poniedziałek, października 01, 2012

Ziaja oliwkowa, Naturalny oliwkowy płyn micelarny

Autor: chodzpomalujmojswiat o poniedziałek, października 01, 2012
Hej dziewczyny! Dzisiejszego posta chciałabym poświęcić płynowi micelarnego z Ziai, który zastąpił mi Bielendę z bawełną (zniknęła w tajemniczych okolicznościach...).


OPAKOWANIE: prosta, klasyczna, zielona buteleczka

ZAPACH: praktycznie niewyczuwalny

KONSYSTENCJA: jest to płyn micelarny, tak więc przypomina wodę

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:

Delikatny płyn micelarny z naturalnym olejem oliwkowym przeznaczony do codziennej pielęgnacji twarzy i delikatnej skóry wokół oczu.
 
• Hipoalergiczna
• Nie zawiera parabenów i barwników
• Bezzapachowa

DZIAŁANIE:
• Zapewnia łagodny demakijaż.
• Skutecznie zapobiega wysuszaniu.
• Zmiękcza skórę oraz tonizuje naskórek.
• Wpływa kojąco na podrażnienia.

SPOSÓB UŻYCIA:Zwilżyć wacik płynem, oczyścić twarz i szyję. Stosować rano i wieczorem. Nie wymaga spłukiwania.

MOJA OPINIA: Na plus z pewnością można zaliczyć brak podrażnienia i delikatność działania płynu. Ze zwykłą mascarą radzi sobie przyzwoicie  (nie wiem co będzie w przypadku cieni czy linerów, gdyż spotkałam się z opiniami o problemie ze zmywaniem i rozmazywaniu makijażu). Denerwuje mnie trochę wielka piana, która tworzy się nawet, gdy nie będziemy potrząsać butelką. Nie jest to zły produkt, jednak z pewnością nie sprawdzi się u każdej z Was. Dziewczyny, które stosują tylko tzw. make- up no make-up powinny być z tego produktu zadowolone. Reszcie z Was raczej nie polecam, gdyż zmywanie przysparzać będzie problemów...

Zapłacicie za niego 8,99zł w Rossmannie.



11 komentarze:

Monika Ozdoba on 1 października 2012 10:51 pisze...

nie miałam:)

Chwila dla siebie on 1 października 2012 11:53 pisze...

A ja miałam i powiem, że nawet z moim lekkim makijażem sobie nie radził. Ale zużyłam go z powodzeniem jako tonik :)

PureMorning on 1 października 2012 13:25 pisze...

Nie używałam go jeszcze.

One_LoVe on 1 października 2012 14:21 pisze...

ja nie używam raczej produktów ziaja. bielenda zniknęła? ale że co - z półek? była ostatnio w biedronce za bodajże 4,99 jeśli dobrze kojarzę. :)

chodzpomalujmojswiat on 1 października 2012 14:25 pisze...

One_Love: nie nie :) chodzi mi o to, że stała sobie w łazience na półce, pewnego dnia się zgubiła... i nikt nie wie co się z nią stało :)

blizniaczka09 on 1 października 2012 16:41 pisze...

Nie używałam i bym chyba bym się nie skusiła

Peach on 1 października 2012 17:37 pisze...

Nie widziałam go nigdy, ale jak tylko wypatrzę to skuszę się z pewnością ;)

butterfly on 1 października 2012 18:15 pisze...

wygląda ciekawie;)

a. on 1 października 2012 19:16 pisze...

Ogólnie micele z Ziaji zawsze robią morze piany ;) Taka już ich natura. Szkoda, że zapach tego jest ledwo wyczuwalny, bo uwielbiam aromat serii oliwkowej! :)

xkeylimex on 1 października 2012 21:11 pisze...

Przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałam, że Ziaja robi płyn micelarny. Ja jednak nie ufam kosmetykom do twarzy z tej firmy, więc nie skusiłabym się na zakup pomimo niskiej ceny.

Kitty on 3 października 2012 11:41 pisze...

nie uzywalam zadnego plynu miceralnego, a o tego istnieniu nawet nie wiedzialam. mysle ze chetnie go wyprobuje, szkoda ze nie czuc jego zapachu.

Prześlij komentarz

Flickr

 

Chodź pomaluj mój świat Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos