, mleczny róż. Niestety jego największym i jedynym minusem jest fakt, że przy nakładaniu tworzy straszne smugi (wygląda ok tylko jeśli nałozymy naprawdę niewielką ilość) !Czytałam o nim opinie innych dziewczyn i widzę, że ten kolor musi być jakiś felerny...Muszę spróbować jeszcze nałożyć go na pomadkę, może wtedy da radę... Poza tym uwielbiam jego zapach, produkt absolutnie nie klei się, aplikator jest bardzo wygodny. Drobinki ładnie mienią się, są bardzo delikatne.
 
REASUMUJĄC:
 
(+)aplikator
(+)zapach
(+)nie klei się
(+)14 kolorów do wyboru
 
(-)odcień numer 19 tworzy straszliwe smugi :(
 
Niestety błyszczyk ten ma jeden, ale naprawdę spory minus... Mimo to z chęcią wypróbowałabym inne kolory. Możliwe, że skuszę się na niego w najbliższym czasie.
 
Dostępny w szafie Essence. Kosztuje około 9-10zł.
 

10 komentarze:

Patt on 3 lutego 2013 20:43 pisze...

Ja do ust używam niestety tylko balsamów i masełek bo nie cierpię mieć lepkich warg :):)

Helen on 3 lutego 2013 21:49 pisze...

Miałam go ale inny kolor (ciemny róż) był taki przeciętny, bez rewelacji.

Demene on 3 lutego 2013 22:43 pisze...

Kolor świetny. Zimową porą stawiam jednak na pomadki ochronne,bo ciągle czuję suchość ust.

dziewczyna mojego chłopaka on 4 lutego 2013 06:35 pisze...

nie miałam ale efekt smug nie zachęca :)

Miss Cosmo on 4 lutego 2013 10:21 pisze...

Też uwielbiam wymianki :) Może się wymienimy? :D
A co do błyszczyków, to nie bardzo je lubię, bo mi się włosy do ust przylepiają. Wolę szminki! :P

chodzpomalujmojswiat on 4 lutego 2013 10:44 pisze...

Miss Cosmo: akurat po ostatniej wymiance niewiele mi zostało :) Został mi jedynie żel do mycia twarzy Biały Jeleń, 2 mleczka do ciała z Sephory i kredki Essence :)

Wdowa Po Stalinie on 4 lutego 2013 11:19 pisze...

nie jestem miłośniczką takich jasnych odcieni błyszczyków, wydaje mi się, że dziwnie w nich wyglądam :p

chodzpomalujmojswiat on 4 lutego 2013 11:49 pisze...

Wdowa Po stalinie: ja własnie też nie jestem do końca przekonana do takich jasnych błyszczyków- on w ogóle wygląda inaczej w opakowaniu i na ustach.Nude to chyba jednak nie dla mnie :)

Świat Wery on 4 lutego 2013 16:00 pisze...

szkoda, że robi smugi;/

blizniaczka09 on 4 lutego 2013 17:09 pisze...

No szkoda,że tworzy smugi bo jest śliczny

Prześlij komentarz

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos