piątek, czerwca 29, 2012

Ulubieńcy czerwca.

Autor: chodzpomalujmojswiat o piątek, czerwca 29, 2012
Zapraszam Was dziś na ulubieńców czerwca.Dlaczego już dziś? Na weekend zaszywam się z notatkami i czeka mnie nauka, nauka, nauka, obrona pracy magisterskiej już w poniedziałek.

Oto moi czerwcowi ulubieńcy:

1.Atłas do makijażu Synesis
Sprawia, że podkład trzyma się na twarzy cały dzień, wygładza cerę.

2.Johnson&Johnson ochronny  krem przeciw odparzeniom
Zmniejsza i wysusza wypryski, sprawia, że szybciej się goją.

3.Ados summer time numer 25
Mój ulubiony neon, ulubieniec zdecydowanie za kolor :)

4.Carmex jasmin green tea
Choć początkowo sceptycznie podchodziłam do uczucia chłodu i mrowienia na ustach, Carmex stał się moim ulubieńcem: nawilża, koi, pięknie pachnie. Poradził sobie nawet z nieprzyjemnym pęknięciem na ustach, wystarczyło tylko dwukrotnie nałożyć grubszą jego warstwę :)

5.Nivea powerfruit refresh żel do ciała
Jest wydajny, pięknie pachnie, orzeźwia i pobudza na cały dzień.

Zainteresowanych zapraszam do przeczytania recenzji produktów, tutaj starałam się opisać je jednym zdaniem, by nie powtarzać już, tego co pisałam wcześniej.

A jakich ulubieńców macie w tym miesiącu dziewczyny? :)

8 komentarze:

Świat Wery on 29 czerwca 2012 10:18 pisze...

nivea żel też znalazł się w moich ulubieńcach tylko inny
próbki Johnson&Johnson nie dla mnie, okropne

Julysa on 29 czerwca 2012 10:30 pisze...

Atłas już długo za mną chodzi, tylko ta cena:)
I lakieru muszę poszukać, bo kolor obłędny:)

PureMorning on 29 czerwca 2012 13:03 pisze...

Ciekawi mnie ten atłas do makijażu :))

One_LoVe on 29 czerwca 2012 14:25 pisze...

wygrałam tego carmexa, niedługo będę testować. :)

Zielone Serduszko on 29 czerwca 2012 16:29 pisze...

Motywacja pojechała już na wakacje, hehe ;)

Make-up_kama on 29 czerwca 2012 20:10 pisze...

Mam ochotę na ten żel z Nivea:)

blizniaczka09 on 29 czerwca 2012 21:31 pisze...

Ja z chęcią bym kupiła sobie ten żel z Nivea tylko muszę wykończyć swoje.

mentoska on 3 lipca 2012 09:49 pisze...

Carmex naprawdę działa cuda, gdy nakładałam go na moje spękane usta, spodziewałam się podrażnienia, pieczenia, a tu niespodzianka, wszystko ładnie się zagoiło :)

Zapraszam do czytania i komentowania moich recenzji kosmetycznych i porad dotyczących urody i zdrowia na http://ambasadorka-testerka.bloog.pl/

Prześlij komentarz

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos